Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Pytanie do osób religijnych, wierzących, niekoniecznie "praktykujących"

Czy sądzicie, że czyściec istnieje po śmierci? Katolicka religia chyba dopiero od 1500 roku twierdzi, że tak, inne chrześcijańskie, że nie. Nawet ksiądz jakiś czas powiedział, że po śmierci niebo albo piekło-katolicki tak powiedział.

A czy może na Ziemi jest czyściec? Mnóstwo osób cierpi, choroby, niepowiedzenia, bieda, gdy obok żyją ludzie piękni, zamożni, gdzie mają zdrowe dzieci męża/żonę, karierę, szacunek i uznanie, inni zaś obok o tym moga pomarzyć. Nie wszystko jest "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz" czy "każdy jest kowalem własnego losu"

Znaczna część chorób, zwłaszcza w młodym wieku, jest dziełem przypadku, a nie "zapracowaniem sobie przez lata", złych genów, kolosalny jest też "start" w dorosłośc, gdzie w jednym przypadku, to rodzice wskazywali drogę-wykształcenie, sponsorowali studia, kupili mieszkanie (albo po babci) załatwili pracę, w swojej/rodzinnej/u kolegi firmie, inni zaś musieli osiągać wszystko samemu, i mało komu udaje się "mieć" tyle ten co dostał prawie za darmo.

Widzę nawet po swoich znajomych, gdzie jednym spada z nieba, inni tyrają i muszą wszystko wyrywać od życia, a i tak mają mało w porównaniu z tymi co osiagają coś za darmo-od innych, rodziny.

Niektórzy również mają przyolbrzymie szczęście.

Atuty dane od Boga, jak wygląd fizyczny, czy iloraz inteligencji, osoba inteligenta, bez problemu wykształci się w dobrym zawodzie, osoba "głupsza" o ile by chciała z całych sił swoich, skończy co najwyżej słabe kierunki z perspektywą słabej pracy (często fizycznej) i słabo płatnej. Inteligencję każdy dostał od Boga, za darmo lub nie dostał. Podobnie wygląd fizyczny, inne życie ma osoba zwłaszcza dziewczyna piękna szczupła (często z szybką przemianą materii, zdrową hormonalnie), taka osoba choćby za wygląd, często znajdzie pracę (recepcje sekretarka) nawet bez wiekszego wykształcenie, gdzie każdy chłopak z nią by chciał "chodzić" inna zaś brzydsza, otyła (wolna przemiana materii, zaburzenia hormonalne) gdzie ani w pracy bez super wykształcenia za bardzo jej nie chcą i żaden fajny chłopak na nią nie spojrzy. U facetów podobnie.

Jak to sobie tłumaczycie, te ogromne różnice? Może Ziemia to czyściec, gdzie ludzie za swe grzechy, "cierpią" czasem dzieci za grzechy rodziców, np chore dziecko im za karę.

Może za te "lżejsze" grzechy Bóg kara nas tu na Ziemi, a za ciężkie, po śmierci Piekłem?

I mam taką odpowiedz tym co pewnie powiedzą, są źli ludzie a mają dobrze, może Bóg kara tych co mają szanse na Niebo, bęz bardzo ciężkich grzechów, za lżejsze, są karani tu na Ziemi, a ci którzy mają ciężkie bardzo, są skazani na wieczne Piekło, i nawet może im się tu dobrze powodzić na naście czy kilkadziesiąt lat, ale potem i tak znajdą się w Piekle, to nawet nie ma sensu sobie nimi głowy przez Boga zawracać?

To co napisałem, absolutnie nie w celu użalania się, bo nie opowiedziałem się, czy ja to ten co ma źle, czy wręcz przeciwnie. Tylko zastanawia mnie społeczeństwo i ich różnorodny los., ot z ciekawości, i SENS TEGO, bo jakiś musi być, ja widzę tylko dwa, CZYŚCIEC NA ZIEMII, lub REINKARNACJA.

I coraz bardziej przekonany jestem, że po śmierci czyścca nie ma, bo jest na ZIEMII, albo w jednym życiu, albo w wielu poprzez reinkarnację.

Ale jedno musi być pewnie, skoro życie to czyściec (według mnie) w jednym lub wielu życiach, to ludzki zły los, cierpienie, jest ZA GRZECHY, widzocznie są za lekki aby iśc do Piekła, a za ciężkie aby Bóg przyjął w Niebie.

Zapraszam do dyskusji, powyższy wywód to tylko mój punkt widzenia. (na chwilę obecną ) smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Moim zdaniem, Piekłem jest nasz byt doczesny. Bo to i piekło. Naszego podzielonego społeczeństwa.
Nikt nie wie, bo przecież człowiekiem jest, jak być "ostatnim", by potem zostać tym "pierwszym".
Tak, czy siak, to wyścigiem jest o coś, co ma być nagrodą. Św. Augustyn, możliwe, że wśród pierwszych był. Jak i wrażliwy na los zwierząt, św. Franciszek z Asyżu.
Pytanie, czym Czyściec może być? Pukaniem do bramy niebieskiej przez jakiś, nieokreślony przecież, czas?
Czy, zrównoważeniem między powołanymi, a przeznaczonymi do spuszczenia, duszami naszymi, katolików, chrześcijan wszystkich, z grubsza biorąc?
Wierzący w tego samego Boga, judaiści i muzułmanie, mają więc, z gruntu, przechlapane? O wyznających nauki Buddy lub wielobóstwo, tudzież przyrodzie kłaniający się, gdzie oni są duchem i kto ich wyzwoli?
Papież, jeden tylko jest. Jego przedstawiciele, na tych "ostatnich", raczej nie wyglądają.
Przychodzi mi więc jedynie powtórzyć za Tobą, czym Czyściec się objawia i gdzie nasi przodkowie pokutują?

facet po przejściach

3

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Excop napisał/a:

Moim zdaniem, Piekłem jest nasz byt doczesny. Bo to i piekło. Naszego podzielonego społeczeństwa.
Nikt nie wie, bo przecież człowiekiem jest, jak być "ostatnim", by potem zostać tym "pierwszym".
Tak, czy siak, to wyścigiem jest o coś, co ma być nagrodą. Św. Augustyn, możliwe, że wśród pierwszych był. Jak i wrażliwy na los zwierząt, św. Franciszek z Asyżu.
Pytanie, czym Czyściec może być? Pukaniem do bramy niebieskiej przez jakiś, nieokreślony przecież, czas?
Czy, zrównoważeniem między powołanymi, a przeznaczonymi do spuszczenia, duszami naszymi, katolików, chrześcijan wszystkich, z grubsza biorąc?
Wierzący w tego samego Boga, judaiści i muzułmanie, mają więc, z gruntu, przechlapane? O wyznających nauki Buddy lub wielobóstwo, tudzież przyrodzie kłaniający się, gdzie oni są duchem i kto ich wyzwoli?
Papież, jeden tylko jest. Jego przedstawiciele, na tych "ostatnich", raczej nie wyglądają.
Przychodzi mi więc jedynie powtórzyć za Tobą, czym Czyściec się objawia i gdzie nasi przodkowie pokutują?

