netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

17 odpowiedzi19 974 wyświetleniazałożony przez Resp, 29.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez Resp (2012-06-29 00:07:43)

Temat: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Witam wszystkich.
Mam spory problem, który zawarty jest już w temacie.
Mam 19 lat, wiem, że to nie są jakieś "wysokie loty" jeśli chodzi o samodzielność itp. Ale ja po prostu chcę móc decydować o sobie, chociaż w niektórych sprawach. Chcę mieć troszkę życia dla siebie, wyjść gdzieś, zabawić się, trochę prywatności również.
Tymczasem moja rodzina kontroluje mnie bez przerwy. Pogania do książek, zero wychodzenia gdziekolwiek a jeżeli już mi się uda to muszę wrócić wcześnie. Jeśli opowiadam rodzinie o swoich znajomych , o swoich przeżyciach, radościach i smutkach, spotykam się z negatywną opinią. Że mam złych znajomych, że wpakowałam się w złe towarzystwo, że się nie szanuję (zaraz to wyjaśnię) , że spotykam niewłaściwych partnerów. Jestem zmuszana wyjeżdżać razem z rodziną na działkę mimo, że nie mam najmniejszej ochoty. Poszłabym gdzieś wtedy sama lub ze znajomymi. Często widuję się z rodziną więc mogłabym odpuścić sobie niektóre wyjazdy. Po prostu chciałabym aby przestali traktować mnie jak dziecko, które potrzebuje wiecznej opieki.

Jeśli chodzi o partnerów i rzekome "nieszanowanie się" . Miałam cudownego chłopaka, jednak oboje doszliśmy do wniosku, że lepiej nam jako przyjaciele niż związek. Nadal utrzymujemy kontakt, jest wszystko dobrze. Tylko, że rodzina tak się przywiązała do niego i tak bardzo go polubili, że nie dopuszczają do wiadomości, że mam teraz kogoś innego. Znamy się z nowym partnerem ok pół roku, wszystko jest w porządku, wychodzimy często razem. Jednak moja rodzina ukróciła mi z nim wizyty. Rzadko wychodzę na na noc (nie otrzymuję pozwolenia) ale kiedy już wychodzę to ze znajomymi. Jednak gdy poznałam jego, wychodzimy razem, również na noc, potańczyć, troszkę się rozluźnić, rano zawsze mnie odprowadza pod drzwi. Jednak moja rodzina nie bardzo go akceptuje, mimo, że go nie zna. Widzieli raptem parę zdjęć i na tej podstawie go ocenili. Wgl go nie znając.
Uważają, że jeśli wychodzę na noc z nim to znaczy, że się nie szanuję. I nie ważne co robimy, czy tylko się bawimy czy coś innego. Po prostu nie szanuję się i już bo wyszłam na noc.

W wielu innych tematach jest podobnie. Krytyka, kontrola. Po prostu mam tego dość. Jak wytłumaczyć im, że nie chcę być kontrolowana? Wszystko co robię jest źle, nie mogę wychodzić na noc. Jak im wytłumaczyć, że wychodzę z osobą której ufam? Dodam, że rodzice go znają ale mimo wszystko nie pozwalają abym z nim wychodziła na noc. W ciągu dnia tak, na noc nie. Jak im to wytłumaczyć? Może nie tłumaczyć, tylko coś robić? Proszę doradźcie, nie chcę ciągle tkwić pod kloszem

2

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Można powiedzieć że jestem w nieco podobnej sytuacji, ale staram się patrzeć na to również oczyma mojej Rodzicielki. Jesteś dla rodziców małą córeczką, bez względu na wiek i ciężko będzie im się pogodzić z tym że zaczynasz dorastać. Sama nie raz słyszałam że wskoczyłam chłopakowi do łóżka, no przecież jak to wygląda... a cała ta denna gadanina była o tym że oglądaliśmy wieczorem film i zasnęliśmy, a obudziliśmy się dopiero rano. Wydaje mi się że takie sprawy trzeba po prostu przeczekać, innego wyjścia nie ma wink Życzę powodzenia.

3

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Cóż, jako nastolatka miałam podobnie, raczej w wieku 16-17 lat, w wieku 19 lat po raz pierwszy wyjechałam z moim chłopakiem na wakacje. Otóż: też mnie wcześniej przymuszano na niedzielne wyjazdy, na których nudziłam się jak mops, na wizyty u kogoś itd. Zbuntowałam się- i to okazało się najlepszym wyjściem. Kiedy masz 19 lat, rodzice już średnio mogą Ci zabronić wyjśc z domu, jesteś pełnoletnia i rodzice nie mają już nad Tobą "władzy"- np.u lekarza to tylko ty decydujesz ,na studiach- również rodzice nie są informowani o twoich ocenach.

