netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

czy go nie ograniczam nadmiernie?

13 odpowiedzi3 969 wyświetleńzałożony przez natalii1989, 10.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy go nie ograniczam nadmiernie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez natalii1989 (2012-08-10 20:04:59)

Temat: czy go nie ograniczam nadmiernie?

witam serdecznie, mam problem, a raczej zapytanie...
mój partner, ukochany mężczyzna jest zbyt dobry. zbyt miły dla innych bab, nie że flirtuje z innymi tylko jak z inną niby rozmawia.. to jest taki łatwy.. łatwo mu wmówić wiele rzeczy. zbyt łatwowierny jest. nie ciągnie go do innych bab bo to widzę i czuję nawet, a jestem kobietą,a swoje lata mam więc aż tak głupia nie jestem. nie miał wcześniej kontaktu z innymi, ani z faectami, ani z kobietami.. a ja nie wiem czy mu wystarczam. niby rozumiem, że każdy chce mieć kontakty z innymi, niby nie chcę go ograniczać.. bo ma 3 kumpli, ale boję sie, a z drugiej strony chcę mieć go na wyłączność.. jeszcze z innej strony patrząc na to.. ja nie mam kontaktu z innymi facetami i dobrze żyję.. niby mówi, że nie rozmawia z innymi, nie chce tego dla mnie, dla nas bym się nie bała bo jestem najważniejsza. nie wierzyłam mu.. zaczęłam często sprawdzać telefon, kontakty... komputer też monitorowałam, nie tylko przeglądarke czy innego takiego typu rzeczy, ale kupiłam program do monitoringu i jest czysty. nie wierzyłam a jednak nie okłamuje, kocha mnie i widać, że mu zależy. tylko nie wiem czy samo mu to wszystko przejdzie.. widzę, że chce czasem sobie pogadać z kimś innym niż ja, ale tak bardzo się o niego boję.. że zakocha się w innej, że będzie inne szanował jak mnie, a może nawet kochał. a może zacznie się innej babie zwierzać? od roku tak jest i nie wiem czy mnie za to nie zostawi.. kocha mnie, ja jego, ale czy zbytnio nie ograniczam go? chcę dla niego dobrze i nie wiem co zrobić... rozmowy nie działają gdyż zawsze odpowie.. Kiciuś, dla ciebie nie koresponduję z innymi kobietami. czy; Natalii.. nie ciągnie mnie do innych ludzi. tak mówi.. nie dyskutuje z innymi, to prawda pewna, ale czy nie ciągnie.. ciągnie.. czy z czasem mu to przejdzie? tak samo od siebie czy nie? czy dobrze robię? a może macie logiczne oraz rozsądne propozycje pomocy psychologicznych?
pozdrawiam, natalia

ps: chodzi mi o kontakty międzyludzkie .. dla mnie zerwał kontakt ze swoimi przyjaciółkami które znał nawet kilka lat..jest cudowny, wyjątkowy.. i nie wiem co robić bo nie chcę go stracić

2

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

zazdroszcze ci takigo faceta duzo bym dala zeby mój taki był a nie taki jaki jest

3

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

widocznie masz małe poczucie własnej wartości jeśli myślisz że facet może Cię zostawić dla innej dziewczyny. Rozmowa to nic złego, przecież każdy jej potrzebuje i to nie tylko z ukochaną osobą, ale też z innymi ludźmi.

4

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

co mam zrobić? boję sie i to bardzo. on to rozumie, nawet jak jakaś starsza koleżanka którą znam.. czy ktoś inny.

ludzie..

inaczej. zawsze daje mi popatrzeć co kto napisał. nigdy nie odpisuje bym się nie martwiła, powtarza "Natii, dla Ciebie tego nie zrobię". a z wyciągu, rachunku.. czy na stronie operatora komórkowego.. widzę, że nie odpisuje.

5 Ostatnio edytowany przez anetqueen (2012-08-10 20:55:49)

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

Ale Ty robisz wszystko, aby go stracic ...
W zlotej klatce nikt dlugo nie wytrzyma, a Ty nie jestes powietrzem, ze bez Ciebie zyc nie bedzie umial. Opanuj sie troche bo normalne Twoje zachowanie nie jest. On jest duzym chlopcem, ktory wie co jest dobre a co zle. Sama doskonale wiesz, ze nie dal Ci powodu do zazdrosci, mimo, ze na sile szukalas jakichkolwiek dowodow na to, ze moze jednak... W ten sposob to siebie doprowadzisz do paranoi a jego do nerwicy. A jak tak dalej pojdzie to pewnie Ciebie zostawi, bo kto by chcial zyc tak caly czas. Dziewczyno nie z nim rozmawiaj szukajac dziory w calym, tylko idz porozmawiaj z psychologiem. Masz zlotego faceta, tylko pogratulowac, a przez swoj strach, ze wszedzie dookola czychaja inne kobiety, ktore moga Ci go odebrac, mozesz go stracic. Bo na razie wytrzymuje i ma cierpliwosc, ale ile jeszcze? Skad u Ciebie tak strasznie zanizone poczucie wlasnej wartosci? Glowa do gory, piers do przodu i zamast patrzec na boki czy jakas niedobra nie czycha na Twojego partnera, zacznij patrzec w jego oczy i widziec w nich piekna przyszlosc. Po co Ci te nerwy na sile smile