Z ty Piekłem na Ziemi to zgodzić się nie mogę, mało kto ma "piekło", ale ludzie mają się dobrze, albo mają "czyściec".

Kiedyś o tych Bogach też tak myślałem, ale teraz wiadomo, nawet Papież o tym mówi, że Bóg jest jeden, a do niego prowadzą różne religie. Niby są różne religie, ale każdej zasady prowadzą do jednego, do bycia PRZYZWOITYM CZŁOWIEKIEM, żyjącym bez patologii, i wypaczeń. Która to religia, pozwala na stosunki seksualne, z różnymi partnerami, poza swoim jednym (nie wchodząc w szczególy czy po ślubie czy nie) bo może śubu nie być a mieć jedną osobę przez całe życie, oglądanie porno, masturbację, upijanie się, kradzież, zabójstwo, pobicie, okłamywanie np w sądzie policji, gdzie ktoś otrzymuje niesłuszne kary? Nie znam takiej religii. Więc jak każdy "trzyma" się tych zasad PRZYZWOITEGO CZŁOWIEKA, nie będzie potępiony czy karany przez Boga. Plus religie mają swoje TRADYCJE, zwyczaje, gdzie religijny ludzie sądzę, że grzeszą nie trzymajac sie ich, a tak naprawdę Boga to nie interesuje już, bo czy Bóg po kara, kogoś kto nie wykonał chrześcijańskiej tradycji i jajek nie poświeci na Wielkanoc, cz w grudniu nie ubierze choinki? Czy Bóg pokara żyjącyh w tradycji islamskiej że kobieta burki nie ubierze? Boga to nie interesuje, ale jak ktoś żyje w takiej kulturze, to stosuje się do niej, do zwyczaju społeczeństwa, a Bóg wymaga tylko aby być przyzwoitym człowiekiem, żyć bez patologii i wypaczeń.  Religie wschodu to raczej nie religie, ale filozofie, ale nawet jeśli, to w każdej jest tak samo, jeśli chodzi, o bycie przyzwoitym człowiekiem.


Czym jest grzech? Sądzę, że grzech to czynienie nie tylko zła czyli krzywdzenie kogoś, ale także nie przyzwoite zachowanie. Gdy kogoś krzywdzimy, Bóg to widzi, i mu się to nie podoba, ale gdy zachowujemy się nie przyzwoicie, to Boga to już nie interesuje? Nie sądzę, gdy nasze dziecko, nawet już pełnoletnie, taka studentka/student, gdy upija się, i to często, to rodzicom nie przykro patrzeć na takie swoje dziecko, jak żyje w wypaczeniu? Sądzę, że tak, czy by nie interweniowali? Sądzę, że tak. Podobnie Bóg, nawet gdy mamy 50 lat, dalej jesteśmy jego dzieckiem, i dalej, nie podoba mu się gdy żyjemy nie tylko krzywdząc kogoś ale i nie przyzwoicie.

4 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-12-29 13:10:55)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
pawel321 napisał/a:
Excop napisał/a:

Moim zdaniem, Piekłem jest nasz byt doczesny. Bo to i piekło. Naszego podzielonego społeczeństwa.
Nikt nie wie, bo przecież człowiekiem jest, jak być "ostatnim", by potem zostać tym "pierwszym".
Tak, czy siak, to wyścigiem jest o coś, co ma być nagrodą. Św. Augustyn, możliwe, że wśród pierwszych był. Jak i wrażliwy na los zwierząt, św. Franciszek z Asyżu.
Pytanie, czym Czyściec może być? Pukaniem do bramy niebieskiej przez jakiś, nieokreślony przecież, czas?
Czy, zrównoważeniem między powołanymi, a przeznaczonymi do spuszczenia, duszami naszymi, katolików, chrześcijan wszystkich, z grubsza biorąc?
Wierzący w tego samego Boga, judaiści i muzułmanie, mają więc, z gruntu, przechlapane? O wyznających nauki Buddy lub wielobóstwo, tudzież przyrodzie kłaniający się, gdzie oni są duchem i kto ich wyzwoli?
Papież, jeden tylko jest. Jego przedstawiciele, na tych "ostatnich", raczej nie wyglądają.
Przychodzi mi więc jedynie powtórzyć za Tobą, czym Czyściec się objawia i gdzie nasi przodkowie pokutują?

Z ty Piekłem na Ziemi to zgodzić się nie mogę, mało kto ma "piekło", ale ludzie mają się dobrze, albo mają "czyściec".

Kiedyś o tych Bogach też tak myślałem, ale teraz wiadomo, nawet Papież o tym mówi, że Bóg jest jeden, a do niego prowadzą różne religie. Niby są różne religie, ale każdej zasady prowadzą do jednego, do bycia PRZYZWOITYM CZŁOWIEKIEM, żyjącym bez patologii, i wypaczeń. Która to religia, pozwala na stosunki seksualne, z różnymi partnerami, poza swoim jednym (nie wchodząc w szczególy czy po ślubie czy nie) bo może śubu nie być a mieć jedną osobę przez całe życie, oglądanie porno, masturbację, upijanie się, kradzież, zabójstwo, pobicie, okłamywanie np w sądzie policji, gdzie ktoś otrzymuje niesłuszne kary? Nie znam takiej religii. Więc jak każdy "trzyma" się tych zasad PRZYZWOITEGO CZŁOWIEKA, nie będzie potępiony czy karany przez Boga. Plus religie mają swoje TRADYCJE, zwyczaje, gdzie religijny ludzie sądzę, że grzeszą nie trzymajac sie ich, a tak naprawdę Boga to nie interesuje już, bo czy Bóg po kara, kogoś kto nie wykonał chrześcijańskiej tradycji i jajek nie poświeci na Wielkanoc, cz w grudniu nie ubierze choinki? Czy Bóg pokara żyjącyh w tradycji islamskiej że kobieta burki nie ubierze? Boga to nie interesuje, ale jak ktoś żyje w takiej kulturze, to stosuje się do niej, do zwyczaju społeczeństwa, a Bóg wymaga tylko aby być przyzwoitym człowiekiem, żyć bez patologii i wypaczeń.  Religie wschodu to raczej nie religie, ale filozofie, ale nawet jeśli, to w każdej jest tak samo, jeśli chodzi, o bycie przyzwoitym człowiekiem.


Czym jest grzech? Sądzę, że grzech to czynienie nie tylko zła czyli krzywdzenie kogoś, ale także nie przyzwoite zachowanie. Gdy kogoś krzywdzimy, Bóg to widzi, i mu się to nie podoba, ale gdy zachowujemy się nie przyzwoicie, to Boga to już nie interesuje? Nie sądzę, gdy nasze dziecko, nawet już pełnoletnie, taka studentka/student, gdy upija się, i to często, to rodzicom nie przykro patrzeć na takie swoje dziecko, jak żyje w wypaczeniu? Sądzę, że tak, czy by nie interweniowali? Sądzę, że tak. Podobnie Bóg, nawet gdy mamy 50 lat, dalej jesteśmy jego dzieckiem, i dalej, nie podoba mu się gdy żyjemy nie tylko krzywdząc kogoś ale i nie przyzwoicie.

