]Doonna czy uwazasz ze ten urlop by wam pomogl? Odpoczelabys na chwilke i nawet jakbys zatesnikla i on by wrocil to co to by dalo?
Nie chodzi o zatesknienie na chwilke ale o czas w samotnosci, zeby sobie wszystko przemyslec i poczuc czy to jest to czego chce, czy moge bez niego byc szczesliwa?
Jak dla mnie poprawe na chwile a pozniej moze znowu bys chciala urlopu?
Nie ma mowy o zadnej poprawie, podjela bym decyzje, albo odchodze, albo staje do konca zycia na glowie zeby moj zwiazek byl udany.
Staraliscie sie oboje cos zmienic?
Moj maz staral sie cos zmienic, ale tylko obietnicami, a ja moglam nadal zgadzac sie na jego zachcianki, ale zniszczyl moje uczucia swoimi obelgami.
Poznaalas kogos innego z kim jest Ci lepiej czy poprostu Tobie samej lepiej?
Wiem, ze na obecnym etapie to lepiej mi rozmawiac z innymi, prowadzic znajomosci, czuje sie swobodnie, nikt mi nie truje, ja nie zatruwam siebie myslami.