netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

54 odpowiedzi36 390 wyświetleńzałożony przez red, 10.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1

Temat: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Tak się zastanawiam ostatnio nad pierwszymi razami. Jak to sobie wyobrażaliście, a jak w efekcie wyglądało? czy spełniło Wasze oczekiwania? Czy totalnie minęło się z marzeniami? smile

To może zacznę i powiem tyle, że nawet nie miałam jakichś specjalnie wybujałych marzeń na ten temat. Chciałam, żeby to był ktoś, kto będzie mnie pociągać i nie rozgada o akcji wszystkim wokół xD A wyszło tak, że totalnie pijani z kolegą, w którym się wtedy strasznie podkochiwałam wylądowaliśmy w krzakach kiedy mnie odprowadzał do domu. Był tak pijany, że nawet nie trafił gdzie trzeba tylko posmyrał mnie po udzie... Spotkałam go jakiś czas temu, 5lat po tamtym zdarzeniu, powspominaliśmy dawne czasy i wyznał mi, że to był też jego pierwszy raz- nie miałam serca mówić mu, że nic nie było...
Skoro nie doszło do penetracji, to oficjalnie nie uznaję tego za "pierwszy raz", ale był to pierwszy kontakt z penisem big_smile

Teraz Wy ;p

2 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2012-06-10 22:15:11)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Heh, kolejny opowiadankowy temat. big_smile Ja sobie tego w sumie jakoś bardzo nie wyobrażam ( choć kłamstwem byłoby że nie snułem sobie różnych, różnistych scenariuszy na ten temat tyczących się i tego jak to by było, jak by było w trakcie, po, czego można by spróbować, wiele było takich rozkmin na tematy 'okołoprawiczkowo-dziewicze' ) i nie gloryfikuję jakoś bardzo pierwszego razu choć zarazem uważam że ma on jakieś tam znaczenie dla dalszego współżycia i stosunku do drugiej płci i seksu. Czas pokaże czy i jak fajnie będzie. wink

3

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

ja miałam 17 lat,chłopak z baletów,oczywiście za nim doszło do pierwszego razu trochę już się znaliśmy,było to w samochodzie,żadna rewelacja:)co to znaczy super seks zobaczyłam dopiero z moim obecnym facetem,dziś mam już 31 lat i czasami chciałabym się cofnąć w czasie i pewne rzeczy zrobić inaczej(z rozumem)

4

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

u mnie było kilka podejść, bo za każdym razem coś nie wychodziło. W sumie to nie pamiętam za dużo, co mnie smuci. Tylko tyle, że to mój ukochany chłopak, byliśmy u niego w domu, bolało i byłam mocno zestresowana. W wyobrażeniach oczywiście z większym luzem to się działo, ale wyszło jak wyszło ; )

5

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

ja mialam 18lat jak stracilam dziewictwo. nie zaluje, bo tego w danym momencie chcialam, z tym czlowiekiem. szkoda tylko, ze pozniej zachowal sie jak dzikus:P bylismy po%, znalam go dlugo, mielismy jedno podejscie, ale nie bylo gdzie, pozniej on wyjechal do UK na 2miesiace, pozniej przyjechal, i poszlismy na polanke;) to byl i jego i moj 1raz;)

6

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
red napisał/a:

Był tak pijany, że nawet nie trafił gdzie trzeba tylko posmyrał mnie po udzie... Spotkałam go jakiś czas temu, 5lat po tamtym zdarzeniu, powspominaliśmy dawne czasy i wyznał mi, że to był też jego pierwszy raz- nie miałam serca mówić mu, że nic nie było...
Skoro nie doszło do penetracji, to oficjalnie nie uznaję tego za "pierwszy raz", ale był to pierwszy kontakt z penisem big_smile

Teraz Wy ;p

No wlasnie.. tu sie pojawia moje najwieksze pytanie, jesli chodzi o pierwszy raz. Bo mialam chyba dwa. Jeden taki penisowy, tj. pierwszy kontakt z penisem, tj. roboty reczne, lodziki + seks analny.. to jeden chlopak, jak mialam chyba z 18 lat. A taki juz seks seks, czyli pozycja klasyczna, penis w pochwie i nigdzie indziej, orgazmy i prezerwatywy, to juz moj chlopak prywatny osobisty, lat 19.
I jedno i drugie bylo zupelnie inne niz sie spodziewalam, bolesne i generalnie bez szalu. Za to jedno i drugie z facetami, na ktorych mi zalezalo. Ale do dzis jak ktos mnie pyta o pierwszy raz, to nie wiem o ktorym wydarzeniu opowiadac.