Ponownie przeczytałem opasłe tomisko pt. "Saga o jarlu Broniszu", Grabskiego.
Jego przemyślenia włożone w usta bohaterów sprzed ponad 1000 lat brzmią podobnie do naszych rozważań. W rozumieniu nauki Kościoła. Między innymi także, o męczeństwie św. Wojciecha (Adalberta) przekazem "na żywo" w powieści o rządach Bolesława Wielkiego, zwanego Chrobrym. smile
Polecam. Lepsze, niż "Potop". smile
Przepraszam, że upomnę przy okazji, (bez żadnych podtekstów!), ale przysłówki z zaprzeczeniem "nie", nie powinny być pisane rozdzielnie. Jak "nieprzyzwoicie", na przykład. smile
Pozdrawiam. Lubię ludzi, z którymi można kulturalnie wymieniać własne poglądy, spostrzeżenia na coś, co nas może dzielić na pierwszy, a potem i drugi rzut oka także. smile

facet po przejściach

5

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

I tutaj polega boskość człowieka. Nie wierzę w koncepcję nieba, piekła czy czyśćca. To są tylko stany, jakie człowiek potrafi zbudować i sprawić innemu człowiekowi. Dlaczego ktokolwiek ma być karany na podstawie czyjegoś widzimisię?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

6 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-12-29 14:28:21)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lucyfer666 napisał/a:

I tutaj polega boskość człowieka. Nie wierzę w koncepcję nieba, piekła czy czyśćca. To są tylko stany, jakie człowiek potrafi zbudować i sprawić innemu człowiekowi. Dlaczego ktokolwiek ma być karany na podstawie czyjegoś widzimisię?

Wydaje mi się, Diabełku, że obaj niezbyt dobrze zrozumieliśmy zapytania Autora. smile
Ja z kolei, mówiąc o Piekle, miałem na myśli to wszystko, co nam życie zatruwa. Tu, na ziemi.
Za naszą, a i innych często sprawą.
I tu się z Tobą zgodzę.
Diabęł nie biega z widłami i na bydlęcych racicach, z bawolim ogonem i z rogami. Siedzi w nas. smile
Tu chodzi o to, co "T A M" jest. "Po drodze", że tak się wyrażę, z modnym ostatnio zastrzeżeniem, "kolokwialnie".
Bo on wierzy, że jest.
To podstawą wiary chrześcijańskiej jest przecież?
Kto nie wierzy w wykładnię Kościoła o "życiu po życiu", ma do tego prawo. Ja i Ty, również.
Autor zastrzegł jednak, że chce podyskutować o czymś, co i jemu sprawia problem w rozumieniu "oczyszczenia".
Nawet, po spowiedzi przedśmiertnej, rozgrzeszeniu w imieniu Pana udzielonym i ostatnim namaszczeniu.
Wiara cuda czyni pono. Niektórym, może większości, to pomaga. I tak jest dobrze. Dopóki w fanatyzm, mało wspólnym z miłością bliźniego się nie zamienia.

facet po przejściach

7

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

W sprawie czyśćca nie musimy się domyślać sami, bo wiele wiadomości jest zawartych w licznych objawieniach. Opis czyśćca pojawia się u wielu mistyków. Czy kilka wieków temu czy obecnie jest to spójny obraz miejsca, gdzie dusza przechodzi oczyszczenie. Dla mnie to logiczne że jest. Nie można przecież z grzechami stanąć przed Bogiem. I sprawiedliwe. Bo czy ktoś kto zadaje ból innym, odbiera życie albo popełnia inne zbrodnie miałby mieć po śmierci mieć taki sam los jak ci co wiedli sprawiedliwe życie, a przynajmniej starali się być uczciwi.

I tak, to życie na ziemi może być naszym czyśćcem jeśli przyjmiemy wolę bożą i będziemy żyć według Jego przykazań. Taka osoba jeśli dostanie ostatnie namaszczenie idzie wprost do nieba. Albo przechodzi bardzo krótki i lekki czyściec.

Cierpienie w oczach Boga ma wielką wartość. Różne są jego przyczyny. Jednak przyjęte dobrowolnie tu na ziemi i ofiarowane w słusznych intencjach sprawia, że nie trzeba już pokutować w czyśćcu.

Według Pisma reinkarnacja nie istnieje. Dla mnie to jasne jak słońce na niebie.

Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9,27)

Co do zbytków tego świata to nie sądzę, aby dawały szczęście. Gdyby tak było możni i sławni nie odbierali by sobie życia ani nie ginęli w bagnie nałogów. Nie szczęście nie zależy od stanu posiadania. Tylko człowiek który zaznał miłości i sam potrafi kochać jest człowiekiem szczęśliwym. Nic nie zastąpi miłości. Wszyscy za nią gonią na różne sposoby, ale ten głód miłości to studnia bez dna, bo ani pieniądze, ani sława, ani tytuły naukowe, ani najwyższe IQ, ani sex, ani alkohol, ani nic innego nie zapełni tej pustki.

Zresztą co mówi Pismo o bogactwie:

Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

Bogaty młodzieniec
Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 18 Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg5. 19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę»6. 20 On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». 21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Niebezpieczeństwo bogactw

23 Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». 24 Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego 8. 25 Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». 26 A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?» 27 Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».


Tak samo jak o czyśćcu, są opisy nieba i piekła. Dużo by pisać o tym. Wspomnę tylko, że ogień piekielny to nie przenośnia, to prawdziwy ogień który zadaje prawdziwy ból i trawi na wieki tych, którzy po śmierci ze względu na zatwardziałość serca odrzucą Boga. Bo nie ma się co łudzić i jeśli ktoś całe życie mówił Bogu nie to i po śmierci powie Mu nie potępiając samego siebie. Chyba że jest ktoś kto będzie się za niego wytrwale modlił i składał ofiary.

Na skrzydłach duszy szybuję do ogrodu wspomnień. Zamykam w sercu i unoszę wraz z sobą tylko te najpiękniejsze kwiaty.
Żegnaj moja Siostro w miłości. Jedyna Siostro. I żegnaj Przyjacielu. Mój jedyny Przyjacielu.
"można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem"

8 Ostatnio edytowany przez pawel321 (2018-12-31 17:13:20)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lilka787 napisał/a:

W sprawie czyśćca nie musimy się domyślać sami, bo wiele wiadomości jest zawartych w licznych objawieniach. Opis czyśćca pojawia się u wielu mistyków. Czy kilka wieków temu czy obecnie jest to spójny obraz miejsca, gdzie dusza przechodzi oczyszczenie. Dla mnie to logiczne że jest. Nie można przecież z grzechami stanąć przed Bogiem. I sprawiedliwe. Bo czy ktoś kto zadaje ból innym, odbiera życie albo popełnia inne zbrodnie miałby mieć po śmierci mieć taki sam los jak ci co wiedli sprawiedliwe życie, a przynajmniej starali się być uczciwi.

I tak, to życie na ziemi może być naszym czyśćcem jeśli przyjmiemy wolę bożą i będziemy żyć według Jego przykazań. Taka osoba jeśli dostanie ostatnie namaszczenie idzie wprost do nieba. Albo przechodzi bardzo krótki i lekki czyściec.

