witam wszystkie Panie, jestem zainteresowana kupnem młynka do odpadków. Co sądzicie, o tym pomyśle? Co śmieszniejsze, na zakup namawia mnie narzeczony.:) Pomału się oswajam z tematem i rozglądam.
Podobne tematy
witaj, ja uważam, że to bardzo dobry pomysł. Początkowo sceptycznie podchodziłam do sprawy, ale teraz żyć bez niego nie mogę. Pierwszy młynek zainstalowałam lata temu w starym mieszkaniu, dostałam w prezencie z USA ;D, i długo ociągałam się z jego zainstalowaniem. Przy sprzedaży mieszkania, młynek został, a w nowym miejscu straszliwie mi go brakowało. Szukałam i szukałam na rynku nowego, aż zdecydowałam się na zakup w firmie Promat. Jestem bardzo zadowolona. Nie stoję niewiadomo ile nad sprzętem, używam go tylko do resztek i pozostałości po zmywaniu, pozwala mi to oszczędzić czas i energię, nie babrze się i nie wyciągam jedzenia, po prostu spłukuje i po sprawie. Pamiętaj tylko, że ości nie można mielić, ślizgają się jedynie, ale wszystkie zastrzeżenia masz w instrukcji obsługi. Moim zdaniem warto i sama zobaczysz jak ci się przyda
yhym, czyli jeden głos na tak, w sumie dwa bo i z moim partnerem ![]()
Ja też uważam młynek do odpadków za rewelację. Nie babram się w niemiłych odpadkach, obierkach czy resztkach z obiadu. No i w kubłach na śmieci nic nie gnije i nie śmierdzi. To istotne w moim przypadku, bo śmieci zabierają od nas raz w miesiącu.
No tak, ta babranina- zmora. Wczoraj miałam gosci (6 osób +dziecko), poszły 2 zmywarki, dodatkowo reczne mycie i powiem, wam, że babraniny miałam mnóstwo! To chyba najwiekszy plus jaki usłyszlam na temat tych młynków. Orientowąłm się cenowo jak sytuacja wygląda, chyba zdecyduję się tylko te ceny... Wypytuje kogo tylko sie da o zdanie w tymże temacie, no i jak narazie pozytywy, jednak ta kwota. A jak z trwałością i żywotnością tych młynków????
6 2012-09-03 18:17:15 Ostatnio edytowany przez marena7 (2012-09-03 18:20:23)
Pierwszy młynek kupiłam chyba 8 lat temu. Był jednym z tańszych. Po paru latach wymieniłam na droższy, ale o wiekszym przekroju rurki, która odprowadza zmielone odpadki do odpływu. Nie dlatego, że ten pierwszy się zepsuł, ale dlatego, że się często zatykał, np. włóknistymi resztkami warzyw (liście z kapusty). Ten drugi jest pod tym względem lepszy. Rzadko coś go zapycha, a gdy to się zdarzy, wystarczy użyć kreta.
Innych awarii nie było i nie ma.
W mojej ocenie młynek do odpadków jest nieoceniony. Miele i usuwa wszystko - resztki z obiadu, obierki z zniemniaków, warzyw, nawet pety, fusy, drobne kosteczki z kurczaka, nawet pestki z wiśni.
Świetny wynalazek. Bez niego musiałabym mieć przynajmniej jeden kubeł śmieci miesięcznie do wywozu więcej.
Dziękuję Wam serdecznie za wypowiedzi, to już ostanie kilka pytań: jak jest z hałaśliwością tego sprzętu? Bardzo brzęczy?? Czy przy montażu potrzebny jest dodatkowa komora? Jestem zdecydowana, zamęczyłam już chyba całe swoje środowisko tym tematem. Gdzie nie pójdę pytam o zdanie, taka jestem monotematyczna
Trzeba podjąć decyzję, już czas, choć tyle jest w koło wydatków, zakup takiego młynka należy porządnie przerobić;).
Ja mam rozdrabniacz Franke w jednej komorze (dwukomorowego zlewu). Jestem zadowolona, nie pakuje dłoni w te wszystkie odpadki. Odgłos jakbyś blender włączyła, czyli nie taki straszny jak wydawać by się mogło. Nie mam żadnego dodatkowego otworu, jest zamontowany pod zlewem (jakby zintegrowany z odpływem). Włącznik wygląda jak zwyczajny włącznik światła, więc też nie szpeci kuchni. Bardzo przydatny gadżet.
No i zastanawiałam się, zastanawiałam, aż w końcu zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Ukochany mój nie ma cierpliwości do mojego niezdecydowania i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce ? pojechał, kupił i jest
Nie wiedziałam, ale on też przeprowadził wywiad wśród znajomych i w efekcie zgłosił się po jak ja to mówię ?ułatwiacz życia codziennego? do Promatu, czyli tam gdzie też polecałaś zzabajone
Podłączył raz dwa cichutkiego InSinkEratora i od tej pory ilość posiłków, które przygotowujemy razem w domu wzrosła diametralnie. Zawsze lubiłam gotować, ale nie myśl o sprzątaniu robiło mi się słabo, dlatego często wolałam zjeść na mieście. A teraz rach ciach i jest czyściutko i pachnąco ;)Ale parę dobrych knajpek w stolicy nadal pamiętam, więc jakby coś to mogę polecić ![]()