Witam, jak wiele z Was mam wielu przyjaciół ale czasami trzeba wygadać się komuś nieznajomemu. Czytałam posty na tym forum i wydaje mi się, że to odpowiednie miejsce dla mnie. Od pewnego czasu czuję się samotna, chociaż mam mężczyznę z którym mieszkam od niedawna. On jest w pracy, ja studiuję i zajmuję się domem. On wraca z pracy, siedzi koło mnie ale ja pomimo tego czuje się samotna. Niestety nie tak wyobrażałam sobie wspólne życie, myślałam, że będziemy się wspierać, pomagać sobie. Niestety on jest bierny w tym związku. Wydaje mu się, że skoro już mieszkamy razem, to nie musi się starać.
dlaczego tak jest?
Podobne tematy
Bo musisz z nim o tym porozmawiać. Facet to istota prosta nie potrafiąca czytać kobiecie w myślach i odgadywać jej potrzeb. Musisz mu oznajmić, by się Tobą zajął, byście wspólnie spędzili czas. Kupcie grę wieloosobową planszową: Scrabble, Osadnicy z Katanu, jakąś inną nie za prostą jak chińczyk, by się Wam nie znudziła po paru grach, a by można było wspólnie spędzić czas. Zaproponuj wyjście gdzieś i jemu zostaw decyzję, gdzie:
"Chodźmy gdzieś się wybrać"
"???"
"Nudno mi. Sam wybierz gdzie pójdziemy, chcę jakoś spędzić razem czas"=]
Rozmawiam z nim, umówiliśmy się wczoraj, że popołudniu zrobimy wspólnie ciasto, ale on jak zwykle miał "ważniejsze" sprawy. Ostatnio wychodze sama na spacery, może da mu o coś do myślenia, bo ile razy można powtarzać " kochanie chodźmy na spacer" ehhh chyba brakuje mi już sił
Wiesz, oni już przeważnie tacy są...:( tylko jak im trzeba to dostrzegaja naszą obecność...wiem coś o tym... nie głupi powiedział że kobiety są z venus a faceci z marsa
jesteśmy z 2 różnych planet..;)
Masz rację, tylko to jest takie irytujące. Może poprostu przestać się starać hmm chociaż to nie jest dobry pomysł, bo gdyby kobiety przestały walczyć o swoje związki to wszystkie by się rozpadły
Macie wspólne zainteresowania, hobby ? To zbliża i można fajnie zorganizować wolny czas.
Hmmm organizujemy wspólnie czas coraz częściej nic z tego nie wychodzi. Jak mam z nim jeszcze rozmawiać?
Czy jest coś co robicie wspólnie ?? Oprócz siedzenia obok siebie na kanapie ?
Nie rozumiesz, mamy wspólne hobby, kiedys wszystko robiliśmy razem, oboje nie jesteśmy domatorami, wolimy spędzać czas aktywnie, ale ostatnio mój książe ma ważniejsze sprawy typu siedzenie przy kompie. Czuje że nie mogę na niego liczyć nawet w kwesti porzadków w domu, nie pomaga mi, jest poprostu bierny
Nie umiem czytać między słowami
Kwestia porządków- rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Czy dla niego porządek jest równie ważny jak dla Ciebie ? Czy wcześniej o tym rozmawialiście ? Jak było u niego w domu ? Czy miał jakieś obowiązki, czy mamusia była od sprzątania ? Piszesz, że mieszacie od niedawna wspólnie, więc takie rzeczy musicie dopiero ustalić, dopasować się, a po drodze nie obędzie się bez zgrzytów..
Odnośnie tego, że facet siedzi całymi dniami przed kompem, no to raczej na siłę go nie wyciągniesz..skoro masz swoje zainteresowania to zajmij się nimi SAMA i baw się przy tym dobrze..Gdy mu odpuścisz być może sam się zainteresuje tym, co Cię tak zajmuje ![]()
W domu miał obowiązki, mówi mi żebym zostawiła mu coś do robienia w domu, więc zostawiam ale on i tak tego nie zrobi, wiec za kilka dni ja muszę to zrobić.
z facetami nie da się porozmawiać o naszej samotności dla nich ważniejsza jest kanapa telewizor i piwo,a nasze próby rozmowy zbywają mówiąc histeryzujesz.my z wenus oni z marsa.
bo faceci maja mozg ponizej pasa..niestety...smutne ale prawdziwe
Wiesz, oni już przeważnie tacy są...:( tylko jak im trzeba to dostrzegaja naszą obecność...wiem coś o tym... nie głupi powiedział że kobiety są z venus a faceci z marsa
jesteśmy z 2 różnych planet..;)
Że co ???? To najpierw kobieta musi się zgodzić na TAKI układ !
