Dla mnie książka-właśnie taką jest.Nie zdradzi,nie zazdrości,pomaga w trudnych chwilach.Czytanie to: relaks,nowa wiedza,wypoczynek,poznawanie świata i ludzi.Książka może być najpiękniejszym,najcenniejszym prezentem oraz niezapomnianą pamiątką-na długie lata.A jaką rolę odgrywa w Waszym życiu?
Podobne tematy
Ja przeczytakam niestety nieiwiele ksiazek w swoim zyciu. ale na tyle co przeczytalam to moge powiedziec ze ksiazki to super sprawa, bo pobudzaja wyobraznie przede wszystkim, w odroznieniu od filmow
ja najwięcej zawsze czytam gdy jestem chora, wtedy połykam wręcz książki. Rodzice od małego wszczepili mi szacunek dla książek - każda zawsze miała swoją okładkę. Nigdy nie zaginam kartek, jak zaznaczam fragmenty to tylko ołówkiem. Uwielbiam je kupować i dzielić się nimi z przyjaciółmi.
Jedynym moim problem jest to, że gdy próbuje czytać po powrocie z pracy, nic nie wychodzi z czytania leżącego/siedzącego....zamykają mi się oczy i koniec.
Uwielbiam czytać. Kiedyś to potrafiłam cały dzień leżeć na łóżku z książką w ręcę. Nawet do ubikacji szłam czytając, co się często kończyło dobiciem do drzwi czy ściany
Książki wręcz połykalam odkąd tylko nauczyłam się czytać. Teraz nie mam tak dużo czasu na czytanie, co mnie bardzo boli, ale ze 2-4 książki na miesiąc przeczytam. Marzy mi się poleżeć tak kilka godzin z fajną książką w ręce i zapomnieć o problemach dnia codziennego.
Ja przeczytakam niestety nieiwiele ksiazek w swoim zyciu. ale na tyle co przeczytalam to moge powiedziec ze ksiazki to super sprawa, bo pobudzaja wyobraznie przede wszystkim, w odroznieniu od filmow
Ja na szczęście wpoiłam miłość do książek-także swoim dzieciom.Książka rozszerza horyzonty.Pogłębiamy wiedzę dzięki czytaniu.Jesteśmy mądrzejsze .
ja najwięcej zawsze czytam gdy jestem chora, wtedy połykam wręcz książki. Rodzice od małego wszczepili mi szacunek dla książek - każda zawsze miała swoją okładkę. Nigdy nie zaginam kartek, jak zaznaczam fragmenty to tylko ołówkiem. Uwielbiam je kupować i dzielić się nimi z przyjaciółmi.
Jedynym moim problem jest to, że gdy próbuje czytać po powrocie z pracy, nic nie wychodzi z czytania leżącego/siedzącego....zamykają mi się oczy i koniec.
Ja czytam w każdej sytuacji,kiedy mi dobrze i kiedy ogarnia mnie smutek.Także szanujemy z rodzinką książki.Posiadamy w mieszkaniu pokaźną biblioteczkę-na każdy temat.Nie osiada na książkach tylko kurz,są czytane wielokrotnie.
Uwielbiam czytać. Kiedyś to potrafiłam cały dzień leżeć na łóżku z książką w ręcę. Nawet do ubikacji szłam czytając, co się często kończyło dobiciem do drzwi czy ściany
Książki wręcz połykalam odkąd tylko nauczyłam się czytać. Teraz nie mam tak dużo czasu na czytanie, co mnie bardzo boli, ale ze 2-4 książki na miesiąc przeczytam. Marzy mi się poleżeć tak kilka godzin z fajną książką w ręce i zapomnieć o problemach dnia codziennego.
Życzę spełnienia marzeń książkowych.A jaka jest tematyka,autorzy Waszych lektur?Napisałam post z moimi ulubionymi,ale bez odzewu.Szkoda....
Powracam do tematu.Bo nie wierzę,że nikt tu na forum nie czyta książek...pozdrawiam.
