netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

11 odpowiedzi4 944 wyświetleniazałożony przez OlgaMOY, 04.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Na wstępie powiem, że jestem tutaj nowa, więc witam wszystkich serdecznie smile Nie wiem do kogo się zwrócić z moim problemem. Może się wydawać bardzo pospolity, ale dla mnie jest to wybór prawdopodobnie na całe życie. Więc zacznijmy od początku.
Od dziecka (czyli w sumie będzie z 20 lat) znam się z moim przyjacielem (nazwijmy go X) i od zawsze przyjaźnimy się. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Zawsze mogę na niego liczyć. Więc trwaliśmy sobie w tej przyjaźni. Do czasu... I tu właśnie zaczyna się problem, ponieważ - kocham X! Kocham X na zabój! Kocham się w nim od mniej więcej liceum, ale gdy tylko on wyjechał do Australii na studia ja dopiero poczułam, że żyję. Zaczęłam dostrzegać innych mężczyzn. Byłam w dwóch krótkotrwałych związkach (o ile można to nazwać związkami), a reszta to przelotne flirty itd, zresztą sami wiecie jak to jest na studiach. Jednak dobra passa się skończyła po licencjacie i poznałam mojego obecnego chłopaka (Y). W tamtym momencie uważałam, że jest to ideał mężczyzny pod wszystkimi względami. Zapomniałam o X - znaczy, nie zapomniałam, bo dalej pozostały komunikacje na TeamSpeak'u i Skype'ie o 7:00 nad ranem zawsze przed szkołą i po jego szkole, ale to nie były już takie rozmowy jak wcześniej. Z sugestiami, z podtekstami i z ukrytymi komplementami. Dopiero wtedy poczułam się jak prawdziwa przyjaciółka. Bez zobowiązań i głupich myśli. Na wakacje, gdy przyjeżdżał X, też było inaczej. Już nie biło mi serce na jego widok, ani nie miałam głupich motyli w brzuchu. Nawet zauważyłam, że X i Y dobrze się ze sobą dogadują. Myślałam, że ten stan rzeczy zostanie do końca. I tak trwałam do końca studiów. Szczęśliwa u boku Y. Aż tu nagle do Polski powrócił na stałe Pan X. Jakiś... inny. Szarmancki, bezpośredni, pierwszy do sypania komplementów. Gdy tylko pierwszy raz stanęłam w jego drzwiach usłyszałam na wstępie "Boże, jak ja się stęskniłem za tą pięknością" big_smile Nie wiedząc jak zareagować, obróciłam to w żart i powiedziałam mu to samo. Ale to nie był koniec. Romantyczne spacery, kino, drogie restauracje... Przykład ostatniej rozmowy w restauracji podczas płacenia rachunku "JA: Nie szkoda ci pieniędzy na moje jedzenie? X: Wydaję pieniądze na co mam ochotę. JA: Czyli masz ochotę wydawać je na mnie? X: Nie, mam ochotę na Ciebie". Znowu przekształcenie tego w żart przez moją osobę i kolejna nieprzespana noc. I właśnie takim oto sposobem Pan X ma mnie z powrotem w garści, a Pan Y zszedł na drugi plan. Właściwie to ja już chyba nawet nie kocham Pana Y, ale jest mi go potwornie szkoda. Było mi tak wspaniale z nim. Jest to praktycznie jedyny i prawdziwy związek w moim doczesnym życiu. Żałuję momentu kiedy Pan X wrócił do Polski na stałe, bo wcześniej, kiedy przyjeżdżał tylko na wakacje, był normalny, jak kiedyś. Tak samo w naszych kilku godzinnych rozmowach podczas jego pobytu za granicą. Były normalne, naturalne, po prostu przyjacielskie. Mam mętlik. Mam tak potworny mętlik, że nie mogę spać. Po nocach śni mi się X, podczas stosunku z Y zamykam oczy i wyobrażam sobie X (bo wtedy jestem, że tak powiem "żywsza" i mój chłopak nie narzeka big_smile) i w ogóle, nawet w tym momencie wolę X. Jednak na myśl o zerwaniu z Y robi mi się słabo, zbiera mi się na płacz i jest mi go po prostu szkoda. Tym bardziej, że kilka tygodni temu mojemu chłopakowi zmarł ojciec, więc co? Tyle beznadziejnych (mało powiedziane) informacji jak na jeden miesiąc? Coś mi się nie widzi... No i też nie jestem pewna czy aby na pewno mój niedoszły przyjaciel mnie kocha, czy po prostu mnie sprawdza. Już dopuszczałam do siebie wszystkie opcje...
Więc teraz pytanie do was. Myślałam już nad kilkoma wyjściami i doszłam do wniosku, że najlepsze rozwiązania będą następujące:
1. Zostawić wszystko tak jak jest, podczas jakiegokolwiek komplementu czy jakiejś sugestii przez Pana X, zwrócić mu wyraźnie uwagę, że sobie tego nie życzę i ograniczyć z nim troszeczkę kontakty (zamiast spotkań co weekend i codziennego dzwonienia np. raz na miesiąc się spotkać i zadzwonić raz na tydzień). Będę cierpieć, ale z czasem się odkocham w X. I będę miała cały czas oparcie w Y. Moje życie pozostanie proste i takie jak dawniej.
2. Odczekać kilka tygodni zanim Pan Y pozbiera się po stracie ojca, po czym zerwać z nim i powiedzieć X, że go kocham. To byłoby najlepsze rozwiązanie dla mojej psychiki, ale nie wiem jak to wyjdzie w skutkach. Czy nie będzie tak, że Pan X powie mi, że mnie nie kocha i opieprzy, jak mogłam zerwać z tak wspaniałym mężczyzną jakim był Y dla takiego nieudacznika. A po za tym będę przez kilka dni ryczeć po tym jak rzuciłam Y i zastanawiać się czy dobrze zrobiłam itd. A jeżeli X powie, że też mnie kocha i chce ze mną być, będzie dobrze, dopóki Pan X i Pan Y się nie spotkają po czym dojdzie do rękoczynów, w każdym razie masakra big_smile
3. Rozkochać w sobie X, być pewną, że mnie kocha i rozpocząć z nim ukryty, "szczęśliwy" związek. Pan Y by się na pewno nie dowiedział, bo nikt by nie puścił pary, ale nie wiem czy moja moralność mi na to pozwala i czy X poszedłby na taki układ. Dopuszczam taką myśl, ale nie wiem czy to możliwe i jakie będą tego skutki. Jakby nie patrzeć jestem w wieku produkcyjnym (innym tego słowa znaczeniu ^^) i mam prawo założyć rodzinę, więc i tak i siak będę musiała któregoś olać. Zresztą na pewno, któryś zacznie się o to upominać.