7

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ja to z kolei również zrobiłem po pijaku, na jakiejś nadgranicznej imprezie plenerowej - oczywiście w krzakach, ze słupem granicznym robiącym za podpórkę. Jeszcze się pogranicznicy napatoczyli. Nawet nie pamiętam imienia....ani za bardzo wyglądu. Smutne to, ale z drugiej strony w tym układzie to ja byłem tą stroną "wykorzystaną". Pamiętam, że cała sytuacja była dla mnie takim zaskoczeniem i do tego byłem tak pijany, że nawet nie byłem w stanie dojść....

Prawdę mówiąc zupełnie inaczej chciałem ten pierwszy raz przeżyć. Nie po pijaku, ale na trzeźwo i z osobą, do której miałbym zaufanie....no, ale wyszło jak wyszło.

Moja (była już) narzeczona natomiast okłamała mnie i nie powiedziała, że jest dziewicą....a zupełnie inaczej wyglądałby wtedy nasz pierwszy raz i tego bardzo żałuję. Bardziej niż mojego pierwszego razu. Jednak, cóż mogłem poradzić, skoro skłamała w tak ważnej kwestii i po prostu nie wiedziałem?

8

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ja też miałem tych pierwszych razy kilka wink i tak naprawdę udany był dopiero z trzecia dziewczyną... Żałuje że tak późno w sumie jak na moje możliwości i wiedze w tym temacie ale potem sobie to wszystko odbiłem z nawiązką big_smile

9 Ostatnio edytowany przez kaisa_malene (2012-06-10 23:51:16)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Cóż, ja z moim pierwszym razem poczekałam długo, ponad rok w związku już byłam, 18 lat ledwo skończone. W sumie nie wiem też co nazwać pierwszym razem, bo mieliśmy 2 podejścia. Jeden, ten zupełnie pierwszy, u niego w domu, gdzie wydarzyło się tyle, że on wszedł we mnie tak może do połowy, a mnie zaczęło strasznie boleć, więc się wycofał. Drugie podejście mieliśmy na działce i tam doszło już do normalnego seksu i nawet trochę krwi było. Więc oficjalnie uznaję za mój pierwszy raz to drugie podejście. Nie żałuję, choć z gościem już nie jestem. Aha, no i w sumie nie było bardziej inaczej niż sobie wyobrażałam. Wiedziałam, że będzie bolało, ale cieszyłam się, że jestem z nim blisko. On okazał mi naprawdę dużo czułości i mi nawet śniadanie do łóżka z rana przyniósł big_smile

10

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

hmm... oczekiwania a efekty?
Po różnych opowieściach koleżanek myślałam, że pierwszy raz nie należy do jakiś bardzo udanych, ale efekt przekroczył moje najśmielsze oczekiwania wink
było tak jak powinno być wink
romantycznie i bez bólu i z super zakończeniem tongue
Zawsze to będzie miało dla mnie duże znaczenie

11

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

A u mnie było dokładnie tak jak chciałam. Miałam 18 lat, facet 21, byliśmy ze sobą już roczek, także swoje ciała znaliśmy bardzo dobrze i dla niego i dla mnie to był 1 raz. I mimo, że nie jesteśmy razem, że częściowo zniszczył mnie później ten związek, to utrzymujemy ciągle kontakt, czuje do niego ogromny sentyment i absolutnie nie żałuję.

12 Ostatnio edytowany przez Lusija (2012-06-11 16:36:42)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Hm nie zdążyłam sobie pomarzyć. Było to bardziej naciągane..u niego w domu, na moich wagarach. Ja 15 lat on 18. Nie wiedział gdzie trafić i wkurzał się, że mu nie pomagam.
Potem jak mu wspomniałam o konsekwencjach to usiadł na fotelu z głową wtuloną do kolan. Nie raczył mnie nawet odprowadzić. To był nasz ostatni raz kiedy się widzieliśmy. Potem przez parę dni miałam 38 gorączki w nocy i duże osłabienie rankami.. nie bardzo wiem dlaczego heh


Niestety kobiety bardzo dobrze pamiętają pierwszy raz ;/ sad

13

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Jak mniemam musiałem mieć ok. 17 lat i doszedłem do wniosku, że lepiej nie zaczynać z nikim na moim poziomie doświadczenia (level 0) tylko z kimś kto już ma pierwsze walki za sobą. Wybór był prosty starsza o 4 lata siostra kumpla wtedy już studentka prawa. Zawsze mnie lubiła i co może dziwić zgodziła się bez gadania ale na jej warunkach. Umówiliśmy się u niej w domu, byłem nagrzany jak piec indukcyjny, wpadam na chatę a tam ona i jej najlepsza przyjaciółka,) - szczerze to chciałem uciec ale chuć mnie powstrzymywała...no i zostałem
Było...no po prostu było, dziewczyny pośmiały się ale gratulowały mi odwagi i ogólnie postawy,)
Potem było już z górki, każdy następny raz był prostszy od poprzedniego aż do momentu kiedy zorientowałem się, że dobry seks to nie sport i rywalizacja...ale do tego trzeba dojść samemu.

