netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

23 odpowiedzi10 095 wyświetleńzałożony przez loveaellie, 12.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1 Ostatnio edytowany przez loveaellie (2012-06-12 09:49:10)

Temat: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Wczoraj podczas kolejnej klotni, ktora jak zwykle prowadzila do "rozstania" (pisze w cudzyslowie, bo to juz chyba piaty, albo szosty raz, kiedy wstaje, pakuje swoje rzeczy i stwierdzamy, ze to koniec, bo do siebie nie pasujemy) powiedzial, ze nie jest i nigdy nie byl ze mna szczesliwy. Ze ciagle go krytykuje, ze sprawiam, ze czuje sie jak gowno, ze jak byl sam, bylo mu lepiej. Ze w ostanim miesiacu zaznaczal sobie w telefonie za kazdym razem, kiedy sprawialam, ze czul sie zle.. i wyszlo 46 dni. Czyli wiecej, niz maj ma dni.
Po tym wszystkim, starajac sie zachowac zimna krew, stwierdzilam, ze faktycznie. Najlepiej sie rozstac. Zlosc zloscia, klotnie klotniami, ale nie ma sensu ciagnac zwiazku, jesli on jest nieszczesliwy. Ze zasluguje na kogos lepszego.
I tak siedzielismy ze trzy godziny, on ze spakowana reklamowka, ja probujac zachowac spokoj, emocje odlozyc na bok i po prostu podjac madra decyzje. Nie sluchac serca, a rozumu.

Skonczylo sie tak, ze stwierdzil, ze jednak nie chce sie rozstawac, bo mnie kocha. Probowalam byc obiektywna - kiedys bylismy przyjaciolmi, wiec wczoraj probowalam znowu wcielic sie w przyjaciela : co bym mu doradzila, gdyby opowiedzial mi o problemach z dziewczyna. Tlumaczylam mu, ze milosc to nie wszystko, ze zwiazek powinien opierac sie na partnerstwie, bezpieczenstwie, zaufaniu. On pytal, czemu probuje go zniechecic, ze on nie chce sie rozstawac i juz.

Moja pierwsza mysl - WIEC PO KIEGO GRZYBA TO WSZYSTKO? Sceny co kilka tygodni?
Moja druga mysl - to ze on sie nie chce rozstac (chociaz mysle, ze chce ale sie po prostu boi) to jedno. Ale czy nie powinnismy? Jak ja mam teraz zachowywac sie normalnie, byc soba, przytulac sie do niego i usmiechac, po tym wszystkim co wczoraj uslyszalam? Boli.

Dodam, ze ja ze swojej strony nie chce sie rozstawac; jest to trudny zwiazek, duzo sie klocimy, ale jeszcze bardziej kochamy i nie wyobrazam sobie bez niego zycia. Mysle teraz tylko o nim, czy nie powinnam go "puscic" i pozwolic byc szczesliwym z kims innym?

2

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Odejdź od niego.. Rozstańcie się i może wtedy oboje zobaczycie czy to na prawdę miłość.. Ty zobaczysz czy on będzie o Ciebie zabiegał a Ty zobaczysz czy bardzo Ci go brakuje.. Szczerze ja nie wyobrażam sobie związku w którym byłyby ciągle kłótnie, nie wytrzymałabym tego psychicznie. Już teraz widać że oboje się męczycie więc po co to wszystko..Albo porozmawiajcie.. Tak na maxa szczerze. Ty wypisz na kartce co Ci się w nim nie podoba i niech on wypisze Twoje wady. Spróbujcie razem troszkę nad sobą popracować.. Ale pamiętaj, nawet dla największej miłości nie można się zmienić całkowicie, trzeba też pozostać sobą.. powodzenia

3

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Wlasnie to jest chore, bo klocimy sie - najczesciej o drobnostki, to bardziej sprzeczki i kilkuminutowe fochy, niz klotnie - ale jestesmy od siebie strasznie uzaleznieni i nie potrafimy bez siebie funkcjonowac. Wlasnie to mnie przeraza, ze moze to nawet nie jest milosc, tylko uzaleznienie.. Ale nie potrafimy sobie wyobrazic rozstania. Jestesmy jak syjamskie blizniaki, ktore sie kochaja i nienawidza.

