Pmóżcie mi bo nie wiem co robić:( On<26L.> Ja<19L.>
Jestem z chłopakiem miesiąc i tak naprwade nic do siebie nie czujemy... i co prawda męczy mnie to:(
Gdy pytam go co do mnie czuje słysze: "Dobrze mi z Toba" i tłumaczy sie ze on nie potrafi sie szybko zakochać... Ja tez nic do niego nie czuje ale co prawda za nim tesknie gdy go dłuższy czas nie widze (z wzajemnością)... Ale meczy mnie to że czy powinnam czekać na miłość? Bo jeśli teraz nic do niego nie czuje to czy możliwe jest ze zrobie to pozniej... On mówi ze potrzebuje duzo czasu... a ja sie boje ze ja sie w nim w końcu zakocham a on potem mi powie ze nic z tego nie bedzie...:( Powinnam ryzykować? Proszę, odpiszcie szybko:)
Podobne tematy
skoro nie ma miedzy Wami żadnej chemii, nie czujesz nic do niego, on się nie deklaruje z uczuciami, to wg mnie to nie jest związek z przyszłością- po miesiącu czasu powinno się dziać po za jakąś tam tęsknotą.. po co się męczyć i zmuszać do bycia razem ? nie widzę sensu. lepiej być samemu i czekać na tę prawdziwą miłość.
3 2009-03-26 22:39:49 Ostatnio edytowany przez Nola (2009-03-26 22:41:33)
Justyno,
a dlaczego z nim jesteś ?
Na zawołanie ani Ty ani on się nie zakochacie. To raczej tak nie działa. Podobno można sobie wmówić różne rzeczy i w nie uwierzyć, jednak w uczuciach jest to nie możliwe. Miłość czasami pojawia się jak grom z nieba a czasami się na nią czeka. Zwykle zaczyna się niewinnie bo od zwykłej przyjaźni. Potem przyjacielska miłość ewoluuje.
Szczerze powiedziawszy to nie wiem czy powinnaś czekać. Zresztą nie jestem odpowiednią osobą, która mogłaby mówić co powinnaś robić
Jedyną osobą jesteś Ty. Tylko Ty wiesz czego chcesz i czego pragniesz od życia
I tylko Ty podejmiesz decyzję w tej czy innej kwestii
Posłuchaj głosu serca i intuicji
A intuicja się nie myli ![]()
Justyko,
a może chciałabyś dać sobie i jemu więcej czasu ?
Hmm według mnie miłość, ta dojrzała wyrasta na gruncie fascynacji i zauroczenia. Możliwe, że ten związek po prostu nie jest dla Ciebie albo po prostu oczekujesz tak ogromnej eksplozji uczuć, że może nie doceniasz albo nawet nie zauważasz co tak naprawdę czujesz.
To troche dziwne...Dajcie sobie jeszcze trochę czasu. Może coś zaiskrzy, kto wie;-)
Ludzie- zwłaszcza po przejściach w związkach, ciężko się zakochują. Nie możesz od niego wymagać tego. NIc na siłę, czas pokaże. BYć może nie będzie to jakiś związek partnerski, ale np. dobre koleżeństwo, czy przyjaźń. Poza tym warto czekać czasem, ważne tylko by facet nie spóźnił się o całe życie. Piękniejsze jest coś jak kwitnie powoli niż jakiś silnie namiętny i krótki związek, w dodatku bez przyszłości.
Każdy związek jak i każda miłość potrzebuje czasu aby rozkwitnąć i nie da się stwierdzić po miesiącu czy kocha się daną osobę czy też nie.Ale jednak coś musi być między wami skoro do tej pory jesteście razem.Poczekaj jeszcze z podjęciem jakiejkolwiek decyzji i zobacz czy cokolwiek między wami ulegnie zmianie.
A tak od siebie dodam,że ja stwierdziłam dopiero po około 6miesiącach czy cokolwiek czuję więcej do mojego męża.
jestescie ze soba,bo tak Wam wygodnie?
bo takie mialam przeczucie czytajac posta autorki.
Wedlug mnie,nie ma sensu czekac.
Juz na poczatku powinno serce 'mocniej bic',
jakis pociag do niego,a tu nic?
witam,
jeśli nie ma chemii to może być problem ale jeśli on nie wzbudza w tobie żadnych uczuć to już jest beznadziejnie miłość może i przyjść z czasem ale musi mieć do tego jakąś podstawę solidny fundament