netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Temat powrotu

13 odpowiedzi2 750 wyświetleńzałożony przez Mala134, 30.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Temat powrotu

Witam. Rozstała się z partnerem rok temu ( po 6 latach związku ) , nie ukrywa uczucie we mnie nie zgasło przez ten czas. W między czasie była w 2 związkach bardzo krótkich ( miesiąc , półtora ). Nie umiałam się za bardzo w nich odnaleźć, a i wszystko wydawało się jakieś mętne i bez smaku. W między ON znalazł sobie kobietę, niestety rozstali się po miesiącu , podobno bardzo go nie szanowała i była wulgarna. Jakimś dziwnym trafem , wyszło tak że skontaktowaliśmy się ze sobą. Nie ukrywam tego , gdy go zobaczyłam serce strasznie mi się rozradowało udało się nawet spędzić trochę czasu ze sobą. Niestety jestem taką nie cierpliwą istotą, że asz mi wstyd. Bardzo go naciskałam i nalegałam można powiedzieć na powrót i zerwanie kontaktu z tą dziewczyną. To głupie , ale bardzo go kocham a z jego opowieści krzywdziła go bardzo, choć z drugiej strony zaznał rzeczy których nigdy nie zaznał przy mnie ( nie mówię tu o sexie ) tylko o czułościach i pewnych drobnych gestach których nigdy sobie w sumie wzajemnie nie dawaliśmy. Rozmawialiśmy szczerze dosyć długo kilka dni temu i stwierdził że chce czasu na poukładanie tego wszystkiego. Podczas rozmowy definitywnie wiązaliśmy z sobą nadzieję na przyszłość. Lecz gdy zadałam mu pytanie czy wracamy czy mam sobie odejść definitywnie nie widział co zrobić ,prosił o czas którego za bardzo dać nie chce bo boje się że wróci do byłej ( choć zarzeka się że tak się nie stanie ) . Ona go odwiedza często pisze i dzwoni a czuć w nim fascynacje tą dziewczyną. Stanęło na tym za mam czekać a on się odezwie ... Ale dla mnie jest to tak okropne uczucie że nie wiem czy to zniosę, korci mnie cały czas do napisania sms-a , jakiegoś kontaktu , czegokolwiek .

Poradźcie mi co ja mam zrobić, jak się zachowywać , czy rzeczywiście odejść i czekać cierpliwie czy dawać o sobie znać.

Wyjdę na desperatkę, ale trudno : Jeśli wy dawaliście sobie czas , długo trwała taka konsternacja ?

2

Odp: Temat powrotu

oj chyba jednak bym to sobie odpuscila.. sama nie wiem, z drugiej strony.. mozesz poczekac i zobaczyc jak to sie rozwinie.

3

Odp: Temat powrotu

Witaj,
Ja bym poczekała na rozwinięcie sytuacji.
Daj sobie i jemu trochę czasu.
Może się okazać, że fascynacja tamtą dziewczyną minie, że była jedynie przelotna, a tak naprawdę marzy mu się ciepły związek z Tobą.

Pozdrawiam,
A.

4

Odp: Temat powrotu

Jeśli to coś pomoże, ma duże problemy w domu, z rodzicami i nie tylko ... jakieś kłótnie , na dodatek jego rodzice się rozeszli na jakiś czas. Boje się że wtrąciłam się w złym momencie , ale czuje że jeśli teraz go nie odzyskam to stracę go na zwszę

5

Odp: Temat powrotu
Cynicznahipo napisał/a:

Witaj,
Ja bym poczekała na rozwinięcie sytuacji.
Daj sobie i jemu trochę czasu.
Może się okazać, że fascynacja tamtą dziewczyną minie, że była jedynie przelotna, a tak naprawdę marzy mu się ciepły związek z Tobą.

Pozdrawiam,
A.

Problem w tym że mu się cały czas na rzuca , mówi że kocha itd ... sam mi o tym powiedział. Niestety wydaje się być jakiś za mgłą i nawet nie da się przytulić

6 Ostatnio edytowany przez 11panienka11 (2012-07-30 18:10:00)

Odp: Temat powrotu

szczerze?
mysle ze wroci do niej. bedzie chciał dac jej jeszcze jedna szanse. sprawdzic czy zmieniłą sie. ma watpliwosci bo byliscie ze soba baardzo dłuzo i ma swiadomosc ze jestes cudowna kobieta ktora jest duzo lepsza od tej ostatniej eks. to wszystko mowi jego rozsadek, ale z drugiej strony ciagnie go do tej dziewczyny-wkoncu byli tylko miesiac ze soba wiec stan zauroczenia jeszcze trwa.

Jedyne co... poczekaj...