4

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

zastanów się czy chcesz być z facetem, który powiedział Ci , że jest z Tobą nieszczęśliwy. A bycie ze sobą z przyzwyczajenia nie ma sensu

5

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

I wlasnie o to sie rozchodzi.. chyba wszystko inne umialabym jakos przetrawic.. tylko to jest jakies takie trudne do obejscia, z ktorej strony tego nie ugryze i tak nie znajde rozwiazania. Jesli jest nieszczesliwy, to powinnam go zostawic i pozwolic byc szczesliwym. Tak?

Ps. Chyba umre..

6 Ostatnio edytowany przez paulla777 (2012-06-12 11:43:53)

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Hej,zadałaś pytanie w poście- po jakiego to wszystko?
Wydaje mi się,że Twoj chłopak właśnie po to to robił,zeby zwrócić uwagę na to,że jest mu niedobrze,że źle go traktujesz. Żeby Wkońcu przetłumaczyć Ci dosadnie i żebyście coś z tym zrobili.
Czy chce,ale boi się odejść? Nie mam pojęcia. Musisz to sprawdzić. Dajcie sobie szansę i próbujcie pozmieniać to wszystko,co było złe.. Jeśli pomimo poprawy i Twoich starań dalej będą kłótnie,to znak,że rzeczywiście chce odejść,ale nie potrafi,więc wtedy bierz sprawy w swoje ręce i Ty to zrób.

Ps.: Jeśli jesteście oboje nieszczęśliwi,a po prostu uzależnieni od siebie,to nie ma sensu tego ciągnąć. To wykańcza. Wiem z autopsji:(
Ciężko bardzo się rozstać,ale to nie jest tak,że niemożliwe.
Ja sie rozstałam z chlopakiem,z którym byłam dwa lata,którego bardzo kochałam,ale z którym pomimo prób naprawienia wszystkiego ciągle się kłóciłam. Nie było latwe,ale do zrealizowania. I teraz mam wspaniałego mężczyznę ,który dwa dni temu przywiózł mi na rowerze(bo jak stwierdził nie miał pieniędzy na pocztę kwiatowa) 6km piękny i wielki bukiet kwiatów na nasza pół rocznicę Hehe:)
Spróbuj,walczcie,a jeśli na darmo to szkoda Twojego czasu. Jestes młoda i po co masz wiele tracić,a zmierzać do nikąd...

7

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Zapytaj dlaczego jest z Tobą nieszczęśliwy. Wydaje mi się, że troszeczkę nie wie czego chce i czego od Ciebie oczekuje. Oboje się męczycie.

8

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Porozmawiajcie ze sobą. Zapytaj czemu jest nieszczęśliwy, co chciałby zmienić. Oczywiście Ty też powiedz o swoich obawach i o tym gdzie widzisz zagrożenie dla Was. Wszystko na spokojnie, bez emocji... choć to co może Ci zarzucić, wytknąć może zaboleć. Z tym że pamiętaj! Nie ma jednej prawdy i na pewno nie leży ona zawsze po Twojej stronie. Oboje popełniacie błędy. Nie chce wmówić Ci że powód dlaczego on nie czuje szczęścia jest Twoją winą, ale warto zapytać dokładnie, przeanalizować to, bo może gdzieś jednak się nie starasz, robisz coś co mogłabyś zmienić.

9

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

To nie miłość.. przykro mi.. też czułam się nieszczęśliwa ale gdy już mówił, że w takim razie koniec z nami to był cios poniżej pasa i nie umiałam sie z nim rozejść, nagle myślałam, że go kocham.. mówiłam mu to i ciągnęłam dalej, do kolejnej kłotni, kolejnego rozstania.. teraz tęsknie za częścią jego, częścią którą kochałam ale były rzeczy, których nie dało się przeskoczyć.. różnica charakteru.. próbowałam pracować nad tym ale on był chyba niereformowalny.. no i oczywiście na koniec okazało się wg niego, że to wszystko moja wina... uczucia to jedno a żyć z kimś to drugie...

