Hej.Mam pytanie do facetów, wiem że kilku tu jest.Wyobrażcie sobie taką sytuacje wasza dziewczyna spotyka się z pewnym facetem z netu, ale to jest tylko koleżeńskie spotkanie między nimi do niczego nie dochodzi, nie powiedziała by wam o tym, bo to nic nie znaczące spotkanie, poza tym tylko raz się spotkali.Dowiaduje się o tym, jakbyście zareagowali? Bylibyście źli?
Podobne tematy
Ja nie jestem facetem, ale byłabym pewnie zła
Jeśli to było nic nie znaczące spotkanie, to dlaczego chłopak miałby o tym nie wiedzieć? A tak w ogóle, to po co moja dziewczyna miałaby poznawać facetów w internecie...? Myślę, że dla chłopaka było by to mocno podejrzane. W końcu, jeśli dziewczyna coś ukrywa, to od razu w głowie rodzi sie pytanie "dlaczego"?
3 2012-08-18 21:21:14 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-08-19 09:20:30)
Hej.Mam pytanie do facetów, wiem że kilku tu jest.Wyobrażcie sobie taką sytuacje wasza dziewczyna spotyka się z pewnym facetem z netu, ale to jest tylko koleżeńskie spotkanie między nimi do niczego nie dochodzi, nie powiedziała by wam o tym, bo to nic nie znaczące spotkanie, poza tym tylko raz się spotkali.Dowiaduje się o tym, jakbyście zareagowali? Bylibyście źli?
a się spotykaj:D twoja sprawa:D ja tam miałbym na to wulgaryzm bo każdy ma prawo poznawać nowych ludzi ale gdybyś zdradziła to prosta sprawa fora ze dwora i wcale płakać po tobie bym nie płakał. Kwestia zaufania i tego ile jest się razem:)
Język polski jest wystarczająco bogaty, żeby w kulturalny sposób wyrazić to, co Ty wyrażasz za pomocą młodzieżowego słownictwa podwórkowego. Proszę o dostosowanie się do poziomu forum. Mod. Vinnga
dosc dosadna odpowiedz nawet nutka niepewnosci by sie nie pojawila?nie mozna do konca ufac sobie a co dopiero drugiej osobie
5 2012-08-18 21:38:21 Ostatnio edytowany przez marios34 (2012-08-18 21:39:43)
dosc dosadna odpowiedz nawet nutka niepewnosci by sie nie pojawila?nie mozna do konca ufac sobie a co dopiero drugiej osobie
hmmmm jeśli to ma być TA NA CAŁE ŻYCIE to takie spotkanie potraktuje naprawdę po koleżeńsku mimo iż wiadomo że ten chłopak pewnie chciałby czegoś więcej ona po prostu przedstawiłaby sprawę jasno ŻE JEST ZAJĘTA i że nie przekroczy pewnej granicy. Ja tak robię gdy jestem w związku, nigdy nie zdradziłem swojej dziewczyny z nowo poznaną czy to z neta czy w innej sytuacji . Nawet jaka by nie była piękna to dla mnie to tylko koleżanka:) a poza tym każdy ma prawo wyjść poza schemat związku i ma prawo poznawać nowych ludzi:)
6 2012-08-18 21:46:28 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-08-18 21:49:27)
Marios, ok super że darzysz dziewczynę zaufaniem. Ale powiedz mi, jeśli to by była TA JEDYNA... to po jaką ch...spotykała by się z facetem poznanym w internecie? Mało ma kolegów i koleżanek, ze szkoły, pracy...? Ze znajomymi może iść na kawkę, piwko...oczywiście... Dla mnie to, że dziewczyna (lub chłopak) siedzi przed kompem i zawiera na jakichś portalach znajomości jest co najmniej dziwne... To znaczy dziwny jest dla mnie "potencjalny powód" zawierania takich znajomości z facetami... będąc w związku... Noooo chyba, że to jest jakiś przyjaciel, którego zna od niewiadomi kiedy...to z takich długich znajomości nie rezygnowałabym, ale chodzenie z ciekawości na spotkania z facetami nowo poznanymi... ja bym nie chciała żeby mój facet poznawał co rusz "nowe koleżanki" i chodził z nimi na spotkania
![]()
Szczerze powiem też to dla mnie dziwne że w taki sposób nowych znajomych poznawać ale w dzisiejszych czasach każdy coraz częściej idzie na skróty i używa internetu, komunikatorów do przejścia kwestii poznania by potem na spotkaniu już na luzie, już trochę znając tą osobę móc normalnie rozmawiać, spędzać czas. Poza tym jestem singlem i nie jestem w związku bo zerwałem z panna z powodu jej zdrady(kolegą z pracy)
Znaczy, że szukasz obcego ogona? I Twój facet ma udawac, że jest głupi i niczego nie widzi?
Będąc facetem od rqazu wyrzuciałbym Cię na zbity pysk.
Szczerze powiem też to dla mnie dziwne że w taki sposób nowych znajomych poznawać ale w dzisiejszych czasach każdy coraz częściej idzie na skróty i używa internetu, komunikatorów do przejścia kwestii poznania by potem na spotkaniu już na luzie, już trochę znając tą osobę móc normalnie rozmawiać, spędzać czas. Poza tym jestem singlem i nie jestem w związku bo zerwałem z panna z powodu jej zdrady(kolegą z pracy)
No widzisz...do zdrady od niewinnego spotkania niedaleka droga... Potem będą tematy na forum "zakochałam się w nowo poznanym chłopaku, ale mojego też kocham...co robic..." albo "jestem nieszczęśliwa w związku bo kocham innego..."
Albo się jest z kimś szczęśliwym i wtedy nie knuje się za jego plecami jakichś spotkanek z facetami z netu, albo sie mówi "sorry gregory...znudziłeś mi sie...adijos..." Czy tak trudno posługiwać sie własnym rozumem...?
O to się mnie nie pytaj:D ja nigdy nie zdradziłem, nie kombinowałem za plecami z inna panną:)
11 2012-08-18 22:10:06 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-08-18 22:13:05)
I chwała Ci za to ![]()
Choć czytałam ostatnio, że każdy może "błądzić" i nawet przysięga w kościele ani obrączka na palcu nie powinna przeszkadzać w "szukaniu siebie i szczęścia w miłości"
Bo niektórzy nie są świadomi tego co mówia na ołtarzu i z czym sie to wiąże, więc potem mogą zmienić zdanie. ![]()
I chwała Ci za to
Choć czytałam ostatnio, że każdy może "błądzić" i nawet przysięga w kościele ani obrączka na palcu nie powinna przeszkadzać w "szukaniu siebie i szczęścia w miłości"Bo niektórzy nie są świadomi tego co mówia na ołtarzu i z czym sie to wiąże, więc potem mogą zmienić zdanie.
Mi się jeszcze to nie zdarzyło
może dlatego że mam trochę staroświeckie podejście do związku, miłości i do partnerki ![]()
Czyli tacy faceci jeszcze istnieją... ja tez męża nie zdradziłam nigdy, na forum parę takich kobiet tez widziałam...więc baby tez takie istnieją...ufff...jeszcze ten świat całkiem nie zwariował...
![]()
hahahha jeszcze istnieją i są wolni hahaha:D