14

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

A mnie ciekawi inna sprawy - czy zabezpieczaliście się lub wasi partnerzy podczas pierwszego razu? Niezależnie od tego jakieś jesteście płci, ile ze sobą byliście i czy zrobiliście to z miłości czy z kimś przypadkowym? Bo jak tak to się czyta to raczej trudności mi sobie wyobrazić dość podpitego gościa który w krzakach albo samochodzie guzdra się z gumkami. wink Nie baliście się wpadki albo jakieś choroby?

15

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Choroby nie. Wpadki - po fakcie. On miał prezerwatywę. Chyba z litości sama nie wiem. Byliśmy miesiąc.

16

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Lusija napisał/a:

On miał prezerwatywę. Chyba z litości sama nie wiem.

Ekhm? Założył prezerwatywę z litości? Wybacz ale niezbyt pojmuję ...

17

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

to kolejno odp na pytania.. już napiszę pełniej.

Ciemnooki napisał/a:

A mnie ciekawi inna sprawy - czy zabezpieczaliście się lub wasi partnerzy podczas pierwszego razu? Niezależnie od tego jakieś jesteście płci, ile ze sobą byliście i czy zrobiliście to z miłości czy z kimś przypadkowym? Bo jak tak to się czyta to raczej trudności mi sobie wyobrazić dość podpitego gościa który w krzakach albo samochodzie guzdra się z gumkami. wink Nie baliście się wpadki albo jakieś choroby?

Nie baliście się chorób? Nie, chyba w tym wieku się o tym nie myślało.. teraz też nie ;]
Nie baliśmy się wpadki? Po fakcie się baardzo baliśmy. Każdy na swój sposób. Szkoda, że nie widziałam jego schiz w kolejnych dniach.. chętnie bym się uśmiała big_smile
Czy się zabezpieczaliśmy? Tak - prezerwatywa on
Ile ze sobą byliśmy? miesiąc
Czy zrobiliśmy z miłości? On nie, chciał tylko zaliczyć. Ja? z litości..

18 Ostatnio edytowany przez Anaa21 (2012-06-11 19:13:26)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Wyjątkowy. Za którąś próbą z kolei dopiero zrealizowany. Praktycznie tak jak sobie to wyobrażałam. Bez bólu,bardzo przyjemnie z wielkim uczuciem. Z miłośćią mojego życia, tak sądzę. big_smile

19

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ja przed pierwszym seksem wyobrażałam sobie niemalże wszystko co najgorsze - krew, ból i łzy big_smile Okazało się, że było naprawdę fajnie i wspominam to bardzo pozytywnie, pomimo mojego młodego wówczas wieku (16 lat) niczego bym nie cofnęła i nie zmieniła. Zrobiłam to z moim "stałym" chłopakiem, choć ta stałość wyszła dopiero po czasie - wtedy znaliśmy się pół roku, a wyszło tak że jestem z nim do dziś (chociaż może powinnam powiedzieć "jestem z nim ponownie" - w międzyczasie rozstaliśmy się na pół roku). Zrobiliśmy to w spokojnych warunkach: sami u mnie w domu, na trzeźwo. Spodziewałam się bólu i krwi - ból był chwilowy a krwi kropelka, nie spodziewałam się orgazmu - a był big_smile Ogólnie mój pierwszy raz zburzył wszystkie mity na ten temat, które miałam w głowie.

20

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Kurde, tak was czytam i znów mnie coś zastanawia, jak to jest że jednym przydarzają się takie okazje i to że 'są gotowi' do sypiania z kimś mając lat 15-18-19 a inni zaczynają grubo po 20stce? Zastanawia mnie dość mocno bo jakoś tak znalazłem się ( a w zasadzie znajdę ) w tej drugiej grupie.