Cierpienie w oczach Boga ma wielką wartość. Różne są jego przyczyny. Jednak przyjęte dobrowolnie tu na ziemi i ofiarowane w słusznych intencjach sprawia, że nie trzeba już pokutować w czyśćcu.

Według Pisma reinkarnacja nie istnieje. Dla mnie to jasne jak słońce na niebie.

Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9,27)

Co do zbytków tego świata to nie sądzę, aby dawały szczęście. Gdyby tak było możni i sławni nie odbierali by sobie życia ani nie ginęli w bagnie nałogów. Nie szczęście nie zależy od stanu posiadania. Tylko człowiek który zaznał miłości i sam potrafi kochać jest człowiekiem szczęśliwym. Nic nie zastąpi miłości. Wszyscy za nią gonią na różne sposoby, ale ten głód miłości to studnia bez dna, bo ani pieniądze, ani sława, ani tytuły naukowe, ani najwyższe IQ, ani sex, ani alkohol, ani nic innego nie zapełni tej pustki.

Zresztą co mówi Pismo o bogactwie:

Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

Bogaty młodzieniec
Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 18 Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg5. 19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę»6. 20 On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». 21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Niebezpieczeństwo bogactw

23 Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». 24 Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego 8. 25 Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». 26 A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?» 27 Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».


Tak samo jak o czyśćcu, są opisy nieba i piekła. Dużo by pisać o tym. Wspomnę tylko, że ogień piekielny to nie przenośnia, to prawdziwy ogień który zadaje prawdziwy ból i trawi na wieki tych, którzy po śmierci ze względu na zatwardziałość serca odrzucą Boga. Bo nie ma się co łudzić i jeśli ktoś całe życie mówił Bogu nie to i po śmierci powie Mu nie potępiając samego siebie. Chyba że jest ktoś kto będzie się za niego wytrwale modlił i składał ofiary.

Bardzo ładnie opisałaś.

Mam pytanie odnośnie tego:

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

Czy według Ciebie, takie osoby czyniące to co wymienione, czeka Piekło, czy równiez mogą znaleźć się w czyśćcu, czy czyściec jest za łagodniejsze czyny? Tak według Ciebie, bo jak jest naprawdę to nikt nie wie smile

Kolejna sprawa, wydaje mi się, że czyściec prawie na pewno jest na Ziemi, a wątpię czy po śmierci, bo w Biblii, i piśmie nic o tym nie ma, kościół powołuje się na jakąś księgę "apokryf"?

I ostatnia sprawa, dziwi mnie to że bogatym będzie tak ciężko wejsć do Nieba, znam sporo osób, bogaty i są to wspaniałe osoby, często, na swój majątek zapracowali sami, ciężko pracą, np jedna osoba właścicielka hurtowni, śpi 4 godziny dziennie, wiecznie praca, wiecznie w podróży, wieczne umowy i ciągle czymś zajęta, dla pracowników dobra podobno, płaci, "jak wszyscy" wiadomo, mogłaby więcej, ale raczej nie wykorzystuje, pomaga na fundacje. Teoretycznie ma bardzo ciężkie życie, bo choć bogata to nie ma czasu wydawac tych pieniędzy, tyle że żyje w "luksusie" piękny dom czy samochód, ale praca, praca i praca, w domu jak w hotelu, auto drugim domem. De facto beneficjentami jej majątku są jej dzieci, korzystają z majątku, pławią się w luksusie, wiecznie studiują i żyją w rozpuście, pracą się nie skalają, ale oni maja puste konta, bo biorą od mamy.  Dziwi mnie własnie to, że jak bogaty to Niebo nie dla niego, ale jak ktoś sam zapracował na wszystko ciężko i ma lepszy dom czy samochód niż inni, to niekoniecznie nie ma cięższego życia choćby zawodowego, zagrożeń większych, napady porwania etc. Nie jesden właśnie bogaty ma tragedie jak napad porwanie, wymuszanie haraczy, życie w strachu, i wszędzie zawistnych zazdrosnych ludzi, którzy rzucili by się jak hieny.

9 Ostatnio edytowany przez balin (2018-12-31 18:50:37)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Po owocach ich poznacie. Jakie owoce przynosi praca tej pani? Sam opisałeś.

pawel321 napisał/a:

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

Czy według Ciebie, takie osoby czyniące to co wymienione, czeka Piekło, czy równiez mogą znaleźć się w czyśćcu, czy czyściec jest za łagodniejsze czyny? Tak według Ciebie, bo jak jest naprawdę to nikt nie wie smile

Gdy strażnik zapytał apostołów co mam czynić żaby zostać zbawiony? Apostołowie odpowiedzieli uwierz w Jezusa, a zostaniesz zbawiony i cały dom twój. Zatem zbawienie, nie jest uzależnione od wielkości i ilości grzechów. A zgodnie z tym co powiedzieli apostołowie, przez wiarę zostaniemy zbawieni. Chodzi o to by po śmierci Jezus nie powiedział nam. Kim jesteście? Nie znam was. Idźcie precz ode mnie.

10 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2018-12-31 21:03:41)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Tu na ziemi nie obejmiemy swym umysłem potęgi Boga, nawet sercem tylko niektórym udaje się do tych tajemnic zbliżyć.
To oczywiste, bo czy można ogarnąć Wszechmoc która stworzyła człowieka i cały wszechświat.

Jak dla mnie w Piśmie Św. wszystko jest ważne. Nie wystarczy wybrać jeden tylko fragment. Trzeba znać całość.

Odnośnie Pisma Św. chcę dodać, że Słowo to jest żywe to znaczy ma wielką moc przemiany serca człowieka kiedy się je czyta i kontempluje.
Tak samo jak adoracja Najświętszego Sakramentu. Kiedy jesteś stroskany i chory przychodź przed Najświętszy Sakrament, klękaj i trwaj przy Nim, a Pan dopełni resztę.

Moim skromnym zdaniem sama wiara to za mało.

Pismo mówi:

Prawo wolności

10 Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. 11 Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj!5 Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. 12 Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności6. 13 Będzie to bowiem sąd nieubłagany dla tego, który nie czynił miłosierdzia: miłosierdzie odnosi triumf nad sądem7.

Wiara bez uczynków jest martwa

14 Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?8 15 Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, 16 a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? 17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 18 Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. 19 Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą9.
20 Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? 21 Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym?10 22 Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. 23 I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość11, i został nazwany przyjacielem Boga. 24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary12. 2
5 Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich13, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? 26 Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.

Łudzenie samego siebie

21 Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" 23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"



"A do grzesznika Bóg mówi: Czemu wyliczasz moje przykazania i masz na ustach moje przymierze ty, co nienawidzisz karności i moje słowa zrzuciłeś z siebie?.


Z drugiej jednak strony człowiek,  który prawdziwie wierzy w Boga, w chwili przejścia, kiedy stanie przed obliczem Jezusa, wybierze Go, dzięki wierze właśnie w miłosierdzie Boga nie potępi siebie mimo, że ujrzy całą swą grzeszność i dlatego Bóg też go nie potępi. Będzie mógł oczyścić się w czyśćcu właśnie i kiedyś stanąć przed obliczem Boga.

Według mojej wiedzy każdy kto uzna swój grzech i żałuje za niego z serca może dostąpić zbawienia.

