Czy istnieje czyściec ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy istnieje czyściec ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1

Temat: Czy istnieje czyściec ?

Tak tylko pytam smile Nie żebym miał szczególnie dużo grzechów, ale zawsze to strach smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Jezus Chrystus powiedział: " kto we mnie wierzy choćby i umarł żyć będzie"......i...." kto wierzy we mnie nie umrze na wieki"
uwierz w Niego a On da ci Zycie wieczne....i nigdy nie umrzesz.....
powodzenia i odwagi mój drogi, Bóg dobry jest i kocha Ciebie.
" ALBOWIEM TAK BÓG UMIŁOWAŁ ŚWIAT ŻE SYNA SWEGO JEDNORODZONEGO DAŁ ABY KAŻDY NIE ZGINĄŁ ALE MIAŁ ŻYCIE WIECZNE" EWANG jANA 3. 16 (niebo)
czyli kto nie wierzy w Jezusa ten zginie..(piekło)
jest albo niebo albo piekło nie ma czyścca, to wymysł katolickich kościelnych władz
ludzie czytajcie Biblię, Bóg was kocha zbliżcie się do Niego
Biblia to jest list od samego Stwórcy

3

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Tłumacząc za ks Kaszowskim:Czyściec nie jest miejscem, które Bóg stworzył po to, by dusze doznawały tam udręk przed wejściem do wiecznego szczęścia. W Piśmie Świętym nie ma mowy o takim miejscu, bo ono nie istnieje. Nie używając nazwy czyściec, niektóre teksty biblijne mówią o tym, co stanowi jego istotę: o możliwości dostąpienia przebaczenia niektórych grzechów po śmierci, dzięki czemu możliwe staje się uwolnienie od wszystkich ich następstw. Czyściec bowiem to trwający po śmierci proces wyzwalania się od konsekwencji grzechów, od których człowiek nie uwolnił się za życia ziemskiego.

4

Odp: Czy istnieje czyściec ?

No mnie się też zawsze jakoś tak czyściec kojarzył z miejscem, nie sądziłam,że można to jakoś logicznie wytłumaczyć. A to jakby proces, nie miejsce, ciekawe!!! Jakby proces oczyszczania a nie oczyszczalnia  czy poczekalnia przed ostateczną decyzja dotyczącą naszych losów...

5

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Ja bardzo ufam teoriom ks Twardowskiego i pozwólcie ,że go zacytuję: "Ci, którzy są w niebie, odkrywają coraz wspanialsze szczyty wielkości Bożej. Nawet jeżeli są w czyśćcu, to poprzez cierpienie, tęsknotę za Bogiem znowu idą naprzód, w głąb Boga. Także i my nie możemy się zatrzymywać. Musimy iść z nimi, by razem, tak jak potrafimy na ziemi, poznawać Boga.
Oni już tylko się modlą. A my? Czy umiemy się modlić na ziemi.
Oni cierpiąc w czyśćcu, tęsknią do Boga. Pragną Go w pełni zobaczyć. A my? Czy w naszym cierpieniu umiemy odszukiwać Boga i to, czego On od nas oczekuje?
Modlić się za umarłych to modlić się o wewnętrzny rozwój ich dusz, o ciągłą podróż w głąb Boga, a jednocześnie o wewnętrzny rozwój naszych dusz."

Wygląda na to,że mój religijny autorytet opowiada o czyśću jako o miejscu, nie procesie...Choć ta teori ao procesie bardziej mnie przekonuje!!!

6 Ostatnio edytowany przez Emilia (2007-08-30 08:49:26)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Czyściec to nie miejsce, w którym znajduje się cierpiąca dusza. Czyściec to proces, jak ktoś wcześniej zauważył, to stan niematerialnej duszy.
No bo pomyślcie, jak coś jest niematerialne, poza czasem, to nie ma prawa znajdować się w miejscu fizycznym, w przestrzeni. Trudne to jest do pojęcia, ale jak się głębiej zastanowić, pomyśleć o tym trochę, to wykonalne.

Owszem, czasem niektórzy mówią o tym jak o miejscu - ale to po to żeby zwykli ludzie mogli sobie to łatwiej wyobrazić! Tak jak obrazy przedstawiające piekło i niebo - jakieś tam aniołki, diabełki, ludzi bez ubrań, ogień, chmurki i inne takie - bo to działa na wyobraźnię!

7

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Czyśćca nie ma. Nie istnieje, został on po prostu wymyślony przez kościół gdzieś na początku czasów nowożytnych... tylko po to, aby kupczyć godnościami kościelnymi i sakramentami (symonia tak zwana...)

Nigdy mnie nie kochał ? szepcze ? podły kłamca.
Skąd wiesz? ? pytam ? Ktoś mówi Ci, że jest noc. Pokazuje księżyc. Po dwunastu godzinach nazwiesz go kłamcą?

8

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Czyściec? To faktycznie proces oczyszczania duszy ale moim zdaniem w niektórych przypadkach zaczyna się już tutaj za życia na ziemi.

Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje...

9

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Nikt tak naprawdę nie może rzetelnie odpowiedzieć Ci na to pytanie, bo nikt tam jeszcze nie był tongue Bynajmniej ja o nikim takim nie słyszałam XD

Wszyscy dobrze wiedzą jak powinno wyglądać czyjeś życie, a sami nie wiedzą jak przeżyć własne...

"Jestem tym duchem, który zawsze przeczy!"

10

Odp: Czy istnieje czyściec ?

czysca nie ma smile kosciól go wymyslil... bo w biblii nie ma ani slowa o nim.

11

Odp: Czy istnieje czyściec ?

posłuchajcie to prawda że nikt tam ni był i nie widział .Ja wierzę w Boga dla tego staram się żyć według 10 przykazań bo nie chciała bym się znaleźć w piekle.A czyściec jeżeli istnieje to dobrze bo z piekła nie ma powrotu do nieba a z czyśćca tak czyli jest to jakaś szansa dla grzesznika i nadzieja na niebo.polecam książkę Glorii polo<od złudzenia do prawdy>opowiada ona o śmierci klinicznej co widziała .naprawdę warto przeczytać .można przeczytać o niej na necie.

12

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Wierzę w Boga jednak uważam, że czyśca nie ma. Nie istnieje coś takiego, aby grzesznik po śmierci mógł dostać odpuszczenie grzechów i wieczne życie. To jest taki wymysł kościoła i religii. Ja rozumiem to w ten sposób, że człowiek zły jeszcze za życia, dostrzega to co zrobił do tej pory złego, jakie błędy popełnił i postanawia to zmienić i naprawić to co uczynił niedobrego...

13

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Naukę wiary dotyczącą czyśćca sformułował Kościół przede wszystkim na Soborze Florenckim i na Soborze Trydenckim na początku XI wieku. Według najnowszej wykładni Kościoła jest to raczej stan psychiczny, a nie miejsce fizyczne.

Internetowa Kafejka szalonych seniorek...to miejsce na moje wariactwa..

14

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Czyśćca nie ma, tak samo jak boga i tym podobnych ludzkich urojeń. Dziękuję za uwagę, sprawa zamknięta.

Historia magistra vitae est. Make love and war!
Śmierć jednego człowieka to radość, śmierć miliona to święto!

15

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Jak chcesz to sobie zamykaj sprawę i sobie nie wierz .A urojenia to chyba ty masz jesteś źle nastawiony do życia i teraz  nie dziwię się że jesteś samotny.

16

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Źle nastawiony do życie? Przepraszam bardzo, ale w którym miejscu? Skąd u Pani takie mniemanie o mojej skromnej osobie? Co do urojeń - nigdy nie twierdziłem, że nie jestem wariatem. Pozdrawiam serdecznie z pokoju bez klamek.

Historia magistra vitae est. Make love and war!
Śmierć jednego człowieka to radość, śmierć miliona to święto!

17 Ostatnio edytowany przez Rosalee (2009-11-12 16:51:09)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Czuć od ciebie taki pesymizm i brak wiary w cokolwiek... A temat nie będzie zamknięty dopóki nie brakuje osób wypowiadających się i nie ty o tym decydujesz.

Co do tematu to osobiście NIE wierzę w czyściec. Wierzę, że są tylko dwie strony - dobro i zło. Tak samo Niebo i Piekło. Wierzę, że nie ma nic po środku.

18

Odp: Czy istnieje czyściec ?
Ensifer napisał/a:

Czyśćca nie ma, tak samo jak boga i tym podobnych ludzkich urojeń. Dziękuję za uwagę, sprawa zamknięta.

Zamknięta to może być, dla Ciebie.
I bądź łaskaw nie obrażać wierzących Użytkowniczek tego forum, bo żadna z nas nie ma urojeń, jak napisałeś.

19

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Rosalee jeżeli uważasz że nie ma nic po środku to tym bardziej trzeba starać się być dobrym człowiekiem skoro później po śmierci będzie za późno.Tylko zastanawiam po co modlimy się za zmarłych .nie po to aby odkupić ich winy?

