Witajcie w skrócie opowiem o co chodzi. Jestem 2 tygodnie przed ślubem
i wszystko jest pięknie i tak dalej tylko nurtuje mnie jedna sprawa a mianowicie kawalerskie... Nie mam nic przeciwko by się odbyło, bo oczywiście mój luby ma do tego pełne prawo i tego nie neguję. Tylko problem polega na tym, że towarzystwo z którym wybiera się na ta imprezę mój facet pali ( nie papierosy) czemu ja jestem przeciwna. Wyraziłam swoje zdanie na ten temat, że nie chce by i on to robił, bo mi się to nie podoba itd kiedyś mi tez mówił ze to go nie kręci. Ale on teraz twierdzi że by jednak chciał spróbować chociaż raz i w ogóle. No i teraz powstał mały problem bo ja nie chcę by on to zrobił, bo jego brat też zaczynał od tylko spróbowania niby raz a teraz nie ma imprezy by sobie nie zapalił, a już zaczął nawet w tygodniu palić i coraz bardziej się w to wkręca. I ja się boję by nie było tak z moim narzeczonym, że niby raz spróbuje i mu się wkręci potem, że ooo bo fajnie było ( fajne jazdy po tym) bo dodam że on jest podatny na wpływ innych ( bardzo brata, i kolegów).
I nie wiem co teraz zrobić bo ja się na to "palenie " nie zgadzam a on chce. A tez nie chce by była sytuacja że złapię go na kłamstwie ( że niby nie palił, a potem się okaże że jednak palił)
Dziewczyny proszę Was o rady...
Podobne tematy
A niech sobie zapali. Kusi go, bo nigdy nie próbował. A jak już spróbuje, to zawsze jest szansa, że wcale mu się nie spodoba. Ja próbowałam kilka razy i nie czaje czym się ludzie podniecają;p Jak mu będziesz zabraniać, to bardziej będzie chciał spróbować i zrobi to w tajemnicy. Może zaproponuj, żebyście razem we dwoje spróbowali? taki wspólny pierwszy raz? Przynajmniej będziesz to miała jakby pod kontrolą ;D
Rozumiem przez co przechodzisz, jednak uważam, że nie masz co panikować.
ciekawość jest naturalna, a Twój partner chce tylko spróbować. Najlepiej, abyś z nim na spokojnie porozmawiała, podzieliła się swoimi obawami, a jeszcze lepiej żebyście razem spróbowali
hehe tak jest to napisał/a Red.
Nie powinnaś się tym stresować - masz bardziej stresujące sprawy na głowie --> przygotowania do ślubu. Powodzenia!
4 2012-05-22 08:06:27 Ostatnio edytowany przez żabcia88x (2012-05-22 08:10:02)
Ja nawet nie mam ochoty tego próbować, mnie to jakoś nie kręci. A rozmowa też już się odbyła, i powiedział że "postara się nie zapalić by zrobić to kiedyś przy mnie na wspólnej imprezie, ale jeżeli zrobi to pod wpływem % to mi to powie" dodam że mój partner nie pali papierosów ( bo nie umie
) i mu to nie smakuje. I niby wszystko powinno być ok po takiej rozmowie, ale mnie cały czas to gryzie- niestety. A zwłaszcza jak sobie pomyślę jaki narwany na to jest mój przyszły szwagier
On mu nie odpuści by nie zapalił. A najbardziej boję się, że mu się to spodoba i się wkręci. Nie chcę by to robił i ciężko mi to ogarnąć.
A niech sobie zapali. Kusi go, bo nigdy nie próbował. A jak już spróbuje, to zawsze jest szansa, że wcale mu się nie spodoba. Ja próbowałam kilka razy i nie czaje czym się ludzie podniecają;p Jak mu będziesz zabraniać, to bardziej będzie chciał spróbować i zrobi to w tajemnicy. Może zaproponuj, żebyście razem we dwoje spróbowali? taki wspólny pierwszy raz? Przynajmniej będziesz to miała jakby pod kontrolą ;D
Wszystko fajnie, ale na pewno nie w Polsce. Na jednej imprezie lata temu ktoś mnie poczęstował cholera wie czym. Byłem już i tak mocno pijany, więc nawet się nie zorientowałem o co chodzi. Jeden "buch" wystarczył. Potem co wyczyniałem to się dowiadywałem z opowieści...dzięki, ale nigdy więcej i miałem więcej szczęścia niż rozumu, że wszystko dobrze się skończyło.
Jedna moja znajoma miała różne dziwne problemy i poszła tą drogą. Popalała dwa tygodnie zanim ją złapali. Na testach wyszło jej dosłownie wszystko - łącznie z trutką na myszy i "domestosem". Stosują takie domieszki, że można spróbować raz i wpaść w nałóg, bo są substancje, które uzależniają już za pierwszym razem. Niestety - gdyby u nas było tak jak w Kanadzie czy Holandii to faktycznie byłoby lepiej. Nawet na Czechach legalizacja na własny użytek spowodowała znaczący spadek uzależnionych od narkotyków. Po prostu zwiększyła się czystość produktu.