10 Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy,
daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory!
(...)
15 Gdy wyciągniecie ręce,
odwrócę od was me oczy.
Choćbyście nawet mnożyli modlitwy,
Ja nie wysłucham.
Ręce wasze pełne są krwi.
16 Obmyjcie się, czyści bądźcie!
Usuńcie zło uczynków waszych
sprzed moich oczu!
Przestańcie czynić zło!
17 Zaprawiajcie się w dobrem!
Troszczcie się o sprawiedliwość7,
wspomagajcie uciśnionego,
oddajcie słuszność sierocie,
w obronie wdowy stawajcie!
18 Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! -
mówi Pan.
Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,
jak śnieg wybieleją;
choćby czerwone jak purpura,
staną się jak wełna.
19 Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni,
dóbr ziemskich będziecie zażywać.
20 Ale jeśli się zatniecie w oporze,
miecz was wytępi».


Pan powiedział do Św. Faustyny:

"Im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego" (Dz 723).
"Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat" (Dz 699).
"Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego" (Dz 1059).
"Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego. Córko Moja, pisz o Moim miłosierdziu dla dusz znękanych. Rozkosz sprawiają Mi dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, chocby był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim" (Dz 1146).
"Duszo w ciemnościach pogrążona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejdź w rozmowę z Bogiem swoim, który jest miłością i miłosierdziem samym" (Dz 1486). 
"Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni" (Dz 1448).
"Wszelka łaska wypływa z miłosierdzia i ostatnia godzina pełna jest miłosierdzia dla nas. Niech nikt nie wątpi o dobroci Bożej; choćby grzechy jego były jak noc czarna, miłosierdzie Boże mocniejsze jest niż nędza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchylił choć trochę drzwi serca swego na promień łaski miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg dopełni" (Dz 1507).


A skoro dzięki bożemu miłosierdziu nawet największy grzesznik, który dozna skruchy może być zbawiony, to musi być czyściec tam w zaświatach, bo inaczej gdzie miałby odpokutować swoje winy? Poza tym jest w wizjach świętych, uznanych przez Kościół. Dla mnie Chrystus, Jego Kościół, Jego Słowo, Jego Matka i Jego święci to harmonijna całość.


O jednym chcę jeszcze wspomnieć, a mianowicie o miłości. Każdy akt miłości ma w oczach Boga nieskończoną wartość. Co jest tym aktem? To każda rzecz uczyniona bezinteresownie dla dobra drugiego człowieka. To słowo pocieszenia, to uśmiech, życzliwość, wyrozumiałość, wdzięczność, dobra myśl, szczere życzenia, użyczanie ze swego i pomoc, tak o której nikt nie wie, również modlitwa i ofiarowanie swego cierpienia.


Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. 3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, 4 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Na sądzie wartość będą miały tylko i wyłącznie te uczynki, które uczyniliśmy nie dla siebie ale dla innych i dla Boga.

Co nas będzie obciążać? To nienawiść i brak przebaczenia. Te najtrudniej w sobie pokonać. Oplatują one serce jak mrok, odbierają radość i zdrowie, a w końcu uniemożliwiają zbawienie, bo jak mogę prosić Boga o wybaczenie skoro sam nie przebaczyłem?

O wartości pracy

Tak jak we wszystkim tak i w pracy konieczny jest umiar.
Uczciwe wypełnianie swoich obowiązków czy to rodzinnych czy zawodowych jest miłe w oczach Boga. A kiedy trud ich wykonania skłdamy Bogu w ofierze, ma ona wysoką wartość.
Obowiązek jest na równi z modlitwą i dobrym uczynkiem.

Jednak kiedy w pogoni za pieniądzem, coraz lepszym samochodem, domem, wczasami, strojami, pracujemy coraz więcej zaniedbując własny rozwój duchowy i czas przeznaczony dla rodziny, popełniamy grzech.
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

A jeżeli ktoś ma tak bystry umysł, że z łatwością może zarabiać pieniądze, ma obowiązek pomóc temu bratu, który jest mniej zdolny, ułomny, zaniedbany, głodny i bezdomny.
O tyle bowiem jego talent ma wartość o ile przyczyni się do budowania królestwa bożego.

Na skrzydłach duszy szybuję do ogrodu wspomnień. Zamykam w sercu i unoszę wraz z sobą tylko te najpiękniejsze kwiaty.
Żegnaj moja Siostro w miłości. Jedyna Siostro. I żegnaj Przyjacielu. Mój jedyny Przyjacielu.
"można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem"

11 Ostatnio edytowany przez pawel321 (2019-01-01 10:56:39)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lilka787 napisał/a:

Tu na ziemi nie obejmiemy swym umysłem potęgi Boga, nawet sercem tylko niektórym udaje się do tych tajemnic zbliżyć.
To oczywiste, bo czy można ogarnąć Wszechmoc która stworzyła człowieka i cały wszechświat.

Jak dla mnie w Piśmie Św. wszystko jest ważne. Nie wystarczy wybrać jeden tylko fragment. Trzeba znać całość.

Odnośnie Pisma Św. chcę dodać, że Słowo to jest żywe to znaczy ma wielką moc przemiany serca człowieka kiedy się je czyta i kontempluje.
Tak samo jak adoracja Najświętszego Sakramentu. Kiedy jesteś stroskany i chory przychodź przed Najświętszy Sakrament, klękaj i trwaj przy Nim, a Pan dopełni resztę.

Moim skromnym zdaniem sama wiara to za mało.

Pismo mówi:

Prawo wolności

10 Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. 11 Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj!5 Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. 12 Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności6. 13 Będzie to bowiem sąd nieubłagany dla tego, który nie czynił miłosierdzia: miłosierdzie odnosi triumf nad sądem7.

Wiara bez uczynków jest martwa

14 Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?8 15 Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, 16 a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? 17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 18 Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. 19 Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą9.
20 Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? 21 Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym?10 22 Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. 23 I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość11, i został nazwany przyjacielem Boga. 24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary12. 2
5 Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich13, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? 26 Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.

Łudzenie samego siebie

21 Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" 23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"



"A do grzesznika Bóg mówi: Czemu wyliczasz moje przykazania i masz na ustach moje przymierze ty, co nienawidzisz karności i moje słowa zrzuciłeś z siebie?.


Z drugiej jednak strony człowiek,  który prawdziwie wierzy w Boga, w chwili przejścia, kiedy stanie przed obliczem Jezusa, wybierze Go, dzięki wierze właśnie w miłosierdzie Boga nie potępi siebie mimo, że ujrzy całą swą grzeszność i dlatego Bóg też go nie potępi. Będzie mógł oczyścić się w czyśćcu właśnie i kiedyś stanąć przed obliczem Boga.

Według mojej wiedzy każdy kto uzna swój grzech i żałuje za niego z serca może dostąpić zbawienia.

10 Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy,
daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory!
(...)
15 Gdy wyciągniecie ręce,
odwrócę od was me oczy.
Choćbyście nawet mnożyli modlitwy,
Ja nie wysłucham.
Ręce wasze pełne są krwi.
16 Obmyjcie się, czyści bądźcie!
Usuńcie zło uczynków waszych
sprzed moich oczu!
Przestańcie czynić zło!
17 Zaprawiajcie się w dobrem!
Troszczcie się o sprawiedliwość7,
wspomagajcie uciśnionego,
oddajcie słuszność sierocie,
w obronie wdowy stawajcie!
18 Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! -
mówi Pan.
Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,
jak śnieg wybieleją;
choćby czerwone jak purpura,
staną się jak wełna.
19 Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni,
dóbr ziemskich będziecie zażywać.
20 Ale jeśli się zatniecie w oporze,
miecz was wytępi».


