witajcie ponad miesiąc temu rozstałam się z byłym bo jego kol z pracy zawróciła mu w głowie. Dzisiaj się spotkaliśmy pogadać o tym co było i co jest teraz stwierdził że brakuje mu bliskości ze strony jego obecnej dziewczyny więc poszliśmy do niego i sytuacja się troche skomplikowała bo sprawa zaszła za daleko. Nie wiem co dalej i co z tym zrobić nigdy nie byłam w takiej sytuacji i wątpie żeby był szczęśliwy z nią skoro ona mu daje za dużo swobody a on to wykorzystał nikt nie jest bez winy mnie dręczą wyrzuty sumienia ale nie moge jej pow co się stało bo mu to obiecałam. Nie wiem do czego to prowadzi i co dalej bd Prosze pomóżcie:(
Podobne tematy
widac ze kolesiowi lata co inni czuja. ma w dupie swojw obecna dziewczyne i swoja byla. Ty tez jestes bez grzechu , Twoj byly ma dziewczyne a Ty idziesz z nim do łózka, oj nie ladnie. ja bym powiedziala prawde pannie. niech ona zerwie z nim a Ty nie kontaktuj sie z nim.
Oj wydaję mi sie dziewczyno, że twój chłopczyk nie kocha ani Ciebie ani jej, sam nie wie czego chce, jest malutkim chłopczykiem, który myśli, że jest już mężczyzną, a ty bądź mądrzejsza, olej go !
A co chcesz zrobic? Czego oczekujesz? Że zostawi tamtą, będzie z Tobą i też Cię kiedyś zdradzi jak teraz zdradził tamtą z Tobą...?
Możesz byc dla niego laską na seks, albo sama użyjesz głowy.
Jego dziewczynie nic nie mów, bo niby co jej powiesz: 'hej bzyknął mnie twój chłopak'?
Witam wszystkich:)
Właśnie dziś znalazłam to forum i chcę się z kimś podzielić swoim problemem, starym chyba jak świat
( Otóż czy jest jakaś rada na... ostygłe małżeństwo???
Mój mąż był taki dobry, ciepły i kochany ale ... przestał. Nawet o buziaka na dobranoc muszę... poprosić i to często bez skutku
Nie dość, że w zasadzie w ogóle mnie nie dotyka, to jeszcze rozlicza z każdego wyjścia z domu. Jak gdzieś pojadę, muszę być cały czas pod telefonem, bo jak nie odbiorę to zaraz afera, że szkoda gadać
(( Ciągle czułam się odepchnięta, niepotrzebna, nieatrakcyjna
( Fakt, nie mam figury modelki, ale nie jest tak źle ( 158cm /55 kg) a on ( sam jest otyły ) wypomina mi ciasto, czy kanapkę że niby za gruba jestem
(
W końcu nie wytrzymałam i ... tak, znalazłam kogoś, kto mnie docenił, umiał przytulić, pocałować i coś więcej... Umiał porozmawiać, wziąć za rękę i sprawił, że... poczułam się kobietą... Tak, zdradziłam, ale już nie dałam rady. Moje "5 minut" trwało kilka tygodni, ale mam wrażenie, że to były lata, tak nam było dobrze razem... Było, bo skończone, musiał wyjechać na drugi koniec świata. Nie, nie zakochałam się, ale tęsknię okropnie, ale o tym nikt nie wie...
Czy jest jeszcze szansa na uratowanie związku??? Wydaje mi się, że umiałabym zapomnieć o tamtym, gdyby mój mąż okazał mi odrobinę zainteresowania... Ale jak go sprowokować??? Starałam się jak umiałam, ale wszystkie moje wysiłki nie zostały zauważone ![]()
Co mi poradzicie? Czy mnie potępicie???
Pozdrawiam
kobietk_a myślę że powinnaś iść z mężem do terapeuty małżeńskiego , jeśli to nie pomoże to poukładaj sobie życie z nim albo bez niego.
ppatka22 facet cię wykorzystuje, nie daj się. Przypuszczam że Ci na nim zależy, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie ''Czy warto przez niego cierpieć?''