Twoi rodzice wychodzi na to, że faktycznie źle podchodzą do tematu; zamiast być ciekawym swojego dorastającego dziecka i cieszyć się, że doświadcza świata, chcą zamknąć w złotej klatce. Tak się nie da, bo to się odbije w przyszłości. Jedynym sposobem jak już napisałam, jest bunt; zdecydowany ale dojrzały.

4

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Problem w tym, że niedawno zbuntowałam się, powiedziałam spokojnym ale stanowczym głosem , że chciałabym w końcu sama o sobie decydować, że nie mogą mi zabronić, że też chciałabym wychodzić w trakcie dnia, nocy . I wtedy wyszłam ze znajomymi na noc nie przejmując się rodziców zdaniem. Powiedziałam swoje i wyszłam. Może średnio dojrzałe ale naprawdę miałam ochotę wtedy wyjść z tego domu, nie lubię w nim być.
Niestety ten bunt odbił się na mnie, ponieważ rodzice nie zaakceptowali tego wgl. Powiedzieli, że dopóki oni mnie utrzymują to mam się ich słuchać. Reszta rodziny uważa tak samo. Przez bunt pogorszyłam sytuację. Przez zwykłe rozmowy też sie sama wkopuję, mimo, że są spokojne i mam argumenty. A ich jedyny argument który od razu mnie "gasi" jest : Dopóki Cię utrzymujemy masz się słuchać.
I jak teraz wybrnąć?

5

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Taaaa to najczęstsza śpiewka. najpierw jest "dopóki nie masz 18 lat", potem "dopóki mieszkasz z nami...".
Tylko, że to zwykła tyrania. Można oczywiście nie zgodzić się [rodzice] na coś, ale piszesz, że Twoi rodzice negują wszystko: Twoje hobby, znajomych- czyli tak naprawdę nie interesuje ich ta częśc Twojego życia, a raczej skupiają się tylko na Twojej nauce i obowiązkach.
Obawiam się, że nie masz innego wyjścia jak kontynuować bunt oraz w międzyczasie szczerze porozmawiać z rodzicami, zadając im konkretne pytania typu:
-Co chcesz przez to osiagnąć? Jakim ja mam być człowiekiem?
-Czy ty w moim wieku tylko sie uczyłaś i to ci odpowiadało i wystarczało?
-Czego się realnie obawiasz w związku z moim wyjściem w nocy?
-Czy uważasz, że jestem idiotką, która nie ma własnego rozumu?

6

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Droga Resp,

Ja tak mialam wiekszosc swojego zycia, troche sie poluznilo kiedy skonczylam studia i zamieszkalam z dala od nich. wczesniej moja edukacja skladala sie na szkoly z internatem w rozych krajach, tam gdzie rodzice byli na placowkach, jak tylko przyjezdzalam do domu na wakacje czy na weekendy musialam spedzac je z rodzicami i bratem a potem czesto tylko z matka co doprowadzalo mnie do szalu. o niczym nie moglam decydowac sama bo wszystko bylo decydowane za mnie. trwalo to dosc dlugo nawet po studiach jeszcze kiedy zamieszkalam tylko z bratem (z oszczednosci) zlapalam sie na tym, ze czekalam na przyjazd matki, zeby zrobic zakupy bielizny czy jakis powazniejszych rzeczy bo mi sie samej nie chcialo a ona wiedziala dokladnie co mi trzeba i ile i skad. no i przy tym oszczednosc bo za wszystko placila. jak po studiach kupili mi auto od razu zalatwili mi tez pierwsza prace, zebym wiedziala jak to jest utrzymac sie sama i oplacac samochod. oczywiscie ciagle za wiekszosc placili, mi bylo wygodnie i jakos slabo przeszkadzalo.

problemy mialam z facetami z tego powodu bo choc na studiach w koncu zgodzili sie, zebym zamieszkala z facetem, ktory potem byl moim narzeczonym to i tak probowali decydowac o moich wakacjach wyjazdach i takich rzeczach. oczywiscie przy moim temperamencie i rozpuszczeniu jak dziadowski bicz ciagle byla krytyka, ze jestem niegrzeczna, ze sie zle odzywiam, ze spotykam sie ze zlym towarzystwem. a jak w koncu zaakceptowali mojego faceta do tego stopnia, ze przyjeli jego oswiadczyny mi sie odwidzialo bo zobaczylam, ze gosciu za bardzo sie stara, zeby im dogodzic i czesto robi wiele rzeczy wbrew sobie i mi. a tego to juz bylo za wiele.

