netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

15 odpowiedzi8 284 wyświetleniazałożony przez adventure51, 31.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Czy nie powinno być odwrotnie? Łatwiej? Ja już po prostu wariuję od tego wszystkiego, nie wiem co robić i co o tym myśleć.
Od trzech tygodni jestem z chłopakiem, który był moim bardzo dobrym przyjacielem, rozumielismy się zawsze, nigdy żadnych kłótni, mieliśmy mnóstwo wspólnych tematów. Znamy się już ponad 2 lata.
Problem polega na tym, że po tygodniu bycia razem coś się jakby zmieniło i własnie nie wiem co. Rozmawiałam z nim szczerze o nas, o tej sytuacji i tak naprawde sami nie wiemy co się dzieje, dlaczego jest tak trudno.
Mój chłopak powiedział mi, że bardzo ciężko jest mu się przestawić z przyjaźni na związek i on nie ma pojęcia jaki jest tego powód, co jest przeszkodą, a chce zeby nam wyszło. Powiedział, ze zalezy mu na mnie, ale gdy jestesmy razem to bardziej przypomina mu to przyjaźn niż związek. I ja odczuwam to samo. Bardzo mi na nim zależy i chcę zeby nam wyszło, ale kompletnie nie potrafię tego zrozumieć, co jest z nami nie tak! No ludzie...nie potrafię! Mamy wspólnych przyjaciół, z którymi widywalismy się często, praktycznie codziennie. I strasznie denerwuje mnie to, ze gdy tylko chcemy pobyc sami, zawsze ktos jest w poblizu (i nie wypada wyprosić), mamy szacunek do tych ludzi.
Czy my za mało czasu spędzamy razem? Ja nie wiem...Ja jeszcze sobie tak myslałam, ze to był po prostu jego taki ''wybryk'' na imprezie, ze mnie zaczął całować, był troszkę kolorowy, ale na drugi dzień zapytał się, czy chciałabym z nim spróbowac. Zgodziłam się, bo podkochiwałam się w nim wcześniej. Przez pierwszy tydzień wszyskto było pięknie, a teraz? Mam wrazenie, ze odkad ogłosilismy oficjalnie, ze jestesmy parą diamentralnie coś się zmieniło...czy to moze nasi znajomi mają wpływ?
Bardzo mi na nim zależy, ale jak tak będzie dalej, to nie wiem czy to wytrzymam. On nie chce mnie krzywdzić i najlepsze jest to, ze on zdaje sobie sprawę z tego, że właśnie to robi traktując mnie w ten sposób (a juz najbardziej przy znajomych, gdzie zachowujemy się tak, jakbysmy się w ogóle nie znali).

2

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

A jest między wami chemia?

3

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

A może wy próbujecie stworzyć związek na sile??? jesteście dla siebie ważni,rozumiecie się, ufacie sobie. Co nie znaczy, ze jesteście dla siebie idealni jako para:) przypomina mi się sytuacja, gdy ja byłam z chłopakiem, z którym wcześniej się przyjaźniłam smile fajnie nam się gadało, lubiliśmy spędzać ze sobą  czas itd itd... ale ze związku nici wink wolałam z nim jak za starych czasów piwo wypić i pogadać niż bawić się w parę wink bo to było takie na sile, ale nie da się zakochać na sile, nie ma chemii, to ze związku nic nie będzie. Dlatego tez  zadam to istotne pytanie, czy uważasz, ze jest miedzy wami chemia???

4

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Przez pierwszy tydzień owszem, była a później coś tak nagle...nie wiem..pękło? Naprawde nie umiem tego wytłumaczyć, nie rozumiem. Daliśmy sobie trochę czasu, musimy przemysleć to, czy może nam sie udać i czy nie skrzywdzimy siebie nawzajem.
Ja właśnie boję się jednej rzeczy : że jakby się to nie udało, to nie wiem czy będę mogła normalnie z nim rozmawiać jak kiedyś z tego względu, że zdążyłam się już w nim zakochać i co sobie o tym pomyślę, to płakać mi się chce. Spotkań raczej ciężko będzie uniknąć, bo jesteśmy zzyci z naszymi przyjaciółmi.
Jest mi cięzko, może dlatego że to jest mój pierwszy poważny chłopak?

5

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

I tutaj jest właśnie ukryta prawda, że czasami lepiej zostać tylko przyjaciółmi.

