Muszę się Was, drogie matki, poradzić. Może wyjdę na szukającą sobie problemów histeryczkę, ale trudno. Otóż - moja córka ma OGROMNY apetyt. To niby dobrze, prawda? Ale ona pochłania naprawdę gigantyczne porcje pożywienia, a od 8 miesiąca życia nie przybrała na wadze nic a nic
Obecnie ma 13 miesięcy i waży niecałe 9 kg.
Je wszystko, co jej podam, nie grymasi. Odżywia się zdrowo, dostaje warzywa, owoce. Słodyczy jej nie daję, ewentualnie od czasu do czasu kawałek jogurtowego ciasta z owocami w restauracji. Pomiędzy posiłkami też raczej nie podjada, ale od jakiegoś tygodnia ukochała sobie prażynki ziemniaczane i wcina je cały dzień ![]()
Przykłady, żeby unaocznić Wam skalę problemu, który, mam nadzieję, problemem nie jest:
-dziś od rana (zaznaczę, że córka budzi się o 10!) Mała wypiła już 240 ml mleka i pochłonęła całą (!!!) paczkę prażynek (paczka 120 g, wysokości dwulitrowej butelki coli)...
-gdy podaję na podwieczorek banana, córka POŻERA (przepraszam, nie da się tego inaczej nazwać) 3 duże banany i wybucha płaczem, że chce czwartego!
-na obiad potrafi zjeść taką michę spaghetti z pomidorami i mięsem, że ja bym takiej nie dała rady, po czym rozpłakać się, że mało ![]()
-śniadanko - 2-3 kromki chleba z masłem, do tego 2 parówki... 10 minut po śniadaniu ona chce prażynki...
-jesteśmy w restauracji, podaję dziecku 240 ml mleka, wypija ze smakiem, beknie... po czym wyciąga rączkę po leżącego na moim talerzu łososia i pochłania całego (!!!), po czym jeszcze zjada surówkę z białej kapusty z koperkiem, bo widzi, że tata ją je...
I co robić? Dawać jej tyle, ile chce? Jak próbuję jej odmówić, to płacze. Tym bardziej, że Mała jest niezwykle asertywna
i jeśli nie jest głodna, to potrafi to pokazać, więc wiem, że to wyciąganie rączek po posiłek nie jest fanaberią, chęcią pobawienia się jedzeniem, itd., tylko rzeczywistym apetytem.
Czy to nie jest objaw jakiejś choroby, że ona potrafi pochłonąć tyle jedzenia, a wcale nie przybiera na wadze? Oczywiście, że wybiorę się z córką do lekarza, ale może któraś z Was trochę mnie przedtem uspokoi...