20

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Droga Greto ilu ludzi tyle poglądów. Ja nie modlę się za zmarłych bo nie widzę w tym sensu. Gdyby przez modlitwę można było ,,wykupić,, czyjeś winy to po co być dobrym i żyć zgodnie z Bożym prawem tu na Ziemi? Poznałam już wiele odpowiedzi na ten temat, żadne mnie nie przekonują. Moim fundamentem wiary jest Pismo Święte, na nim bazuje. Nigdzie w nim nie pisze, że powinniśmy modlić się za zmarłych. Dlatego tak istotne jest aby uwierzyć i dążyć do zbawienia tu na ziemi. Pózniej już nie ma odwrotu, każdy podejmuje decyzję za siebie. Ja to tak pojmuję i w to wierzę.
a poza tym:
,,Każdy chrześcijanin, który modli się za tych, którzy odeszli, poddaje w wątpliwość dokonane przez Chrystusa dzieło zbawienia. Chrystus zaproponował przebaczenie grzechów na podstawie dokonanego przez siebie dzieła na Golgocie. Przed swoją śmiercią powiedział: ?Wykonało się?. Gdy ludzie zaufali Jego zbawieniu, otrzymali pełne przebaczenie i życie wieczne, które nie ma ograniczenia. Żadne ich uczynki czy czyjeś modlitwy nie mogą niczego dodać do ich ?daru życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana?. Jeżeli umierają w Chrystusie, nie potrzebują niczyich modlitw. Jeżeli umierają jako niezbawieni, poza Chrystusem, wtedy nie pomogą im żadne modlitwy.,,
Pozdrawiam:)

21

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Rosalee może masz rację widzę że czytasz pismo i dużo z niego czerpiesz wiedzy.i masz rację ile ludzi tyle poglądów.

22

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Rosalee, jestem pod wrażeniem. Naprawdę TAKIE odpowiedzi satysfakcjonują odbiorcę i przekonują o tym, że istnieją jeszcze osoby wierzące i myślące zdrowo. W dzisiejszych czasach bowiem mało osób ma jakikolwiek kontakt z Pismem Świętym; łatwiej jest pochłaniać wiedzę płynącą z ust księdza z ambony, niż samemu odkurzyć grubą księgę i interpretować wpisy. W większości katolickich domów, biblia stanowi li i jedynie wartość dekoracyjną; Tutaj kłania się przekonanie, że ją po prostu TRZEBA mieć na półce, ot, dla tradycji...

There is no emotion, there is peace. There is no ignorance, there is knowledge. There is no passion, there is serenity. There is no chaos, there is harmony. There is no death, there is the Force.

23

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Rosalee, widzę, że masz dar przekonywania i dużą wiedzę.

Czasem myślę, że czyściec to jest tutaj, w fizycznym życiu. Szczególnie kiedy widzę, że ludzie, którzy żyli dobrze, pełni miłości i dobroci, umierają spokojnie, szybko odchodzą. Wiem, że to nie jest regułą, że ci nieco "gorsi" cierpią pod koniec życia, ale kilka razy spotkałam się z takimi sytuacjami. Zresztą może to tylko zbieg okoliczności...

Mam takie wewnetrzne przekonanie, niepoparte zresztą niczym, takie czysto intuicyjne, żeby za moich bliskich zmarłych się nie modlić. Zazwyczaj mówię do nich spokojnie w myślach, że byli dla mnie ważni, że ich kochałam. Dziękuję im za to, że byli w moim życiu.

24 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2009-11-15 04:44:10)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Od katechetki słyszałem, że niebo, czyściec i piekło to stan duszy a nie miejsca.
I nie wierzę by ci co nie wierzyli w Jezusa nie mogli być zbawieni.
Czasami mi się zdaje, że niektórzy Buddyści mają mniej na sumieniu niż niejeden Chrześcijanin.
Jeśli Bóg jest dobry to każdy może być zbawiony.
Wierzę w siebie i chcę wierzyć w dobrego Boga, lecz udowodnienie, że istnieje lub nieistnieje uważam za niemożliwe.
Mam wątpliwości, lecz to normalne skoro nie wiem a mam wierzyć.
Nawet w siebie zdarza mi się zwątpić.
Ponoć czyściec to poczekalnia w drodze do nieba.
Skoro to stan duszy to jest to stan na drodze do nieba z tego co wiem ze szkoły.
Najstraszniejsza jest ponoć nieświadomość/niewiedza, kiedy nastąpi wstąpienie do nieba.
Ponoć dlatego dusza wtedy cierpi, bo oczekuje.
Jak oczekujemy miłości na Ziemi to też cierpimy będąc samotni.
Cierpimy, gdyż nie wiemy kiedy spotkamy swoją połówkę.
To chyba taki rodzaj cierpienia.
Tylko ponoć jest znacznie większe, gdyż miłość do Boga ma nam przesłonić wszelką milość na Ziemi.
Tak mnie uczono.

25

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Polecę jeszcze raz książkę Glorii Polo <od złudzenia do prawdy>i jeszcze raz powtórzę że warto przeczytać i dzięki tej książce odpowiedzieć sobie na pytanie tego typu.Książka oparta na faktach.Ja zrozumiałam dużo.

26

Odp: Czy istnieje czyściec ?

JAK MOŻEMY KOCHAĆ BOGA KTÓREGO NIE WIDZIMY JAK NIE KOCHAMY LUDZI KTÓRYCH WIDZIMY.

27 Ostatnio edytowany przez Rosalee (2009-11-15 22:00:30)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

młody-stary...wybacz, ale nie rozumiem. Nie krytykuję, nie oceniam po prostu nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie...
W jakiego Boga wierzysz? Jeżeli w tego, w którego wierzą chrześcijanie, tego, który jest Ojcem Jezusa Chrystusa to znaczy, że musisz wierzyć w to, co ,,mówi,, Pismo Święte...A w nim ewidentnie pisze, że:,, Niewiara jest grzechem, dlatego każdy, który chce być zbawionym musi uwierzyć sercem ustami wyznać, że Jezus jest Panem, (Rzym. 10:9),,  ,,'Albowiem łaską zbawieni jesteście
przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; Nie z uczynków, aby się kto
nie chlubił' (Efezjan 2,8-9). Jak więc rozumiesz, że Ci, którzy nie wierzą w Jezusa mogą być zbawieni? W takim razie po co Jezus przyszedł na Ziemię? Zbawienie to nie tylko uwierzenie w to, że Pan Jezus istnieje. Diabeł
też w to wierzy i drży. Możesz być przekonany, że na twoim terenie
mieszka dobry lekarz, jednak, kiedy poważnie zachorujesz i nie wezwiesz
go na ratunek możesz umrzeć. Pan Jezus chce uwierzenia sercem i
wyznanie ustami.
Piszesz, że tak mówiła Ci katechetka...A czy Ty sam próbowałeś dowiedzieć się czegoś więcej, czytałeś Pismo czy całą swoją wiarę i pogląd na tą kwestię uwarunkowałeś od tego co mówiła katechetka i jak uczyli Cię na religii...? Właśnie po to mamy Pismo by czytać je i dowiadywać się o Bożym planie dla nas... Chyba, że wierzysz w jakiegoś innego boga wtedy ja nie mam nic do powiedzenia i mogę jedynie ,,posłuchać,, Ciebie...
Jestem ciekawa Twojego zdania smile

Greta, kochanie ile razy ja się nad tym zastanawiałam!! Tak jak napisałaś...tak powiedział JEzus i wiesz choć to jest szalenie trudne to staram się kochać i wybaczać, nawet tym, którzy wg mnie na to nie zasługują.... Zawsze mi się wydawało, że łatwiej kochać Boga, pomimo, że Go nie widać niż tych których spotykamy każdego dnia...Dlatego, że Bóg jest dobry...tak o Nim czytamy i gdy wierzymy i mamy z nim relacje doświadczamy tego osobiście... Jak mogę nie kochać kogoś TAKIEGO? A ludzie...potrafią być okrutni, bezlitośni...Jak mogę ich kochać?? To czasami wydaje się nierealne.... Jednak staram się...

28 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2009-11-16 02:42:07)

Odp: Czy istnieje czyściec ?
Rosalee napisał/a:

młody-stary...wybacz, ale nie rozumiem. Nie krytykuję, nie oceniam po prostu nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie...
W jakiego Boga wierzysz? .

Wierzę, że dążeniem wszystkich wyznań jest miłość.
To miłość jest Bogiem.
Tylko jest wiele dróg do niego, lecz po to dał nam wolną wolę.
Skoro szanuje nasz wybór to nie może za jego dokonanie karać.
smile

Rosalee napisał/a:

Jeżeli w tego, w którego wierzą chrześcijanie, tego, który jest Ojcem Jezusa Chrystusa to znaczy, że musisz wierzyć w to, co ,,mówi,, Pismo Święte....

Ciekawe. Ponoć w Biblii jest wyjaśnione, że Jezus to imię Boga.
Sam sobie jest ojcem.
Bardziej wierzę w dekalog.
Jest prosty i klarowny.
Po porównaniu z dawną wersją nie widze specjalnie żadnych zmian.
Po prostu tekst np. z dwóch przykazań zostal ujęty w jednym.
Dekalog nikogo jeszcze nie podzielił (przynajmniej aż tak poważnie).
Interpretacja Biblii tak.
Czy celem Boga są podziały wśród ludzi?
Po co dał nam wolną wolę?
By ją odbierać?
Wiele interpretacji jest jak wiele religii.
A każda wiara od podstaw ma prowadzić ku miłości.
A miłości Bóg nie zakazał.
Chrześcijanie...
To Bóg będzie sądził a nie człowiek ponoć.
Co Chrześijanom do Zbawienia np. Buddystów?
Czemu ludzie wzajemnie odmawiają sobie zbawienia?
Wiesz co Chrześicjanie robili z niewierzącymi?
Wszystko co zakazane w Dekalogu, słowie Bożym.
Interpretacja Biblii nie może być wytłumaczeniem na podziały i krzywdę ludzką.
Pozwólmy innym żyć w pokoju. Nie nam ich oceniać.
Zostaną zbawieni bo wierzą w to co Chrześcijanie, w miłość.
I nie ważne czy reprezentować będzie ją imię takiego czy innego Boga.
Jeśli Bóg jest miłością to podizały na religie są nie istotne.
A co jeśli ktoś zbłądzi?
A co z synem marnotrawnym?
Ostatni będą pierwszymi, kto zatem ma pierwszeństwo do nieba?
Na pewno my?
<zastanawia się>

Rosalee napisał/a:

A w nim ewidentnie pisze, że:,, Niewiara jest grzechem, dlatego każdy, który chce być zbawionym musi uwierzyć sercem ustami wyznać, że Jezus jest Panem, (Rzym. 10:9),,  .