6

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Ja właśnie boję się jednej rzeczy : że jakby się to nie udało, to nie wiem czy będę mogła normalnie z nim rozmawiać jak kiedyś z tego względu, że zdążyłam się już w nim zakochać i co sobie o tym pomyślę, to płakać mi się chce. Spotkań raczej ciężko będzie uniknąć, bo jesteśmy zzyci z naszymi przyjaciółmi.
Jest mi cięzko, może dlatego że to jest mój pierwszy poważny chłopak?

A próbowałaś mu właśnie to powiedzieć?

7

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Tak, powiedziałam mu to, na co odparł tym samym. Powiedział mi też ostatnio, że boi się właśnie tego zaangażowania (bo ma przykre doświadczenie z dziewczyną, która go nie kochała, na kazdym kroku zdradzała, a on był w stanie poświęcić dla niej wszystko - naprawdę złoty chłopak. Miał klapki na oczach, przejrzał oczywiscie po czasie i jakoś się z niej wyleczył podejmując nową pracę).
Na początku jeszcze myslałam, że to o nią chodzi, ale kilkakrotnie zapewniał mnie, że nie więc myślę, że ona nie stanowi problemu.
Przynajmniej tak mi się wydaje. Powiedział mi, że boi się tego właściwie, czego ja się obawiam, że nie daj boże coś by się nie udało, to wszystko legnie w gruzach a tego nie chcemy. Powiedział mi również, że nie chce już popełnić tego samego błędu, co z tą byłą dziewczyną, bo on nie był wtedy sobą i był na jej każde zawołanie, ale kurcze..ja nie jestem nią! Przeciez nigdy nie potraktowałabym go w sposób jaki robiła to własnie ona.
Nie wiem...mamy dać sobie trochę czasu i zobaczyć jak to będzie?

8

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Ponawiam pytanie : co zrobić? Dać nam czasu, poczekać..?

9

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Nic z tego nie będzie. Co to za wahania z jego strony? Albo coś czuje i idzie w tym kierunku albo nic nie czuje i kręci nosem wymyślając jakieś cuda wianki czego to on się nie boi.
Jak dla mnie to on zwyczajnie nie poczuł bluesa i wymyśla jakieś cuda, zamiast powiedzieć: słuchaj nie czuje bluesa i wracamy do przyjaźni albo się żegnamy, bo mój switch friend/boyfriend nie chce się przełączyć z friend na boyfriend.

Twój pierwszy poważny chłopak? Przecież on jest niepoważny. Gdyby był poważny to by podejmował konkretne decyzje, a nie takie "daliśmy sobie trochę czasu", "musimy przemyśleć" - co to jest w ogóle? Jestem facetem, czuje coś do kobiety to idę za głosem tych uczuć i podejmuje konkretne męskie decyzje, a nie takie banie się wszystkiego, bo się zranie i będzie bolało. Może i tak być, nikt nie zna przyszłości, kto nie ryzykuje ten nie ma. No risk - no fun. I tyle.

Niech on zacznie w końcu być mężczyzną w tym związku to nie będziesz miała takich rozkmin.

10

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Chyba masz rację, ale rozmawiałam z nim dzisiaj ponownie i właściwie niczego nowego się nie dowiedziałam.
On powiedział mi, że jest coś nie tak, czyli czuje dokładnie to samo, co ja.
Ja myślę, że po prostu się zmienił, bo powiedział mi dzisiaj coś takiego ''jakbym był dzisiaj taki, jak kiedyś dla swojej byłej, to pewnie byłoby między nami inaczej''. Nie wiem, co o tym myślec.
Zakończyć to, czy dac nam jeszcze szansę? Szczerze? Teraz to i ja trochę się meczę.