Więc, co myślicie? Co mam z tym zrobić? Co Wy byście z tym zrobili? Proszę o pomoc i radę, ponieważ nie mam się do kogo zwrócić... Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że komuś chciało się to czytać smile

2 Ostatnio edytowany przez qwerty89 (2012-08-04 12:06:32)

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Jeżeli dopuszczasz taką możliwość jak nr 2 i 3. to współczuję. Jesteś samolubna i bez serca, nie chciałbym spotkać takiej osoby jak Ty, bez urazy. Ochłoń i nie podejmuj decyzji pod wpływem chwilowych emocji. A może dobrze będzie wam się żyło w trójkącie? I wilk syty i owca cała-oczywiście to ironia jakby ktoś nie dostrzegł wink A jeżeli nie kochasz Y to tym bardziej nie rozumiem po co z nim jesteś? Fajnie jest bawić się czyimiś uczuciami? Hipokrytka z Ciebie niezła. Współczuję obu facetom. Jak to nie masz się do kogo zwrócić? Przecież masz przyjaciela, nie?

3

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Pan X mógł się zmienić.
Zauważ, że wie, że jestes w związku ale nie przeszkadza mu to brnąć w uwodzeniu Ciebie.
Pana Y znasz  i z nim jesteś szczęśliwa.
Czy warto ryzykować utratę cudownego/jak/ mówisz człowieka, dla kogoś, dla kogo możesz być tylko kaprysem?
Zastanów się poważnie...

