Witam, od prawie 2 lat jestem z chłopakiem on 38 lat ja 30, zakonczyłam swoj wczesniejszy zwiazek i poznalam jego, a nawet w zasadzie dla nieego... On jest po rozwodzie, minelo juz od tego wydarzenia w jego zyciu wiele lat (ponad 6). Spotykamy się, wszystko jest ok, jednak nie ma z jego strony żadnych kolejnch kroków, nie ma mowy o zareczynach, wspólnym zamieszkaniu. Jemu jest wygodnie obecnie mieszka z rodzicami, ja rownież. Mamy już swoje lata, czas ucieka, nie mówie nawet o ślubie czy od razu zareczynach jednak brakuje mi z jego strony jakichkolwiek krokow nawet chociazby by zamieszkac razem... Nie wiem co mam o tym myslec...
Podobne tematy
Moi znajomi ktorzy sie rozwiedli to juz jasno deklaruja ze wiecej slubów nie chcą:) pogadaj z nim (oczywiscie nie musisz pytac wprost) ale moze on tez ma takie podejscie:) dziwne tylko ze nie mowi nic w wspolnym zamieszkaniu i w tym wieku mieszka z rodzicami:) no ale moze to tak przejsciowo:) rozumiem ze mu tak wygodnie:)
jak wspominalam o mieszkaniu to zmienial temat...wogole nie podejmuje tematu...
Nie widzę szczęśliwej przyszłości związku, w którym unika się tematów tylko dlatego, ze są niewygodne. Był juz zresztą taki temat na forum całkiem niedawno.
Identyczny prawie że wątek jest na: http://www.netkobiety.pl/t27569.html
szczera rozmowa, może nie chce sparzyc sie po raz kolejny i boi się zamieszkania i czegoś więcej hm.
musisz z nim pogadac.
dzieki sporo tam sobie poczytalam ![]()