A co jeśli nazwę Jezusa Buddą?
Zmieni to coś?
Skoro i tak i tak wierzę w miłość to jakie znaczenie ma imię Boga?
Dodam, że kiedyś nie można było go wymawiać.
I jest też napisane - "nie wymawiaj imienia boga swego na daremno".
Same chęci to chyba za mało, skoro ma być jeszcze sąd.
Chęciami też ponoć wybrukowane jest piekło.
No i diabeł twki w szczególach.
To teksty wyrawne z kontekstu burzą wizję całości.
Wyrywając z kontekstu sekty mieszają w głowach przywołując swoją interprtację Biblii.
To uznanie, że ma się monopol na prawdę dzieli ludzi.
Kiedyś dawno temu Buddyści walczyli między sobą na śmierć i życie.
Sekty ze sobą walczyły, bo każda uważała, że ma monopol na prawdę.
Prawdą ponoć jest Bóg.
Czy Chrześcijanie mają na niego monopol?
Czy celem istnienia Boga jest wspieranie wyłącznie Chrześcijan?
A co z Narodem Wybranym, który porzucił podobno?
Bóg okazał dobrą wole i koniec.
Nie ma obowiązku nikogo zbawiać ani sądzić.
Musiał mieć jakiś zamysł dając nam wolną wolę, jeśli istnieje.
Może to właśnie od nas samych zależy to czy zostaniemy zbawieni.
W końcu jako przykład dał nam Świętą Rodzinę.
Jak się zagłębisz w pismo Święte - stwierdzisz, że Nowy i Stary Testament się różni.
A jeszcze instytucja kościoła wydała dodatek, gdzie Bóg jest zupełnie inny niż tam.
Wg instytucji jest doskonały.
Na co więc nasze dusze?
Czemu miałby przegrać z diabłem, swoim dziełem?
W tym wypadku wydaje mi się, że jesteśmy jako jego część wyjątkowo wadliwi i dlatego się nami zainteresował.
Sami też staramy się pozbyć swoich braków.
Pozostałe wersje Boga nie są przedstawione jako doskonałe.
Bywa tam niemniej ludzki niż Zeus.
wink

Rosalee napisał/a:

,,'Albowiem łaską zbawieni jesteście
przez wiarę,.

A nie słowo.
A w miłość wierzy każdy religijny człowiek.

Rosalee napisał/a:

i to nie z was: Boży to dar; Nie z uczynków, aby się kto
nie chlubił' (Efezjan 2,8-9). .

Właśnie, czemu Chrześicjanie zatem się chwalą jacy to oni super i mają prawo do zbawienia jako jedyni?

Rosalee napisał/a:

Jak więc rozumiesz, że Ci, którzy nie wierzą w Jezusa mogą być zbawieni? W takim razie po co Jezus przyszedł na Ziemię? .

Żeby odstawić szopkę. Stworzył ciało człowieka, ale to ciało a nie on cierpiał.
Wątpię by tak potężną istotę zabolały jakieś tam gwoździe.
Tak potężna istota i jakieś szpilki miałyby sprawić ból?
Jedynie ciało odczuwało ból, on sam nie.
Znaczy, nie fizyczny.
Jako miłość cierpiał raczej.
My w miłości też cierpimy bardzo, lecz wielu z nas potrafi przeboleć, pogodzić się.
A o wiele potężniejszy od Nas Bóg miałby tak samo cierpieć albo bardziej?
Może dlatego, że nas bardziej kocha.
Więc nawet bez ukrzyżowania nie zasługujemy.
Mało to razy się znami męczył?
To trochę jak związek na siłę.
Mąż bije żonę a ta nadal przy nim jest i nie chce o nim mówić, bo go kocha mimo, że na to nie zasługuje.
Powinna dawno odejść, lecz się męczy.
Tylko na co doskonałej istocie tak przyziemnie rzeczy jak miłość i nienawiść?
To małostkowość. Po co tak wielkie emocje i niby po co cokolwiek stworzył?
Bo miał kaprys?
Bo się nudził jako istota doskonała co nie ma prawa się nigdy nudzić?
Byśmy nie byli wstanie odwzajemnić jego miłości?
Skoro dał nam wolną wolę to po co potop?
Tak doskonała istota tego nie przewidziała?
Ale ukrzyżowanie przewidziała.
Czyli od początku wiedziała, że ludzie mimo jego interwencji zejdą na złą drogę.
Na co więc te interwencje?
I po co rozumieć Boga, jego słowa?
Przecież przez chęć wiedzy i poznania zostaliśmy wygnani z Raju.
Jeśli mamy wierzyć to nie możemy wiedzieć.
A interpretacja Biblii do tego podobno prowadzi. Do zrozumienia dlaczego robi tak a nie inaczej, czyli by poznać, dowiedzieć się czegoś.
To w końcu mam wierzyć czy nie?

Rosalee napisał/a:

Zbawienie to nie tylko uwierzenie w to, że Pan Jezus istnieje. Diabeł
też w to wierzy i drży. Możesz być przekonany, że na twoim terenie
mieszka dobry lekarz, jednak, kiedy poważnie zachorujesz i nie wezwiesz
go na ratunek możesz umrzeć. .

Jak popełni błąd też mogę umrzeć.
Michael Jackson miał lekarza i co mu to dało?

Rosalee napisał/a:

Pan Jezus chce uwierzenia sercem i.

Wierzę w miłość.

Rosalee napisał/a:

wyznanie ustami. .

"To co robisz bliźniemu robisz i mnie."(jakoś tak to brzmiało, lecz sens ten sam)
Więc za każdym razem jak wyznaję ustami komuś miłość wyznaję i jemu.
Całując dziewczynę chyba zatem też wyznaję.
big_smile

Rosalee napisał/a:

Piszesz, że tak mówiła Ci katechetka...A czy Ty sam próbowałeś dowiedzieć się czegoś więcej,.

Nie chciałem trafić do piekła.

Rosalee napisał/a:

czytałeś Pismo .

Czytałem, lecz jakoś ciężko mi było zdobyć Stary Testament.
Teraz mam nawet ze trzy wersje pisma i mogę porównywać fragmenty.

Rosalee napisał/a:

czy całą swoją wiarę i pogląd na tą kwestię uwarunkowałeś od tego co mówiła katechetka i jak uczyli Cię na religii...? .

Mam własny rozum, lecz do tej pory tak samo jak Ona trzymam dłonie.
Gdyż ją polubiłem.
Wielu ludzi podczas modlitwy niemal się łapie za brzuch jakby ich bolał i ma to niewiele ponoć wspólnego z modlitwą.
Czy warunkuję? Analizuję.

Rosalee napisał/a:

Właśnie po to mamy Pismo by czytać je i dowiadywać się o Bożym planie dla nas....

I trafić do piekła, gdyż drzewo wiedzy i poznania jest złe.
Lecz dzięki szkołom i wszelkiej nauce mamy to gwarantowane.
Chociaż może wiara w miłość nas uratuje.
Nie wiem po co mu plany, skoro już wszystko wie.
Równie dobrze mogę szukać przepisu na życie.
Niektórzy dopatrywaliby się pewnie w tym zakazie wiedzy wpływów kapłanów, którzy napisali Biblię by sterować we wwszystko wierzącymi ludźmi.
Poczytaj sobie o Faraonie Amenhotepie IV Echnatonie.
Zmienił religię Egipcjan, w tym i z Bogami zrobil porządek, gdyż chciał ograniczyć władze kapłanów.
Istnieje podejżenie, że był Mojżeszem.
Zaniadbał bowiem sferę materialną i skupił się na duchowej.
Nie mniej nie kazal nikomu wierzyć w Jezusa.
Pisałem o tym pracę dyplomową, gdyż zrobił też porządek z kanonami w sztuce.
Chciał bowiem by przedstawiano ludzi nie upiększonych.
Wracając do tematu i nawiązując do powyższego, to wielu ludzi udaje wiarę w Boga by być akceptowanymi i pokazać się z jak najlepszej strony.
Pokazać, że niby są piękni duchowo.
Zupełnie jak z upiększaniem na portretach.
Wilk w owczej skórze. Prawdziwy wierzący zrobi cos dla bliźniego miast chodzić do budynku.
A mofdlićmożna się i w domu.
Uczono mnie, że prawdziwy Kościół to wierzący.
A chyba znajduję się w kraju ponoć wierzących.
Ponoć, gdyż czasem można się nieźle rozczarować osobą podającą się za wierzącą.

Rosalee napisał/a:

Chyba, że wierzysz w jakiegoś innego boga wtedy ja nie mam nic do powiedzenia i mogę jedynie ,,posłuchać,, Ciebie...
Jestem ciekawa Twojego zdania smile.