Ja czytam. Połykam wręcz. Uwielbiam. Szczególnie w zimę wieczorkiem. Kocyk, herbatka, muzyczka i książka. Albo w lato. Leżaczek na słoneczko, coś orzeźwiającego do picia i książka ![]()
Nie zauważyłam wcześniej tego wątku.
Brakuje mi w Gdańsku "Taniej Książki". W Toruniu były dwie takie księgarnie i nie dało rady wyjść stamtąd z jedną książką. No bo jak tu kupić tylko jedną, skoro takie tanie? ![]()
Marzy mi się kiedyś, jak już będę miała swoje mieszkanie, taki wielki regał na całą ścianę. Będę go zapełniała książkami.
I tak, jak Ewel też dbam o książki. Dostaję szłu, jak komuś pożyczę, a ktoś mi oddaje z pozaginanymi kartkami, albo rogami ![]()
Hej Selena!
Ja kocham książki, nie wyobrażam sobie bez nich życia!
Jak tylko nauczyłam się czytać, sama czytałam sobie bajki, potem chłonęłam wszystkie lektury - te obowiązkowe i te uzupełniające ![]()
Przed snem - obowiązkowo gorąca kąpiel i szybciutko biegłam do łóżka, żeby poczytać - żeby wejść w ten mój "magiczny" świat! Byłam dość nieśmiałym dzieckiem, dlatego często ten "świat książkowy" - pomagał mi w jakimś sensie się otworzyć, bardzo mocno wczuwałam się w kolejne postacie, analizowałam ich postępowanie, chciałam jakby wejść w ich umysł
wiem - troszkę dziwna jestem.
Moje całe dalsze życie związane było z wiecznymi dojazdami - do liceum, do domu....codzienna podróż pociągiem, czekanie w poczekalni - gdyby nie kolejna lektura chyba nie dała bym rady po raz kolejny czekać 1,5h za opóźnionym pociągiem do domu...ona pozwalały mi nie zwariować w różnych - niezbyt przyjemnych momentach w moim życiu!
Ahhh....moja tematyka książek jest tak różnorodna, że ciężko by było wymieniać...ale najbardziej lubię czytać książki psychologiczne, jakieś dramaty, ale także thillery i przygodówki ![]()
Moja ulubiona to "Ptasiek"- Whartona, "Być jak płynąca rzeka"- P.Coelho oraz Forest Gump ![]()
Czytałam i "Ptaśka" i "Być jak płynąca rzeka"
Pamiętam, że "Ptasiek" nie za bardzo mi się podobał, ale czytałam to kilka lat temu, więc najprawdopodobniej byłam za głupia jeszcze na taką książkę i jej nie zrozumiałam.
Za to ja od kilku dobrych lat czytam książki Chmielewskiej. Uwielbiam je. Lekki kryminał połączony z dużą dozą humoru. Specyficznego zresztą. Mam kilka książek Chmielewskiej, ale napisała sporo, więc przeczytać wszystkie (a w sumie nawet - dostać wszystkie) to nie takie hop-siup niestety.
"Ptasiek" to ciężka książka, przeczytałam ją jakoś 2 lata temu i zrobiła na mnie ogromne wrażenie, powaliła po prostu...z pewnością to książka, która nie każdemu przypadnie do gustu...
nie da się ją po prostu przeczytać i już....trzeba często "czytać między wierszami"...
nie polecam na jakieś ponure wieczory ![]()
Delicious - a jakie książki Chmielewskiej polecasz? Bo w sumie też uwielbiam kryminały
więc z chęcią bym po jakąś książkę z jej księgozbioru sięgnęła ;D
Tematyka książek,które czytam jest różnorodna,różna w różnych okresach mojego życia.Teraz "chłonę" wszystko Jodi Picoult i Barbary Wood.Polecam z serca.
U mnie w domu szanujemy książki.Dzieci uwielbiają czytać od maleńkości.Nie lubię pożyczać,bo często muszę prosić o oddanie i niestety oddają zniszczone.
Książka u nas od zawsze jest najlepiej trafionym prezentem-z okazji przeróżnych.