21

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Z tą gotowością to bym nie przesadzała. Do czego mogą być gotowi ludzie w wieku 15 lat? Jest tu na forum wątek, w którym ludzie opowiadają w jakim wieku stracili cnotę, poczytaj, zobaczysz ile w tym było gotowości ;-)

22

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Może nie nie do końca uściśliłem o co mi chodzi. Wiadomo że wtedy niemożliwe lub bardzo trudne jest osiągnięcie pełnej radości z seksu, orgazmu i takiego 'normalnego' poznania siebie i drugiego partnera ( choć jak patrzę na post powyżej tongue ) i tak dalej i tak dalej ale bardziej mi chodzi o sam fakt że ma się z kim to zrobić, że człowiek się odważył i jakby 'dojrzał' - co wyjdzie lub nie to już inna para kaloszy - sam fakt że ktoś poszedł z kimś do łóżka ( zakładając że by się skończyło 'tylko' na leżeniu na golasa i całowaniu / lizaniu ) też jest dla mnie dość ... imponujący w takim wieku.

23

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ale ta trudność nie wynika z wieku, ale z braku doświadczenia. Taką samą trudność będziesz miał w wieku 17 jak i 27 lat. Chociaż skłaniałbym się nawet ku opcji, że powyżej tej 20 to już im później tym trudniej...

24

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

No to weźże się zdecyduj chłopie. wink A tak całkiem serio nie wydaje mi się żeby to była jakaś KOLOSALNA różnica a już raczej imo mało prawdopodobne by była to różnica in minus. Jak człowiek jest starszy to jest też bardziej 'ogarnięty', doinformowany, świadomy pewnych rzeczy. Wiadomo że ten pierwszy z najpierwszych razów łatwy raczej nie będzie, stres i w ogóle ale nie przesadzajmy. Moim zdaniem o wielkiej trudności można by mówić jakby ktoś zaczynał po 40stce powiedzmy. Naprawdę uważacie że 3/4 społeczeństwa do powiedzmy 20stki jest już 'zaliczonych'? Wiele osób albo kłamie ale się z tym po prostu kryje lub takowych po prostu nie znacie bo często gęsto takie osoby nie są duszami towarzystwa ( choć tu też są wyjątki od reguły ).

25

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
yoghurt007 napisał/a:

Chociaż skłaniałbym się nawet ku opcji, że powyżej tej 20 to już im później tym trudniej...

ponad wszelką wątpliwość.

26

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Glock napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Chociaż skłaniałbym się nawet ku opcji, że powyżej tej 20 to już im później tym trudniej...

ponad wszelką wątpliwość.

a im wcześniej tym tragiczniej yikes tongue

27

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ja swój pierwszy raz wspominam bardzo mile. Długo zwlekałam, bo chciałam być w 100% pewna tego, co robię i nie żałować. Kilka lat wcześniej, zarzekałam się, że zrobię to po ślubie. Później stwierdziłam, że nie chcę kupić kota w worku;)
Było całkiem fajnie, ale bez porównania do późniejszego pożycia. Zrobiłam to z kimś, z kim snułam plany na przyszłość. Niestety nasze drogi się rozeszły. Ciepło wspominam tego człowieka. Pomimo tego, że czułam się skrzywdzona przez niego to trzeba mu przyznać, że był wobec mnie w porządku od początku do końca.

28

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ooo, ja też zwlekałam i zwlekałam. Z jednej strony dobrze- jak wspominam moich poprzednich facetów, to jednak byłam odrobinę zaślepiona młodzieńczą miłością i nie chciałabym ich wspominać jako "pierwszych". Z drugiej strony- tyle zmarnowanych okazji, żeby trochę potestować, poszaleć i pobłądzić...

Jak sobie wyobrażałam? Chyba miałam trochę nadziei na jakiś szalony, niespodziewany, spontaniczny pierwszy raz. Pełen uniesień, namiętności... Później jak trochę poczytałam o bólu, krwi, braku orgazmu, to mi mina zrzedła.

Jak było? Bolało. Moja matka wspominała coś o rodzinnych, twardych błonach (ona po pierwszym razie nie uprawiała seksu ze 2 lata ze strachu przed bólem), ale machnęłam na to ręką. Żałuję, bo mogłam sobie pójść do ginekologa, ciachnąć to z nim i obejść się bez tego bólu. A naprawdę, był jedyny w swoim rodzaju, aż się zgięłam w pół. Cała gra wstępna, cała atmosfera poszła w pizduuu. I ten właśnie ból pamiętam najlepiej z całego pierwszego razu. Krwi nie było.

Poza tym dobrze wspominam miejsce (romantyczny, weekendowy wypad do Krakowa) oraz chłopaka, który był właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Był czuły, kochający, opiekuńczy. No i nadal jesteśmy razem, już ponad 2,5 roku. I chyba dlatego było warto czekać.

