Hej, mam 21 lat ostatnio zauważyłam że boję się związać z atrakcyjnym mężczyzną. Często słyszę, że jestem ładna. Ostatnio umówiłam się ze znajomym, on zabrał ze sobą kolegę. Jego kolega to wysoki, brunet o sportowej sylwetce i pięknej twarzy. Był pewny siebie na tyle że po chwili zaczął podrywać mnie jak najbardziej schlebiały mi jego adoracje, to jak patrzył mi głęboko w oczy,jego zapach gdy mnie przytulił. Sama weszłam w tą grę odpowiadając na jego dotyk. Poprosił mnie o numer dałam mu go . Kilka dni później umówiliśmy się na spotkanie znów wyglądał wspaniale miło nam się rozmawiało jednak gdy siedzieliśmy w knajpce wiele kobiet próbowało złapać jego wzrok. Zauważyłam to już przy pierwszym spotkaniu ale kobiety na ulicy nie były tak natarczywe. Uśmiechały się do niego, on starał się tego nie zauważać ale po prostu się nie dało. W pewnej chwili nie wytrzymałam, pożegnałam się i wyszłam. Długo o tym myślałam i zdałam sobie sprawę, że "boję" się być z atrakcyjnym mężczyzną. Widzę jak zachowują się przy nim kobiety i ciężko by mi było zostawić go samego myśląc ciągle o tym. Byłam w związkach z mężczyznami mniej atrakcyjnymi wtedy nie miałam takich obiekcji. Myślę, że już łatwiej by mi było z mężczyzną jak mój kolega jest średniego wzrostu, z brzuszkiem, trochę nieśmiały. Czy też tak macie? Jak sobie z tym radzicie?
1 2012-07-29 00:53:23 Ostatnio edytowany przez deeppurple (2012-07-29 01:07:10)
Podobne tematy
A czy mając do wyboru przejażdżkę nowym, sportowym modelem mercedesa, za którym oglądają sie ludzie na ulicy, albo przejażdżkę starszym modelem Fiata Punto z rdzewiejącą blachą to co wybierzesz??? Mówię o przejażdżce, a nie o kupnie!! :-)
Z kupnem już trzeba uważać, bo koszty eksploatacji są wysokie
a na dodatek taka bryka to łakomy kąsek dla innych amatorów(ek) sportowych wózków ![]()
Ja myślę, że to początki chorobliwej zazdrości. To nic dobrego. Postaraj się trochę hamować swoja wyobraźnię, bo na prawdę możesz stracić kiedyś (nie koniecznie tym razem) wielką miłość. To że facet jest atrakcyjny, nie znaczy że będzie Cię zdradzał z każda, która na niego spojrzy. Trochę wiary i zaufania.
A czy mając do wyboru przejażdżkę nowym, sportowym modelem mercedesa, za którym oglądają sie ludzie na ulicy, albo przejażdżkę starszym modelem Fiata Punto z rdzewiejącą blachą to co wybierzesz??? Mówię o przejażdżce, a nie o kupnie!! :-)
Ale autorka chce kupić, nie tylko się przejechać
A wiadomo im lepszy model tym bardziej narażony na kradzież ![]()
Ja mam tak samo. Chociaz to bardziej z niecheci, niz leku. NIE LUBIE ladnych facetow. Chocby nie wiem, jak sie ukrywali, w glebi duszy wszyscy sa pewnymi siebie hulajduszami. Wole faceta z brzuszkiem, cieplym spojrzeniem i poczciwym charakterem ![]()
agasta napisał/a:A czy mając do wyboru przejażdżkę nowym, sportowym modelem mercedesa, za którym oglądają sie ludzie na ulicy, albo przejażdżkę starszym modelem Fiata Punto z rdzewiejącą blachą to co wybierzesz??? Mówię o przejażdżce, a nie o kupnie!! :-)
Ale autorka chce kupić, nie tylko się przejechać
A wiadomo im lepszy model tym bardziej narażony na kradzież
Tylko niech pamięta, że przed kupnem należy koniecznie odbyć "jazdę próbną" ![]()
Podchodzicie bardzo seksualnie...
Czuję, że łatwiej o stały związek z partnerem mniej atrakcyjnym, będzie poddany mniejszej liczbie pokus, sam dobrze wie, że nie jest ideałem i będzie bardziej się trzymał obecnego związku.