potem kazdy facet byl ukrywany przeze mnie. a jak w koncu przedstawilam im go to jak widzialam, ze moim rodzicom zaczyna sie podobac ja coraz bardziej wycofywalam sie ze zwiazku. nie chcialam, zeby ta druga osoba robila cos dla nich, zeby im sie przypodobac.

pare lat temu poznalam faceta w ktorym potwornie sie zakochalam. niestety oboje mielismy temperamenty ciezkie do okielznania. zdarzylo sie cos w co niepotrzebnie wmieszala sie moja rodzina (ojciec i brat) i rozstalismy sie z wielkim hukiem, ja zlamalam strasznie serce tamtemu facetowi, odeszlam chcialam zapomniec ale zbyt mocno kochalam tamtego i w koncu udalo nam sie dojsc do porozumienia. wypracowalismy wiele kompromisow, postawilismy moich rodzicow przed faktem dokonanym, zareczlismy sie i wyjechalismy daleko tysiace kilometrow od nich.
moi rodzice nawet nie pokwapili sie, zeby przyjechac do nas na slub, w koncu po pol roku odwiedzili nas na pare dni. Bylo milo i nawet serdecznie. Moj maz ma zal do mojego ojca o to kierowanie mna i rozpieszczanie do granic mozliwosci. Moj ojciec ma zal do mojego meza, ze ma zbyt duzy wplyw na mnie i odcina mnie od niego. Taki wplyw jakiego on nigdy na mnie nie mial.

nie zrozum mnie zle ja kocham ich obydwu, ostatnio ojciec z matka byli na drugiej wizycie u nas, bylo bardzo milo i obaj moi mezczyzni bardzo dobrze sie zachowywali. moze mieli na wzgledzie to, ze jestem w ciazy i nie chcieli, zebym sie denerwowala. Nigdy nie widzialam ich klocacych sie ale wiem, ze wiele bylo takich sytuacji i nerwow z obu stron. Moj maz nie zabrania mi kontaktu z rodzicami ale oboje wiemy ze co za duzo to nie zdrowo w przypadku mojej rodziny.
Moze nie mam takiej sytuacji jak ty albo inne tutaj dziewczyny ale wiem ze mialam ciezkie uklady z rodzicami. ale uwielbiam mojego ojca do tej pory, nie czuje sie jakas nieszczesliwa wrecz przeciwnie, z matka mam slabszy kontakt bo to ona najbardziej walczyla ze mna. jak trzeba bylo polecialam do ojca z krotka wizyta jak mial operacje w szpitalu, pokazalam mu, ze ciagle go kocham tylko zmienil sie w moim zyciu ten najwazniejszy facet.

moja rada jest taka: dopoki nie wyprowadzisz sie od nich, nieusamodzielnisz bedziesz skazana na ich kontrole, krytyke i ich rzady. Zacznij zyc swoim zyciem, nie badz leniwa tak jak ja i bedziesz szybko pozbawiona tego problemu. na to niestety jest tylko jeden zloty srodek - samodzielnosc i jak najlepiej wiele tysiecy kilometrow od nich smile (swego czasu mieszkalam na innym kontynencie niz oni wiec wiem ze bylo mi wtedy najlepiej)


___________________________________

Wieczne Miasto BG

7

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Catwoman - dokładnie tak było. Na początku był problem z wiekiem, że nie miałam 18 lat i myślałam, że gdy osiągnę ten wiek to w większym stopniu kontrola i rządy miną. Niestety bardzo się przeliczyłam. Dla nich bardzo liczy się nauka, moje obowiązki. Miałam problemy w szkole to fakt, lecz teraz zaczynam w życiu coś innego i nie chcę być pod stałą kontrolą. Co do Twoich pytań jakie mogłabym im zadać : rozmawiałam z nimi wiele razy i takie pytania padały.
1) Odpowiadali, że chcą mnie uchronić przed złem, że boją się i dlatego nie chcą bym wychodziła. A oprócz tego, że się boją uważają też, że się nie szanuję jeśli wychodzę w nocy. I nie ważne co robię - nie szanuję i już.
2) Oboje twierdzą, że w tym wieku uczyli się i nie w głowie im było to co ja mam teraz. Mówią też, że mieli o wiele gorzej bo cąły czas siedzieli w domu a ja od czasu do czasu w trakcie dnia mogę i powinnam się cieszyć, że nie mam tak jak oni mieli.
3) Tutaj jest odpowiedź w pkt 1
4) Zadawałam im takie pytanie, może nie tymi słowami tak ostrymi ale sens ten sam. Odpowiadali, że nie uważają mnie za idiotkę ale ktoś inny może i może mnie wykorzystać, lub gdy wyjdę w nocy może mi się coś stać.