Pan powiedział do Św. Faustyny:

"Im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego" (Dz 723).
"Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat" (Dz 699).
"Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego" (Dz 1059).
"Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego. Córko Moja, pisz o Moim miłosierdziu dla dusz znękanych. Rozkosz sprawiają Mi dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, chocby był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim" (Dz 1146).
"Duszo w ciemnościach pogrążona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejdź w rozmowę z Bogiem swoim, który jest miłością i miłosierdziem samym" (Dz 1486). 
"Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni" (Dz 1448).
"Wszelka łaska wypływa z miłosierdzia i ostatnia godzina pełna jest miłosierdzia dla nas. Niech nikt nie wątpi o dobroci Bożej; choćby grzechy jego były jak noc czarna, miłosierdzie Boże mocniejsze jest niż nędza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchylił choć trochę drzwi serca swego na promień łaski miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg dopełni" (Dz 1507).


A skoro dzięki bożemu miłosierdziu nawet największy grzesznik, który dozna skruchy może być zbawiony, to musi być czyściec tam w zaświatach, bo inaczej gdzie miałby odpokutować swoje winy? Poza tym jest w wizjach świętych, uznanych przez Kościół. Dla mnie Chrystus, Jego Kościół, Jego Słowo, Jego Matka i Jego święci to harmonijna całość.


O jednym chcę jeszcze wspomnieć, a mianowicie o miłości. Każdy akt miłości ma w oczach Boga nieskończoną wartość. Co jest tym aktem? To każda rzecz uczyniona bezinteresownie dla dobra drugiego człowieka. To słowo pocieszenia, to uśmiech, życzliwość, wyrozumiałość, wdzięczność, dobra myśl, szczere życzenia, użyczanie ze swego i pomoc, tak o której nikt nie wie, również modlitwa i ofiarowanie swego cierpienia.


Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. 3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, 4 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Na sądzie wartość będą miały tylko i wyłącznie te uczynki, które uczyniliśmy nie dla siebie ale dla innych i dla Boga.

Co nas będzie obciążać? To nienawiść i brak przebaczenia. Te najtrudniej w sobie pokonać. Oplatują one serce jak mrok, odbierają radość i zdrowie, a w końcu uniemożliwiają zbawienie, bo jak mogę prosić Boga o wybaczenie skoro sam nie przebaczyłem?

O wartości pracy

Tak jak we wszystkim tak i w pracy konieczny jest umiar.
Uczciwe wypełnianie swoich obowiązków czy to rodzinnych czy zawodowych jest miłe w oczach Boga. A kiedy trud ich wykonania skłdamy Bogu w ofierze, ma ona wysoką wartość.
Obowiązek jest na równi z modlitwą i dobrym uczynkiem.

Jednak kiedy w pogoni za pieniądzem, coraz lepszym samochodem, domem, wczasami, strojami, pracujemy coraz więcej zaniedbując własny rozwój duchowy i czas przeznaczony dla rodziny, popełniamy grzech.
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

A jeżeli ktoś ma tak bystry umysł, że z łatwością może zarabiać pieniądze, ma obowiązek pomóc temu bratu, który jest mniej zdolny, ułomny, zaniedbany, głodny i bezdomny.
O tyle bowiem jego talent ma wartość o ile przyczyni się do budowania królestwa bożego.

Dzięki, lubię czytac Twoje wypowiedzi.

Ale wychwyciłem coś.

Napisałaś: o czyśćcu.

A skoro dzięki bożemu miłosierdziu nawet największy grzesznik, który dozna skruchy może być zbawiony, to musi być czyściec tam w zaświatach, bo inaczej gdzie miałby odpokutować swoje winy? Poza tym jest w wizjach świętych, uznanych przez Kościół. Dla mnie Chrystus, Jego Kościół, Jego Słowo, Jego Matka i Jego święci to harmonijna całość.

Przypomniało mi się coś: A gdzie poszedł Łotr z krzyża? smile Czyż prawdziwy grzesznik ukrzyżowany, wyraził skruchę, a Pan co mu powiedział? Dziś będziesz ze mną w raju smile Czyli nie nie poszedł do czyśćca. 

Według mnie, dalej podtrzymuje, że go prawdopodobnie nie ma, W biblii, jest napisane nie raz, że odzieli dobrych od złych, i tych złych w otchłań piekielną-tak z pamięci smile

Wizje św, mnie nie przekonują, to tylko wizje, każdy śni czym żyje. Gorliwi zwłaszcza zakonnicy zakonnice, mogą mieć sny "objawienia" nauczyciel o szkole etc.

Gdzieś jeszcze na forum wyczytałem, że objawienia mogą być, dziełem szatana. Nie pamiętam tej strony, ale ładnie to było opisane i porównane z Biblią, i była sprzeczność.

W objawieniach prawie zawsze jest Maryja, i aby podlić się do niej różaniec dużo modlitw.

Piszę to powyżej jak ten ktoś z tego portalu opisywał. A w Biblii jest, że jedyny pośrednik to Pan Jezus miedzy człowiekiem a Bogiem, i aby cytuję z pamięci- nie mówić dużo w modlitwach jak poganie, bo to na nic, i nie zostaną wysłuchani.

A w wizjach kult Maryjii i dużo mówić (klepać modlitw) W sumie skąd się wzięło, to, że babcie latają do kościoła, nawet często, klepią modlitwy różańce, i sądzą że już, są są święte, a potem wilkiem drugiej osobie, ocenianie, plotkowanie, etc.  Tak nauczył ich/nas kościół.

A czego Bóg wymaga? Jak sami pisałaś, Wiary, Zachowanie przykazań, i Uczynki, a wręcz jak wyżej napisałem, nie mieć innych Bogów (pośredników) niż sam Jezus, i nie klepać modlitw jak poganie bo i tak nie zostaną wysłuchane.

Biblia inaczej kościół inaczej zwałszcza te objawienia podejrzane są. Czyż szatan nie jest ojcem kłamstwa? Może chce zwieść wierzących, co to ich już garstka została, i wpędzić w bałwochwalstwo, zamiast Boga, modlitwy do Maryjii zamiast uczynków klepanie modlitw "na różańcach" Przed czym Pan Bóg przestrzegał, że TO NIC NIE DA. Jakby taka babcia poszła popilnowała komuś dziecko większą miała zasługę, niż 'wielomóstwo" na modlitwach.

Dlaczego o tym piszę, oglądam księdza Glassa, interesująca osoba, widać że chce dobrze, ale....każdy jego filmik to Maryja w tle, jakby już się stała Bogiem, trochę takie zwodzenie, czy aby na tych jego egzorcyzmach diabeł go nie zwodzi? 

Dalej sądzę, że czyśćcem może być Ziemia.

