netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wirtualny koszmar

21 odpowiedzi4 564 wyświetleniazałożony przez mada77, 20.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Wirtualny koszmar

Witajcie.Postanowilam uraczyc was historia milosna,ktora wydarzyla sie 4lata temu,do ktorej nie mam juz emocjonalnego stosunku.Wlasciwie trudno jest w to uwierzy,ze cos takiego mialo miejsce.Niestety jest to prawda.Sprawa ta wyjela mi 2 lata z zycia,przyniosla wiele cierpienia,niepokoju,to byla udreka.Sporo tez mnie nauczyla...To bylo w grudniu 2008roku,zalogowalam sie na czacie tel,potrzebowalam popisac,lubie pogawedki.Nie oczekiwalam,ze znajde tam kogos,z kim moge byc w zwiazku.Napisal do mnie chlopak-mlodszy,z innego miasta,niezbyt przystojny,nie mialam z nim tematu...Jednak pisal do mnie codziennie,byl mily,komplementowal moja urode-nie musze dodawac,ze jako kobiecie samotnej bylo mi bardzo milo.Pisal,ze jest zawodowym zolnierzem.Faktycznie,wyslal zdjecie w mundurze.Stopniwo uzaleznilam sie od tych smsow.Facet nie grzeszyl intelektem,co postrzegam jako wade,ale mial ogromna sile oddizalywania,okazal sie swietnym psychologiem.Po miesiacu inensywnego pisania,przyszlo bolesne rozczarowanie.Powiedzial,ze jedzie pociagiem na drugi koniec Polski,i wroci nazajutrz.Zawsze mialam silna intuicje,pczulam nieszczerosc.I tak tez bylo,dzwonilam,ale poczta sie wlaczala.Spisalam go na straty.Odezwal sie po 2 dniacz,z nowego nru.Twierdzil,ze rozwalil tel,tamten nr jest nieaktualny.Znow zaczelo sie na nowo.Pisanie,nawt wyznawanie milosci,ale do spotkania nadal nie doszlo.Czulam jego obecnosc,ke=iedy z nim pisalam,zawsze przeczuwalam kiedy napisze,itd.Nastal dzien 6lutego,i wtedy zaczal sie horror na dobre!Napisal w smsie,ze nie spotkamy sie ,nie mozemy byc razem,poniewaz jego byla dziewczyna jest w ciazy!!!BYLA dziewczyna???Jakis absurd.Wpadl w panike,nie chcial byc z nia,tylko ze mna.Wpadlam w rozpacz,ale wiedzialam,ze nie moge z nim byc.Czulam,ze nie ma zadnego dziecka,ze albo on klamie,albo ta dziewczyna to wymyslila.Po kilku dniach,urwal mi sie z nim kontakt,plakalam,nie chcialam jesc-jego nr nie odpowiadal.Nie znalam jego nazwiska,nie moglam nic zrobic.Zylam w takim zawieszeniu przez pol roku!!!Nadal mi na nim zalezalo,czulam sie oszukana,rozmyslalam-czy to dziecko naprawde jest???Chcialam znac prawde,nie moglam jej poznac.Przelom nastapil po pol roku-znalazlam go na nk.Napisal,ze nie jest z ta dziewczyna,ze ma teraz inna,a o mnie zapomnial.Bylo mi bardzo przykro,plakalam przez kolejne pol roku.Za pol roku znow sie odezwal,podal kolejny nr tel,zapewnial,ze jest sam.Wypytywalam o to dziecko,ale on juz ...zapomnial,ze o tym mowil!!!!Pisalismy ok miesiaca,znow mnie hipnotyzowal smsami,pisal o wspolnej przyszlosci.Znow urwal kontakt,znow poczta w tel...Mialam go dosc!Ale ublagal mnie,plakal,zapewnial,ze sie zmieni.kTOREGOS DNIA ODEBRALAM TEL OD...JEGO WIELOLETNIEJ DZIEWCZYNY!!!Bylam w szoku!Obie bylysmy,bo jedna nie wiedziala o drugiej.Bylo mi jej szkoda,ale szybko sie zorientowalam,ze to psychopatka.Wydzwaniala do mnie,obwiniala mnie o to wszystko.Ona tez poznala go na tym czacie,byli ze soba na odleglosc,miala z nim problemy.Podobno zwodzil w ten sposo mnostwo kobiet,byl z nia i w tym czasie z inna -koszmar!Bajerowal nawet samotna matke,ktora tez uwierzyla w jego milosc.Oczywiscie,zadnej ciazy nie bylo,byl to jeden z szantazy tej jego dziewczyny.Ale to,ze ja przez nich cierpialam,nie interesowalo ich.Po wielu skandalach,w koncu sie rozstali.Ale nie zwiazal sie ze mna,tylko z nastepna ofiara.Ona go porzucila,i dopiero wtedy bylismy ze soba.Bylo silne zauroczenie,jezdzilismy do siebie.Trwalo to 3 mies i...mu sie znudzilam.Bylo mi bardzo ciezko,ale za pol roku znalazlam nowego adoratora-jeszcze gorszego!Wiec z deszczu pod rynne!Pisalam o nim w poprzednich postach.

