Jestem mezatka od 23 lat w tym czsie moj maz udezyl mnie kilka razy ,zgwalcil i zdradzil ale on uwaza ze teraz sie zmienil i juz mnie nie skrzywdzi ja mu nie wierze .Chcialabym go zostawic ale to nie takie proste mamy dzieci .Nie jestem wstanie teraz opisac calej mojej histori ale nastepnym razem sie postaram i tak jest mi lzej ze moge to komus powiedziec !!!!! dziekuje Maria
1 2012-07-01 19:59:16 Ostatnio edytowany przez Delicious (2012-07-01 20:36:09)
Podobne tematy
Mario, Twój mąż to istny tyran, odejdź od niego jak najszybciej...
Nie wiem w jakim wieku są Twoje dzieci, ale jeśli są na tyle duże to widzą więcej niż myślisz...
Dora mina do złej gry nie zawsze działa...
Nie wierzysz mu, a przy nim trzymają Cię tylko dzieci, więc odejdź od niego dla swojego i ich dobra...
Ja uważam, że szczęście dzieci tkwi w szczęściu rodziców. Jeśli będą widziały, że jesteś szczęśliwa to i one będą. Nie wierzę w związki, które istnieją "dla dobra dzieci" - to bzdura. Dzieci, bez względu na wiek, cierpią patrząc na krzywdę rodziców. Obserwując sytuację między Tobą a mężem przyswajają obraz rodziny, który później mogą powielać w swoim dorosłym życiu.
Po za tym pamiętaj, że dzieci dorosną, usamodzielnią się, wyfruną z gniazda a wtedy zostaniesz z mężem sama - uważam, że zasługujesz na dużo więcej niż kolejne lata z mężczyzną, który na Ciebie nie zasługuje. Od Ciebie zależy jak będzie wyglądało dalej Twoje życie więc podejmij to wyzwanie, zacznij żyć dla siebie, z dala od przemocy, upokorzeń, bólu.
Trzymam za Ciebie kciuki Moja Droga
Jesteś silną kobietą i wiem, że dasz sobie radę, z pewnością będziesz w życiu szczęśliwa.
Pozdrawiam
4 2012-07-02 08:07:09 Ostatnio edytowany przez AlaRadocha (2012-07-02 08:07:46)
Mario, zostaw swojego męża... Dobrze wiesz, że wszystko co zrobił, nie przypomina zachowań normalnego mężczyzny, męża. Koleżanka przede mną ma rację. Jeśli będziesz nieszczęśliwa to i dzieciaki nie będą. Musisz się postawić, podjąć decyzję jaką już dawno powinnaś podjąć. Dzieci kiedyś pójdą na studia, założą rodziny a ty? Dalej będziesz się męczyć z mężem tyranem? Tak nie można.
Dziekuje wam za to co napisalyscie teraz czuje sie lepiej bo mam kogos kto mnie wspiera .moje zycie kest skomplikowane ,wyszlam za maz bo chcialam odejsc z domu ,mialam 19 lat moj ojciec nie zyl ale i tak nie mialam z niego pozytku bo pil a matka nigdy nie okazywala mi za duzo milosci i chyba cieszyla sie kiedy sie wyprowadzilam ,bylam zakochana to byl moj pierszy mezczyzna i swiata po za nim nie widzialam a juz wtedy potrafil mnie udezyc .3 lata po slobie urodzilam syna (kiedy bylam w ciazy tez mnie udezyl ) ale zawsze przepraszal i obiecywal ze juz tego nie zrobi a potem urodzilam jeszcze dwoch chlopcow i ciagle bylam od niego zalezna a on nadal mnie krzywdzil .Pewnego razu dostalam propozycje wyjazdu do angli no i wyjechalam na rok ale ciezko pracowalam i uczylam sie jezyka wiec posatanowilam ze sciagne dzieci do siebie oczywiscie maz tez przyjechal no i wtedy sie zaczela gehenna bicie ,gwalty i zastraszanie mnie ale kiedy podniosl reke na chlopcow powiedzialam nie i i kazalam musie wynosic chcialam wezwac policje ale dzieci mnie prosily zebym tego nie robila ,blagal ich na kolanach zeby mogl zostac a ja glupia znowu sie zgodzilam .Nawed czsami bylo dobrze ja postanowilam ze juz nigdy nie pozwole sobie na ponizanie i on chyba sie troche bal ze go zostawie bo sie uspokoil wydawalo mi sie ze kazdy zasluguje na szanse ale ja dalam mu ich nie pamietam ile a on zawsze cos zrobil .2 lata bylo sopokojnie a przedwczoraj zaczal mi mowic ze go zdradzam Boze tylko ciekawe kiedy przeciez pracuje zajmuje sie domem i wszystkimi sprawami nawed do lekarza i nim chodze bo chociaz jest tu kilka lat nadal nie uczy sie mowic . Wiem ze powinnam go zostawic i chcialabym byc jeszcze szczesliwa ale mam obawy przed nowa miloscia i czy jest na tym swiecie facet ktory mnie nie skrzywdzi !?