Wierzę w miłość, ludzi i siebie.
W Boga jako stan skupienia i konkretną istotę wolę nie wierzyć, mógłbym się rozczarować potem jego wyglądem.
Zresztą nie mam pewności czy istnieje a nadzieja matką głupich podobno.
Wierzę w niego jako w miłość i niech tak pozostanie.
Nie oczekuję od niego czegokolwiek.
Nie chcę się rozczarować i nie lubię postawy rozczeniowej, że mi sie coś należy.
Bóg to nie Dżin z lampy Aladyna a częste modlitwy...
Pewnie ma je w nosie. Ile razy się staral i co?
Człowiek i tak go nie słuchał.
Czemu zatem ma nas słuchać?
Pewnie ma lepsze rzeczy do roboty np. jak usunąć/naprawić wadę która jest w nas a stanowi chyba jedyny błąd na jego doskonałym ciele, skoro tak się nami ponoć interesuje.
A może przywykł już do naszych grzechów.
Błędy ukochanej osoby też wybaczamy a on ponoć kocha nas o wiele silniej niż jakikolwiek człowiek może sobie wyobrazić.
Jeśli jest aż tak wielką miłością to nasze grzechy spływają po nim jak po kaczce i na pweno każdego zbawi.
Chyba, że lubuje się w karaniu tak jak to jest podobno w Starym Testamencie.
Tam żadnego błędu nie wybaczył.
Wydaje mi się, że złość Boga to tylko fantazja autora Pisma Świętego.
Jak tak wielka milość może być zła? Złościć się?
Jeśli jest zła to czemu nas tak do niej ciągnie?

Rosalee napisał/a:

Greta, kochanie ile razy ja się nad tym zastanawiałam!! Tak jak napisałaś...tak powiedział JEzus i wiesz choć to jest szalenie trudne to staram się kochać i wybaczać, nawet tym, którzy wg mnie na to nie zasługują.... Zawsze mi się wydawało, że łatwiej kochać Boga, pomimo, że Go nie widać niż tych których spotykamy każdego dnia....

Bo go nie widać i ciężko go usłyszeć.
A jak się go słyszy to i tak się nie rozumie.
Dlatego łatwiej pokochać np. mieszkanie niż człowieka.
Możesz w nim robić co chcesz, możesz pójść do innego i wszystko Ci wolno.
Dlatego ponoć ludzie samotni mają wątpliwe szczęście cieszyć się wolnością.
Miłość to kajdany, u Boga ich się prawie nie odczuwa.
Nie istnieją.
Tylko czy to, że możemy robić co nam się podoba sprawia, że jesteśmy warci tak dużego zaufania i miłości?
Jesli druga osoba nas bardzo kocha i pozwala nawet sypiać z innymi to czy nadal jest to związek?
Czy można wtedy uznać, że jest się w porządku wobec tej osoby nawet jeśli na przeciwko będzie się miało z kimś innym stosunek?
Niemniej Bóg podobno jest strasznie zaborczy, niektórzy nawet wchodzą w celibat.
Żadna kobieta ze mną nie wytrzymała bez seksu dłużej niż rok.
Po aferach wśród księży wyraźnie widać, że mało kto jest w stanie tak się poświęcić.
Czy aby na pewno to miłość dwustronna?
Może to Bóg nas kocha a my się staramy Jego, bo tak nam radzono, tak nas wychowano, bo tak wypada, bo boimy się piekła?
To jest terroryzm. Jak nie pokochamy to do piekła.
Urządzi nam piekło.
Właśnie dlatego znajomi odeszli ze zboru Chrześcijańskiego notabene.
Gdyż zamiast diabłem straszono Bogiem.
A przecież Jan Paweł II powiedział - "Nie lękajcie się."
Dał nam wolny wybór, wiedział co wybierzemy. Nie może nas winić za to, że dał nam wolną wolę.
To od nas zależy co z nią zrobimy.
A czy się to Jemu podoba?
Wydaje mi się, że jak nie robię nikomu krzywdy i w dodatku kocham to co może się nie podobać?
Zresztą nie trzeba do tego Pisma Świętego, wystarczy dekalog.
Tam jest jasno i wyraźnie napisane czego nie toleruje.
Z tym, że chyba nikomu nie udalo się spełnić Jego postulatów.
"Nie będziesz miał innych Bogów przede mną" interpretuję w ten sposób, że:
Nie będzie dla ciebie nic bardziej ważnego od miłości, żaden złoty cielec, żadne skarby itp.
Gdyż dla mnie Bóg jest miłością i to nie wyklucza czczenia go pod postacią np. Ducha Manitu.
To tylko nazwa a skoro cel ten sam, to ten Bóg jest taki sam.
Skoro to jego cel. Jestem pewien, że nie tylko taki sam a ten sam w co wierzą wszyscy religijni ludzie.
Czyli, że jest miłością. Skoro sam w sobie jest celem i drogą.

Rosalee napisał/a:

Dlatego, że Bóg jest dobry....

Gdyby wierzyć Biblii to miałbym wątpliwości.

Rosalee napisał/a:

tak o Nim czytamy.

Czytamy też o jego złości i strasznych karach.
Dlatego takim tekstom nigdy nie uwierzę, gdyż dla mnie Bóg właśnie ma być dobry i być miłością.
Dobrą miłością, bo ona(miłość) jak znamy życie też krzywdzić potrafi a wtedy jest zła.

Rosalee napisał/a:

i gdy wierzymy.

Warto też uwierzyć w siebie i ludzi, gdyż sama wiara w Boga może nam pomóc głównie po śmierci a nie tu na Ziemi. Już dawno dotarło do niego, że cokolwiek by na Ziemi nie robił to i tak zejdziemy na złą drogę. Lecz przecież to wiedział. I będąc wszechmocnym nie może się poddawać.
Jednak z chwilą dania nam wolnej woli widocznie nie ma już na ludzi takiego wpływu.
No i ponoć my mamy zarządzać Ziemą, więc czy może interweniować?
Kiedyś wierząc  Pismu Świętemu mógł, czemu zatem teraz tego nie robi, skoro nie zwątpił w ludzi?

Rosalee napisał/a:

i mamy z nim relacje doświadczamy tego osobiście... .

Skoro czyniąc coś komuś, czynimy i jemu to mamy relacje niemal non - stop.
Szkoda tylko, że czasami Jego miejsce w sercu spotykanych osób przejmuje diabeł.
Wtedy mamy relacje z diabłem.
Ostatnio zazwyczaj można poznać opętanych po ogolonych głowach, całkowicie wykluczam mnichów Buddyjskich.
smile

Rosalee napisał/a:

Jak mogę nie kochać kogoś TAKIEGO? .

Doskonały facet to taki, który nie istnieje/którego nie ma.
Nie śmieci, nie brudzi, nie pije, nie bije, na wszystko pozwala.
Jak go nie kochać?
Tak samo doskonała kobieta.
Nie robi awantur, nie ma bólów głowy, na wszystko pozwala, gdyż jej nie ma.
Jak jej nie kochać?
W naszym ziemskim życiu Bóg pojawia sie na prawdę bardzo symbolicznie i wyłącznie jak zdarzy się coś dobrego i niewyjaśnionego, czego nie możemy pojąć stwierdzamy iż to Jego sprawka.
Nawet jeśli to wyłącznie nasza zasługa.
Lecz bez niego byśmy nie istnieli.
Nie istniejąc wiele zła byśmy nie wyrządzili.
Diabeł też jest jego dziełem.
Lecz jest dobry, gdyż chce naprawić swój błąd.
Nam wybaczy a diabłu?
Sama napisałaś, że diabeł wierzy.
Gdyby się tak bał, nie byłoby zła.
Bez zła nie wiedzielibyśmy co to dobro.
Bez wiedzy cofnęlibyśmy się od czasów niewiedzy i mogli spokojnie wrócić do Raju.
Czemu zatem się uczymy czegokolwiek, czemu się rozwijamy?
Bo nie chcemy być marionetkami jak Adam i Ewa w Raju.
Nawet Adam i Ewa w końcu też chcieli być wolni.
Czy zatem zaufanie Bogu to niewola?
Skoro jest milością to czemu nasze cierpienie ma dawać mu moc?
Każdy kto kocha nie chce cierpienia drugiej osoby.
Każda rana ukochanej osoby boli kochającego.
Może Bóg lubi zadawać sobie ból?
"Co robisz innym robisz i mi."
Więc Bóg o imieniu Jezus będąc na Ziemi przeżywał większe męki niż te na krzyżu.
I zapewne nadal przeżywa.
Jak tak mocno kocha to krzyż nie oddaje w pełni jego cierpienia.
Wielka miłość i Wielkie cierpienie.
Na prawdę chcemy przybliżyć się w pełni do takich cierpień?
Zaczyna mi się wydawać, że jeśli wszystko co napisane to prawda to mamy przechlapane po śmierci.
Poznamy Wielkie cierpienie niewyobrażalnie Wielkiej milości.
Ale nie możemy poznać, gdyż jest to złe. Nie poznając, się do Niego nie przybliżymy.
Albo będziemy strasznie cierpieć nie otrzymując tej Wielkiej cierpiącej miłości (podobno na tym polega piekło).
Gdyż będziemy ją chcieli w tym samym sensie, co nie być samotnymi, tylko tak bardzo jak bardzo wielka jest ta miłość.
I na dodatek jaka to miłość jeśli Bóg będzie w którejś wersji  z Pisma Świętego?
Tam był małostkowy, zły, lubił karać.
Jeśli tak ma być to współczuję tym co tak bardzo chcą być Chrześcijańscy.
Jedno wiem, wierzę w siebie, w ludzi i w to, że kiedyś świat będzie lepszy i miłość przestanie ranić.