10

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Dokladnie,milosc jedno,a życie z kims to drugie.
Po co tkwić w czymś co Was wyniszcza,wykańcza. Potem moze byl za Pozno...
Ja swojemu byłemu dawałam mnóstwo szans. On mi tez. Nawet mielismy cztero miesięczna przerwę,zeby odpocząć,zatesknic,zobaczyć co straciliśmy. I co,miesiac czasu,Mialo byc na nowo, du pa. Wkoncu trzeba powiedziec dosc. Tym bardziej,ze tak naprawde nie macie nic do stracenia.

11

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.
loveaellie napisał/a:

powiedzial, ze nie jest i nigdy nie byl ze mna szczesliwy. Ze ciagle go krytykuje, ze sprawiam, ze czuje sie jak gowno, ze jak byl sam, bylo mu lepiej. Ze w ostanim miesiacu zaznaczal sobie w telefonie za kazdym razem, kiedy sprawialam, ze czul sie zle.. i wyszlo 46 dni. Czyli wiecej, niz maj ma dni.

Zapewne przykro jest takie rzeczy usłyszeć, ale dobrze, że facet jest z Tobą szczery i ma odwagę oraz potrzebę dosadnie powiedzieć, jak się czuje w związku.

Macie więc nad czym pracować. Czy jednak jest sens? No to już kwestia nad którą wspólnie musicie się zastanowić.
Takie zrywanie i wracanie do siebie, a także ogromne pretensje do partnera, to oznaka co najmniej dużego kryzysu w związku.

Związki szarpane zabierają poczucie bezpieczeństwa, nie powodują umacniania więzi; powodują uczucie frustracji, niezrozumienia. Dla mnie to tak na prawdę zabawa w związek, a nie związek prawdziwy, bo w takim nie ma miejsca na odczucia, że ktoś jest nieszczęśliwy i czuje się jak gówno...

12

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Oj tam.... To może byc miłość, w końcu kiedyś byli szczęśliwi.

WIesz co zauwazyłam/mogę się mylić/?
Za bardzo skupiacie sie na sobie. Nie mówcie tylko o sobie, o tym co Was łaczy, co czujecie. To wszystko dusi Was.
Zacznijcie po prostu robic coś WSPÓLNIE.
Jakiś wyjad na łono natury, na ryby /jak lubicie i są warunki/, pod namiot, wycieczka rowerowa.
COKOLWIEK tylko nie rozmawiajcie ciągle o sobie i o uczuciach.
Bo z czasem to się robi okropnie nudne.

Wydaje mi się, że po tej kłótni powinnaś normalnie się uśmiechnąć, zaproponować COŚ WSPÓLNEGO, bez pretensji, bez analizy słow.
I myslę, że będziesz zaskoczona:)

W końcu BYLIŚCIE przyjaciółmi. I siedzi to w Was tylko, że paskudnie zakurzone.

13

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Dzisiaj rano zaczal cofac wiele swoich slow, powiedzial, ze przesadzil, ze wcale nie jest tak, ze jest calkiem nieszczesliwy. Ze ma zle dni, jest przewrazliwiony itp. itd.. trudno jest mi sie teraz troche pozbierac, taka hustawka nastrojow mnie wykancza (jego tez). Juz w sumie bylam gotowa sie rozstac, albo chociaz zrobic przerwe.. ale on wpadl w taka jakby panike.. widzialam jakis taki strach w jego oczach, ze nie, ze on nie chce sie rozstawac, ze sprobujmy jeszcze raz, ze bedzie dobrze.
Szczerze mowiac zglupialam.
Ale okej, probujemy JESZCZE RAZ. Do nastepnej klotni..

On mowi ze to normalne, ze jest duzo par ktore sie czesto sprzeczaja, rozstaja, wracaja.. moze i tak, moze jest ich duzo. Ale to wcale nie znaczy przeciez, ze tak POWINNO byc. Taka troche dziecinada.