Napewno jest bo ja mam takiego;-) no nie mówię że jest zawsze kolorowo bo są i kłótnie:) nie wiem po co ty z nim jeszcze jesteś? Takiego jak on to możesz mieć 100! Życzę powodzenia i pozdrawiam:)
7 2012-07-02 16:28:30 Ostatnio edytowany przez kowaledlo (2012-07-02 16:36:45)
Smutna ta cała historia:( Szkoda tylko, że niektóre kobiety zaglądające na to forum, idą podobną ścieżką i popełniają podobne błędy:
mialam 19 lat(...) bylam zakochana to byl moj pierszy mezczyzna i swiata po za nim nie widzialam
1. Ślepa miłość i myślenie wyłączone. Ok, chyba każdego takie zakochanie spotyka;D tylko w okresie zauroczenia, zwłaszcza w tak młodym wieku, branie ślubu to nie jest najlepszy pomysł (choć rozumiem, że ten przypadek jest nieco bardziej skomplikowany...).
---------------------
swiata po za nim nie widzialam a juz wtedy potrafil mnie udezyc .3 lata po slobie urodzilam syna (kiedy bylam w ciazy tez mnie udezyl )
2. Kiedy raz podniesie rękę na kobietę, zrobi to kolejny raz, i kolejny, i kolejny... i nie ważne, że jesteś w ciąży (!) bo Ci się "należy". Przy tym często kobiety same obarczają się winą za agresję męża, bo... go sprowokowały (chyba oddychaniem;]).
---------------------
(kiedy bylam w ciazy tez mnie udezyl ) ale zawsze przepraszal i obiecywal ze juz tego nie zrobi
a było jak zawsze i później znowu:
blagal ich na kolanach zeby mogl zostac a ja glupia znowu sie zgodzilam .
3. Bezgraniczna wiara w obietnicę odmiany...
---------------------
(...)zgwalcil i zdradzil(...)
(...)podniosl reke na chlopcow(...)
4. ...a to łudzenie się jest kosztem nie tylko moim, ale i dzieci:(
---------------------
wydawalo mi sie ze kazdy zasluguje na szanse
5. ...w imię czego to dawanie szans!? bo miłością, to czego doświadczyłaś po prostu nie można nazwać! (moja sygnaturka co nieco traktuje temat czym jest, a czym nie jest miłość)
---------------------
ale ja dalam mu ich [szanse] nie pamietam ile a on zawsze cos zrobil
6. hmm... no i widać czy takie dawanie szans działa...
---------------------
2 lata bylo sopokojnie(...)
7. O! a jednak działa!
---------------------
(...)a przedwczoraj zaczal mi mowic ze go zdradzam(...)
8. ...kurcze, no jednak nie działa:(
---------------------
Wiem ze powinnam go zostawic (...)
9. Powinnaś była to zrobić już dawno temu! - dla siebie, dla dzieci i też dla niego... Może zrozumiałby swoje zachowanie i kolejną kobietę traktowałby normalnie. Skoro mimo tego wszystkiego byłaś i jesteś z nim (wystarczy mamić Cię obietnicami poprawy i od czasu do czasu dobrze się zachować), to może myśli, że aż tak źle z nim Ci nie jest.
