Już nie mam sił, leczę depresje, zażywam środki uspokajające, nie sypiam, nie paliłem, zacząłem, nie piłem sięgam by usnąć.
Zwązek był jak każdy, tyle, ze ja po 30-tce, ona 19 lat
Było cudownie jak to na początku, później twierdziła, że ją ograniczam, ale to na jakiś dziwnych zasadach, bo ja chciałem się widzieć z nią częściej ona nie.
Była masa prezentów ode mnie, czułości, miłości, mojego wsparcia, przytulania, seksu o jakim mówiła, że nie zaznała wcześniej.
Później kłótnie, a ona wybuchowa, zazwyczaj z byle kłótni wrzeszczała na mnie, że jestem taki i owaki, żebym wulgaryzm
Byłem po rozstaniu z Ex, z dwójką dzieci, nie mogła jej znieść, wyzywała od szmat. Każda kobieta jaka sie do mnie zbliżyła (siadła w busie koło mnie, bo tylko tu było miejsce) była dziwką, nawet jak już zacząłem się leczyć to potrafiła zwyzywać moją terapeutke od szmat i dziwek, której nienawidzi. Nawet chciała odejść jak będę z nią się spotykał pogadać o moich problemach. Kobieta ponad 50 lat, mogłaby być moją matką
ale dla niej to nic, była wulgaryzm dla niej, nawet starsza pani po 70-tce, była szmatą dla niej, bo pomagałem jej dokarmiać koty ![]()
Związek robił się trudny, ja kochałem za bardzo, ona straszyła, że odejdzie, odchodziła wracała. Każdy pretekst do rzucenia był dobry. Nawet jak wypiłem, bo się rozstaliśmy na chwile to gdy chciałem przeprosić, naprawić nie dawała szans i wytykała, że mi nie zaufa, że nie uwierzy.
Mówi, że ma niską samoocenę, a mówiłem jej zawsze jak jest śliczna, jak bardzo ją kocham za wszystko, płakałem ze wzruszenia patrząc na nią i myśląc o niej jak o cudzie świata.
Znowu rozstanie, a gdy pytam czy wróci mówi, ze tak, ale nie wie kiedy, ze kocha nadal.
Mimo to co jakis czas sie spotykamy, kończy się to namiętnym seksem, ale wracać na razie do mnie nie chce... nie ufa mi jeszcz, musze na to zapracować, musi mi zaufać
że ja nie skrzywdzę, nie oszukam (nigdy jej nie zdradzilem, nie romansuje, nie pisze z dziewczynami na zadne dziwne tematy, jest całym moim życiem)...
Dostaje kwiaty, ale juz nie chce sie przytulac i calowac, bo nie jest moją dziewczyną
ale kocha mnie i sypia nadal ze mną.
poczatkiem kwietnia okazuje sie, ze moze byc w ciazy i jest, dla mnie to szansa, myslalem, ze wroci, ale ona nie chce, musze czekac, robi sie wybuchowa, wyzywa mnie wulgaryzm, wulgaryzm, wulgaryzm przy byle klotni, ktore polegaja na tym, ze ja chce cos rozwiazac rozmowa, a ona nie, bo nie chce gadac, trzaska drzwiami i wychodzi, wyzywajac od najgorszych. pozniej przeprasza, ze to w zlosci.
Proponuje jej psychologa, bo sam chodze i stwierdzil, ze ma ona problem z emocjami, ociaga sie z tym, ja ja namawiam, zeby ratowac zwiazek, ze duze tez jej winy.
W ostatnia niedziele osoba, która mowi tyle jak byla zdradzana przez bylych facetow, jak tego nienawidzi i gdy ktos ja zdradzi to koniec, nawet mi mowila, ze jak obejrzalbym film porno to uzna to za zdrade i odejdzie. Ta osoba, moja ukochana, rejestruje sie na portalu erodate, ktory sluzy wylacznie do poznawania na szybko ludzi do seksu lub seksu za poieniadze.
W poniedzialek pisze, ze mnie kocha, umawia sie ze mna na seks, kochamy sie w aucie, bylo wszystko ![]()
We wtorek wiedzac, ze tam sie zarejestrowala robie fikcyjne konto i zaczynam dyskutowac
Podpytuje o jej zwiazek, bo miala w profilu, ze jest w zwiazku, pisze, ze to nic, zaden zwiazek, ze to na odleglosc, bo nas cos wiaze i nie ma wyjscia, nie mowi ze to dziecko, ze pies, ktorego wspolnie adoptowalismy
Po paru minutach, z obcym facetem pisze juz czego chciala by w lozku, nie do opisania, ale w sumie to co miala ze mna, nie bede cwchodzil w szczegoly. Koncza rozmowe, ona cala mokra i napalona.
Po rozmowie dzwoni do mnie, ze byla u fryzjera, na pytanie czy moze mi szczerze odpowiedziec czy kocha odpowiada TAK
po paru chwilach wraca do domu i pisze z kolesiem, na GG, znowu mocno erotyczne rozmowy co kto komu by zrobil, umawiaja sie, zeby to urzeczywistnic, ale w we wtroek nie moze, bo ma mase spraw (faktycznie miala), ale byla gotowa na rzniecie juz wtedy..
Tego samego dnia (to bylo wczoraj), wieczorem pisza znowu, znowu duzo seksu i ze caly dzien przez niego chodzi mokra, umawiaja sie na spotkanie dzis, chce uprawiać seks na wszystkie sposoby, nie musi jej sie spuszczac na buzie, moze do niej, do łona, w którym kurde jest nasze dziecko!!! nIE WYOBRAZACIE CO POCZULEM, Z PRZYGODNYM FACETEM, KTOREGO ZNA PARE GODZIN? gODZI SIE NA TAKIE COS? a hiv A INNE RZECZY????? a zdrowie dziecka???? to 11 tydzien ciazy
W trakcie rozmow, pisze tez ze mna, ze kocha, ze to i tamto, narzeka, ze chora, nawet dzwoni wieczorem, a wczesniej mowi, ze moj jezyczek jest niezastapiony....
Dzis ma dojsc do zblizenia, mam nadzieje, ze ja zabije fakt, ze jej nowy "przystojniak" to tak naprawde ja. Dla mnie to juz koniec, ale chcialem sie wyzalic.
Ehhhh
((
Skoro na miejsce wyżalenia wybrałeś nasze forum, to dopasuj swój styl wypowiedzi do zasad tu panujących. Nie akceptujemy wulgaryzmów. Mod. Vinnga