Rosalee napisał/a:

A ludzie...potrafią być okrutni, bezlitośni...Jak mogę ich kochać?? To czasami wydaje się nierealne.... Jednak staram się...

Bóg Biblijny tak samo.
Jesteśmy na jego podobieństwo.
Widocznie jest niedoskonały.
Wielu ludzi zadaje sobie pytanie jak kochać Boga.
Wielu przestalo w Niego wierzyć.
Tak jak można zwątpić w ludzi, można i w Niego.
W Biblii nie znalazłem rozwiązania problemu jak ateiście powiedzieć by doceniał to co ma.
Z resztą jak można być ateistą?
Ateista to ktoś kto w ogóle nie wierzy.
A wiara w siebie?
Nie piszę, że w nic nie wierzy, gdyz podwójne zaprzeczenie wg mnie się wyklucza.
I ...
"Co to jest nic?
Nie jest to coś.
Cóż więc?" (Zen)

Wierzę więc, że miłość może nie ranić i być wielka.
Wierzę, że każdy odpowiada za swoje czyny.
I proszę nie prosić mnie więcej o rozmowy na ten temat, jesli ma to prowadzić do kłótni.
Nie szukam wrogów a przyjaciół.
Staram się widzieć wszędzie dobro, gdyż wtedy je zazwyczaj znajduję.
Jednak czesto widzę choć nie chcę, wiele zła.
I czasami czuję się taki bezradny, taki mały.
Mały zwłaszcza jak pomyślę czym są nasze problemy na tle całego tego ogromu.
"Ludzie budują z adużo murów a za mało mostów" Newton.
Zgadzam się z nim.
Podczas zderzeń wielu różnych interpretacji Pisma Świętego potrafi wyrosnać wiele murów.
Czekam aż te mury runą jak ma podobno runąć Ściana Płaczu i jak runął mur Berliński.
Fajnie by było gdyby moje odpowiedzi miast nienawiści czy złości pzyczyniły się do chwili zastanwienia.
Nie chodzę do budynku zwanego kościołem.
Nie jestem godzien i to nie o taki kościół chodziło Jezusowi.
Wydaje mi się, że ważniejsi są dla niego ludzie.
Więc ludzie mają stanowić Kościół.
Kościół czyli jednosć i tu zaczynam chyba odbiegać od tego czego mnie uczono.
Nie jedność wierzących w Jezusa i będących Chrześcijanami.
W Jedność ludzi.
Ludzie co są dla siebie ostoją i wsparciem już przez samo to są bliżsi Boga.
Gdyż dawanie jest atrybutem miłości.
A miłością jest Bóg.
My jestesmy jego częścią.
To, że występuje w trzech postaciach ma nam uświadomić, że nawet mimo teoretycznych różnic mamy ze sobą wiele wspólnego i nic nie stoi na przeszkodzie byśmy podejmowali wspólne działania.
Czemu mam odmawiać zbawienia Mongołowi co ze mną grał na podwórku?
Nie uważam się za lepszego.
Chrześcijanie też nie powinni uważać się za lepszych od ludzi innych wyznań.
W końcu w oczach Boga jesteśmy wszyscy równi.
Zatem każdy ma szansę na zbawienie.
Proszę zatem jeszcze raz.
Na spokojnie przemyśleć, gdyż złość zaślepia i diabeł się cieszy.
Wierzę w miłość, religia jest tylko wyborem sposobu pokonywania drogi.
Celem i drogą jest miłość.
Jeśli Bóg ujęty w Biblii istnieje to czyściec także.

A teraz idę zjeść kolację.
wink

Już wiem, że korzystasz z Biblii Warszawskiej.
;D

29

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Rozpisałeś się i dlatego nie chce mi się z Tobą polemizować;) Za dużo tego po prostu, nie mam tyle czasu na neta wink...ale przeczytałam i widzę, że myślimy zupełnie inaczej... Podziwiam, że chciało Ci się tyle pisać a w końcu to ja poprosiłam o wyjaśnienie więc....dzięki:)
Pozdrawiam.

30 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2009-11-16 17:13:19)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Mam tylko nadzieję, że inne myślenie nie będzie problemem we wspólnych tu rozmowach i że być może dojdziemy do konsensusu. Jestem otwarty na sugestie.
smile
Ostatnio czytałem, że Koran wprowadza poprawki do zafałszowanych lub przkłamanych tekstów Biblii.
Postanowiłem go przeczytać zatem.

31

Odp: Czy istnieje czyściec ?

młody-stary na pewno nie!:) Ja tez bardzo chetnie poznaje inne spojrzenie na ta kwestię:) Każdy ma swój rozum, serce i decyduje za siebie. Pozdrawiam.

32

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Istnieje. Znajduja sie tam Dusze ktore nie sa gotowe na niebo ani na pieklo. Czysciec to cos ogromnego. Z tamtego widac caly raj ktorego tamte Dusze nie moga jeszcze osiagnac

Życie jest zbyt krótkie by się zamartwiać

33

Odp: Czy istnieje czyściec ?

A skąd czerpiesz taką wiedzę buuubuu?

34

Odp: Czy istnieje czyściec ?

A ja cały czas myślałem, że to stan ducha a nie miejsce.
Cóż, różne źródła - wiele perspektyw.

35

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Biblia ani jednym słowem nie wspomina o czyśćcu. Nawet nie sugeruje istnienia.  Papież Grzegorz I w 593 roku jako pierwszy wspomniał o miejscu, gdzie dusze zmarłych rzekomo cierpią, dopóki nie spłacą długu lub nie wykupią ich stamtąd ofiary żywych. Koncept ten wywołał wówczas wiele kontrowersji, ale w średniowieczu okazał się tak lukratywny dla kościoła (płatne odpusty i msze za zmarłych), że w 1439 roku uchwałą soboru florenckiego stał się dogmatem. Oceń więc sam, czy nie jest to sposób na niezłą kasę za msze ze dusze czyśćcowe...

Baptize my heart / Tak hartowała się stal! / Ekszte masna trapare

36

Odp: Czy istnieje czyściec ?

niechce nikogo straszyc ale przeczytajcie wizje Św.Faustyny

37

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego czyściec nie jest miejscem , lecz raczej stanem oczyszczania, procesem dochodzenia do absolutnie czystej miłości.  Ogień czyścca w przeciwieństwie do ognia piekelnego oczyszcza, ponieważ jest rozpalany przez łaskę Bożej miłości. 

Dusza czyśćcowa ubolewa nad osłabioną przez grzechy miłością, cierpi, że nie kocha tak jak powinna była miłować. Ubolewa nad każdą zmarnowaną chwilą na ziemi, która mogła być wykorzystana do udoskonalenia miłości do Boga.

Według teologów dusze zmarłych oczyszczają się przez to, że  przez jakiś czas oglądają Boga którego kochają i któremu pragną oddać jak najprędzej swoją pełną miłość.  Wiedzą jednak ,że nie mogą tego uczynić z powodu ograniczającego je jeszcze egoizmu, który pozostał jako następstwo grzechów. To sprawia im potworny ból. Ta właśnie potworna tęsknota za okazaniem Bogu pełnej miłości oczyszcza duszę.

Do tekstów nauczających o możliwości dostąpienia przebaczenia poza granicami życia zalicza się fragment Drugiej Księgi Machabejskiej mówiącej o modlitwie i ofierze Judy za zmarłych. Taką możliwość dopuszcza także pouczenie Chrystusa o bluźnierstwie przeciwko Duchowi Świętemu.

Jednak oczyszczenie po śmierci jest możliwe tylko dla tych, którzy - przynajmniej  niedoskonale - kochali Boga i bliźnich w momencie działał w nich Duch Święty, rozlewający w sercach ludzkich Bożą miłość (por. Rz 5.5 ) Mogą się oczyścić Ci   - jak poucza KKK - którzy przynajmniej w momencie śmierci pouczyli szczery żal za grzechy i gorące pragnienie wypełniania Bożej woli.

38

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Oto wizja czyśćca, którą Melania Calvat ? wizjonerka z La Salette ? otrzymała w wieku 10 lat:

" Pewnego dnia ? zanotowała w autobiografii włoskiej ? gdy pasąc krowy swej gospodyni, byłam zajęta myślami o nieskończonym miłosierdziu mego Najwyższego Dobra ogarnęło mnie gorące pożądanie zbawienia wszystkich dusz, pragnęłam cierpieć za wszystkich grzeszników, aby porzucili grzech, a stali się własnością Jezusa i kochali tylko Jego samego.

Nie wiem, jak to się stało, dość, że gdy w postawie adoracji klęczałam z twarzą przy ziemi, zostałam jakby uśpiona i jakby we śnie ujrzałam swego anioła stróża, który mi rzekł:

Siostro, chodź ze mną, pokażę ci dusze przyjazne Bogu, które Go kochają, nie mogą jednak cieszyć się Jego widokiem, bo będąc zbrukane grzechami muszą wpierw się oczyścić. Jeśli zechcesz za nie ofiarować Ojcu Przedwiecznemu krew i mękę Jezusa Chrystusa, zostaną umyte z grzechów i pójdą połączyć się z Bogiem.

Po tych słowach wyruszyliśmy nagle, jakby lotem, następnie zniżyliśmy się, ziemia się przed nami rozwarła, a my weszliśmy do ciemnego podziemia, które się wydawało wydrążone w niej. Trzecim lotem dotarliśmy do bramy - jeśli to bramą zwać można - przez którą widać było przerażającą scenę wszelkiego rodzaju cierpień i męczarni zadawanych żarem płynnego ognia oraz scenę tych okrutnych mąk, którymi torturują niezaspokojone pożądania, głód, pragnienie...