---------------------
chcialabym byc jeszcze szczesliwa ale mam obawy przed nowa miloscia
10. Tak to właśnie jest, uzależnienie/przywiązanie i strach przed samotnością są głównym spoiwem takich patologii. To nie jest miłość. To nie jest normalna rodzina. To nie jest dobry dom do wychowywania dzieci. Nikt nie jest szczęśliwy, a tylko jemu jest w miarę dobrze.
---------------------
i czy jest na tym swiecie facet ktory mnie nie skrzywdzi !?
11. Trochę późno na takie przemyślenia... A rozglądanie się za kimś innym będąc w związku/małżeństwie, chyba wiadomo do czego prowadzi - po co jeszcze bardziej komplikować sobie życie... Czy nie lepiej najpierw przerwać obecny toksyk? Później można układać sobie życie na nowo, a wydaje mi się, że nawet lepiej żyć w samotności, ale bez gwałtów, przemocy i tych innych "atrakcji", niż tkwić w obecnym stanie.
---------------------
"ale to nie takie proste mamy dzieci"
To pewnie komplikuje sprawę:/ ale nawet w takich sytuacjach zawsze można znaleźć jakieś dobre rozwiązanie. Można też szukać konkretnej pomocy w różnych miejscach.
Każda kobieta w sytuacji podobnej do sytuacji autorki wątku łudzi się, że jej facet jest inny i że w końcu się zmieni - naiwnie wierzy, że choć innym kobietom taki wyczyn się nie udał, to ona dokona cudu. Tak, na pewno... a takie historie są tego potwierdzeniem.
Tak to wszystko prawda co piszecie ale mi sie wydaje ze ja juz nie mam sily ze niemoge juz dalej walczyc ,wczoraj przeplakalam caly dzien i myslalam moze wezme tabletki i skoncze z tym ale moj najmlodszy syn ma 13 lat on sobie nie poradzi a wiem co go czeka jesli mnie zabraknie ojciec go zniszczy i taraz mam musze to przemyslec!!!!! dziekuje wam za wszystko i za wasza dobroc i za to ze mnie rozumiecie i ze jestescie ze mna to daje mi troche sily ! jest mi bardzo zle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mario straszne życie zgotował Ci ten "mąż" niewyobrażalnie straszne.
Zostaw tego człowieka i nawet sie nad tym nie zastanawiaj to skończony drań i bydlak a nie mąż i człowiek przy którym powinnaś czuć sie bezpiecznie.
Nawet nie myśl o jakichkolwiek tabletkach i o tym co chodzi Ci po głowie bo największą krzywdę zrobisz dzieciom chcesz by ten człowiek sie nimi zajmował? wiem że Ci cięzko ale musisz zabrać sie za siebie i zacząc normalnie i bezstresowo żyć. Zrób to dla siebie i dla swoich dzieci.
A od tego człowieka trzymaj sie z daleka..... życzę Ci wytrwałości w dążeniu do lepszego jutra ![]()
Poprostu zostaw bydlaka i tyle. Skoro najmłodszy syn ma 13 lat to już sobie poradzisz z tak dużymi dziećmi. Ja kiedyś byłam zmuszona zostawić gnoja który mnie zdradzał i okłamywał, to co wyprawiał przechodziło moje wyobrażenia poprostu. Wykopałam go z domu mając roczną córeczkę i dziś się cieszę z tej decyzji. Ja mam spokój, normalnego faceta i oczekuję drugiej pociechy, a Pan "Tatuś" siedzi w więzieniu za zamordowanie swojej macochy... I pomyśleć, że żyłam z nim pod jednym dachem niczego nie podejrzewając. Tak więc lepiej uciekaj kobieto póki możesz, odżyj, odpocznij, dzieciaki dadzą sobie radę, duże już są. Sama też w wieku 13 lat przeżyłam rozwód moich rodziców i jestem matce wdzięczna za to, choć dziwię się, że tyle zwlekała.