netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

9 odpowiedzi3 437 wyświetleńzałożony przez gajonek, 14.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez gajonek (2012-05-14 17:27:52)

Temat: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Moze opowiem jak to wszystko sie zaczelo. Mialam 13 lat, kiedy moj ojciec i B.sie poznali. Ojciec ma taki zawod ze poznaje dziennie bardzo duzo osob. B. ma trojke dzieci, jest alkoholiczka i nie pracuje. Od zawsze. Moja mamaprobowala walczyc o to malzenstwo,ale B. jak rzep psiego ogona sie ojcatrzymala i do dzis sie trzyma a to juz 11rok leci... Rodzice rozwiedli sie gdy mialam 18lat, B. wygrala. Przysieglam sobie wtedyze nigdy w zyciu nie zapomne jej tego co przezylam przez nia w domu. Awantury i klotnie przez 5 lat byly na porzadku dziennym. Z wzorowej uczennicy, ktora otrzymywala listy gratulacyjne za wspaniale wyniki w nauce, spadlam w liceum dozagrozonej a nawet nieklasyfikowanej z tego wzgleduze zaczelam wagarowac. Ogolnie dluga historia...przewine wszystko do terazniejszosci.


Wrocilam z anglii 1,5roku temu i zamieszkalam z ojcem w moim rodzinnym domu, przez ten czas kiedy bylam w anglii B. zadomowila sie u nas. 2miesiace temu urodzila mi sie coreczka. My z B. albo sie do siebie nie odzywamy albo jest awantura.

Ostatnio (znowu pijana) zaczela ublizac mojemu ojcu od poj...ów itd itp, w koncu nie wytrzymalam i sie odezwalam...bo moj ojciec tylko jej nerwowo uwage zwrocil i tyle...ona swoje a on nic. Kiedy w koncu powiedzialam,zeby uwazala ze slowami domojego ojca, to przywalila sie do mnie, ze ja nic nie robie w domu (zaznaczam ze o cale mieszkanie dbamy ja z moim mezem, ona czasami tylko obiad zrobi. Spi do poludnia, a jak nie spi to pije) Ojcu prosto w oczy powiedzialaze nigdzie indziej nie znajdzie takiego glupka co jej tyle pieniedzy bedzie dawac , ze jest z nim tylko dla pieniedzy,- oczywiscie wszystko powiedziane po pijaku. No i wracajac... Zaczela ublizac mi. miala szczescie ze trzymalam dziecko na rekach bo bym nie reczyla za siebie.  Zaczela mi mowic ze ja mam stad wypier...c (z mojego rodzinnego domu!) ze dobrze bylo jak mnie nie bylo i takie tam..w koncu wyrzucilam ja z domu. Ojciec na to oczywscie NIC.

I tlumacze ojcuzebyznalazl sobie kobiete normalna,ktora bedzie go kochac i szanowac , ze cos mu sie od zycia nalezy, a on jak zaklety..."Nie moja B. jest najwspanialsza,ona jak tylkosobie wypije to taka jest". Wyobrazcie sobie ze ona jest ze wszystkimi sklocona,ze swoimi dziecmi, z ich partnerami, ze swoim rodzenstwem. Do nikogo nie ma szacunku. Ostatnio na jakiejs imprezie znowu pijana powiedziala ze ona u nas mieszka i sprzata za jedzenie...wyobrazacie sobie? Do pracy nie pojdzie bo pije a ojciec ja sponsoruje. Wydaje mi sie ze chodzi tu o sprawylozkowe...ale jak rozmawialam z mezem na ten temat to mi powiedzial ze to nie jest najwazniejsze i ze nie bylbyztakakobieta jak ona. No i znowu wracajac do tematu...wypieprzylam jaz domu. Ale ojciecznowu z nia wczoraj przyszedl i znowu jakby nigdy nic. Ja juz nerwowo nie wytrzymuje.

Ona ciagle pije ...teraz chodzi trzezwiejsza bo niby nerki ja bola. Ja nie chce zeby ona tu byla jak moja corka bedzie wieksza i bedzie patrzyla na nia pijana wyzywajacąwszystkich odnajgorszych.Sluchajcie to co tu opisalam to kropla w morzu co przez te 11lat przezylam z ta kobieta. A teraz musze z nia jeszcze mieszkac. Jej zalezy na tym zebym sie wyprowadzila,boona chce polozyclape na tym mieszkaniu (mimo ze ma swoje, ale przez swoje po ojcu pijanstwo nie pojawila sie w sadze na [potwierdzeniu testamentu i mieszkanie podzielili na nia i dwojke rodzenstwa). Ostatnio uslyszalam rozmowe jak pretensjonalnie do ojca mowila ze nic w tym mieszkaniu nie jest jej. Uwierzcie mi ze bym stad sie juz dawno wyprowadzila, ale po pierwsze PIENIADZE- w sierpniu konczymisie macierzynskie,a sami wiecie jakie teraz sa drogie mieszkania. Mąż nie ma umowy na stale bo bysmy chociaz kredyt wzieli. A poza tym zabardzo jej zalezy na tym zebym sie stad wyprowadzila. Nie wiem co mam zrobic, jakzniechecic ojca do niej (a ma powodzenie u innych kobiet). Ona nie ma za grosz wstydu i honoru.

