Witam...Zaczne od początku. Mój ojciec jest alkoholikiem od zawsze. I to właśnie przez to że miałam dosyć kłótni, awantur i ciagłego smrodu alkoholu wyprowadzilam sie z domu do chłopaka. Z rodzicami został mój młodszy brat. Jak już wspominałam ojciec pił od zawsze. Mama nic z tym nie robiła. Wydaje mi się że po prostu bała sie. W momencie kiedy się wyprowadziłam mama zrozumiała ze to tył błąd,że tyle czasu była bierna. Zaczeła zgłaszać na policji co się w domu dzieje, podała ojca do sądu o znecanie sie. Dostał wyrok w zawieszeniu. Ale to nic nie pomogło. Było tylko gorzej. Zaczął podnosić rękę najpierw na mame potem na brata. Mama złożyła pozew o rozwód i o odwieszenie wyroku. Dziś powiedziała mi że w sierpniu odbedą się dwie sprawy. Jedna o odwieszenie wyroku a druga o ograniczenie praw rodzicielski i tu właśnie jest problem bo chcą ograniczyć prawa rodzicielskie ojcu ale i mamie
. Dlaczego? Tlumaczą że dlatego że mama nic nie robiła przez dłuższy czas... Ale wcześniej przeciez nie znęcał sie fizycznie. Mi się wydaje że może być też ważne to że brat nie zdał i będzie drugi rok chodził do pierwszej gimnazjum. Tylko dlaczego jak mama zaczeła działać to chcą jej ograniczyć prawa rodzicielskie? Lepiej już nic nie zgłszać i zostawić to tak jak było? Ja już nie mam siły. I na czym będzie to polegać jak ograniczą mamie prawa rodzicielskie?
Podobne tematy
Przyjdzie kurator i będzie pomagał. Pytał, bywał.