netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pragmatyczne rozstanie

7 odpowiedzi4 056 wyświetleńzałożony przez wish, 14.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pragmatyczne rozstanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez wish (2012-08-14 21:40:33)

Temat: Pragmatyczne rozstanie

Witam drogie Panie,
pozwoliłem sobie napisać z drugiej strony bo dobrze by było znać Wasze zdanie i opinie ..

sprawa jak zwykle w takich sprawach skomplikowana
otóż spotykałem się przez ostatnie 6 miesięcy z dziewczyną, takie lekkie podchody smile było dobrze, nawet bardzo dobrze,
do seksu jako takiego nie zdążyło dojść - oboje dużo pracowaliśmy, natomiast emocjonalnie byliśmy bardzo blisko..

sprawa jednak szybko się pogmatwała można powiedzieć w tempie ekspresowym,
pracuję na własną rękę w związku z czym czasem za dużo pracowałem, ale pojawił się temat wspólnych wakacji - chcąc być szczerym powiedziałem, że muszę to na spokojnie przeliczyć, na drugi dzień już byłem gotów, kolejnego dnia mieliśmy wybrać się do biura podróży poszukać czegoś dla nas.

Lecz się dowiedziałem owego dnia, że się zastanawia czy nie woli zrobić prawo jazdy na motor (?) jak się okazało dzień wcześniej wybrała się ze znajomym na przejażdżkę i bardzo jej się spodobało..

Od razu muszę zaznaczyć, że w związkach daję pełną swobodę, nie rozumiem zakazywania, pilnowania itd. i to chyba jest moim błędem

W następny weekend wybrała się ze "znajomymi" w góry - każdy z nas ma znajomych więc też nie widziałem nic w tym złego..

Jak się okazało po raz kolejny był to błąd chyba... Po wyjeździe okazało się, że chyba wyjdzie do pracy za granicę

no i tu dochodzimy do sedna.. bo "znajomy" okazał się dobrą okazją na wyrwanie się z PL  - on już tam pracuje i oczywiście naobiecywał złotych gór i sielanki.

Teraz wybrała się tam na wakacje "znajomego zna miesiąc czasu" - oczywiście nasza znajomość się tym samym zakończyła.


Okazało się, że między nami mogło coś być, ale w pewnym momencie ona się wycofała bo i tak zawsze myślała o wyjeździe z kraju teraz nadarzyła się ku temu okazja więc jak stwierdziła i tak kontakt nam się urwie więc lepiej urwać go od razu. Później, że przeprasza za to itd.

Próbowałem walczyć, trochę się przy tym wypaliłem i lekko zmiękłem, może jako jedyna osoba z jej otoczenia powiedziałem, że nie chcę żeby jechała... oczywiście nie miało to żadnego znaczenia

Ale moje pytanie brzmi czy można naprawdę być tak pragmatyczną kobietą bez uczuć? Serio można tak wyrzucić w jedną chwilę kogoś ze swojego życia?

Nie jest tak, że nagle w 1 chwili potrafię o niej zapomnieć, interesuje mnie co u niej i dziwnie mi się udaje, że jest inaczej.

No i walczyć tu już chyba nie ma o co?

2

Odp: Pragmatyczne rozstanie

Najwidoczniej można być taką osobą.
Mnie tak po roku znajomości zostawił facet.- w identyczny sposób.
Obłuda i egoizm, brak uczuć wyższych. Szkoda tylko, że oni odchodzą, zaczynają żyć po swojemu i mają fun, a my zostajemy z poczuciem odtrącenia, żalu i tęsknoty.

3

Odp: Pragmatyczne rozstanie

wybacz liujo, że nakarmię się tanią psychologią ale to poniekąd pocieszające wink
łatwiej trochę ogarnąć przyjmując do wiadomości że tacy ludzie chodzą po tym świecie.

4

Odp: Pragmatyczne rozstanie
wish napisał/a:

...czy można naprawdę być tak pragmatyczną kobietą bez uczuć? Serio można tak wyrzucić w jedną chwilę kogoś ze swojego życia?