Tak na pocieszenie-ja tez czekam. wiec nie jestes sama. "miłość cierpliwa jest"

7 Ostatnio edytowany przez Mala134 (2012-07-30 19:08:41)

Odp: Temat powrotu

Zarzeka się że nie wróci , dosyć mocnym i stanowczym głosem.  Generalnie jakie kol-wiek poruszenie jej tematu stara się szybko ucinać lub puszcza tekst typu "mów co chcesz" lub "myśl co chcesz " o dziwo nawet mi dziś pomógł w jednej sprawie ponieważ brakowało mi dodatkowych rąk do pracy.

Lecz doszedłam do wniosku że może poczekam , odezwę się za parę dni ... może dojdzie do jakiś wniosków .

Co mnie martwi bardzo że wygląda to na rywalizacje , a ja nie chce za bardzo brać w niej udziału. Bo co to za miłość jeśli on nie patrzy na to co czuje tylko na plusy i minusy bo za pewne tak to oblicza

11panienka11 - A ty ile już tak czekasz ? smile

8

Odp: Temat powrotu

Nie da się skleić listewki,zawsze będzie ona w tym miejscu osłabiona.Wiec nie ma powrotów bo będzie ok przez kilka dni,aż ta listewka pęknie.Mam w tym doświadczenie,powiem ze nigdy nie będzie dobrze moze na kilka dni

9

Odp: Temat powrotu

Ja czekam 5 miesiecy, ale cały czas utrzymywalismy kontakt. bardzo intensywny kontakt. teraz dopiero nie odzywamy sie od tygodnia. na moje zyczenie. postawiłam sprawe jasno ze nie mozemy "przyjaźnic sie" Ze ma mi dac spokoj. nie chce byc ze mna to tak ma sie stac a jak bedzie chciał to ma działac

10

Odp: Temat powrotu

Hmm 5 miesięcy w moim odczuciu to za dużo ... taki czas definitywnie daje do myślenia że nic z tego nie będzie . Ja chce to rozegrać na tygodniu dwóch. Bo ja zabawką nie jestem i też cierpieć nie chce. Facet to facet ma być przy mnie ja przy nim, mam czuć że jest mój a ja jego. Otwarłam się przed nim cała, i wyznałam swoje uczucia. Przeszliśmy wiele , i wiele sobie wcześniej daliśmy. Wieże że ma to sens , ale jak będzie patrzał w taki sposób jak to robi teraz ... że chce mieć przy sobie mnie ale jednocześnie (choć mówi że nie wróci ) patrzy na tamta dziewczynę , to ja się tak bawić nie chcę. Bo nacierpiałam się przez ten rok ... a to co teraz przeżywam jest bardziej bolesne niż rozstanie. Lecz jak nie spróbuję nie przekonam się jak będzie i bym żałowała. Zwłaszcza że przez rok rozłonki starał się o mnie lecz wtedy leżały we mnie ( dosyć błahe ) powody rozstania.

Tomek77 -  rozumiem twoją aluzję z listewką. Ale powrotów po latach było wiele i nawet są na tym forum. Może brzmię jak bym chciała z całej siły bronić swojego - lecz gdyby nie było szczęśliwych powrotów , to nie starała bym się tak bardzo. Brzmisz trochę jak być uogólniał , z racji tego że ci nie wyszło

11

Odp: Temat powrotu

to rozstaliscie sie z Twojej inicjatywy?

12

Odp: Temat powrotu

Tak , miałam bardzo ciężki okres w życiu w którym on oczywiście mi pomagał , lecz nie potrafię tego wytłumaczyć ale oboje zagubiliśmy się. Ja podjęłam decyzję o odejściu , wyprowadził się z domu. Lecz już po miesiącu pamiętam spotykaliśmy się i różne rzeczy się działy ( brakowało nam siebie ) . Lecz z czasem to zanikało ... asz do teraz

13

Odp: Temat powrotu

czasami tak bywa ze ludzie popełniaja błedy, rzecza ludzka jest zagubic sie. musieliscie stracic siebie zeby docenic co mieliscie. ty to juz zrobiłas teraz kolej na niego. daj mu jeszcze troche czasu...

u mnie to podobnie wygladało. on wyjechał do innego miasta(do duzo wiekszego miasta), zaczął prace o ktorej dłuzo marzył i stwierdził ze na tym na chwile obecna chce skupic sie. ze teraz to jest najwazniejsze dla niego. my przez ten cały okres od rozstania zachowywalismy sie jak para. teraz dopiero mamy najdłuższa przerwe w spotykaniu sie i kontaktowaniu. musimy cos stracic zeby to cos/kogos docenic.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026