29 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-06-11 21:58:11)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

U mnie pierwszy raz był uhhh, wcześnie, miałam 15 lat. Byłam wtedy zakochana, w sumie ślepo, nie widziałam wad. Oczywiście, nie byliśmy razem długo, ale też nie było to od razu po naszym związaniu się. Na początku nie było żadnych rozmów o seksie, pieszczotach. Pewnego dnia po prostu zaczęliśmy o tym myśleć. Ja trochę bałam się bólu, ale nie jakoś panicznie. Bardziej czułam się szczęśliwa, bo chciałam z nim to zrobić. W końcu mój pierwszy raz był u niego, zabezpieczyliśmy się gumkami, ból nie był wielki, ale błony "pozbyłam się" za naszym drugim razem, bo pierwszy był bardzo delikatny i nieśmiały i nie poszło. W sumie, mimo tego, że byłam bardzo młoda, dobrze wspominam. To był ktoś, na kim mi naprawdę zależało i potem jeszcze nasz związek przetrwał 2 lata.Z drugiej strony, mogłam poczekać, bo byłam bardzo młoda i czasem człowiek myśli, że hmm byłoby się starszym i dojrzalszym, bo jednak z latami wiele się nauczyłam (mimo że nadal jestem bardzo młoda). No, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Coś w końcu przeżyłam, czegoś się nauczyłam, wiem z czym to się je ;P. Co do krwi, to za drugim razem była, ale ból nie był straszliwy, jedno mocniejsze pchnięcie i po sprawie. Jednak, jestem zdania, że jeżeli nie wyjdzie nam z partnerem i jesteśmy z kimś innym, to mimo, że teoretycznie pierwszy raz mamy za soba, to z tym nowym partnerem mamy znów "pierwszy raz". Przy moim obecnym partnerze poczułam się jakbym nie miała wcześniej partnera seksualnego, po prostu wszystkiego musiałam uczyć się na nowo smile.

30

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Mozna smiało uznac, że pierwszy raz jest raczej sprawą techniczną niż czym innym;)
I nie oszukujmy się: w wieku nastu lat nikt tego nie robi Z WIELKIEJ MIŁOŚCI, ale z ciekawości i chuci smile

31

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Lusija napisał/a:

8. Nie wiedział gdzie trafić i wkurzał się, że mu nie pomagam.

Pamietam ze u mnie tez byla taka sytuacja i bylam niesamowicie zdziwiona, ze oni sami nie wiedza gdzie trafiac big_smile

32

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Catwoman napisał/a:

Mozna smiało uznac, że pierwszy raz jest raczej sprawą techniczną niż czym innym;)
I nie oszukujmy się: w wieku nastu lat nikt tego nie robi Z WIELKIEJ MIŁOŚCI, ale z ciekawości i chuci smile

dlaczego nie z wielkiej miłości? Ja znam takich tylko ta wielka miłość okazywała się potem zauroczeniem xD tak to bywa w tym wieku smile

33

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Heh, no i jak to czytać i nie czuć się źle z samym sobą ? smile

34

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

I tak forum pomniejszyło się o nastolatki, które uciekły, poznawszy prawdę o kiepskim sexie.. big_smile

35

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Anechoreta napisał/a:

Heh, no i jak to czytać i nie czuć się źle z samym sobą ? smile

A dlaczego czujesz się źle od tego?

36

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

a ja wole pamietac kazdy wspanialy ostatni raz z moim mezczyzna... wink i nie moge doczekac sie nastepnego wink

37 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-06-12 00:51:28)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
red napisał/a:
Anechoreta napisał/a:

Heh, no i jak to czytać i nie czuć się źle z samym sobą ? smile

A dlaczego czujesz się źle od tego?

Bo mam dwadzieścia osiem krzyżyków na karku i zero takich wspomnień, czy to złych, czy dobrych. Bardzo mi tego brakuje, a jest to raczej już nie do odrobienia sad

38

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Anechoreta- a więc ruszaj na łowy wink ,z pewnością spotkasz kogoś kto ma tak jak Ty ochotę na chwilę przyjemności wink i nie trać więcej czasu.

39

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Mój pierwszy raz może nie był do końca zaplanowany co do daty i godziny, ale był z facetem, który w tym okresie mojego życia był najważniejszą dla mnie osobą. Dla naszej dwójki był to pierwszy raz. Nic mnie nie bolało, czułam niewyobrażalne szczęście, ze to zrobiliśmy.Ogarnęło mnie takie uczucie pełnej bliskości i poczułam się bezpiecznie przy nim.Z perspektywy czasu nie żałuję, że to był akurat ten facet. Chociaż uważam, ze seks z moim obecnym partnerem jest zupełnie inny i bardziej mi odpowiada.