4 Ostatnio edytowany przez OlgaMOY (2012-08-04 12:40:33)

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Niestety, masz rację... smile Jestem hipokrytką i świetnie sobie z tego zdaję sprawę. Nie wiem czy byłeś kiedykolwiek w takiej sytuacji, ale mniej więcej Ci to objaśnię. W takiej sytuacji nie da się jasno myśleć. Nie da się być uczciwym, nieegoistycznym człowiekiem, który troszczy się wyłącznie o dobro innych. W takim przypadku jesteś po prostu zdany na samego siebie i dopuszczasz wszystkie możliwości. Czy jest w tym coś złego, że się zwierzyłam Wam tutaj? Normalnie nikomu bym tego nie powiedziała. Tutaj jestem anonimowa. W tym tkwi cały sekret... Może moja wypowiedź zabrzmiała wręcz strasznie i chamsko, ale to jest to co myślę. Nie da się panować nad myślami i uczuciami. Gdybym była taka całkowicie uczciwa i bez skazy to nie miałabym tego problemu smile Ale wnioskując z Twojej wypowiedzi stwierdzam, że jesteś za rozwiązaniem nr. 1... Dzięki za pomoc smile

5

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

1. - Nie dasz rady tego zrealizować. Sugerowanie takiego czegoś to jedynie pobożne życzenia.

2. - Już lepsza opcja, ale przekombinowana, a poza tym ów Y na pewno nie da ci o sobie tak łatwo zapomnieć.

3. - No naprawdę? No bądź poważna...



Jedyne rozsądne wyjście jest takie, że musisz szczerze i otwarcie porozmawiać ze swoim przyjacielem o tym co do siebie czujecie i co chcecie z tym zrobić. Pamiętaj, że do związku trzeba dwojga, a miłość nie zawsze równa jest odwadze zaryzykowania związku. Być może dojdziecie do wniosku, że pomimo uczucia wybieracie przyjaźń....

Co do Y - nigdy, ale to przenigdy nie popełniaj błędu bycia z kimś z litości. Nie ma nic gorszego i żenującego dla faceta. Zawsze kończy się to fatalnie, a im dłużej przeciągasz ten stan, tym więcej różnych niedomówień będzie się zbierać, zaczną się z czasem żale i pretensje...po co ci to? Porozmawiaj z X i dowiedz się co czuje, czemu ci tak miesza w sercu. Porozmawiaj z Y i powiedz, że czujesz się przytłoczona, zmęczona, że potrzebujesz kilku dni samotności dla ułożenia sobie pewnych spraw. To w sumie jedynie wyjście, które nie rani nikogo i pozwala rozwiązać sytuację.

6

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Byłem kiedyś w podobnej sytuacji, może nie identycznej: miałem dziewczynę i przyjaciółkę która mnie podrywała ale ja do niej nic nie czułem. W każdym razie od tamtej pory nie zamierzam mieć nigdy przyjaciółki bo przyjaźń damsko-męska nie istnieje i w większości prowadzi do takich głupich sytuacji. Przede wszystkim to radzę porozmawiać ze swoim "przyjacielem" o co mu chodzi bo on też nie jest chyba fair. I dokładnie tak jak napisał yoghurt007 nigdy nie bądź z kimś z litości bo to idiotyzm i skończy się tragicznie. Najlepiej ochłoń i nie podejmuj pochopnie decyzji. Dodam też, że byłem w takiej sytuacji w której byłem z jedną panną a ona poza moimi plecami kręciła z kolegą z którym mnie zdradziła smile Najśmieszniejsze było jej wytłumaczenie po całym incydencie, że potrzebuje czasu bo nie wie czy chce ze mną być i za jakiś czas oczywiście mówi że nami koniec szkoda tylko, że zapomniała wspomnieć że się puściła. Ten kolega ją olał a o zdradzie dowiedziałem się od niego.