Leila masz chyba racje, od samego poczatku zawsze strasznie skupialismy sie na sobie i uczuciach, analizowalismy jak sie czujemy ze soba, co sie nam podoba a co nie. Bo wydawalo nam sie, ze rozmowa to podstawa. Moze tak jak mowisz, takie "wylaczenie" sie na kilka dni pomoze? Sprobujemy..

14

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.
dorota.f napisał/a:
loveaellie napisał/a:

powiedzial, ze nie jest i nigdy nie byl ze mna szczesliwy. Ze ciagle go krytykuje, ze sprawiam, ze czuje sie jak gowno, ze jak byl sam, bylo mu lepiej. Ze w ostanim miesiacu zaznaczal sobie w telefonie za kazdym razem, kiedy sprawialam, ze czul sie zle.. i wyszlo 46 dni. Czyli wiecej, niz maj ma dni.

Zapewne przykro jest takie rzeczy usłyszeć, ale dobrze, że facet jest z Tobą szczery i ma odwagę oraz potrzebę dosadnie powiedzieć, jak się czuje w związku.

Macie więc nad czym pracować. Czy jednak jest sens? No to już kwestia nad którą wspólnie musicie się zastanowić.
Takie zrywanie i wracanie do siebie, a także ogromne pretensje do partnera, to oznaka co najmniej dużego kryzysu w związku.

Związki szarpane zabierają poczucie bezpieczeństwa, nie powodują umacniania więzi; powodują uczucie frustracji, niezrozumienia. Dla mnie to tak na prawdę zabawa w związek, a nie związek prawdziwy, bo w takim nie ma miejsca na odczucia, że ktoś jest nieszczęśliwy i czuje się jak gówno...

Zgadzam sie.
Tylko, ze on jej przynajmniej powiedzial, on nie chce odejsc bo on chce ratowac ten swiazek, on jej powiedzial, ze on ja kocha a nie, ze jest uzalezniony od niej a faceci nie owijaja w bawelne, oni mowia wszystko wprost.
Jesli powiedzial, ze tyle razy sie klucicie?
Powiedzial, ze czuje sie traktowany przez ciebie jak go*no! dlaczego???
Dlaczego sie klucicie? o co sie klucicie???

Wogole po co sie klucicie!!! jest tyle wspanialych rzeczy an tym swiecie, ktore mozna zrobic razem a nie marnowac je na te klutnie!
moze on Cie kocha a ty jestes uzalezniona od niego?

15

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Klocimy sie o glupstwa. On sie leni, a ja na sile probuje mu pomagac znalezc prace, wytykam mu ze nic nie robi tylko gra na komputerze, moglby sie wziac w garsc i wreszcie dorosnac. On mi mowi, ze jestem niesamodzielna, bo mieszkam z rodzicami i mam wszystko pod nosem (tj. nie musze placic czynszu, placic za jedzenie z wlasnej kieszeni itp). Ja mu mowie, zeby przestal planowac niestworzone rzeczy typu "za 15 lat skoncze prawo i wyjade na inny kontynent" a zaczal sie skupiac na codziennosci, czyli co bedzie robil za miesiac, rok. On mi mowi, ze przewracam oczami i za glosno wzdycham i jestem jak jego matka.

Takie w sumie bzdury, a jednak nie do konca. Oboje jestemy bardzo toksyczni i probujemy udowodnic sobie ze jedno jest gorsze/lepsze od drugiego. To jest chore, a jednak tkwimy w tym juz praktycznie rok. I jak mowilam, wczesniej 3 lata bylismy najlepszymi przyjaciolmi. Tylko ze jak wtedy sobie cos wytknelismy, to tak nie bolalo.

Ja jestem z natury osoba rozgadana, ironiczna, lubie sarkastyczne docinki, ale naprawde rzadko mam na mysli cos zlego. Uwazam sie za dobra osobe, empatyczna, wrazliwa. I on tez mowi, ze taka jestem. Ale jednoczesnie on jest mega wrazliwy i wszystko bierze do siebie, bardzo na powaznie.

