netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co to ma być

7 odpowiedzi2 609 wyświetleńzałożony przez Misso25, 28.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Co to ma być

Czesc wszystkim.zaczne od tego,ze jestem mezatka od 3 lat.w małżeństwie moim wydaje mi się ze jest prawie jak w każdym dobrze i czasami złe.ale umnie jest dziwnie i to mało powiedziane dziwnie.jestesmy młodymi osobami przed ślubem byliśmy raze 5 lat ale ten związek był z przerwami długimi jak i krótkimi.bardzo się kochamy ,albo się wydaje nam to.w każdym razie jest tak ze żyć bez siebie nie możemy ale być razem nie nie jest aż tak łatwo. Mieszkaliśmy razem dwa lata ,ale rodzinie to nie pasowała ze tak żyjemy wkoncu strasznie nalegali byśmy się pobrali.w zasadzie nie chcieliśmy bo twierdzilismy ze jest za wcześnie.ale wkoncu jak się oświadczył niespodziewanie na wycieczce w tajlandia to powiedzialam ,,tak,,.wtedy było jeszcze bardziej naciskanie na ślub ze strony rodziny.wkoncu on stwierdził ze skoro się kochamy i chcemy być razem to co ma to do znaczenie czy się pobierzemy teraz czy za ileś lat pózniej.ja tez przemyslalam i wkoncu się pobralismy do samego ślubu bardzo się klucilismy ze nie razem mieliśmy wszystko skończyć.ale jak wzięliśmy ślub całkiem się zmieniło.wychodzil na imprezy,pił wiecej imprezowania tak jakby wiedział ze i tak z nim zostanę bo mamy ślub.duzo znajomych twierdzilo ze jeszcze tak w żadnym nie widzieli ze początek małżeństwa to powinna być sielanka a nie tak jak u nas jakbyśmy byli po ślubie z 10lat.oprocz tego było tez duzo miłych wspólnych dni.wkoncu jego zachowanie było nie dowytrzymywania robił co chciał a mnie wogle nie słuchał jakby miał mnie w dupie.strasznie to bolało.wkoncu podczas jednej z imprezy ze znajomymi powiedział ze duzo wstawać powiedziałam co mysle zabralam najpotrzebniejsze rzeczy i poszłam do koleżanki której on nie znał i nie wiedział gdzie mieszka.dzwonil i pisał smsy przepraszał i prosił zebym wróciła.nie odpisywalam i nie odbieralam.po dwóch dniach przyszłam żeby zabrać rzeczy swoje wszystkie .przyszlam w tym czasie co on zawsze był w pracy.ale on się spodziewał tego ze będę chciała się wyprowadzić więc siedział w domu i czekał.nie spodziewałem się jego więc zaczęłam się pakować ale on nie chciał mnie wypuścić przepraszał,płakał i dar się ze nie moge go zostawić.wkoncu on powiedział ze się zmieni ,ze obiecuje mi to.zostalam ale czekałem tylko na kolejny jego zły ruch.zmienil się faktycznie było bardzo dobrze tak jak powinno być po ślubie ale nie było i to już w pamięci zostało.na chwile obecna jest tak ze nie ma jego przy mnie jak go potrzebuje ,mało bardzo zemna rozmawia.pomaga w codziennym życiu.ale nie jest tak jak powinno być .pytam jego co jest grane .jestem zadbana osoba pracuje w dużej firmie zawsze jestem umiłowanie i elegancka.w domu ma tez ugotowanie posprzatane wszystko.kazdy kolega jego prawi mi komplementy jest zazdrosny ominie bo nie umie tego ukrywać.nie mamy dzieci jeszcze  i jestesmy młodzi mamy po dwadzieścia pare lat.piszcie co uważacie na ten temat.czy te małżeństwo ma sens jakiś je naprawić umocnić nie wiem co mam napisać.jestescie kobietami i piszcie jak jest u was.dodam jeszcze ze jestesmy za granica.nie ma tutaj żadnej rodziny.rodzina cała postrzega nas ze idealna pare i nikt nie wie ze jest inaczej.poniewaz jak jedziemy w odwiedziny on jest całkiem inny czuły taki jak powinien być za granica.

2

Odp: Co to ma być

Nie bardzo wiem jaką macie sytuację i jak długo mieszkacie za granicą , ale może to jakiś stres jest powodem tych wszystkich kłotni.

3

Odp: Co to ma być

Za granica mieszkamy ponad 5 lat

4

Odp: Co to ma być

być może stres...

5

Odp: Co to ma być

Trudno powiedzieć... Często rozmawiacie?

6

Odp: Co to ma być

Musicie się dotrzeć. Ty, nie możesz czekać na jego fałszywy ruch. Dałaś mu szanse to zaufaj. Musicie mieć czas i dla Was i dla siebie.
W czym Cię nie wspiera? Jaki masz ciężki czas, że potrzebujesz jego wsparcia?
Najlepsza rada, to zajmij się sobą.

7

Odp: Co to ma być

Ogólnie oprocz niego nikogo nie mam za granica.kolezanek mam duzo ,ale to są koleżanki wylacznie od imprezowania i takie co lubią plotkowac i gawedzic  co nowego sie u kogoś dzieje.czyli z nimi zbytnio tez nie moge gadać o swoim problemie.mamie tez nie moge powiedzieć bo będzie sie martwić i cała rodzina będzie wiedziała.wiec chciała bym mieć w nim coś takiego.trudne to Dlamnie jest .jestem na odpowiedzialnym stanowisku w pracy mam pod sobą sporo osob i w pracy jestem twarda ,ale jaknwroce do domu to on nawet sie nie zapyta jak mi dzień mina .a jak mu coś mówię to mówi ze to slysal już,albo sie nie odzywa .benadziejnie jest .kocham go ale w głębi duszy chciałabym być szczęśliwa a z nim do końca nie jestem.problem w tj ze mamy ślub kościelny.wiem ze są rozwodu,ale nie wiem czy bym umiała być sama.i nie wydaje mi sie zebym sie z kimś związała mam oddycha do takich ludzi co rozwodzi sie i łącza sie z innymi.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026