7

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Dzięki za odpowiedzi smile Faktycznie, jestem z Y z litości, ale ja po prostu nie umiem tak do niego podejść, albo co gorsza zadzwonić i powiedzieć, że to koniec. Że nasz 3 letni związek, który miał plany, rozpadł się przez jakiegoś kolesia z dawnych lat, który wypalił mi kilka tekstów na temat jakiej to on nie ma na mnie ochoty. Nad zwyczajniej w świecie nie umiem... chyba nie jestem aż taką egoistką, co, qwerty? wink A myśl o zdradzie nie mieści mi się w głowie. Napisałam to z wiedzą, że i tak tego nie zrobię, bo jak sama napisałam MOJA MORALNOŚĆ MI NIE POZWALA... Jak na razie jestem skłonna wybrać 1, zobaczymy jak to się potoczy. Będę cierpieć, ale na pewno niczego żałować smile

8

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Az mi sie niedobrze robi jak to czytam... Z rozbiegu w sciane dziewczyno, zostaw obu, idz do zakonu albo zostan beduinem, nie rujnuj innym zycia.

9

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Midi - ty i twoje rady nadają się najwyżej na papier toaletowy. Zycie nie takie układa scenariusze, a ty wszystkich osądzasz i skazujesz na potępienie....


OlgaMOY - jeśli fantazjujesz o przyjacielu w czasie seksu ze swoim facetem, to jest to gwóźdź do trumny twojego związku. Wszystko będzie fajnie do pewnego momentu - kiedy się nie rozsypie jak domek z kart i stracisz obu.

Ktoś, kto wybacza takie występki to albo jest niespełna rozumu (co wychodzi w pretensjach i totalnej zmianie zachowania w przyszłości) albo sam ma to i owo za uszami (co z kolei nie rzutuje dobrze na zaufanie...). Im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej.

Niestety wiem z doświadczenia jak to wygląda. Ale zawsze kończy się tak samo. Powrotem czy próbą odbudowania związku - co jest skazane na niepowodzenie, bo max po kilku miesiącach wszystko wychodzi ze zdwojoną siłą, albo utratą obu bliskich ludzi.

Jedyne opcje kończące się szczęściem jakie słyszałem to przeskoczenie z jednego związku w drugi, a i to nie zawsze, bo do tego trzeba pewnej siły i pewności.

10

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?
yoghurt007 napisał/a:

Midi - ty i twoje rady nadają się najwyżej na papier toaletowy. Zycie nie takie układa scenariusze, a ty wszystkich osądzasz i skazujesz na potępienie....

Nikogo nie skazuje za uczucia. Skazuje jedynie za to co chca z nimi zrobic. Bo scenariusze 2 i 3 sa tak perfidnie sku*wysynskie, ze az szczeka opada. I kto jak to, ale ty, nieustannie przypominajacy jak to zostales zalatwiony przez narzeczona, powinienes to doskonale rozumiec. A ze pisze dosadnie? Co w tym zlego?

11

Odp: Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?
yoghurt007 napisał/a:

Midi - ty i twoje rady nadają się najwyżej na papier toaletowy. Zycie nie takie układa scenariusze, a ty wszystkich osądzasz i skazujesz na potępienie....

Niestety wiem z doświadczenia jak to wygląda.

Właśnie przeczytałem twoj post o tym jak urabiasz jakas katoliczke na boku zeby zerwala ze swoim facetem i byla z toba, wiec z pewnoscia doradzisz autorce postu aby zrobila to samo. W koncu o to chodzi, zeby rozwalac zwiazki, zeby wszyscy przechodzili z rak do rak prawda? Zeby pozniej mozna bylo zakladac tematy "jak to 6 lat mialem zwiazek i sie staralem a moja narzeczona robila loda innemu". Kazdy na tym forum ma jakies negatywne doswiadczenia zwiazkowe z taka suka albo meska swinia, a ty sam to robisz i promujesz wsrod innych. Bo jak kali to robi to jest dobrze, ale jak robia kalemu to zle.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak vs przyjaciel - Którego wybrać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026