6

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

jesteśmy ze sobą 1,5 roku, rok jest ten problem.. hmm moze faktycznie masz racje? ale on też się boi.. jest zazdrosny, tzw byłby.. mówi, że nie chce poznawać bo nie chce bym ja poznała innych chłopów... bo bałby się że to coś więcej będzie czy coś takiego.. przez to nawet teraz nie pamiętam sad

więc nie jest to... normalne, że ja się boję? a czy on tak myśli, ta zazdrość by była bo chce się odegrać? albo czy on się boi.. bo ja tak się boję i przeniosłam to na niego?

bardzo się boję o niego.. a On o mnie, czasem myśle jak mówi.. Natalii... nie odpiszę dla Ciebie bo nie chcę.. to myślę że chce odpisać, że ma robale w tyłku.. ale tego nie zrobi, że wtedy kłamie..

skomentujcie tego posta.. krok po kroku

7

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

wiecie co? wydaje mi się, że on chce ze mną zerwać, skończyć to. wydaje mi się, że ma takie myśli.teraz mieszkamy razem, wakacje takie małe.. i słyszałam jak podczas golenia mówił do siebie (tel zostawił na stole.. nie sprawdziłam chociaż chciałam).. że to nie ma sensu, że chce by było inaczej, że nie powie mi, że jest mu źle bo się boi, że tego nie zrozumiem, że zostawię go, że mnie kocha, że chciałby odpisać ale deklarował, że tego nie zrobi i nie odpisze mimo, że wie, iż to nie byłby romans ani nic z tych rzeczy.

porozmawiałam z nim jak wyszedł, zapytałam czy coś jest nie tak.. powiedział, że jest dobrze, że czuje się szczęśliwy... pytałam go czy nie czuję się jak w pudełku.. ten zaczął mówić wtedy, że nie, że jest ok, że da radę, bo wie, że zostałam zraniona kiedyś, przepraszał mnie, zapewniał, że się zmieni, że nie będzie myślał o innych kontaktach... wtedy pomyślałam.. czemu mi to mówi.. czemu zwala winą na siebie? powiedziałam co myślę, że teraz mnie oszukuje... powiedział, że ukrywa ten smutek bo nie chce mnie stracić za nic w świecie, bo mnie kocha i mnie czci.. wkurzyłam się.. a Sławek (tak się nazywa) sobie poszedł na spacer bo mu łzy poleciały ; /

i nie wiem co myśleć. proszę... niby dałam mu zezwolenie dziś na pisanie gadanie z innymi.. ale.. on tego nie zrobi, bo myśli, że z łaską mu dałam.. a od ranka może gadać.. ogólnie i tak mógł.. ale teraz.. mimo wszystko nie chce dla mnie..

8

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

wiesz co, ja na jego miejscu czułabym się jak w klatce... Byłam w związku 2 lata i mój chłopak był tak zazdrosny o mnie że to było aż chorobliwe. Też kontrolował mój telefon, rozmowy, sms-y, maila, sprawdzał czy się z kimś nie kontaktuję poza jego plecami. I nie pomagały tłumaczenia że to on jest dla mnie najważniejszy i jak rozmawiam z innymi chłopakami to wcale nie oznacza że go dla nich zostawię. Nie potrafił zrozumieć że on jest na pierwszym miejscu ale są też znajomi którzy są dla mnie ważni. Nie chciałam zrywać z nimi kontaktu, niektórych znałam już tak długo, ze byli dla mnie prawie jak rodzina, a mimo to on potrafił mną tak manipulować że odsunęłam sie od nich, tak byłam zaślepiona, byłam gotowa zrobić wszystko w imię miłości, a mój ex to wykorzystywał. Myślę że Twojemu chłopakowi zależy na Tobie i dlatego postępuje według Twoich warunków, wie że kiedyś zostałaś zraniona i robi wszystko żebyś była spokojna że z jego strony nic Ci nie grozi. Ale widocznie jego to męczy. Dla niego kontakty z dziewczynami są czymś normalnym i nie widzi nic złego w tym zeby odpisać np na sms-a. Czuje się ograniczany i widzi że nie może postępować tak, jak postępował zanim Ciebie poznał. Ja się ocknęłam po 1,5 roku i zaczęłam z tym walczyć. Niestety mój ex nie potrafił zrozumieć że czasem mam ochotę na spotkanie ze znajomymi, zwykłą rozmowę itd. Zerwaliśmy, ale po miesiącu on mnie przebłagał, przeprosił, powiedział że się zmieni bo mu bardzo zależy, że nie będzie już tak bardzo zazdrosny bo zrozumiał że mnie to męczy, no i wróciliśmy do siebie. A ja miałam tak wyniszczoną i przestawioną psychikę przez ciągłe awantury z jego strony o głupią rozmowę czy sma-a od kolegi, że mimo iż mogłam rozmawiać z kolegami, odpisywać na smsy, to bałam się jego reakcji. Dawniej reagował obrażaniem się, pretensjami i ciągłe kłótnie o to były. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po naszym zejściu, więc nadal ukrywałam się jak rozmawiałam z jakimś chłopakiem. Niestety po 3 tygodniach on z powrotem zaczął mieć pretensje o wszystko więc się rozstaliśmy...


