Autorko 10 postów ? w trakcie jakże ambitnego dążenia do ?podnoszenia poziomu intelektualnego forum?, straciłaś już dwie okazje do poczynienia postępów w tej materii. Twój umysł (o, jakże lotny w Twoim przeświadczeniu!) dokonał dalece idących ekstrapolacji. Nie dość, że zamieściłaś wypowiedzi nie odnoszące się do meritum tematu, to na dodatek ubrałaś swoją wypowiedź w nędzną złośliwość, zatruwając tym samym atmosferę - co nie tylko ja zauważyłam.
Jako jedyna nie zrozumiałaś intencji, więc wyłuszczę Ci to, głuptasku. W tym celu przytoczę samą siebie:
?Vamp? napisał/a:(1)Przeczytałam wiele wątków na forum i jeden wyraz pojawiał się notorycznie w odniesieniu do kobiety - "kłoda". (2)Bynajmniej nie jest to określenie, z którego którakolwiek z nas mogłaby być dumna. (3)Zaczęłam więc zastanawiać się, na czym miałoby dokładnie polegać "bycie kłodą"...? (4)Chodzi o nikłe wygimnastykowanie czy o jakiś specjalny rodzaj pieszczot...? (5)Jakieś porady, spostrzeżenia, uwagi...?
W zdaniu (1) nawiązałam do sedna interesującej mnie sprawy. Wynika z niego, że czytając forum, zwróciłam szczególną uwagę na słowo ?kłoda?.
Ze zdania (2) ewidentnie wynika, że jest mi znane to znaczenie słowa ?kłoda? , które odbiega od jego standardowego rozumienia. Widać też, że zauważyłam korelację między jego znaczeniem pierwotnym, a utworzonym od niego określeniem, jakim w ujęciu pejoratywnym określa się kobietę.
Ze zdania (3) wynika, że interesuje mnie indywidualne rozumienie tegoż określenia. Indywidualizm ten jest z kolei ukierunkowany przez różne ludzkie preferencje i granice, jakie każdy z nas ma.
Stąd, w zdaniu (4) zadałam takie, a nie inne pytanie, by poznać granice elastyczności i preferencji. Głównie mężczyzn. Zwyczajnie ciekawiło mnie to, czy można ustalić moment, w którym kobieta uznawana jest za mierną kochankę ? ?kłodę?, o którą tyle szumu narobiłaś.
Poznaniu preferencji służyło również postawienie przytoczonych pytań w zdaniu (5).
Nie rozumiem więc skąd skonstatowanie, że ?nie rozumiem slowa "kloda" oraz konkludowanie, jakobym miała ?byc wyjatkowo ograniczona intelektualnie?.
Skromnie stwierdzę, że dojście do takiego wniosku jest niepodważalnym dowodem na ograniczenie intelektualne osoby, która nie mogła zrozumieć moich intencji, zawartych w założonym wątku
Wielkie, nabrzmiałe, pulsujące ego oparte o puste przeświadczenia, koleżanczeko. Poziomu intelektualnego forum raczej nie da się uratować, ale może chociaż da się wlać więcej kulturki ? proszę więc moderatora o upomnienie dla złośnicy 
I przepraszam na koniec za offtop.
Kiedy widzisz post obraźliwy, odbiegający od tematu czy w inny sposób niewłaściwy - skorzystaj z opcji "zgłoś post redakcji". Nie nawracaj innych użytkowników na właściwą drogę, ponieważ ZAWSZE wywołuje to słowne przepychanki, które w żaden sposób nie wiążą się z tematem i niczego pozytywnego nie wnoszą. Moderatorki nie zawsze są w stanie każdy temat czytać na bieżąco, więc w celu przyspieszenia reakcji również wskazane jest skorzystanie z ww. opcji. Mod. Vinnga