11

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Bo ja wiem czy trudno? Ja mam przeciwne doswiadczenia. Z moim mezem znamy sie od dziecka, przyjaznilismy sie dobre nascie lat, po paru latach "rozlaki" zaczelismy sie ponownie spotykac i wtedy odkrylismy, ze jestesmy dla siebie stworzeni smile I wlasnie dzieki tej wczesniejszej przyjazni, wielkiemu szacunkowi, zrozumieniu, ktore juz od lat mielismy ugruntowane, teraz jest lepiej. latwiej niz w poprzednich zwiazkach. Pewnie, ze sa rozne tarcia, jak chyba w kazdym malzenstwie wink Ale sa nadzwyczaj sporadyczne, bo wlasnie dzieki tej przyjazni potrafimy rozmawiac (rowniez o rzeczach trudnych), ale nie potrafimy oklamywac, czy ukrywac - za dobrze sie znamy, i to tez jest dobre. Moim zdaniem, to wlasnie zwiazki zbudowane na prawdziwej glebokiej przyjazni maja najwieksze szanse powodzenia - oczywiscie o ile oboje chca tego zwiazku i oboje troszcza sie o relacje. A mam wrazenie, ze w parze z tego watku wlasnie problemem jest wlasnie brak zaangazowania i brak checi zaangazowania sie przez pana.

12

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?
nocnalampka napisał/a:

Bo ja wiem czy trudno? Ja mam przeciwne doswiadczenia. Z moim mezem znamy sie od dziecka, przyjaznilismy sie dobre nascie lat, po paru latach "rozlaki" zaczelismy sie ponownie spotykac i wtedy odkrylismy, ze jestesmy dla siebie stworzeni smile I wlasnie dzieki tej wczesniejszej przyjazni, wielkiemu szacunkowi, zrozumieniu, ktore juz od lat mielismy ugruntowane, teraz jest lepiej. latwiej niz w poprzednich zwiazkach. Pewnie, ze sa rozne tarcia, jak chyba w kazdym malzenstwie wink Ale sa nadzwyczaj sporadyczne, bo wlasnie dzieki tej przyjazni potrafimy rozmawiac (rowniez o rzeczach trudnych), ale nie potrafimy oklamywac, czy ukrywac - za dobrze sie znamy, i to tez jest dobre. Moim zdaniem, to wlasnie zwiazki zbudowane na prawdziwej glebokiej przyjazni maja najwieksze szanse powodzenia - oczywiscie o ile oboje chca tego zwiazku i oboje troszcza sie o relacje. A mam wrazenie, ze w parze z tego watku wlasnie problemem jest wlasnie brak zaangazowania i brak checi zaangazowania sie przez pana.

To może i dla mnie i tej co mnie niedawno rzuciła jest jeszcze nadzieja. Na emeryturze ha ha ha

13

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Ja tez jestem w zwiazku z chlopakiem ktory byl moim przyjacielem i mysle, ze jest to najlepsza i najwspanialsza rzecz jaka mogla mi sie przytrafic smile Nie zamienie tego na nic innego !

14

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Mam wrażenie, że po obu stronach jest brak 100% zaangażowania. Widać, że impreza i alkohol pewnie złamały pewną barierę w przyjaźni, ale tylko tyle. Może być i tak, że on się faktycznie boi. Kocha, chce być z tobą ale trucizna poprzedniego związku siedzi w nim i powoduje obawy, żeby się znowu nie zranić. A może boi się że ciebie zrani. Że się zaangażuje, stworzycie parę i nagle się wycofa. Może i tak być.
Ja bym proponował dać sobie spokój. Wyciszcie się, uspokójcie. Zostawcie na razie miłość na boku. Zajmijcie się przyjaźnią. Bo to co w tej chwili jest to już ją może mocno nadwerężyć.
Z moją ostatnią byłą smile, co mnie niedawno rzuciła, obawiam się że tak może być. Znamy się ho ho lat i byliśmy przyjaciółmi. Stworzyliśmy parę itd itd i mnie rzuciła. I teraz zachowuje się jakby nie tylko miłość (co rozumiem) ale i znajomość miała gdzieś. Pomijając fakt że prawie 50 letnia kobieta zachowuje się jak małolata.
I tu tkwi w waszym przypadku niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwo dla przyjaźni, znajomości które sama zauważyłaś.
Spokój. Nie skreślaj go, ale nie przypieraj do muru bo się wycofa. Spróbujcie być znów przyjaciółmi, może w mniejszym wymiarze kontaktów. I zobaczycie.

15

Odp: Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?
DodoMashallah napisał/a:

Ja tez jestem w zwiazku z chlopakiem ktory byl moim przyjacielem i mysle, ze jest to najlepsza i najwspanialsza rzecz jaka mogla mi sie przytrafic smile Nie zamienie tego na nic innego !

Masz rację. Cudownie było być z kobietą którą się świetnie od lat. Akurat nam nie wyszło. Bywa.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego tak ciężko przestawić się z przyjaźni na związek?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026