W całym tym tłumie, wśród tego ubóstwa dusz pogrążonych w najstraszliwszych cierpieniach nie widziałam dwóch, których męka byłaby podobna. Wszystkie te cierpienia były różne, zależały od złośliwości, z jaką grzech był popełniony i od upodobania, jakie w nim znajdowano. Widok ten był dla mnie nie do zniesienia. "

39

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Pismo Święte w żadnym momencie nie wspomina o istnieniu czyśća. Został on wymyślony przed zwierzchników KK w celu zbierania opłat. Bardzo łatwy sposób na zbieranie datków, każdemu przecież zależy żeby jego bliski "dostał się" do Nieba.  A duchy, zjawy itd? To dzieło diabła, podobnie jak wszelakie miejsca kultu. Trochę przykro, że do ludzi nie dociera tak prosta prawda i wymyślają sobie filozofie przy okazji modląc się do zmarłych ludzi.... sad

40

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Wiesz Cudowna, u nas na forum jest tak, że każdy ma prawo do swojego zdania, ale tym samym nie może obrażać innych użytkowników. Dla mnie miejsca kultu nie są dziełem diabła, tak samo jak i dla większości użytkowniczek, które są katoliczkami. Więcej tolerancji dla innych wyznań!

41

Odp: Czy istnieje czyściec ?
Emilia napisał/a:

Wiesz Cudowna, u nas na forum jest tak, że każdy ma prawo do swojego zdania, ale tym samym nie może obrażać innych użytkowników. Dla mnie miejsca kultu nie są dziełem diabła, tak samo jak i dla większości użytkowniczek, które są katoliczkami. Więcej tolerancji dla innych wyznań!

Absolutnie nikogo nie miałam zamiaru obrazić, jeśli tak się stało to przepraszam. Stwierdzam, przekazuję jedynie FAKT. Wiem, że dla katolików potrafi on być bolesny, bo sama byłam katoliczką, bardzo wierzącą i bardzo praktykującą. Po tym jak ludzie ze wspólnoty, mój pastor, przyjaciele przekazali mi te i inne dowody czułam się bardzo oszukana, bardzo. Jeszcze raz, wracając do tematu: w Biblii nie ma słowa, zarówno nt czyśćca jak i świętych. Sama po swoim nawróceniu przeżywałam, przeżywam i będę przeżywała przykrości ze strony katolików. Rozumiem to, trudno jest się przyznać do błędu. Mi też było trudno...

42

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Ok. Druga księga Machabejska 2 Mch 12,38-45. Pewnie nie znajdziesz jej w swojej Biblii. W Biblii katolickiej i prawosławnej stanowi kanon, u protestantów nie (ciekawe, dlaczego...? no coż, po prostu jeśli nie jest się w stanie podać sensownej argumentacji przeciwko istnieniu czyścca, to wyłącza się z kanonu ksiąg natchnionych te "niewygodne", jak np. zrobił to Luter):
"Potem Juda zebrał wojsko i powiódł do miasta Adullam. Ponieważ zaś wypadł siódmy dzień, zgodnie ze zwyczajem oczyścili się i tam spędzili szabat. Następnego dnia w tym czasie, w którym należało już to wykonać, żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach.

Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamnii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że to oni i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany.

Mężny Juda upomniał lud, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu mając przed oczyma to, co się stało na skutek grzechu tych, którzy zginęli. Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu".

Owszem, w Biblii nie ma słowa "czyściec", ale jest mowa o otchłani. Jeśli mamy się sugerować tym, co pisze w Biblii dosłownie, to przestańmy mówić sobie "dzień dobry", bo przecież w Biblii nie ma takich słów!

Nie poprzestanę jednak na powyższym fragmencie:
"Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz". Mt 5,25-26

Oczywiście w Biblii są aluzje do istnienia czyścca (nie miejsca, ale procesu):  1 Kor 3,10-15, 1 P 3,18-20.

,,A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie". Księga Mądrości Roz 3, 1 - 5

A teraz pozwól, że przytoczę fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego:
"1030 Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskaćświętość konieczną do wejścia do radości nieba.

1031 To końcowe oczyszczenie wybranych, które jest czymś całkowicie innym niż kara potępionych, Kościół nazywa czyśccem. Nauke wiary dotyczącą czyścca sformułował Kościół przede wszystkim na Soborze Florenckim i na Soborze Trydenckim. Tradycja
Kościoła, opierając się na niektórych tekstach PismaŚwiętego, mówi o ogniu oczyszczającym:
Co do pewnych win lekkich trzeba wierzyć że jeszcze przed sądem istnieje ogień oczyszczający, według słów Tego, który jest prawdą. Powiedział On, że jeśli ktoś wypowie bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu, nie zostanie mu to odpuszczone ani w tym życiu, ani w przyszłym (Mt 12, 32). Można z tego wnioskować, że niektóre winy mogą być odpuszczone w tym życiu, a niektóre z nich w życiu przyszłym.

1032 Nauczanie to opiera się także na praktyce modlitwy za zmarłych, której mówi już Pismo Święte: "Dlatego właśnie (Juda Machabeusz) sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu" (2 Mch 12, 45). Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoce, a w szczególnoci Ofiarę eucharystyczną, by po oczyszczeniu mogli dojść do uszczęśliwiającej wizji Boga. Kościół zaleca także jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych:
Nieśmy im pomoc i pamiętajmy o nich. Jeśli synowie Hioba zostali oczyszczeni przez ofiarę ich ojca, dlaczego mielibyśmy wątpić, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im jaką pociechę? Nie wahajmy się nieść pomocy tym, którzy odeszli, i ofiarujmy za nich nasze
modlitwy".

Ja kiedyś nie wierzyłam w czyściec, z łatwością przyznaję się do błędu wink.

43

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Machabejskie księgi nie były też uznawane przez żydów palestyńskich i kościół wschodni. Nie chodziło tylko o zacytowany fragment z 12 rozdziału (ale nie będę drążył tematu).
W temacie czyścca należy najpierw wyjaśnić w jaki sposób są nam odpuszczone grzechy. Jezus no i cały NT mówi o tym, że tylko przez Jego krew(niewinna ofiara). W starym testamencie symbolem tej ofiary (Jezusa) były zwierzęta składane w ofierze które były tylko w zastępstwie (miało to szeroki kontekst i znaczenie nie będę rozwijał).
W KK jest to bardziej skomplikowane, jest koncepcja czyścca ale też na odpuszczenie grzechów zmawianie modlitwy itp. Jest wręcz obrzydłą rzeczą płacić pieniądze na odpuszczenie grzechów. Ludzkie cierpienie za grzechy swoje lub czyjeś to też nie jest  zapłata. Są to koncepcje zapożyczone z pogańskich wierzeń. Jezus i autorzy NT nie nauczją na temat trzech miejsc w których możemy się znaleść po śmierci, jest mowa o dwóch (w skrócie niebo i piekło) . Jesli chodzi o określenia piekła to odchłań, jezioro ogniste itp. Kiedyś analizowałem te okreslenia(też nie będę rozwijał chyba, że ktoś się o tą głębszą analizę upomni)
Fragmenty podane przez Emilkę uczą nas wielu ważnych rzeczy ale nie o tym że jest czysciec.
Dusze zmarłych przed Jezusem oczekiwały w miejscach które nie były ani niebem ani czyścem ani piekłem. Oczekiwały na jego przyjście rzecz jasna. Napisałem skrutowo mimo, że temat jest szeroki, mogę coś dodać jeśli ktoś zapyta.

44

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Wedle nauczania Jezusa Chrystusa istnieje możliwość odpuszczenia niektórych grzechów po śmierci. Jezus mówi, że grzechy (poza grzechem przeciw Duchowi Świętemu) mogą zostać odpuszczone w "tym wieku, albo w przyszłym".

Tak czy siak  sad

"Największą karą czyśćca jest niepewność sądu."
Blaise Pascal

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm
Odp: Czy istnieje czyściec ?

Kiedys`slyszalam`ze`czysciec`jest`tu`na`Ziemi.`ze`to`jest`nasz`czysciec.....bardzo`to`mozliwe`w`sumie.

The hard way is the best way.

46

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Czyściec - rzecz wymyślona przez grzeszników dla grzeszników. Dla takich, co nie zdążyli zrozumieć swoich złych postępków, ale że się zasłużyli dla kościoła, to warto im dać nadzieję. Ha ha, czyściec - a to dobre.
Ciekawe, co jesli ktoś spędzi kilka miłych wieków w czyśćcu i nic nie zrozumie. To ja też tam chce.
Ps. To ludzie stwarzają odcienie kolorów.

AVATAR0506@gmail.com

47

Odp: Czy istnieje czyściec ?

A.C. Junior, w czyśccu nie da się spędzić paru wieków, bo to nie miejsce, ale stan duszy poza czasem tongue.

