Witam.Mieszkam na osiedlu,w bloku z wielkiej płyty.Paprotki nie chcą nam,ale również sąsiadom rosnąć,mamy pokoje wschód-zachód,rodzice i sąsiedzi z naszego bloku chorują,u rodzicow moich w pokoju jest kiepski zasięg.Czy mogą to być żyły wodne,badź coś podobnego,a może chodzi o sam materiał tzw.wielką płytę? Może wiecie coś na ten temat? Piszcie prosze.
Podobne tematy
ja nie wierzę w żyły wodne itd nie sądzę żeby złe ustawienie bloku wpływało na zdrowie i na porost kwiatow jakby tak bylo ludzie by z bioenergoterapeuta wybierali mieszkania. mysle ze to czysty przypadek tez mam mieszkanie wschod zachod w takim bloku