40

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Lusija napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Mozna smiało uznac, że pierwszy raz jest raczej sprawą techniczną niż czym innym;)
I nie oszukujmy się: w wieku nastu lat nikt tego nie robi Z WIELKIEJ MIŁOŚCI, ale z ciekawości i chuci smile

dlaczego nie z wielkiej miłości? Ja znam takich tylko ta wielka miłość okazywała się potem zauroczeniem xD tak to bywa w tym wieku smile

"Ja znam takich tylko ta wielka miłość okazywała się potem zauroczeniem "- dobrze żeś to dodała big_smile Nooo to , że to wielka miłość nie była, a znacznie niższe pobudki to człowiek sie dowiaduje po czasie- drogą zupełnie naturalną:D...

41

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

youghurt, szkoda że urwałeś dyskusję ...

42

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Hmm ja w sumie dziewictwo straciłam przypadkiem podczas pieszczot palcem.Ale potem kiedy doszło do mojego pierwszego stosunku byłam zupełnie rozczarowana postępowaniem G. Ponieważ chciałam przeżyć taki seks książkowy żeby było pięknie,namiętnie,czule,delikatnie a skończyło się na tym że kazał mi się rozebrać założył prezerwatywę i włożył.Nic mnie nie popieścił potem miałam uraz i żałowałam że zdecydowałam się na podjęcie współżycia.Nie mówiąc już o tym jaki ból wtedy przeżyłam

43

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
oszukana20 napisał/a:

Hmm ja w sumie dziewictwo straciłam przypadkiem podczas pieszczot palcem.Ale potem kiedy doszło do mojego pierwszego stosunku byłam zupełnie rozczarowana postępowaniem G. Ponieważ chciałam przeżyć taki seks książkowy żeby było pięknie,namiętnie,czule,delikatnie a skończyło się na tym że kazał mi się rozebrać założył prezerwatywę i włożył.Nic mnie nie popieścił potem miałam uraz i żałowałam że zdecydowałam się na podjęcie współżycia.Nie mówiąc już o tym jaki ból wtedy przeżyłam

Dziewczyno, mniej książek, mniej "Tytanica" smile Pierwszy raz jest TECHNICZNY, seks się dopiero rozkręca później, miesiącami, a doskonali latami:)

44 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-07-29 15:12:01)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Nawet jak się coś robi pierwszy raz to nie znaczy że trzeba od razu wszystko spartolić. Jeżeli podchodzi się do wszystkiego metodycznie to to od razu inaczej wygląda. Facet oszukanej20 najwyraźniej nie umiał czytać, a przy tym był jakoś emocjonalnie niedojrzały, skoro sam sobie odmówił przyjemności namiętności.

Catwoman napisał/a:

Pierwszy raz jest TECHNICZNY, seks się dopiero rozkręca później, miesiącami, a doskonali latami:)

Technicznie to faktycznie lepiej jest pójść do ginekologa. Sprowadziłaś całą sprawę do problemu stosunku kija od miotły z dziurą w płocie.

45

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Mój pierswszy raz był z doświadczoną w aucie i to maluchu bez gumki. Jak mogło być? Dla mojego odczucia fatalnie bo w udo łapał skurcz. Po tych wspólnych zabawach i w zupełnym zbliżeniu wołała szybciej to skurcz przerwał akcje. Po roku szukała mnie po nr tel i ktoś mi to przekazał że szuka mnie. Chciała powtórki bo uważała iż było całkiem dobrze ale zrezygnowałem.
Przemo masz wiadomość. Nie podpisałem się.

46 Ostatnio edytowany przez iamsmall (2012-07-30 01:00:43)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Mój pierwszy raz był wyjątkowy... Nie tylko ze względu na faceta, ale również sam stosunek...
Mieliśmy tylko grzybka wsadzić... A z tym mieliśmy problem, ja za ciasna, on ma nie pełny wzwód. Okej, w końcu się udało. Zdziwiło nas to, że jest on coraz głębiej i nadal nie czuje błony, ani żadnego oporu.. To chcieliśmy sprawdzić czy nadal tak będzie, jak dalej wsadzi... Okazało się że nie mam błony... Kiedyś musiałam wcześniej ją przebić, może przez sport, może przez tampony, bądź intensywniejszą palcówkę... Więc obyło się bez bólu, krwi. Sama przyjemność wink Więc nie obawiajcie się, najważniejsze jest, aby zrobić to z ukochaną, pewną osobą,kiedy jesteście gotowi,  Z ZABEZPIECZENIEM... Jednak wcześniej... Rozgrzejcie się dobrze, stwórzcie miłą atmosferę i delektujcie się tym uczuciem wink

47

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Cześć wszystkim,
Oczekiwania i efekty ? to może ja napiszę trochę więcej niż pisały poprzedniczki.