" tylko jak im trzeba dostrzegają naszą obecność" ????
Sorry, ale nie wyobrażam sobie takiego traktowania
NO WAY !
Warto chyba pogodzić się z faktem, że nie porozmawiasz z mężczyzną dosłownie o wszystkim...pogódźcie się z tym, że nie będzie piszczał w radości nad nowymi butami czy kiecką. Czy chciałybyście żeby Wasz facet zanudzał (pod warunkiem,że nie jest to waszą pasją) opowieściami o np. naprawie części w samochodzie, albo zmuszał żebyście siedziały przy nim gdy grzebie w motorze ?? Czytam niektóre wątki i odnoszę wrażenie, że chciałybyście aby ten facet był do wszystkiego i żebyście miały w nim koleżankę, przyjaciółkę, kochanka i kogo tam jeszcze sobie wymarzycie. Tak się nie da ![]()
pogódźcie się z tym, że nie będzie piszczał w radości nad nowymi butami czy kiecką. Czy chciałybyście żeby Wasz facet zanudzał (pod warunkiem,że nie jest to waszą pasją) opowieściami o np. naprawie części w samochodzie, albo zmuszał żebyście siedziały przy nim gdy grzebie w motorze ??
A dlaczego by nie? Ja kiedy kupię sobie coś ładnego, to zwykle przymierzam w domu i mówię do swojego mężczyzny ,,spójrz, kochanie, podoba ci się?" Nie zdarzyło się, żeby nie spojrzał i nie pochwalił - ja jestem zadowolona i on też, bo przecież sprawił mi tym przyjemność. W zamian uważnie słucham kiedy opowiada, że wymienił w swoim samochodzie sworzeń wahacza
i na jakie po drodze napotkał problemy. Myślę, że to jest w związku naprawdę ważne, bo pozwala odczuć, że to my jesteśmy nawzajem dla siebie ważni, a nasza codzienność składa się przecież z takich właśnie drobiazgów. Jeśli jednak czegoś oczekujemy, nauczmy się wyrażać te potrzeby wprost.
Jest też takie powiedzenie: jeśli chcesz od mężczyzny dostać kwiatka, to mu o tym po prostu powiedz, on nie tylko go kupi, ale i będzie Ci podwójnie wdzięczny - raz, że nie musiał się tego domyślać, a dwa, że mógł sprawić Ci tym przyjemność.
mi sie wydaje, ze Ty chcesz sie poswiecic zwiazkowi. w sensie, ze ten zwiazek ma sie stac Twoim calym swiatem, i jego tez. jednak to nie na tym polega wg mnie. kazde z Was ma cos innego do zrobienia w tym samym czasie.
moj brat ze swoja dziewczyna mieszkaja juz sporo ze soba. bywa tak, ze przyjezdzam do nich na pare dni np, i potrafimy siedziec we3 w jednym pomieszczeniu, nie rozmawiajac ze soba dosc dlugo, kazdy zajety swoimi sprawami. poprostu kazde z nas czuje, ze nie jest samotne, ze ma kogos bliskiego w swoim gronie.
jesli Twoj facet jest czyms akurat zajety, spoko, zajmij sie swoimi sprawami. pojdz na spacer z kolezanka, badz na zakupy, czy nawet na glupia kawe. jak wrocisz zapytaj jak minal mu dzien. nie zamykaj go w klatce, nie pokazuj mu, ze skoro mieszkacie razem macie spedzac ze soba 100% czasu.
Nie pisałam cały weekend ale już Wam opowiadam co z tym wszystkim wyszło. W piątek porozmawiałam ze swoim ukochanym, naprawde szczerze i myślę a nawet jestem pewna, że teraz będzie inaczej. Weekend minał hmmm super
I co się okazało? Że mój facet okazał się zazdrośnikiem kiedy wyszłam z koleżanką na spacer.