Aggy - Dokładnie Cię rozumiem. Tylko ja będę poddana ich kontroli aż do momentu mojej wyprowadzki. Czyli mniej więcej tak jak u Ciebie z tego co pisałaś. I moi rodzice też mają trudności do zaakceptowania moich partnerów. Tak jak pisałam poznali jednego. Na początku byli ostrożni z nim ale po pewnym czasie tak go polubili, że teraz nie bardzo akceptują mojego obecnego.

Wiecie, ja po prostu zrobiłam ogromny błąd. Opowiadam im o moich rzeczach, znajomych, partnerze i to zdecydowanie nie powinno mieć miejsca. Moje opowieści przekręcą na swoją stronę i już mają argument aby mnie z nim w nocy nie puścić. Chciałabym się wyprowadzić jednak nie mam możliwości finansowych. A jeżeli chodzi o wsparcie od rodziców : powiedzieli, że mi nie pomogą finansowo w żaden sposób.

8

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

to rzeczywiście super rodzice....nie ma co. zero zaufania po prostu.
tak, popełniłaś błąd opowiadając im o detalach z twojego życia, zawsze możesz ten błąd naprawić.
pytałam znajomego, ojca dorosłych dzieci, co on by zrobił. też potwierdził: tylko stały bunt. w końcu musi dojść do jakiegoś rozwiązania. w domu cię nie uwiążą na siłę. na co ci nie dadzą pieniędzy? na jedzenie? obowiązkiem rodzica jest utrzymywac dziecko, dopóki to się uczy i nie ukończyło 26 r.ż.

dążyłabym też do podjęcia jakiejś pracy.

9

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Tylko stały bunt... Nie wiem, ja nie chcę ich ranić tym, że ciągle gdzieś wychodzę mimo, że mi nie pozwalają. Ale z drugiej strony chcę skończyć z tymi kontrolami, choć w większości. Wiem, że od czasu do czasu mogą się na coś nie zgodzić , ja to rozumiem. Jednak co wtedy jeśli taka sytuacja jest non stop ?
Jedzenie, mieszkanie mam zapewnione. Chodziło mi bardziej o moje rzeczy. Nie mam pracy dlatego pomagają mi finansowo jeśli chodzi o moje wydatki, prywatne rzeczy. Powiedzieli jednak, że to się kończy jeśli nie będę robiła tego czego ode mnie oczekują. I ich stały argument czyli mieszkam z nimi więc mam się słuchać.
A nawet jeśli znalazłabym pracę i miałabym własne pieniądze, nie byłoby mnie stać na własne mieszkanie. Więc bez pracy czy nie - mieszkam z nimi nadal więc cytując ich "mam się słuchać"...

10

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Wczoraj rozmawiałam na ten temat z mężem, wspominaliśmy "stare" czasy smile .... rozmawialiśmy o przeróżnych przykładach z naszego otoczenia i niestety, każdy taki jak twój ostatecznie kończył się zawsze jednym:
wyprowadzką od rodziców gdy tylko było to możliwe, inaczej: uciekanie od nich daleko, poluźnienie więzi, unikanie odwiedzin. Rodzic stał się wrogiem.

Może przeprowadź poważną rozmowę z rodzicami i uświadom ich, czym może skutkować ich nastawienie, po prostu zapytaj, czy chcą mieć w tobie wroga, bo już tak dłużej żyć nie możesz.

11

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Resp = prawdziwa samodzielność przychodzi wtedy, kiedy zaczynasz się sama utrzymywać. Ale 19 lat to jeszcze naprawdę niewiele. Wszystko jeszcze przed Tobą.

12

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?
Opiekunka13 napisał/a:

Resp = prawdziwa samodzielność przychodzi wtedy, kiedy zaczynasz się sama utrzymywać. Ale 19 lat to jeszcze naprawdę niewiele. Wszystko jeszcze przed Tobą.