Warto czytać,bo wiele ciekawych rzeczy się dowiadujemy,stajemy się mądrzejsze,wrażliwsze.Po za tym książka nas nigdy nie zdradzi.Stad mój tytuł.
Pozdrawiam serdecznie.
Także w moim życiu książka odgrywa bardzo istotną rolę. Nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Zauważyłam tez ostatnio, że tematyka, jaką wybieram stopniowo się rozszerza. Zmienia się także mój stosunek do książek elektronicznych. Kiedyś uważałam je za wypaczenie tradycyjnych, a teraz zrozumiałam, że są niezbędnym przejawem ewolucji książki, jej dostosowania do specyfiki odbiorcy.
oj książeczki to moja pasja:) studiuje polonistyke:D ale już w podstawówce tak ok. w 5 klasie czytałam dużo!!!uwielbiam odpywać do fikcji literackiej i czuć, że ja tam jestem:) szkoda tylko ,żetak mało osób z mojego otoczenia czyta:/
16 2009-08-18 14:13:51 Ostatnio edytowany przez lady in black (2009-08-18 14:14:43)
No, to ja też dołączę do klubu miłośniczek książek , czytam odkąd nauczyłam się czytać czyli trochę ponad 30 lat temu. Muszę przyznać że kiedyś , czytałam książki ambitniejsze teraz dla relaksu sięgam po romans czy kryminał, ale wciąż uwielbiam Dickensa , Manna , Łysiaka Whartona którego ww. ''Ptasiek najmniej mi się podobał, natomiast polecam ''Spóźnieni kochankowie'' lub ''Niezawinione śmierci'' naprawdę warto przeczytać . Swoją pasją zaraziłam też moją córkę od najmłodszych lat jej czytałam ,zabierałam do biblioteki, teraz ma 13 lat i książki wręcz pochłania. Może polecicie coś do przeczytania?
Ksiązki to świetna sprawa.. Dają do myślenia i pozwalają rozwijać umysł... Uwielbiam czytać..
a ja mam do sprzedania kilka książek ![]()
-Jedz,módl się,kochaj -Elizabeth Gilbert
-Marsjanie i Wenusjanki w sypialni-John Gray
-Masaż -Eilean Bentley
-Kuchnia wegetariańska-Inga-Britta Sundqvist
-5 kultowych książek Eric'a von Danikena ("Dzień ostateczny trwa od dawna","W imieniu Zeusa","Śladami wszechmogących","Antyczni kosmonauci","Ślad istot pozaziemskich")
-"Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam"-P.Coelho
jakby co, proszę dzwonić na maila:) (emanuelle7@o2.pl)
A ja bardzo lubię pożyczać książki. Można wymieniać się świetnymi rzeczami i trafić na to czego by się samemu nie kupiło. Poza tym, zawsze przy tej okazji można podyskutować o literaturze ![]()
Uwielbiam czytać! Czytam od dziecka, mama zapisała mnie do publicznej biblioteki gdy tylko nauczyłam się czytać i od tamtej pory książka jest moim najwierniejszym przyjacielem. Dzięki książkom nigdy nie czułam się samotna, nie wiem co to nuda. W domu mam bibliotekę, około 7 tysięcy książek. Do niektórych wracam systematycznie i mam już kolejne wydania, bo stare zostały zaczytane do końca np. "Ojciec Chrzestny" Mario Puzo i kilka innych. Gdy wyjeżdżam za granicę, zabieram ze sobą zawsze kilka książek. Raz zdarzyło mi się zapomnieć i przeżyłam koszmarny tydzień bez słowa pisanego, do tej pory to wspominam. Zawsze w torebce mam książkę, żeby poczytać w autobusie, w poczekalni u lekarza czy w urzędzie. Rodzina śmieje się ze mnie, że najlepsze wakacje dla mnie, to zamknąć mnie w bibliotece na klucz o chlebie i wodzie. I jest to prawda!
Hejka,
za oknem burza,pada.Wtedy myślimy jak zabić czas.Nawet na to jest rada.Może zabrzmi to jak biadolenie mamy ale warto zajrzeć między kartki.Poczytajmy książkę.Możecie uznać,że to dla kujonów jednakże spróbujcie.