48 Ostatnio edytowany przez cudowna (2010-02-24 22:20:26)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Nauki katolickie opierają się na tzw sofistyce, to jest sztuce dowodzenia tezy pozornielogicznych  argumentów które niewprawne umysły przyjmują, nie mogąc zauważyć pułapki, a do tego niewielu zna Pismo całościowo, więc jeśli czytają wyrwany z kontekstu werset i jego analizę potwierdzającą wcześniej ogłoszoną tezę, wydaje im się to prawdą nie do podważenia.
Historia KK jest sfałszowana od samego początku. Sądzę, że hierarchowie dobrze o tym wiedzą, ale choćby i chcieli, nie mogą tego przyznać, bo cały ten KK by się zawalił .
A teraz szczegóły dotyczące argumentacji Emilii
Kanon Biblii Starego Testamentu został ustalony nie przez chrześcijan, ale przez żydowskich rabinów na synodzie w Jamnii około roku 90 n.e., jak się powszechnie uważa. Możemy być pewni, że jeżeli nawet byli to rabini niewierzący w Jezusa, to Duch Święty kontrolował, aby w kanonie tym znalazły się te księgi, które Bóg rzeczywiście natchnął swoim Duchem, kiedy je pisano. Są na to różne dowody, a przede wszystkim:
1. Księgi kanoniczne w Bibliach, którymi my się posługujemy, są całkowicie spójne i zawierają pokrywające się ze sobą informacje, chociaż rozrzucone po różnych księgach pisanych w różnych okresach czasu
2. Jezus Chrystus w swoich mowach {także apostołowie} wielokrotnie powoływał się na księgi  Mojżeszowe, proroków i Psalmy. Ale ani jeden raz nie powołał się na te apokryficzne {dla Żydów nienatchnione} księgi z Biblii katolickiej {Tysiaclecia}
3. Księgi kanoniczne były napisane oryginalnie w języku hebrajskim. Ale np. Księgi Machabejskie napisano w grece.
4. Wreszcie bomba {katolicy nie wiedzą tego, a jeśli nawet, to będą starali się to zbagatelizować} Biblia ST w języku hebrajskim a także grecki NT są fantastycznie zakodowane za pomocą liczby 7. Jest to liczba przypisana Duchowi Świętemu i oznacza doskonałość {więcej szczegółów w pozostałych załącznikach}  Oczywiście księgi Machabejskie nie mają takiego  zakodowania. Jest to absolutny matematyczny dowód, co jest natchnione, a co nie.
5.Opis w z 2 Mch 13 jest całkowicie niespójny z Bożym stanowiskiem odnośnie służenia posągom i obrazom, które to stanowisko jest podkreślone w wielu miejscach Biblii kanonicznej do tego stopnia, że Bóg nakazał takich kamienować. Jest grzech ?służenia innym bogom? Oto tekst przykazania z ?ich? Biblii Tysiąclecia
Powtórzonego Prawa 5:8 -10  Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi.  Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą,  a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.
Tym samym nie było i nie będzie takiej możliwości, aby Bóg odpuścił ten czy jakikolwiek grzech za pieniądze,  takie myślenie w ogóle obraża Boga.
6. Katolicy szerzą kłamstwo, że protestanci usunęli z Biblii ?niewygodne?apokryfy. Prawda wygląda następująco: Dyskusje nad prawdziwością tych ksiąg toczyły się w różnych okresach i nie było jasności u katolików do następującego  momentu:
W 1517 r. Marcin Luter sprzeciwił się nowej formie sprzedawania przez przedstawicieli papiestwa odpustów od wszelkich grzechów za pieniądze (zwalniało to nawet od pokuty, wystarczyło wpłacić odpowiednia sumę. } Luter  ogłosił 95 tez o konieczności  powrotu do prawd Pisma i odrzucał msze za zmarłych za pieniądze.  W 1545 r. KK (KK zwołał sobór powszechny w Trydencie, na którym między innymi  potwierdzono, że ?wygodne? Księgi Apokryficzne,{ a szczególnie
?wygodne? dla tych przekrętów są właśnie Machabejskie} są jak najbardziej kanoniczne i uwalnianie z czyśćca przez płatne msze jak najbardziej słuszne.
Doktryna czyśćca doprowadziła do nieprawdopodobnych zwiedzeń niektórych katolików inspirowanych przez demony.
Mianowicie bardzo religijnym katoliczkom ukazują się demony pod postaciami nieraz znanych im zmarłych, często ze zniekształconymi postaciami albo wręcz palące się w ogniu, ?błagające ? o zamówienie mszy albo nawet przyjęcie na siebie części  ich ?cierpienia? żeby szybciej wyszli z czyśćca. I te naiwne kobiety, których zapał mógłby zużyć Bóg do rzeczywiście potrzebnych modlitw o żyjących, a nie o tych, którym pomóc nie można. Demony maja zabawę. Bardzo znaną była austriacka wieśniaczka Maria Simma  1915-2004, która nawet napisała książki o swoich przeżyciach (patrz WIKIPEDIA}
Psalm 49:8-10  Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek, ani też nie da Bogu za niego okupu Bo okup za duszę jest zbyt drogi I nie wystarczy nigdy, by mógł żyć dalej na zawsze i nie oglądał grobu.
Branie na siebie cierpień czy płacenie pieniędzmi za duszę obraża Boga, gdyż sugeruje, że ofiara Chrystusa jest niewystarczająca.
Tezy z katolickich katechizmów są ?dodawaniem do Pisma ? i to często nieudolnym. Np. wrzuta o synach Hioba
zawiera podwójny przekręt w stosunku do rzeczywistej treści. Prawda zaś jest taka:
a) Hiob składał ofiary za życia synów, a nie po ich śmierci, a więc czynił zgodnie z zakonem Mojżesza
b} były to ofiary całopalne z zabitych zwierząt a nie pieniądze zaniesione kapłanom
7. Cytowane miejsca: Mt.5:25-26 ?nie wyjdziesz z więzienia aż zwrócisz ostatni grosz? (albo podobne, np. Mat 18:23-35) u nas są tłumaczone jako konieczność bycia w pokoju z innymi ludźmi, wybaczania jedni drugim i przeproszenia, jeśli się zawiniło. A ?więzienie? czy ?wydanie katom? oznacza, że już w tym życiu nieposłuszeństwo wobec oczekiwań Boga skutkuje atakiem demonicznym tak, że ten człowiek czuje się jak w więzieniu i w udręce i może to ustąpić dopiero wtedy, gdy sprawa będzie uregulowana. Nadto- przecież  3 wersy wcześniej w Mat 5:22 Jezus mówi o przyszłym piekle dla tego człowieka, a nie o czyśćcu. I czy po śmierci można ?oddać ostatni grosz? czyli pogodzić się ?
1 Piotra 3:18-20 dotyczy wyłącznie pewnej kategorii ludzi żyjących za dni Noego ? w stosunku do nich obowiązywały inne kryteria.
Cytowana Księga Mądrości to też jest niekanoniczny apokryf, więc bez komentarza

Ciekawy do tego rozważania jest tekst przypowieści Jezusa o bogaczu i Łazarzu z Łukasza 16 :19-31
Bogaczowi zarzuca się tylko to, że nie okazywał miłosierdzia i litości owrzodziałemu żebrakowi, nic więcej
I oto siedzi on w miejscu, z którego nie można wyjść. A więc musi to być piekło.
Łukasza 16:26  I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.
Aż piekło za to, że nie dzielił się jedzeniem i innymi dobrami ? Dlaczego nie czyściec ?

Określenie OTCHŁAŃ  w Biblii tyczy się miejsca pobytu demonicznych zastepów, a nie zmarłych ludzi
Natomiast Biblia określa  następujące miejsca pobytu zmarłych w językach oryginalnych:
greckie HADES  - odpowiednik hebrajski SZEOL  prawidłowe tłumaczenie zgodne z wierzeniami Greków  i Żydów to KRAINA UMARŁYCH
Miejsce to wydaje się posiadać różne poziomy rzeczywistości określane przez Jezusa I apostołów jako GEHENNA, CIEMNOŚCI  ZEWNĘTRZNE, TARTAR.  Te poziomy wydają się posiadać różny stopień intensywności negatywnych przeżyć dla istot tam się znajdujących, wg słowa:
Łukasza 12:47  Ten zaś sługa, który znał wolę pana swego, a nic nie przygotował i nie postąpił według jego woli, odbierze wiele razów.
48  Lecz ten, który nie znał, choć popełnił coś karygodnego, odbierze niewiele razów. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.
I wreszcie-20 rozdział Objawienia Jana dzieli zmarłych na 2 kategorie; ci którzy zmarli w Chrystusie (stan łaski uświęcającej w nomenklaturze katolickiej} idą od razu do obecności Boga. Pozostali oczekują w krainie umarłych na sąd ostateczny który nastąpi dopiero po tysiącletnim panowaniu Chrystusa na ziemi po jego powrocie. I z tych niektórzy osiągną usprawiedliwienie na podstawie ich uczynków, jakie pełnili za życia. (Oczywiście usprawiedliwienie nie dotyczy  tych, którzy słysząc za życia Ewangelię o Chrystusie odrzucili ją)

To wszystko nie jest takie jednoznaczne, ale jedno jest pewne: PISMO NIGDZIE NIE WZMIANKUJE, ŻE KTOKOLWIEK MOŻE DOZNAĆ  OCZYSZCZENIA PRZEZ SIEDZENIE W JAKIMŚ CZYŚĆCU, A TYM BARDZIEJ ŻE MOŻE SZYBCIEJ STAMTĄD WYJŚĆ JEŚLI KTOŚ NA ZIEMI DA NA MSZĘ LUB BĘDZIE SIĘ MODLIŁ OSOBIŚCIE ZA ZMARŁYCH, ALBO ŻE MARIA KOGOŚ STAMTĄD WYPUŚCI.

Poza tym, jak można wytłumaczyć następującą rzecz: umierają dwie osoby w KK: jedna była samotna a druga nie i ma bogatą rodzinę. Zgodnie z doktryną KK osoba, za którą będzie odprawiona więcej mszy trafi do nieba. Gdzie tu Boska Sprawiedliwość????!!!!