Prosze doradzcie!!! Ja nie chce zeby ona mieszkala u mnie. Niechidzie do siebie albo najlepiej niech zniknie... ;(

Mam nadzieje ze ktos chile poswieci i przeczyta urywek z mego zycia... Z gory dziekuje

2

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca
gajonek napisał/a:

Moze opowiem jak to wszystko sie zaczelo. Mialam 13 lat, kiedy moj ojciec i B.sie poznali. Ojciec ma taki zawod ze poznaje dziennie bardzo duzo osob. B. ma trojke dzieci, jest alkoholiczka i nie pracuje. Od zawsze. Moja mamaprobowala walczyc o to malzenstwo,ale B. jak rzep psiego ogona sie ojcatrzymala i do dzis sie trzyma a to juz 11rok leci... Rodzice rozwiedli sie gdy mialam 18lat, B. wygrala. Przysieglam sobie wtedyze nigdy w zyciu nie zapomne jej tego co przezylam przez nia w domu. Awantury i klotnie przez 5 lat byly na porzadku dziennym. Z wzorowej uczennicy, ktora otrzymywala listy gratulacyjne za wspaniale wyniki w nauce, spadlam w liceum dozagrozonej a nawet nieklasyfikowanej z tego wzgleduze zaczelam wagarowac. Ogolnie dluga historia...przewine wszystko do terazniejszosci.


Wrocilam z anglii 1,5roku temu i zamieszkalam z ojcem w moim rodzinnym domu, przez ten czas kiedy bylam w anglii B. zadomowila sie u nas. 2miesiace temu urodzila mi sie coreczka. My z B. albo sie do siebie nie odzywamy albo jest awantura.

Ostatnio (znowu pijana) zaczela ublizac mojemu ojcu od poj...ów itd itp, w koncu nie wytrzymalam i sie odezwalam...bo moj ojciec tylko jej nerwowo uwage zwrocil i tyle...ona swoje a on nic. Kiedy w koncu powiedzialam,zeby uwazala ze slowami domojego ojca, to przywalila sie do mnie, ze ja nic nie robie w domu (zaznaczam ze o cale mieszkanie dbamy ja z moim mezem, ona czasami tylko obiad zrobi. Spi do poludnia, a jak nie spi to pije) Ojcu prosto w oczy powiedzialaze nigdzie indziej nie znajdzie takiego glupka co jej tyle pieniedzy bedzie dawac , ze jest z nim tylko dla pieniedzy,- oczywiscie wszystko powiedziane po pijaku. No i wracajac... Zaczela ublizac mi. miala szczescie ze trzymalam dziecko na rekach bo bym nie reczyla za siebie.  Zaczela mi mowic ze ja mam stad wypier...c (z mojego rodzinnego domu!) ze dobrze bylo jak mnie nie bylo i takie tam..w koncu wyrzucilam ja z domu. Ojciec na to oczywscie NIC.

I tlumacze ojcuzebyznalazl sobie kobiete normalna,ktora bedzie go kochac i szanowac , ze cos mu sie od zycia nalezy, a on jak zaklety..."Nie moja B. jest najwspanialsza,ona jak tylkosobie wypije to taka jest". Wyobrazcie sobie ze ona jest ze wszystkimi sklocona,ze swoimi dziecmi, z ich partnerami, ze swoim rodzenstwem. Do nikogo nie ma szacunku. Ostatnio na jakiejs imprezie znowu pijana powiedziala ze ona u nas mieszka i sprzata za jedzenie...wyobrazacie sobie? Do pracy nie pojdzie bo pije a ojciec ja sponsoruje. Wydaje mi sie ze chodzi tu o sprawylozkowe...ale jak rozmawialam z mezem na ten temat to mi powiedzial ze to nie jest najwazniejsze i ze nie bylbyztakakobieta jak ona. No i znowu wracajac do tematu...wypieprzylam jaz domu. Ale ojciecznowu z nia wczoraj przyszedl i znowu jakby nigdy nic. Ja juz nerwowo nie wytrzymuje.

Ona ciagle pije ...teraz chodzi trzezwiejsza bo niby nerki ja bola. Ja nie chce zeby ona tu byla jak moja corka bedzie wieksza i bedzie patrzyla na nia pijana wyzywajacąwszystkich odnajgorszych.Sluchajcie to co tu opisalam to kropla w morzu co przez te 11lat przezylam z ta kobieta. A teraz musze z nia jeszcze mieszkac. Jej zalezy na tym zebym sie wyprowadzila,boona chce polozyclape na tym mieszkaniu (mimo ze ma swoje, ale przez swoje po ojcu pijanstwo nie pojawila sie w sadze na [potwierdzeniu testamentu i mieszkanie podzielili na nia i dwojke rodzenstwa). Ostatnio uslyszalam rozmowe jak pretensjonalnie do ojca mowila ze nic w tym mieszkaniu nie jest jej. Uwierzcie mi ze bym stad sie juz dawno wyprowadzila, ale po pierwsze PIENIADZE- w sierpniu konczymisie macierzynskie,a sami wiecie jakie teraz sa drogie mieszkania. Mąż nie ma umowy na stale bo bysmy chociaz kredyt wzieli. A poza tym zabardzo jej zalezy na tym zebym sie stad wyprowadzila. Nie wiem co mam zrobic, jakzniechecic ojca do niej (a ma powodzenie u innych kobiet). Ona nie ma za grosz wstydu i honoru.