Jeśli zależy Ci na Waszym związku, to ja porozmawiałabym ze Sławkiem. Powiedz mu że jest najważniejszy dla Ciebie i że wiesz że nie odpisywał dla Ciebie bo nie chciał zebyś czuła się zagrożona, ale wiesz ze jego to męczy, że czuje się ograniczony i że jeśli chce to może kontaktować się z dziewczynami. I żeby nie bał się Twojej reakcji, bo uświadomiłaś sobie że kontakty ze znajomymi to normalna sprawa, że nie można żyć tylko życiem swojej drugiej połówki. A Ty przestań go kontrolować i zamartwiać się że on Cię zostawi dla jakiejś koleżanki, bo sama się wykończysz psychicznie. Doradzałabym też wizytę u psychologa, bo to że tak się martwisz o to kontakty z koleżankami nie jest normalne.

9 Ostatnio edytowany przez Olena1990 (2012-08-11 12:14:32)

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?
natalii1989 napisał/a:

niby dałam mu zezwolenie dziś na pisanie gadanie z innymi

Dla mnie nie jest to normalne. Dziś dałam Ci zezwolenie, jutro Ci go nie dam. Nie jesteś jego matką, żeby mu na coś pozwalać, a czegoś zabraniać. Według mnie nie masz do niego zaufania, bo kiedyś zostałaś zraniona, więc boisz się kolejnego "zranienia" (?)
Nie można tworzyć związku, który nie jest oparty na zaufania. Być może nie jesteś gotowa na ten związek?
Musisz dokładnie przeanalizować swoje zachowanie, sama określić co w relacjach z partnerem jest nie tak. On ewidentnie pokazuje, że możesz mu zaufać, ale ty mimo to nie umiesz tego zrobić. Zadaj sobie pytanie co jest przyczyną Twojego ograniczonego zaufania, i zwalcz tę przyczynę. Dużo pracy przed Tobą (nad sobą). Życzę owocnych refleksji.

10 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-08-11 14:54:47)

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

Jak dla mnie strasznie dziwny związek. Dawanie sobie pozwolenia na pisanie z kimś bądź rozmawianie. Przecież to nie jest normalne zachowanie i masz złotego chłopaka,że tyle z Tobą wytrzymał. Przecież to nie jest Twój niewolnik abyś Ty mówiła co on może a czego nie. Ja bym się czuła jak piesek,którego ktoś tresuje. Ja się nie dziwie,że Twojemu chłopakowi jest źle mi też by było źle gdyby ktoś tak mnie ograniczał. Musisz zmienić swoje postępowanie jak nie chcesz go stracić. Wiele pracy masz nad sobą.

11

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

Zapytałaś w tytule wątku, czy nie ograniczasz go nadmiernie.

Ograniczanie kogoś jest zawsze nadmierne.

Ograniczanie kogoś, to zabieranie wolności wyboru.

Ograniczanie kogoś, to decydowanie za tego kogoś.



Będąc na jego miejscu uciekłabym od Ciebie najdalej, jak by się dało.
Uciekłabym przed Twoim ograniczaniem, przed Twym brakiem szacunku, przed Twym brakiem zaufania, przed Twym szpiegowaniem.

12

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?
Wielokropek napisał/a:

Będąc na jego miejscu uciekłabym od Ciebie najdalej, jak by się dało.
Uciekłabym przed Twoim ograniczaniem, przed Twym brakiem szacunku, przed Twym brakiem zaufania, przed Twym szpiegowaniem.

Przyznam szczerze, że też bym uciekła, ale miejmy nadzieję, że autorka przemyśli swoje zachowanie i będzie chciała pracować nad sobą.

13 Ostatnio edytowany przez mcnt (2012-08-18 23:54:10)

Odp: czy go nie ograniczam nadmiernie?

Sądzę po postach że autorka dobrze rozumie że jest coś nie tak i postara się tę sytuację zmienić. Nie ma nic bardziej beznadziejnego niż zrywanie kontaktów z przyjaciółmi dla ukochanej osoby hmm
Może po prostu poznaj jego przyjaciół i wyskakujcie gdzieś razem(podobnie w drugą stronę)
Ja ze swoim chłopem mamy 90% tych samych znajomych i jest całkiem spoko bo i na własny kącik psychiczny znajdzie się miejsce

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy go nie ograniczam nadmiernie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026