2

Odp: Wirtualny koszmar

Mada-po co zakładasz kilka wątków na ten sam temat ? pierwsze czytałam, ale kolejnych już nie dam rady sad

3

Odp: Wirtualny koszmar

To nie jest watek na ten sam temat,gdyz dotyczy innej historii,innego faceta.

4

Odp: Wirtualny koszmar

dla mnie to chore przeżywać tak relacje virtualną, nie można się angażować w virtualu tak bardzo, bo można zwariować. Potem sie ponoc spotkaliście, ale już wcześniej to przeżywałaś. Trochę dystansu, bo sieć to nie życie..

5

Odp: Wirtualny koszmar

Teraz mam ogromny dystans.Raz sie tak oszukalam,ale za to porzadnie.

6

Odp: Wirtualny koszmar

no i może traktuj to jako doświadczenie na przyszłość, bo gdyby się to nie wydarzyło dalej pozwoliłabyś się 'nabierać' na to smile

7

Odp: Wirtualny koszmar

Z tego wzgledu polecam wszedzie by co robic?  S p o t y k a c  sie.
Jak chcecie inaczej by byl z tego sensowny zwiazek?
Jesli komus odpowiada mailowanie bez konca, wirtualne ohy i ahy to ok tylko potem bez sensu plakac ze miala byc z tego milosc az po grob.
Kilka razy dalem sie tak nabrac myslac ze po chwilowym dole ona pomysli o przyszlosci zamiast bawic w wymiane wiadomosci bo to nie jest to czego szukamy, randki potem zamieszkanie razem prowadzi do wlasciwego celu i finalu, ktos chce byc traktowany jak dorosly to warto by tak zachowywal a nie jak nastolatek

8

Odp: Wirtualny koszmar

Tylko ten jeden mial na mnie taki wplyw.innym sie tak nie dalam.On do tej pory zyje w swiecie smsow.Od realnego seksu woli wirtualne podboje.I tak zwodzi te baby.A jaki jest w realu to sie przekonalam.Szybko wyszlo na jaw,ze nie jest zadnym wojskowym,tylko pracuje na budowie.Takiemu to tylko zabrac komputer,tel i umiescic w domu wariatow!!!

9

Odp: Wirtualny koszmar

Dziwie sie bardzo ze dajecie sie oszukiwac, w realu mozna jakosc dojsc do prawdy, jesli na jego terenie moze pojawic nagle "spod ziemi" jego byla czy dziecko i juz wiemy z kim mamy do czynienia, nie rozumiecie ile jest korzysci niz w necie?
Plakanie i zlosc bo on jest zonaty, ksiedzem czy nie wiadomo kim - nie dla WAS w kazdym razie jest niepotrzebne, po co takich wybieracie?
Z nich sobie robcie podnozkow i poduszki do wyplakania a powazni kandydaci sa i to w duzej ilosci, w sam raz do zwiazku, mlodosc trwa krotko i szkoda jej dla cwaniaczkow

10

Odp: Wirtualny koszmar

Zalosne jest tez fakt,ze jak bylam w nowym zwiazku,on od czasu do czasu nagabywal mnie smsami.Tak jaky na nowo chcial tworzyc ta paranoje.