Więc jeszcze raz: głosząc, że istnieje bądź potrzebny jest czyściec bierzesz w wątpliwość OFIARĘ JEZUSA NA KRZYŻU!!!!

49

Odp: Czy istnieje czyściec ?

W ewangwlii Mateusza 12-32 Jezus powiedział, że nie będzie odpuszczony grzech przeciwko Duchowi Św. ani w tym wieku ani w przyszłym. Niektórzy rabini wierzyli, że męki gechenny mogą oczyścić z grzechów niektórych ludzi. Jezus tutaj nie przyznaje, że to właściwy pogląd ale zamyka drogę do wszelkich dywagacji w temacie czy może być odpuszczony ten grzech czy nie.
W ewangeliach Łukasza 12-10 i Marka 3-29 ten sam fragment brzmi trochę inaczej i nie da się z tych wypowiedzi wycisnąć takich wniosków, że jest mozliwe istnienie czyścca. Jesli jakiś fragment nie omawia tematu wprost nie należy go urzywać do ustanawiania dogmatu. Wiele dziwnych teorii powstało na podstawie przesunięcia przecinka(przecinków w orginale nie było). Warto przeczytać wypowiedz Jezusa z Mateusza 12-32 i dalej do 37. W wersecie 37 jest napisane, że na podstawie słów naszych jestaśmy usprawiedliwieni lub potępieni. Tego typu stwierdzeń w Biblii jest mnóstwo, czyli albo potępienie albo zbawienie. Naprawde nie ma czegoś pomiędzy. Jeśli jest napisane, że będzie zbawiony ale tak jakby przez ogień 1 kor. 3-15 ogień jest tutaj sądem a nie czyśccem. Fragment ten należy rozumieć, że będziemy zbawieni ale w naszym życiu nie wykonaliśmy tego co do nas należało(ominie nas nagroda za dobrą służbę ale nie zbawienie). Drewno i słoma jest tu symbolem ludzkiego działania bez objawienia (ludzkie wysiłki nie poddana wola itp.) a nie grzech pospolity.
Jezus wielokrotnie naucza, że zbawienie jest z łaski a to się kłuci z koncepcją odpokutowania w czyśccu. Jezus mówi apokalipsa 3.15-16 bądź zimny albo gorący bo letniego wypluję (w orginale to brzmi raczej wyrzygam). Zimny to pewnie przeciwnik a gorący ten kto kocha natomiast letni gra na obie strony. Ten zimny to kandydat na potępienie gorący na zbawienie a letni no niestety nie może liczyć na czyściec. Zbyt wiele fragmentów przeczy istnieniu czyścca, żeby ten pogląd przyjąć jako Biblijny.

50 Ostatnio edytowany przez cudowna (2010-02-25 23:56:01)

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Rabuś i bandyta, może morderca, zostaje zawieszony na krzyżu obok Jezusa. Może słyszał wcześniej kim jest Jezus i co może dla niego uczynić, bo robi trzy rzeczy
1} przyznaje, że czynił zło i poniesie sprawiedliwą karę
2} uznaje fakt, że Jezus posiada swoje Królestwo, a więc musi być Królem
3} prosi Jezusa o łaskę ("wspomnij na mnie")
                          A co na to Jezus ?
Łukasza 23:32  A prowadzono także dwóch innych złoczyńców, by ich razem z nim zgładzić.
                   33  A gdy przyszli na miejsce, zwane Trupią Czaszką, ukrzyżowali go tam, także i 
                         złoczyńców, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy.
                   39  Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś                       
                          Chrystusem? Ratuj siebie i nas.
                   40  Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz,
                         choć taki sam wyrok ciąży na tobie?
                   41  Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten
                        zaś nic złego nie uczynił.
                   42  I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego.
                   43  I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.

Jezus chyba się pomylił !! Czy On zapomniał, że dla takich istnieje czyściec ? Czy ten łotr nie powinien chociaż 500 lat tam w ogniu posiedzieć,  żeby trochę odpokutować i doznać oczyszczenia swego czarnego charakteru ?

51

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.(Jn 16:12-13) Świadectwem bowiem Jezusa jest duch proroctwa.(Ap 19:10) Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich (Jn 17:26).

czyli Jezus w biblii wszystkiego nie powiedział 

oprócz glorii polo jest  polska mistyczka  fulla Horak  która miała kontakt z duszami  i to opisała w swojej książce  święta pani

52

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Nie istnieje żadna możliwość - z biblijnego punktu widzenia- uzyskania zbawienia po śmierci (więc nie ma czyścca w tej czy innej formie).

Decyzja zapada w tym życiu, dlatego Pan Jezus mówi: "Usiłujcie wejśc przez ciasne drzwi," (Lk 13,24). Na sadzie otwarte zostaną wszystkie księgi z naszymi uczynkami, opisanymi w detalach (Ap 20,12). dobrze temu, który zapisany będzie w księdze żywota. Religie niechrześcijańskie nie mają żadnej mocy zbawienia.

Jak dużo ludzi spośród tych, którzy nie zetknęli się z radosnym poselstwem, jednak żyli zgodnie ze wskazaniami Boga (Dz 17,27) i upatrywali życia wiecznego (Rz 2,7) dostąpi zbawienia, tego nie wiemy.

Dla nas jednak, którzy słuchaliśmy Ewangelii, nie będzie żadnego usprawiedliwienia i żadnej ucieczki (Hbr. 2,3), jeżeli zrezygnujemy z tego szczęścia.

53

Odp: Czy istnieje czyściec ?

Za strony www.egzorcyzmy.katolik.pl

W Piśmie Świętym słowo "czyściec" nie pada ani razu, brak też ścisłego jego opisu, podobnie zresztą nie ma przedstawionego nieba czy piekła. Niemniej jednak Biblia wielokrotnie mówi o takim stanie duszy po śmierci, kiedy ta nie trafia od razu do nieba, ale znajduje się w stanie pokuty za wyrządzone zło. Wedle religii katolickiej czyściec nie jest miejscem, lecz procesem oczyszczania duszy z konsekwencji grzechów. Nauka ta opiera się na następujących fragmentach Biblii.

1. Modlitwa i ofiara za zmarłych w drugiej księdze Machabejskiej (2 Mch 12,38-45). Natchniony autor pochwala Judę za jego wiarę w zmartwychwstanie i za jego troskę o oczyszczenie zmarłych z ich grzechów. II Księga Machabejska stanowi kanon katolicki i prawosławny, ale nie wchodzi w skład kanonu protestanckiego i hebrajskiego. Dla braci odłączonych cytujemy większą część:

Potem Juda zebrał wojsko i powiódł do miasta Adullam. Ponieważ zaś wypadł siódmy dzień, zgodnie ze zwyczajem oczyścili się i tam spędzili szabat. Następnego dnia w tym czasie, w którym należało już to wykonać, żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach.

Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamnii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że to oni i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany.

Mężny Juda upomniał lud, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu mając przed oczyma to, co się stało na skutek grzechu tych, którzy zginęli. Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu.

2. Wedle nauczania Jezusa Chrystusa istnieje możliwość odpuszczenia niektórych grzechów po śmierci. Jezus mówi, że grzechy (poza grzechem przeciw Duchowi Świętemu) mogą zostać odpuszczone w "tym wieku, albo w przyszłym".

Mt 12,31-32
Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.

Mk 3:29
Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego.

3. Czyściec w alegoriach:

Przypowieść, w której chłosta występuje jako synonim sprawiedliwej kary i cierpienia. Sługa, który nie postępował zgodnie z wolą Bożą otrzyma "chłostę" po śmierci. Poniżej także cytaty biblijne, które mówią o pośmiertnej zapłacie za grzechy.

Łk 12:47-48
Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

Mt 18:34
I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec Mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.

Mt 5:25-6
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz .

2 Kor 5:10 oraz poprzedni
Wszyscy musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.

4. Oczyszczenie po śmierci. Alegoria domu - życia budowanego na fundamencie Jezusa Chrystusa.  Wartość tego, co każdy budował okaże się po śmierci. Ten, kto nie buduje na Bożym fundamencie, może ocaleć, ale przejdzie "jakby przez ogień".

1 Kor 3:10-15
Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień /Pański/; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień.

5. Alegoria trzech dni ciemności i otchłani, z której można wyjść do nieba:

Mt 12:40
Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.

Porównaj: Rz 10:6-7
Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? - oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych.

Por. 1 P 3:18-20
Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem.  W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę.

Por. Łk 16:19-26. Łono Abrahama - symbol "hadesu" sprawiedliwych i Otchłań, symbol "hadesu niesprawiedliwych". Na łonie Abrahama przebywają dusze oczekujące na Ofiarę Chrystusa.
Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać.

6. Pierwsi chrześcijanie przyjmują w nadziei chrzest za zmarłych przodków:

1 Kor 15:29
Bo inaczej czegoż dokonają ci, co przyjmują chrzest za zmarłych? Jeżeli umarli w ogóle nie zmartwychwstają, to czemuż za nich chrzest przyjmują?

7. Nadzieja Bożego miłosierdzia dla zmarłego Onezyfora.

2 Tm 1:16-18
Niechże Pan użyczy miłosierdzia domowi Onezyfora za to, że często mnie krzepił i łańcucha mego się nie zawstydził, lecz skoro się znalazł w Rzymie, gorliwie mnie poszukał i odnalazł. Niechaj mu da Pan w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana! A jak wiele mi wyświadczył w Efezie, ty wiesz lepiej.

A wy wierzycie w czyściec? Jeśli tak, to jak go sobie wyobrażacie?

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy istnieje czyściec ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018