Ale najwyrazniej nie potrafimy sie rozstac. Wiem, ze najgorsze jest tylko podjecie tej decyzji, pozniej pewnie juz byloby latwiej (wliczajac w to kilka tygodni/miesiecy placzu i nie wychodzenia z domu wink). Ale jednak ciagle oboje chcemy walczyc.. tylko coraz mniej mamy na to sily.

16

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

haha ja mam to samo tongue  i jestem taka sama jak ty i tez przyjaciolki nieraz mnie upominaja..
ale widzisz... po co sie klucic, po co sie czepiac? olej to, take it easy, neich sobie zyje jak chce. ja tak przynajmniej uwarzam, usiadzcie porozmawiajcie, tak jak dziewczyny pisaly wyzej jesli to nic nie da a tobie to nie pasuje to sie rozstancie bo rpzeciez cale zycie nei bedziecie tak zyli. Z drugiej strony zastanow sie czy warto sie czepiac o takie glupoty, chyba lepiej jest sie kochac smile


czasamiw arto przystopowac i ustapic a wiem, ze faceci nie lubia rozdartych bab a jesli chcialo mu sie wypisywac ile razy se z sprzeczacie to zapewne bedzie mu sie chcialo usiac i wypisac wasze wady i zalety no i porozmawiac.

17

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Mogę zapytać ile Twój facet ma lat? No powiem szczerze, że mnie też by irytowało, gdyby facet niewiele robił w kierunku znalezienia pracy, tylko wolał grać na komputerze. Nie ma jednak sensu kłócić się, zrywać, wracać do siebie, trzeba po prostu spokojnie porozmawiać. Pogadajcie jak oboje widzicie ten związek, o Waszych wspólnych planach na przyszłość, wprowadźcie nowe zasady do związku. Wtedy być może będzie żyło się Wam lepiej. Zamiast kłótni "A bo Ty tamto" i np krzyków spokojna, rzeczowa rozmowa. Doszliście do tego, że za często się kłócicie. Ok, to już wiecie. Teraz po prostu musicie pomyśleć co zrobić, by tych kłótni było mniej. Zamiast od razu mówić "rozstańmy się" można "Ok, to co możemy zrobić, by więcej dni było bez kłótni". Ty zastanów się co możesz w swoim zachowaniu zmienić dla niego, a on dla Ciebie. Życzę powodzenia smile.

18

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.
loveaellie napisał/a:

Ale okej, probujemy JESZCZE RAZ. Do nastepnej klotni..

Jakoś kiepsko to brzmi, nie uważasz?
Może lepiej byłoby spróbować się mniej kłócić albo choć porozmawiać o tych kłótniach?

loveaellie napisał/a:

On mowi ze to normalne, ze jest duzo par ktore sie czesto sprzeczaja, rozstaja, wracaja.. moze i tak, moze jest ich duzo. Ale to wcale nie znaczy przeciez, ze tak POWINNO byc. Taka troche dziecinada.

Nie ma związku bez zgrzytów to fakt. Nie ma jednak sensu używać tego typu argumentów. Tym bardziej, że słowo częste sprzeczki to już nie jest związkowa norma.
Nienormalnym jest na pewno rozstawanie się i wracanie do siebie jak bumerang. Decyzja o związku, jego początkach, kontynuowaniu, przerwaniu powinna być przemyślana, a ta o zerwaniu bez opcji odwrotu. Skoro było tak źle, że się rozstaliśmy, to jaki jest sens ładować się znowu w bagno? No chyba, że mówimy o zabawie w związek a nie o relacjach świadomych, dojrzałych osób

loveaellie napisał/a:

Leila masz chyba racje, od samego poczatku zawsze strasznie skupialismy sie na sobie i uczuciach, analizowalismy jak sie czujemy ze soba, co sie nam podoba a co nie. Bo wydawalo nam sie, ze rozmowa to podstawa. Moze tak jak mowisz, takie "wylaczenie" sie na kilka dni pomoze? Sprobujemy..