Niestety z tym musze sie zgodzic.
Resp najlepiej sie bedzie wyprowadzic. Nie mowie ze teraz, zaraz, natychmiast ale jak najszybciej.
Widzisz mialam baaardzo podobnie. Najpierw wynioslam sie do babci (zeby nie zamordowac kogos) a potem za granice. Dopiero wtedy odetchnelam. W miedzyczasie stosuj technike ciaglego, cichego, spokojnego buntu. Pamietaj wychodzic wieczorami ci wolno, isc gdzies z przyjaciolmi ci wolno, spotkac sie z chlopakiem ci wolno. A i popros o dokladne zdefiniowanie zwrotu "szanowac siebie".
Bo ja sie kiedys dowiedzialam ze idac do kina z 5 kolegami i jedna kolezanka to ja sie "nie szanuje" big_smile Zupelnie jakbysmy mieli zamiar uprawiac dziki seks w przednim rzedzie na srodku ekranu.

13

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Jeśli chodzi o wyprowadzkę dość mocno się nad tym zastanawiam. Jednak mieszkania w Polsce są drogie, nawet mała kawalerka. Poza tym nie utrzymałabym się podczas pierwszej pracy (jeśli bym ją otrzymała). Mogłabym mieszkać ze współlokatorem/współlokatorką. Dobrym pomysłem też byłoby mieszkać z chłopakiem ale to jest już oddzielny temat.
Sadie, co miałaś na myśli pisząc "ciągły, cichy bunt" ? Wiesz, według prawa wolno mi się spotykać ze znajomymi, chłopakiem, wychodzić na noc itd.  Jednak dla moich rodziców nie ma czegoś takiego. Uważają, że jeśli z nimi mieszkam to muszę się podporządkować.
Nie szanuję się według nich dlatego, że wychodzę na noc. Jeśli wychodzę na noc z chłopakiem to oznaka, że się nie szanuję. Nie pytają się co robiłam, dla nich to jest nieistotne. Istotne jest jednak to, że jeśli spędziłam noc poza domem to znaczy, że się nie szanuję.
Ostatnio zaczęłam się nawet zastanawiać czy może faktycznie przesadzam... Czy chęć posiadania odrobiny prywatności, wolności wyboru to jest jednak zbyt wiele na osobę w moim wieku.

14 Ostatnio edytowany przez Resp (2012-07-08 01:36:26)

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Postanowiłam nie zakładać nowego wątku, tylko kontynuować ten.
Jak wiecie mam okropne stosunki z rodziną więc chcę się wyprowadzić, usamodzielnić.
Są trzy opcje

Mieszkanie z chłopakiem za granicą. Wtedy zacząć pracę i spokojnie byśmy się utrzymali.
Problem w tym, że on nie bardzo chce się wyprowadzać. Nie jest całkowicie na nie, ale nie bardzo chce.

Druga opcja to taka, że znaleźć pracę w Polsce i mieszkać ze współlokatorami.

Trzecia to taka aby nadal mieszkać z rodzicami czego sobie nie wyobrażam

15

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

druga opcja uważam że jest jak najbardziej realna. sama z niej skorzystałam swego czasu smile

16

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

ale jak wybierzesz drugą opcję to dalej nie będziesz samodzielna, chłopak nie pozwoli Ci wychodzić na noc, z koleżankami i jego będziesz musiała się "słuchać" - a jeśli jeszcze będzie Cię utrzymywał - to du.a. Jaka to samodzielność? Nie potrafisz wywalczyć sobie w domu żeby poważnie Cię traktowali i raczyli zauważyć że już jesteś prawie dorosłą osobą to w jaki sposób nabierzesz samodzielności jak facet zamiast rodziców będzie Twoim opiekunem? Bez sensu. Zamiast uciekać z domu zacznij być bardziej asertywna i naucz się mówić "nie". A jak to nic nie da to zamieszkaj sama / z koleżanką. Będziesz musiała liczyć tylko na siebie ( nie na innych) to szybko nauczysz się być samodzielna.
Zamieszkać z facetem z miłości : TAAAK !
Zamieszkać z facetem żeby uciec od rodziców: NIEEE! Największa głupota - zrobiło to już wiele z nas kobiet i zapewniam Cię, że nic dobrego z tego nie wychodzi - z deszczu pod rynne.
Przemyśl.

17

Odp: Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Twierdzisz, że chcesz się usamodzielnić, czyli stać się osobą niezależną, autonomiczną, decydującą o sobie. SAMA.
W tym celu masz zmienić swój sposób myślenia i zachowania.
Nie dokonasz tego mieszkając i prowadząc wspólne gospodarstwo ze swoim chłopakiem.
Nie dokonasz tego, bo do tej pory tego nie zrobiłaś, mieszkając z rodzicami.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak przestać pozwalać rodzinie na manipulowanie sobą?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026