Niestety tak... I to "umiejętność" dotycząca zarówno kobiet jak i mężczyzn.
Moim zdaniem takie posunięcie tylko dowodzi fałszu w dotychczasowym zachowaniu. Jeśli dziewczyna sprawiała wrażenie Tobą zainteresowanej, "miłej" nad wyraz i skorej do rozwijania znajomości, a potem ...trach i już ma inną zabawę - to ewidentne udawanie, pozory... Chyba, że mamy tu do czynienia z zaburzeniami osobowości...
Każdy patrzy na sytuacje spotykane we własnym życiu swoimi oczami. I często spotyka się z czymś, co "się w pale nie mieści". ...że tak można. Ano można, skoro się zdarza. Tobie się właśnie coś takiego zdarzyło.
Pewnie nie raz spotkasz jakąś następną pustą lalkę, imitację czującego człowieka, potrafiącego mówić, przytulać się i udawać uczucia. Tyle, że życie i Twoje własne doświadczenia zweryfikują wartość tego "co widzisz" i dzięki temu będziesz czuć, wiedzieć, że coś tu jest "nie tak". I może dzięki temu unikniesz kolejnych rozczarowań, bo już będziesz ostrożny...?

5

Odp: Pragmatyczne rozstanie

no to teraz to ja już będę nad wyraz ostrożny, wcześniejszy mój związek zakończył się ale świetną przyjaźnią, oboje o siebie walczyliśmy kiedy ktoś chciał odejść. Teraz dzięki temu mam naprawdę bardzo bliskiego człowieka w postaci przyjaciółki i z tego się cieszę.

Rozwijając nową znajomość byłem ostrożny - tym bardziej Ona wiedząc o moich perturbacjach i sama będąc po dramatycznym rozstaniu ostrzegła mnie "żebym na nią uważał, bo nie chciała by mnie skrzywdzić" po tej wypowiedzi jeszcze przez kilka dni dopytywała czy przez to co powiedziała nic się między nami nie popsuje.

Byłam bardzo ostrożny ale jak widać źle tym razem zaufałem, to się naprawdę "w pale nie mieści"

kosmiczny nick napisał/a:

Pewnie nie raz spotkasz jakąś następną pustą lalkę, imitację czującego człowieka, potrafiącego mówić, przytulać się i udawać uczucia. Tyle, że życie i Twoje własne doświadczenia zweryfikują wartość tego "co widzisz" i dzięki temu będziesz czuć, wiedzieć, że coś tu jest "nie tak". I może dzięki temu unikniesz kolejnych rozczarowań, bo już będziesz ostrożny...?

czy to znaczy, że mam być bezdusznym draniem ? nastawionym wyłącznie na czerpanie przyjemności - bez angażowania się, bez uczuć - hmm w sumie chciałbym tak móc tongue

6

Odp: Pragmatyczne rozstanie
wish napisał/a:

...czy to znaczy, że mam być bezdusznym draniem ? nastawionym wyłącznie na czerpanie przyjemności - bez angażowania się, bez uczuć - hmm w sumie chciałbym tak móc tongue

Skądże... Myślę, że Tobie to - choćbyś bardzo nawet starał się - nie grozi. Pisząc to coś innego chciałem Ci przekazać. Sam kiedyś na swej drodze spotkałem taką właśnie imitację, ale nie zmieniłem się ani na jotę. Chciałem napisać - innymi słowy - że, mając już jakieś za sobą doświadczenia, spostrzeżenia, porażki będziesz w stanie na podstawie niby niewinnych symptomów, rzuconych słów, czy "czegoś między wierszami" wyczuć coś, co zapali Ci "czerwoną lampkę". I wówczas choćby było jak w niebie - bacznie będziesz obserwować i patrzeć... To zapewne odbierze Ci, jak i wielu innym osobom, mnie także, tą spontaniczną radość z bycia z kimś. Ale to jest na zasadzie coś za coś: albo się cały rzucasz na żywioł nie bacząc na nic i potem - w razie pomyłki - znów liżesz swoje rany, albo zachowujesz jednak odrobinę dystansu i niedowierzania, choć nie musisz tego okazywać...

7

Odp: Pragmatyczne rozstanie

No weźcie nie przesadzajcie. Nie mówimy tutaj o kilkuletnim związku (czy nawet rocznym, jak w przypadku liujo), tylko o kilkumiesięcznej, luźnej znajomości.

6 miesięcy to wystarczająca ilość czasu, żeby zdecydować, czy znajomość może się przerodzić w związek. W Waszym wypadku nie wyszło- no i co z tego? Tak bywa. Czasami okazuje się, że ktoś, początkowo atrakcyjny, traci swój magnetyzm po głębszym poznaniu. Czasami okazuje się, że potencjalny związek nie ma racji bytu na dłuższą metę i nic nie można zrobić.

Ona była przy tym uczciwa- powiedziała Ci, że chce wyjechać i zakończyć znajomość z Tobą. Możliwe też, że bardziej spodobał jej się nowy "znajomy" i tym bardziej dobrze, że nie zawracała Ci dłużej głowy. Teraz możesz przestać inwestować w tę znajomość i poszukać kogoś innego.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pragmatyczne rozstanie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026