Mam pytanie, czy nie chodzenie do kościoła przynajmniej nie co niedziela jest grzechem ciężkim? Gdzieś czytałem, że to "prawo kościelne a nie Boże" ksiądz tak napisał. Czy nie wypełnianie praw kościelnych jest grzechem? Przecież nie wszystkie grzechy uznawane przez kościół, jest grzechem "prawem Bożym"  Przykłady, post w Wigilię, zabawy w piątki, zabawy w adwencie, kara śmierci, to i wiele innych grzechów jest modyfikowane, raz grzech raz nie, kościół sam sobie ustala potem zmienia. I nie ma to nic z prawem Bożym czyli 10 przykazaniami.

12

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
pawel321 napisał/a:

Przypomniało mi się coś: A gdzie poszedł Łotr z krzyża? smile Czyż prawdziwy grzesznik ukrzyżowany, wyraził skruchę, a Pan co mu powiedział? Dziś będziesz ze mną w raju smile Czyli nie nie poszedł do czyśćca.

Myślę, że warto zacytować co powiedział ten Łotr:
ŁK 23 40-41

Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił.

Łotrowi kara została wymierzona tu na ziemi. Łotr przyjął ją z pokorą. Nazwał ją sprawiedliwą. Po co jeszcze miałby cierpieć w czyśćcu?

13

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Paweł, ja przypomnę dwie rzeczy.
1. Nie ma obowiązku wiary w objawienia. Nie chcesz, nie musisz.
Nie wszystkie objawienia są potwierdzone. Ale jeżeli faktycznie jest tak, że różaniec jest swoistą drabiną do nieba i Maryja po prostu wie o co prosi? Warto też zaznaczyć, że nie modlisz się do Maryi tylko o wstawiennictwo Maryi u Boga. Tak samo jak nie modlisz się do świętych tylko o ich wstawiennictwo.

2. Wiara katolicka i Kościół Katolicki składają się z Biblii i z Tradycji. Tradycja na przestrzeni lat jest modyfikowana i dostosowywana do sytuacji wiernych. Kler na bieżąco rozeznaje, w jaką stronę KK musi iść.
Odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14 Ostatnio edytowany przez balin (2019-01-01 13:04:44)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lady Loka napisał/a:

2. Wiara katolicka i Kościół Katolicki składają się z Biblii i z Tradycji. Tradycja na przestrzeni lat jest modyfikowana i dostosowywana do sytuacji wiernych. Kler na bieżąco rozeznaje, w jaką stronę KK musi iść.
Odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół.

Ważna sprawa to taka, że Biblia powstała dzięki Tradycji. Ktoś te księgi wybrał i ktoś napisał np. ewangelie. Powstanie kościoła z mocy Tradycji Apostolskiej związane jest z zesłaniem Ducha Św. na ziemię, w dzień tzw. pięćdziesiątnicy. Biblii jeszcze w tym czasie nie było.
Nie wiem czy dobrym słowem jest określenie, że Tradycja była modyfikowana. Tradycja to inaczej moc działania Boga. Kościół uznał sobie, że na tej podstawie może organizować życie zgromadzenia chrześcijańskiego. Jak wiemy z historii, były z tym problemy już od samego początku i trochę się to rozjechało, a to na prawosławie, a to na protestantyzm, czy jeszcze inne odłamy. Co do modyfikacji, tu chyba lepszym słowem jest uzupełnianie nauki kościoła. Akuratnie nie ma tu najmniejszego znaczenia sytuacja wiernych. Gdyby tak było. Kościół już dawno zrezygnowałby ze spowiedzi w konfesjonale, czy spraw związanych z seksualnością.

Lady Loka napisał/a:

Odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół.

Gdyby nie Tradycja, nie byłoby Kościoła i nie byłoby Biblii. smile

15

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
balin napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

2. Wiara katolicka i Kościół Katolicki składają się z Biblii i z Tradycji. Tradycja na przestrzeni lat jest modyfikowana i dostosowywana do sytuacji wiernych. Kler na bieżąco rozeznaje, w jaką stronę KK musi iść.
Odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół.

Ważna sprawa to taka, że Biblia powstała dzięki Tradycji. Ktoś te księgi wybrał i ktoś napisał np. ewangelie. Powstanie kościoła z mocy Tradycji Apostolskiej związane jest z zesłaniem Ducha Św. na ziemię, w dzień tzw. pięćdziesiątnicy. Biblii jeszcze w tym czasie nie było.
Nie wiem czy dobrym słowem jest określenie, że Tradycja była modyfikowana. Tradycja to inaczej moc działania Boga. Kościół uznał sobie, że na tej podstawie może organizować życie zgromadzenia chrześcijańskiego. Jak wiemy z historii, były z tym problemy już od samego początku i trochę się to rozjechało, a to na prawosławie, a to na protestantyzm, czy jeszcze inne odłamy. Co do modyfikacji, tu chyba lepszym słowem jest uzupełnianie nauki kościoła. Akuratnie nie ma tu najmniejszego znaczenia sytuacja wiernych. Gdyby tak było. Kościół już dawno zrezygnowałby ze spowiedzi w konfesjonale, czy spraw związanych z seksualnością.

Lady Loka napisał/a:

Odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół.

Gdyby nie Tradycja, nie byłoby Kościoła i nie byłoby Biblii. smile

Uzupełnieniem byłoby coś niezmiennego, Raz postanowić coś i tak pozostawić na zawsze. A kościół pewne sprawy modyfikuje, wiec uważam, że to jest dobre słowo. smile Tak jak wpsomniałem post w Wigilię, czy zabawy w piątki, raz grzechem było potem grzechem nie jest. Kościół po prostu raz uznaje tak raz tak, co wyklucza według mnie, jakiegoś "dar z góry", bo przecież jakby wiedzieli jak "ustanowić prawo" z pomocą boską toby potem się nie miotali, w drugą stronę. Pamiętam jak kiedyś babcia mówiła, że zjedzenie mięsa w Wigilię to ciężki grzech, a dziś? Można sobie świnkę całą zjeść. I gdzie tu nieomylność Papieża? Nie chce pisać herezji, tylko piszę swoje odczucia. smile  Jak ja to widzę, dobrze jak ktoś skoryguje jak piszę "głupoty"

16

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lady Loka napisał/a:

Paweł, ja przypomnę dwie rzeczy.
1. Nie ma obowiązku wiary w objawienia. Nie chcesz, nie musisz.
Nie wszystkie objawienia są potwierdzone. Ale jeżeli faktycznie jest tak, że różaniec jest swoistą drabiną do nieba i Maryja po prostu wie o co prosi? Warto też zaznaczyć, że nie modlisz się do Maryi tylko o wstawiennictwo Maryi u Boga. Tak samo jak nie modlisz się do świętych tylko o ich wstawiennictwo.

2. Wiara katolicka i Kościół Katolicki składają się z Biblii i z Tradycji. Tradycja na przestrzeni lat jest modyfikowana i dostosowywana do sytuacji wiernych. Kler na bieżąco rozeznaje, w jaką stronę KK musi iść.
Odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół.

Ja o tym wiem, ale niekoniecznie babcie wiedzą które modlą się nawet do Rydzyka.

