Hej, jestem tutaj nowa i chcialabym Was prosic abyscie napisaly co o tym myslicie bo juz nie wiem co mam robic.. mam nadzieje, ze mi chociaz poradzicie cos..
Spotykam sie z chlopakiem pol roku i jakies 5 lat temu zostawila go narzeczona z ktora byl 4 lata i od tamtej pory byl sam az pewnego dnia spotkal mnie i odkad jestesmy razem on boi sie otworzyc..Ma 26 lat i jest ogolnie strasznie wrazliwy, mysle ze sie boi ze znowu ktos go zostawi. Co sie nie zapytam to mowi, ze dla niego to chyba za wczesnie .. chociaz minelo juz tyle czasu i troche tego nie rozumiem.. Stroni od zwyklych gestow typu przytulanie czy trzymanie sie za reke.
Pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
5 lat to kupa czasu, wiadomo, ze kazdy jest inny i moze On nadal nie mzoe sie po tym pozbierac? I chociaz na zewnatrz jest normalnym szczesliwym facetem to w srodku sie wali wszystko ...
5 lat to kupa czasu, wiadomo, ze kazdy jest inny i moze On nadal nie mzoe sie po tym pozbierac? I chociaz na zewnatrz jest normalnym szczesliwym facetem to w srodku sie wali wszystko ...
tez tak wlasnie mysle.. tylko ja bym chciala z nim porozmawiac o tym aby nie dusil w sobie tego wszystkiego chce zeby mi ufal ale jak sie wczoraj zapytalam to powiedzial ze nie chce o tym rozmawiac co bylo kiedys i juz...
Skoro nie chce rozmawiac to ok, ale niech przestanie wsadzac wszystkie kobiety do jednego wora i Ciebie obciazac nieudanym wczesniejszym zwiazkiem.
Dziwne to...
A czy Wy w ogole kochaliscie sie juz?
5 2012-06-12 16:12:26 Ostatnio edytowany przez anette18 (2012-06-12 16:12:47)
A czy Wy w ogole kochaliscie sie juz?
nie
On nie chce czy Ty ?
On nie chce czy Ty ?
Jak on nawet nie chce zostac u mnie na noc bo mowi ze to bedzie glupio wygladac (ja mieszkam jeszcze z rodzicami, mam 19 lat on 26) i mowi ze to dla niego za wczesnie ;/ a co dopiero seks ;(( (jestem dziewica)
a On nie mieszka sam ?
a On nie mieszka sam ?
narazie mieszka z rodzicami za granica i wlasnie tutaj sie poznalismy.. duzo pracuje bo chce pomoc rodzicom w budowie domu w Polsce dlatego oni z nim mieszkaja teraz..
dziwne to troche wszystko .... On nie okazuje Ci uczuc ? nie mowi o Nich ?
dziwne to troche wszystko .... On nie okazuje Ci uczuc ? nie mowi o Nich ?
pisze do mnie kochanie, skarbie itd. czasami pisze chcialbym byc teraz obok Ciebie a jak chce zeby u mnie spal to mowi ze za wczesnie. Ostatnio sie jego zapytalam kim dla niego jestem oprocz tego a on odpowiedzial : " jestes dla mnie osoba ktora darze ogromna sympatia, wiecej niz przyjazn mniej niz milosc..." i wlasnie sie zastanawiam ze moze jestem pocieszycielka jego tylko ..
ale pocieszycielka jak ? przeciez on sie z ta panna rozstal 5 lat temu ...
moze za wczesnie dla niego na milosc, poza tym przeczytalam gdzie madre zdanie, ze ' facet prawdziwie kocha tylko raz' .
Ja na Twoim miejscu bym sobie odpuściła dopóki sam nie poukłada sobie tej sfery uczuciowej. Ma już 26 lat, 5 lat sam a co jeśli naprawdę kochał i kolejne 5 lat mu też nie pomoże a Ty wierna będziesz czekać aż Twój "ukochany" w końcu się zdecyduje na Ciebie? Niech nie zachowuje się jak niepewne dziecko bo facet albo chce być z kimś albo po prostu sobie zapełnia pustkę aby nie być samemu. Powinnaś porozmawiać z nim o jego braku konsekwencji.