Prosze doradzcie!!! Ja nie chce zeby ona mieszkala u mnie. Niechidzie do siebie albo najlepiej niech zniknie... ;(

Mam nadzieje ze ktos chile poswieci i przeczyta urywek z mego zycia... Z gory dziekuje

Hej,
przeczytałam Twoją historię. Ciężka sprawa, bo ona pewnie sama się nie wyprowadzi, dopóki ojciec na to jej pozwala. Nie wiem, czy nie lepsze będzie traktowanie jej jak powietrza, bo na rozmowy - awanturowanie się z nią - szkoda energii. Trzeba tylko liczyć, że polepszy się Wasza sytuacja i dacie radę coś swojego kupić lub wybudować jakiś dom ...

Ja sama wiem, jak ważne jest swoje lokum. W sumie to najważniejsze, żeby mieć spokojne miejsce, gdzie człowiek wypoczywa, nikt nie przeszkadza itd. Życzę, że udało się Wam to osiągnąć ...

3

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

na kredyt ruszaj, bo alkoholika sie nie pozbedziesz

4 Ostatnio edytowany przez gajonek (2012-05-14 22:54:40)

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Uwierz mi ,ze juz probowalam wszystkiego.Od wyciagniecia do niej rekinazgode, poprzez traktowanie jej jak powietrza akonczac na klotniach i awanturach.Zawsze konczylo sie spotkaniem z "zamknieta piescia". Ta kobieta jest wyrafinowana w swoim dazeniu do celu. Do wszystkiego dochodzi "po trupach". Dlatego ucieklam sie do opisania tylko czesci tego co dzieje sie za drzwiami mojego domu, bo nie wiem juz gdzie szukac pomocy. Przez nia nabawilam sie nerwicy klatki piersiowej i zoladka. Nawet nie wiesz jak wielkim marzeniem moim jest to by miec swoj wlasny kąt.

5

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

nika29   bardzo bym chciala,ale niestety, tak jak pisalam. mąż nie ma umowy na czas nieokreslony (do stycznia 2013) takze nie zostalo juz zbyt duzo czasu. Ja z dniem poroduzostalam zwolniona z pracy. Jedyne kredyty jakie mozemy otrzymac to ok 30tys. zlotych a nie chociazby 100tys tak zeby móc sie stad wyprowadzic.dlatego jestem w kropce

6

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Jeśli pracodawca byłby tak dobry, żeby wystawił mężowi zaświadczenie, iż po końcu obecnej umowy, zostanie ona przedłużona, to wasze szanse na kredyt hipoteczny nie są przekreślone.

7

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Za każdym razem jak robi awantury wzywaj policje. Masz małe dziecko w domu, a kobieta po alkoholu jest nieprzewidywalna. Wzywaj za kazdym razem, bez przerwy.
Kto jest właścicielem mieszkania? Rozumiem, że Twoj ojciec nie ma z nią ślubu? Może można ją jakoś prawnie wyeksmitować i zastosować zakaz zbliżania się?

8

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Teo, juz tez o tym myslalam,zeby wzywac po prostu policje. Moja corka jest jeszcze malenka ale juzza rok bedzie na to wszystko patrzec a tego nie chce. Mieszkanie jest ojca, ja jestem tu zameldowana ale nie mam nic zbytnio do gadania, bo kiedy powiedzialam ze sobie nie zycze zeby B. i jej dzieci do nas przychodzily to dostalam odpowiedz ze "to nie jest koncert zyczen". A co do zakazu zblizaniasie to chyba musialabym miec jakies dowody ze mi grozi albocos takiego a ona zazwyczaj tylko wyzywa od najgorszych a nie grozi..
Ojciec nie ma z nia slubu,ale sa juzrazem 11 lat i slyszalam ze po tylulatach zycia w konkubinacie cos sie nalezy..

9

Odp: juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Konkubinat to konkubinat, nic sie nie należy chyba ze łączą wspólne dzieci.
Policje wzywaj, a o zakaz mozna sprobowac jak kilka razy wezwiesz policje bedzie odnotowane ze kobieta pije i robi awantury, pijany czlowiek jest nieobliczalny.

A na ojca tez musisz jakis sposob znalezc w koncu to Twoj ojciec, ktory jest zupelnie bierny.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » juz nie wiem co robic z konkubina mojego ojca

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026