Myślałam o pierwszym razie tak od 15 roku życia, ale jakoś nie było z kim, nie było jak, chociaż już wtedy znałam kolegę,, z którym chodziłam do klasy podstawówki, gimnazjum i liceum. Od 10 roku zycia byłam w drużynie zuchowej, a potem harcerskiej też z tym kolegą. Ale oprócz spotykania kolegi w szkole w klasie i na zbiórkach, to nie spędzałam z nim wogóle czasu po lekcjach czy po zajęciach. W szkole często rozmawialismy, smialiśmy się, dawalismy sobie odpisywać zeszyty, podpowiadaliśmy sobie, tak samo jak z innymi kolegami i koleżankami. W harcerstwie jeździliśmy razem na obozy, biwaki. Zdobywaliśmy razem kolejne stopnie. Bylismy już z druzyną wiosną i latem i jesienią na obozach kilkudniowych. Opiekowaliśmy się młodymi harcerzami i harcerkami i organizowalismy im czas po harcersku, wszystkie dzieciaki zadowolone.
Teraz po świętach wyjechaliśmy z dzieciakami z druzyny na krótki obóz 27 grudnia - 5 stycznia. Zakwaterowanie było w nieczynnej na czas ferii świątecznych wiejskiej szkole. Uprzedzano nas, że może być zimno, dlatego każdy wziął ciepłe ciuchy i śpiwory do spania. Ja mam tylko spiwór dwuosobowy, bo jednoosobowy już się zużył, kolega wziął koc, aby w nim spać. Kąpiel była zapewniona w szatniach przy sali gimnastycznej. Nie było ciepłej wody. Pierwsze dwie noce spalismy wszyscy w sali gimnastycznej, ale było dośc zimno, więc na kolejne noce przeniesliśmy się do sal lekcyjnych. Po zajęciach dzieciaki były tak wyczerpane, że nie mieliśmy problemu z ich snem, a my byliśmy w sali lekcyjnej obok we dwoje. Było zdecydowanie cieplej. Było mi w śpiworze trochę ciepło, zaproponowałam zamiane, on bedzie w moim śpiworze, a ja jego karimacie i w kocu, zamieniliśmy sie, ale jeszcze zanim usneliśmy, powiedział, że w zasadzie śpiwór jest dwuosobowy, to co za problem abym przyszła, chwilę się zastanowiłam i przyszłam. Usnęliśmy. Kolejna noc, już spalismy razem w spiworze, podczas kolejnej nocy już bylismy blisko przytuleni, ale nie było, żadnych pieszczot, ani czułości. Podczas wyjścia gdy spędzalismy czas z harcerzami, kolega na chwilę odłączył się od grupy, powiedział mi, że musi iśc do apteki, którą własnie minęlismy, na pytanie moje o co chodzi, powiedział, że później mi powie.
Wieczorem, gdy dzieciaki już poszły spać, powiedział mi, że znamy się tyle lat, więc może mi powiedzieć, że podczas mojego obok towarzystwa ma wzwód i musi na wszelki wypadek załozyć prezerwatywę, aby nie wytrysnąć i nie poplamić śpiwora.
No i tak, on w prezerwatywie, przytulony do mnie, ja w pidżamie i leżymy w śpiworze próbujemy zasnąć, godzina chyba była już 23, a my jeszcze nie śpimy. Zapytałam: "śpisz już" ? odpowiedział, że nie śpi. "to dobrze, bo nie chciałam cie obudzić, a coś mnie uwiera w prawym boku" i się przekręciłam na lewy bok, on był na prawym boku. Było mi jakoś bardzo gorąco, więc powiedziałam, że chyba wyjdę z tego śpiwora, bo mi gorąco, dotknął mnie i rzeczywiście byłam gorąca, ale czułam się dobrze. Wyszłam ze śpiwora i podeszłam do okna. Ciemno jak nie powiem gdzie, zawołał mnie po ichu abym przyszła, bo się na koniec obozu przeziębię, przyszłam, nadal nie mogłam zasnąć, on też nie mógł zasnąć. "śpisz ?" zapytałam, "nie śpię, nie mogę zasnąć" odpowiedział. Znowu długa cisza. "spałeś kiedyś z dziewczyną?" zapytałam, "z Tobą przecież śpię", odpowiedział "nie to mam na mysli, przecież wiesz" powiedziałam, "pytasz o seks?", zapytał, "tak, pytam o seks" powiedziałam, nic nie odpowiedział. "chcesz to zrobić ze mną? myslę, że nie możemy zasnąć, bo po prostu oboje czujemy, że musimy to zrobić teraz, bo inaczej nie zaśniemy", powiedziałam, a on zapytał: "po czym tak myslisz?" ja już nie mogłam dłużej gadać, ściągnęłam mu majtki pod śpiworem, powiedziałam, aby uniósł trochę swoje 4 litery, "przecież mówiłeś, ze masz wzwód na moje towarzystwo", usmiechnął się, chwila pieszczot i zrobił to. Po... usnęlismy natychmiast prawie.
Podczas dnia prowadzilismy zajęcia z dzieciakami, wieczorem, kolacja, prysznic, pytam, czy ma jeszcze prezerwatywy, powiedział, że jeszcze 5, uśmiechnęłam się tylko zachęcająco i już bez harcerskich podchodów zrobiliśmy to. Nad ranem jeszcze raz. Następna noc, znowu wieczorem i rano i następna noc tylko wieczorem, bo prezerwatywy się skończyły, więc nie.