11

Odp: Wirtualny koszmar

A mnie w tej historii dziwią dwie rzeczy. Po pierwsze jak po miesiącu pisania z kimś smsów można się tak przywiązać, żeby przez pół roku później płakać. A po drugie dlaczego po tym jak się dowiedziałaś o jego dziewczynie i całym stadku innych oszukiwanych przez niego lasek nie zerwałaś kontaktu tylko zaczęłaś z nim być? Chyba za szybko i za mocno się przywiązujesz do ludzi.

12

Odp: Wirtualny koszmar

Ta historia jest naprawde zawila i trudna.Opisalam to w wielkim skrocie.Samej jest mi w to trudno uwierzyc,ale ten facet ma nadzwyczajne zdolnosci manipulacyjne.

13

Odp: Wirtualny koszmar

Współczuję przejść, ale takie historie uczą nas ostrożności na przyszłość. Niestety wirtualnie każdy może zgrywać kogoś idealnego, kim nigdy nie będzie...

14

Odp: Wirtualny koszmar

Dokladnie.To facet z kompleksami.Klamal,ze jest wojskowym,mundur mial na zdjeciu,bo przeszedl sluzbe wojskowa.Luil duzo klamac i fantazjowac.

15

Odp: Wirtualny koszmar

J tylko nie rozumiem co to ludziom daje- takie robienie innych w ch*ja. czują się przez to lepsi, fajniejsi, dowartościowują się? Zgrywają gwiazdy w sieci, a w realu pewnie zakompleksione cipki, które nawet gęby by do człowieka nie otworzyły...

16

Odp: Wirtualny koszmar

Lecza w ten sposob kompleksy,lechcza swoje ego.

17

Odp: Wirtualny koszmar

żałosne to i tyle.

18

Odp: Wirtualny koszmar

Jeszcze pzniej,jak juz bylam z tym drugim baranem,ten pisal do mnie i proponowal seks smsy.Rece opadaja!

19

Odp: Wirtualny koszmar

widze ze i tu jestes niezla ze wierzysz w smsowe randki no jestem w szoku i rece opadaja panno !

20

Odp: Wirtualny koszmar

Nie wierzylam w smsowe randki.Moze Twoj rozum nie ogarnia pewnych rzeczy?

21

Odp: Wirtualny koszmar

A ja nie daje sie juz wkrecic w smsy, koszty tylko sa a im dluzej tak jak jak w necie to szanse reala maleja szybko do 0.
To kolejny przyklad jak dziecinnieja ludzie w sieci i to jest powod ze trzymaja sie go kurczowo bo prawdziwe zycie, zwiazek ich przerasta i nic dziwnego ze umowic nie chca bo to zburzyloby ich wygodna iluzje.
Nawet lepiej ze mnie nikt nie oszukuje choc od razu przejsc do reala ciezko.
Pod tym wzgledem to jest koszmar, dobre okreslenie tyle ze oczekiwalbym od zalozycielki oraz rozmowczyn innego podejscia do ludzi tutaj niz opisywane historie..
Po dlugim czasie poszukiwan (straconym?) poddaje sie, jestem bardzo rozczarowany stosunkiem do zycia tych co tak rzeczowo i gladko rozprawiaja o wszystkim a boja sie popisac tym na zywo. Co ciekawe mi przypisuja rozne wady tak jakby z twarzy mozna bylo wyczytac wszystko lacznie z tym co pije na sniadanie i jaka mam polise na zycie, okazuje sie zas ze tylko przenosza na mnie swoje braki myslac ze trafili na kozla ofiarnego.
Jakis czas myslalem ze jak zmienie dawne poglady cos drgnie w zyciu ale to byla romantyczna naiwnosc wyrachowanie, mitomania, ze wybory to nadal duze problemy kobiet:(

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026