8 2012-07-29 15:49:06 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-07-29 15:52:32)
A czy mając do wyboru przejażdżkę nowym, sportowym modelem mercedesa, za którym oglądają sie ludzie na ulicy, albo przejażdżkę starszym modelem Fiata Punto z rdzewiejącą blachą to co wybierzesz???
Przyjemność z jazdy jest odwrotnie proporcjonalna do liczby komputerów na pokładzie więc wybieram Punto :] A o sportowym modelu Mercedesa jeszcze nie słyszałem, oni produkują wyłącznie czołgi :]
Ale autorka chce kupić, nie tylko się przejechać
A wiadomo im lepszy model tym bardziej narażony na kradzież
Nie wiem jak jest z mężczyznami ale z samochodami jest dokładnie odwrotnie ;] Im auto bardziej popularne tym większe ryzyko kradzieży. ![]()
A teraz na poważnie:
Podchodzicie bardzo seksualnie...
Czuję, że łatwiej o stały związek z partnerem mniej atrakcyjnym, będzie poddany mniejszej liczbie pokus, sam dobrze wie, że nie jest ideałem i będzie bardziej się trzymał obecnego związku.
Pytanie brzmi co jest przyjemniejsze i mniej wykańczające psychicznie: związek z desperatem czy z mężczyzną świadomym własnej wartości?
Autorka ma problem z poczuciem własnej wartości i z niczym więcej. Zwłaszcza że nie każdy atrakcyjny facet szuka efektownej "gwiazdy", czasami wręcz przeciwnie.
Podchodzicie bardzo seksualnie...
Czuję, że łatwiej o stały związek z partnerem mniej atrakcyjnym, będzie poddany mniejszej liczbie pokus, sam dobrze wie, że nie jest ideałem i będzie bardziej się trzymał obecnego związku.
Miałam kiedyś podobny problem. Moja znajoma dała mi wtedy radę:
"Przestań kochana całować żaby. Jesteś dużą dziewczynką- nie wierz w bajki. Zacznij patrzeć na charakter nie na wygląd - to, że facet jest brzydki nie oznacza że nie będzie Cię zdradzał, bił czy się znęcał.. tymczasem wybierasz żabę a potem się dziwisz, że jest zwykłym płazem." ![]()
Pomijając wygląd, jak podoba Ci się jego charakter..?
10 2012-07-29 18:09:42 Ostatnio edytowany przez deeppurple (2012-07-29 22:26:20)
Trochę zbyt pewny siebie chociaż, ciężko mi powiedzieć, że to wada. Trudno ustalić granicę, autentyczniej zabrzmi gdy powiem jest pewny tego co robi i jak to robi.
Jest błyskotliwy, trochę egocentryczny ale potrafi słuchać, jak na faceta.
Podejrzany był dla mnie fakt, że na spotkaniu kilka razy dzwonił jego telefon a on nie odbierał. Mógł odebrać i powiedzieć, że ktoś dał sobie spokój, ale on po prostu odrzucał połączenia.
Podejrzany był dla mnie fakt, że na spotkaniu kilka razy dzwonił jego telefon a on nie odbierał. Mógł odebrać i powiedzieć, że ktoś dał sobie spokój, ale on po prostu odrzucał połączenia.
Albo jest nierozgarnięty trochę (ja bym telefon wyłączył albo wyciszył) albo się popisywał tym koncentruje uwagę na tobie.
A czy mając do wyboru przejażdżkę nowym, sportowym modelem mercedesa, za którym oglądają sie ludzie na ulicy, albo przejażdżkę starszym modelem Fiata Punto z rdzewiejącą blachą to co wybierzesz??? Mówię o przejażdżce, a nie o kupnie!! :-)
Z kupnem już trzeba uważać, bo koszty eksploatacji są wysokiea na dodatek taka bryka to łakomy kąsek dla innych amatorów(ek) sportowych wózków
Fajnie powiedziane! Uśmiałam się
Bardzo prawdziwe jednocześnie.
A czy mając do wyboru przejażdżkę nowym, sportowym modelem mercedesa, za którym oglądają sie ludzie na ulicy, albo przejażdżkę starszym modelem Fiata Punto z rdzewiejącą blachą to co wybierzesz??? Mówię o przejażdżce, a nie o kupnie!! :-)
Z kupnem już trzeba uważać, bo koszty eksploatacji są wysokiea na dodatek taka bryka to łakomy kąsek dla innych amatorów(ek) sportowych wózków
Sama bym lepiej tego nie ujęła!
Pozdrawiam,
A.