Pozdrawiam ![]()
no dlugo juz z nia nie jest.. nie wiem juz sama.. z tego co mi mowil ona juz sobie ulozyla zycie na nowo ma meza, dzieci .. a on ? ciagle stoi w miejscu.. i w ogole tego jego zachowania nie rozumiem..
Ja na Twoim miejscu bym sobie odpuściła dopóki sam nie poukłada sobie tej sfery uczuciowej. Ma już 26 lat, 5 lat sam a co jeśli naprawdę kochał i kolejne 5 lat mu też nie pomoże a Ty wierna będziesz czekać aż Twój "ukochany" w końcu się zdecyduje na Ciebie? Niech nie zachowuje się jak niepewne dziecko bo facet albo chce być z kimś albo po prostu sobie zapełnia pustkę aby nie być samemu. Powinnaś porozmawiać z nim o jego braku konsekwencji.
Pozdrawiam
tak tylko on nie chce rozmawiac..
16 2012-06-12 17:23:57 Ostatnio edytowany przez Koteczkaaa (2012-06-12 17:25:16)
Ja na Twoim miejscu bym sobie odpuściła dopóki sam nie poukłada sobie tej sfery uczuciowej. Ma już 26 lat, 5 lat sam a co jeśli naprawdę kochał i kolejne 5 lat mu też nie pomoże a Ty wierna będziesz czekać aż Twój "ukochany" w końcu się zdecyduje na Ciebie? Niech nie zachowuje się jak niepewne dziecko bo facet albo chce być z kimś albo po prostu sobie zapełnia pustkę aby nie być samemu. Powinnaś porozmawiać z nim o jego braku konsekwencji.
Pozdrawiam
zgadzam sie ![]()
Zwiazal sie z kolejna osoba to musi byc odpowiedzialny za to co robi, a skoro nadal kocha to nie powinien sie z Toba wiazac, albo jest z Toba i zwiazek powinien isc na przod, a nie stoi w miejscu jakby to byla 3 randka
;/
Zwiazal sie z kolejna osoba to musi byc odpowiedzialny za to co robi, a skoro nadal kocha to nie powinien sie z Toba wiazac, albo jest z Toba i zwiazek powinien isc na przod, a nie stoi w miejscu jakby to byla 3 randka
;/
tez tak uwazam ![]()
moj facet byl krotko po rozstaniu bo okolo 3 miesiace z dziewczyna ktora byl tez pare lat, jak zaczol do mnie startowac, zabiegac. Znalismy sie juz wczesniej ale spotykalismy sie tylko przypadkowo. Cala historia jest opisana gdzies na forum, a jak chcesz to moge ci wszystko opisac ale to juz w prywatnej wiadomosci. Wracajac do tematu to biorac pod uwage wszystkie wypowiedzi i Twoja historie to moj tamtej nie kochal tak naprawde, bo juz drugiego dnia powiedzial mi ze sie zakochal we mnie, byly wyznania, a po miesiacu byl seks mimo ze tez bylam dziewica. Mielismy takie przyciaganie do siebie odkad sie poznalismy. Do czego zmierzam. Jesli facet chce, zalezy mu to nie bedzie robil zadnych wymowek tylko postawi sprawe jasne szczegolnie ze spotykacie sie juz pol roku. Moj chodzil do mnie codziennie nawet jak byl wykonczony, zapierniczal nawet na nogach ladny kawal drogi, nawet tylko zeby pobyc ze mna tylko 1 godz., 2 godz. siedzial do 1, 2 w nocy i tez zdarzalo sie ze spal pare razy i wychodzil rano do pracy. A po 4 miesiacach zamieszkalismy razem. Widzisz roznice? odpusc sobie. tak chyba bedzie najlepiej. Sam Ci powiedzial ostatnio, że to co do Ciebie czuje to mniej niz milosc. A noz po tym "rozstaniu" (jest cudzyslow bo rozstawa sie moga tylko pary) cos sobie uswiadomi, cos do niego dojdzie? Ty w tym momecie nic nie tracisz bo nawet raz nie powiedzial ci ze cie kocha albo ze sie w tobie zakochal. Innej opcji nie widze chyba ze chcesz sie katowac czekajac na niego az moze kiedys poczuje cos wiecej. Jak czesto sie spotykacie? piszecie ze soba? Kotteczkaaa , ale oni chyba nie sa w zwiazku. Autorko, moze opisz bardziej szczegolowo Wasze relacje.