Powiem tak: oboje jesteśmy rocznik 2000, pierwszego seksu nie wyobrażałam sobie tak, jak to u nas się odbyło, wszystko poszło bardzo gładko,  podczas pierwszego seksu rozładowałam swoje napięcie które przyszło w tej określonej sytuacji.
Nie wiem czy miałam błonę, mogłam nie mieć bo uzywam tamponów, nie zauwazyłam żadnej krwi.

48 Ostatnio edytowany przez mafimowo (2020-01-12 19:59:34)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

a w jakiej piżamie byłaś ? [edycja] chodzi mi o to, czy jakaś seksowna, jaki kolor...
Szczerze ? Nie wierzę, w tak nieśmiałego kolegę co ma 19-20 lat, który mając obok chętną koleżankę i założoną prezerwatywę nie wie co ma robić

49

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

jasna zielona, kombinezon z suwakiem , bardzo miła, bawełna 100% kupiłam ją 2 lata temu za 140 zł

50

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
harcerka2000 napisał/a:

bo po prostu oboje czujemy, że musimy to zrobić teraz, bo inaczej nie zaśniemy", powiedziałam, a on zapytał: "po czym tak myslisz?" ja już nie mogłam dłużej gadać, ściągnęłam mu majtki pod śpiworem, powiedziałam, aby uniósł trochę swoje 4 litery, "przecież mówiłeś, ze masz wzwód na moje towarzystwo", usmiechnął się, chwila pieszczot i zrobił to. Po... usnęlismy natychmiast prawie.

w pidżamie kombinezon dresowy trudno jest to zrobić tak łatwo

51

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Bardzo proszę o powrót do tematu wątku. Off-top zostanie usunięty.

52 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-01-27 07:18:09)

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Ja 13 lat on 28 gwałt ale to była też moja wina byłam pijana on mnie upił jeszcze bardziej wywiózł w [wulgaryzm] 100 km od domu do jakiegoś motelu dałam się choć na początku próbowałam się opierać stwierdziłam że to nie ma sensu i bardzo dobrze życie lub zdrowie jest więcej warte niż wianek (ps był gruby brzydki i to jedno z najgorszych wspomnień które wypieram z pamięci w życiu )

53

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Uuj jak to bylo dawno.. podczas swojego pierwszego razu odrazu i wpadlam bylam sama jeszcze dzieckiem sad

54

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty
Joja_123 napisał/a:

Ja 13 lat on 28 gwałt ale to była też moja wina byłam pijana on mnie upił jeszcze bardziej wywiózł w [wulgaryzm] 100 km od domu do jakiegoś motelu dałam się choć na początku próbowałam się opierać stwierdziłam że to nie ma sensu i bardzo dobrze życie lub zdrowie jest więcej warte niż wianek (ps był gruby brzydki i to jedno z najgorszych wspomnień które wypieram z pamięci w życiu )

nie, to nie była twoja wina
to było skrajnie agresywne, celowe, zachowanie dorosłego mężczyzny którego możemy określić słowem przestępca

nawet gdybyś była "pijana do nieprzytomności" to nie jest twoja wina

55

Odp: Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

W sumie nie miałam oczekiwań i powiedziałabym że było ok, ale kilka lat później poznałam mojego obecnego faceta i wtedy dopiero poczułam się, jakbym faktycznie traciła dziewictwo i nauczyłam się co można robić w łóżku.

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy raz- oczekiwania a efekty

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026