Warto sięgnąć po książkę.Jednakże musi być ona do Nas dobrana.Może zaintryguje nas tytuł lub nazwisko pisarza wyda się znajome?Jeśli lubicie serie książkowe na pewno też coś dla Was się znajdzie.
Świat książki jest dobry.Pozwala zapomnieć o swoich problemach,wskoczyć do innego wymiaru,krainy marzeń.Może w tym co czytamy znajdziemy radę,życiowe motto.Literatura dostarcza duży wybór tekstów i powiedzonek.Dlaczego do nich nie sięgnąć?Dysponując znajomością cytatów błyszczymy w towarzystwie a jak ktoś jest za wścibski po prostu zgaśmy bay-erą delikwenta.Jak książkę zekranizują będziemy wiedzieć o co chodzi.
Książka przyczynia się do tego,że żyjemy wielokrotnie. Tyle ilu bohaterów ile przewinęło się przez przeczytane strony,tyle nowych wcieleń. Wielobarwnie, opiniotwórczo.
W najgorszej sytuacji są pisarze dlatego,że odkrywa się ich dorobek,stawia pomniki niestety najczęściej... po śmierci.
Ja czytam bardzo dużo. W telewizji mało rzeczy mnie interesuje więc wolę książkę i moją fantazję. Uwielbiam po pracy gdy już ogarnę moje obowiązki odpłynąć z książką w ręce. Mój mąż bardzo szanuje moje zamiłowanie do książek bo choć sam nie czyta wie jak ważna jest dla mnie ta chwila z książką dlatego wtedy to on sprawuje dzielną pieczę nad naszym synkiem, który również bardzo kocha książki. Ma co prawda 5 lat, ale jego biblioteka jest już dość pokaźna i bardzo lubi kiedy wieczorami mu czytam wtedy opowiada jak sobie wyobraża to co mu czytam a też sam próbuje już po woli czytać
To ja dołączam do Was dziewczyny
Uwielbiam czytać i czytam kiedy tylko mogę - chociaż ostatnio nie mam ku temu wielu okazji. Zaczęłam ostatnio czytać chyba z pięć różnych książek i nie mogę jakoś ich dokończyć... Zgromadziłam już sporą biblioteczkę i nie mam już gdzie trzymać tego wszystkiego dlatego niestety muszę kłaść je na podłogę albo do pudeł
Marzę o tym, żeby w swoim własnym domu mieć jakąś fajną drewnianą biblioteczkę ![]()
Czytanie to moje życie. Nie wiem jak ludzie mogą nie czytać książek..gdyby nie było książek..moje życie byłoby puste.
"Kocham książkę dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie bogactwa, których nie przeczuwałem". Iwaszkiewicz...
Ze mną to jest tak, że potrafię nie czytać żadnej książki przez pół roku, a jak mnie potem weźmie, to w ciągu tygodnia pochłonę ponad 1000 str i ciągle będzie mi mało.
Lubię czytać, ale muszę mieć na to akurat ochotę. A co czytam? Lubię Stephena Kinga, przeczytałam kilka jego książek. Ostatnio trafiłam na ciekawą pozycję Grahama Mastertona, więc wypożyczyłam inne książki, ale od kilku dni jakoś nie chciało mi się ich czytać. Za to przeczytałam ebook "Tajemnice męskiego umysłu" (ma wiele ciekawych wskazówek jak postępować z partnerem, czy przyjacielem
) i jestem w trakcie czytania (też ebook'a) "Sztuka przyciągania ludzi". Robię sobie nawet notatki, żeby pewne ciekawe rzeczy zapamiętać i spróbować je zastosować
Ogółem ostatnio ściągnęłam z internetu kilkanaście książek tego typu - jak "radzić sobie" z facetami, jak zjednać sobie ludzi, jak poprawić własną samoocenę i na nich właśnie mam zamiar się skupić, ponieważ sądzę, że wiedza w nich zawarta może przydać mi się w życiu codziennym. ![]()