Jasne. Nie gadajcie ze sobą i żyjcie na wiecznych wyjazdach i wakacjach. Bardzo przyszłościowe tongue
Może lepiej pogadajcie, a jak się dogadacie, to wtedy planujcie wypad. Jak się nie dogadacie, to wtedy będzie czas na "wyłączenie się", ale to już w pojedynkę.

19

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.
Leila01 napisał/a:

Oj tam.... To może byc miłość, w końcu kiedyś byli szczęśliwi.

WIesz co zauwazyłam/mogę się mylić/?
Za bardzo skupiacie sie na sobie. Nie mówcie tylko o sobie, o tym co Was łaczy, co czujecie. To wszystko dusi Was.
Zacznijcie po prostu robic coś WSPÓLNIE.
Jakiś wyjad na łono natury, na ryby /jak lubicie i są warunki/, pod namiot, wycieczka rowerowa.
COKOLWIEK tylko nie rozmawiajcie ciągle o sobie i o uczuciach.
Bo z czasem to się robi okropnie nudne.

Wydaje mi się, że po tej kłótni powinnaś normalnie się uśmiechnąć, zaproponować COŚ WSPÓLNEGO, bez pretensji, bez analizy słow.
I myslę, że będziesz zaskoczona:)

W końcu BYLIŚCIE przyjaciółmi. I siedzi to w Was tylko, że paskudnie zakurzone.

Przeczytałam tu wiele mądrych wypowiedzi, jednak jeśli miałabym się powtórzyć, to przypięłabym sie do tej wypowiedzi. dokłądnie tak:)

20

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Jeśli kochasz, to nie ustawaj - walcz o Wasze uczucie.
Będzie trudno, bo powinnaś zwalczyć w sobie te "złe" nawyki przez które on cierpi, ale warto skoro się kochacie.

21

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

powiedział Ci ze jest nieszczesliwy ,wiec masz sygnał do działania,mój zwiazek tez sie rozpadł powiedział mi po nim ze był ze mna nieszczesliwy,tez kłotnie z błachich powodów itd..ja na Twoim miejscu bym walczyła,mój zwiazek sie zakonczył mineło 10 miesiecy on chce wrocić mi jego brakuje ale za duzo po rozstaniu łez wylałam zeby znów w to wejsc,ze strachu ze nie chce znów przezywać kolejnego z nim rozstania.Gdybym mogła cofnac czas to bym walczyła,wtedy kiedy był jeszcze na to czas...

22

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

aaa...jeszcze tutaj padła bardzo zdrowa rada: Najlepiej spróbować pobyć bez siebie; rozstać się na jakis czas ,nie spotykać, ZDYSTANSOWAĆ i zobaczyć co to będzie.
Zwłaszcza w Twoim przypadku jak piszesz, że jesteście od siebie uzależnieni: to niezdrowe. Być może dla niego to jest swoista klatka. Każdy, żyjąc z KIMKOWLIEK w takiej symbiozie by nie wytrzymał i kłóciłby sie.

23

Odp: Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Truskaweczka - mamy oboje 23 lata.

Tez proponowalam przerwe, tydzien albo dwa.. ale on mowi, ze nie wierzy w takie rzeczy i ze dla niego to juz oznacza koniec.

Dzieki dziewczyny, duzo madrych rzeczy i rad tu przeczytalam. Bede dalej nad soba pracowac i walczyc smile Fakt, pewnie teraz tak latwo bylo mi pisac i myslec o rozstaniu, ale gdybysmy sie tak teraz rozeszli, to po jakims czasie, gdy zlosc i emocje opadna albo chcielibysmy do siebie wracac, albo znowu przez kilka lat bylabym w rozsypce i samotna (jak po ostatnim zwiazku).

Tylko ze to jest takie ciezkie.. Ciety jezyk i narzekanstwo to chyba dwie najglowniejsze cechy mojego charakteru tongue Bede musiala sie naprawde baaardzo starac, zeby blokowac wszystkie uwagi i ironiczne usmieszki tongue

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Powiedzial ze jest nieszczesliwy.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026