A jak się ma to do "klepania różańców" Jak Bóg jasno przestrzega, przed tym mówiąc, aby nie być jak poganie, i wielomóstwo w modlitwach, nie zostanie wysłuchane, czyli jest to bezsensu. A potem dziwne objawienia, i co innego. Mi wyznacznikiem i zawsze będzie jak mówi Biblia, a nie objawienia, które tak do końca nie wiadomo czy były autentyczne i kto tak naprawdę przemawiał, może demon? ojciec kłamstwa !

17

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Skoro Kościół uznał, że dane objawienia były autentyczne to znaczy, że były. A nie wszystkie były tak uznane.
I ja bym o tym nie interpretowała tego tekstu jako to, żeby się mało modlić. Trzeba się modlić, ale właściwie. Skupiać się na woli Bożej.

Chciałabym też zwrócić Ci uwagę, że przepisy KK są dostosowane mniej lub bardziej do czasów, w których żyjemy. Inaczej ciągle jako kobieta musiałabym przez tydzień oczyszczać się po miesiączce z dala od miasta.
Kwestia postu to też nie jest zakaz jedzenia mięsa tylko poświęcenie czegoś, co jest dla nas ważne. Szustak to fajnie mówił, że jeżeli odrzucenie mięsa jest dla nas banalnie proste to powinniśmy zrobić post od czegoś, czego wyrzeczenie się jest dla nas trudniejsze, bo wtedy to ma sens.
Prawda jest taka, że odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół więc i też Biblię wink przemyśl sobie i tyle.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lady Loka napisał/a:

Skoro Kościół uznał, że dane objawienia były autentyczne to znaczy, że były.

Dokładnie. Tak samo przecież było z Biblią. Kościół uznał dane księgi za kanoniczne, a inne nie i tu jakoś Pawel321 przyjmuje ten wybór. smile Widoczny brak konsekwencji.

19

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
balin napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Skoro Kościół uznał, że dane objawienia były autentyczne to znaczy, że były.

Dokładnie. Tak samo przecież było z Biblią. Kościół uznał dane księgi za kanoniczne, a inne nie i tu jakoś Pawel321 przyjmuje ten wybór. smile Widoczny brak konsekwencji.

Ja mam coraz większe poczucie, że to kolejne wcielenie pani, która twierdziła, że antykoncepcja jest ok, bo papież może w przyszłości ją dopuścić big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lady Loka napisał/a:

Skoro Kościół uznał, że dane objawienia były autentyczne to znaczy, że były. A nie wszystkie były tak uznane.
I ja bym o tym nie interpretowała tego tekstu jako to, żeby się mało modlić. Trzeba się modlić, ale właściwie. Skupiać się na woli Bożej.

Chciałabym też zwrócić Ci uwagę, że przepisy KK są dostosowane mniej lub bardziej do czasów, w których żyjemy. Inaczej ciągle jako kobieta musiałabym przez tydzień oczyszczać się po miesiączce z dala od miasta.
Kwestia postu to też nie jest zakaz jedzenia mięsa tylko poświęcenie czegoś, co jest dla nas ważne. Szustak to fajnie mówił, że jeżeli odrzucenie mięsa jest dla nas banalnie proste to powinniśmy zrobić post od czegoś, czego wyrzeczenie się jest dla nas trudniejsze, bo wtedy to ma sens.
Prawda jest taka, że odrzucając Tradycję odrzucasz Kościół więc i też Biblię wink przemyśl sobie i tyle.

Ja nic nie odrzucam, pisze swoje przemyślenia, i tak było o objawieniach, że nie wszystko się zgadza.

21

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Jeszcze pytanie do Lilka787 Czy masturbacja naprawdę jest grzechem?

22

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
pawel321 napisał/a:

Jeszcze pytanie do Lilka787 Czy masturbacja naprawdę jest grzechem?

Czyli jednak powrót koleżanki od masturbacji?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

23

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
Lady Loka napisał/a:
pawel321 napisał/a:

Jeszcze pytanie do Lilka787 Czy masturbacja naprawdę jest grzechem?

Czyli jednak powrót koleżanki od masturbacji?


Pytanie zadane było do Lilka, więc nie wiem dlaczego się wtrącasz smile Zanim napisałem czytałem to forum, i zauważyłem, że trochę lubisz bawić się w manipulację, zwłaszcza w celu ośmieszenia religii, i odejście od niej jak największej ilości osób. Tylko nie zdajesz sobie chyba sobie z jednej sprawy-jak ciężko grzeszysz. Czytałem, że ponad połowa społeczeństwa jest wychowana w patologicznej rodziny, i teraz nie ważne jest czy ktoś jest wierzący czy nie, ale ważne są zasady moralne. Taka religia, pozwala przyswoić komuś kto nie został wychowany moralnie pewnych wartości, Ty obalając religię obalasz kogoś zasady słuszne bądź nie. Jak komuś rodzice wpoili zasady moralne to super, ale jak nie, to religia w szkole i potem w życiu, pomaga żyć moralnie, ty to często obalasz, podając wycięte cytaty z Biblii, ośmieszajac religię, stosując manipulację, a tylko dlatego, że sama psychologicznie nie poradziłaś sobie, z jednej strony wiara z drugiej "rozpustne życie" w cudzysłowie, specjalnie. Takie usprawiedliwianie siebie, i swojego życia przeciw zasadom Bożym, że Boga nie ma, lu jest inny niż chrześcijański.

Nie neguję twoich postępowań, bo dowodów nie ma, ale zrozum, że obalając kogoś wiarę, kogoś kto nie miał wzorców moralnych od rodziców, i pozbawiając go wzorców Boga, życia według przykazań Boga skazujesz go na patologiczne życie, deprawacje, i demoralizację a nie rzadko przestępstwa, którego i TY możesz stać się skutkiem.

Wyjdź lepiej z wątków religijnych, bo jeszcze nigdy nic mądrego poza manipulacją obalającą wiarą nie napisałaś, a wręcz przeciwnie. Zrozum, że około połowa społeczeństwa, nie doznała wzorców moralnych od rodziców, nie wiedża jak się moralnie zachowywać i religia prawdizwa lub nie, pozwala pod postacią "bata" "kary" boskiej żyć moralnie, podważając to zwłaszcza bez dowodów tylko w formie manipulacji, możesz tych ludzi doprowadzić do tragedii życiowych swoich i społeczeństwa, gdy zaczną kraść, czy krzywdzić innych w tym także Ciebie. Zamilcz, w tematach religijnych. Jakbyś wierzyła, być nie była nierządnicą. Ślub można wziąć za darmo w każdym dzień tygodnia po mszy świętej, przy ołtarzy i przy Bogu. Milcz!

24 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2019-01-03 00:11:56)

Odp: Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?
pawel321 napisał/a:

Pytanie do osób religijnych, wierzących, niekoniecznie "praktykujących"

I odpowiedzi udzielą ci tutaj osoby religijne, wierzące, niekoniecznie "praktykujące"?! na liberalnym antyteistycznym forum?! Anybody Home? Religijny i Praktykujący, tylko co? Pomieszanie z Poplątaniem i w pojęciach i w oczekiwaniach a może lepiej pijący abstynent? Takich też są setki ...

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czyściec istnieje, a może jest na Ziemi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018