Witajcie!
Czy znajdę tu Panie/Panów którzy próbowali lub są w trakcie treningu?
W internecie ciężko znaleźć fora na których poruszany jest ten temat a trening jest naprawdę dobry więc myślę, że warto o nim podyskutować. ![]()
Podobne tematy
2 2012-04-28 14:36:39 Ostatnio edytowany przez talaaaaa (2012-04-28 14:37:49)
Mam nadzieję, że z czasem pojawi się tu chociaż kilka osób z którymi będę mogła podzielić się swoimi wrażeniami i może nie zbyt dużym ale zawsze doświadczeniem o przygodzie z bieganiem.
Tymczasem będę po prostu pisać jak idzie mój trening.
Wczoraj w końcu poszłam biegać po czterodniowej przerwie spowodowanej po pierwsze pracą do bardzo późna prze dwa dni i wstrętna ulewą przez kolejne dwa dni. Energia zaczynała mnie już rozsadzać. Na szczęście wczoraj ładna pogoda i dzień wolny od pracy sprzyjał wyjściu na trening.
Zaliczyłam wczoraj dzień drugi tygodnia 9 czyli 11,5 min biegu/ 1,5 min marsz/ 11,5 bieg/ 1,5 marsz/ 11,5 bieg.
W zasadzie ostatnią rundę biegu przedłużyłam sobie do 15 minut bo biegło mi się niesamowicie dobrze nie licząc tego, że nabiłam sobie ogromnej wielkości pęcherz na pięcie, który boli jak cholera... Razem daje to 38 min biegu.
Dziś dzień przerwy, czas żeby zregenerować mięśnie i kości.
Już czekam na niedzielny wieczór i kolejny krok do przodu, który przybliży mnie do osiągnięcia celu czyli 40 minutowego biegu bez przerwy... ![]()
Hejka Ja się chcę zmobilizować ale jakoś nie mogę , mam lenia . Ale chyba zacznę od 1 maja spacer to jednak nie to samo prawda? Moze uda mi się zwalić tłuszczyk na brzuszku ![]()
Samym spacerem nie da się spalic tluszczu na brzuchu:) Ja trenuję już od dawna i powiem tak, jesli ktos naprawde chce sie przylozyc do treningow (chodzi tu o budowanie fajnej sylwetki beztluszczowej) to lepiej zainwestowac w orbitek ![]()
No cóż...
Niedzielny plan treningowy znów się nie udał. Ulewa za ulewą... Dziś też nie zapowiada się zbyt ciekawie a do urlopu już tylko 39 dni więc chęć do biegania ogromna! ; )
Czasami żałuję, że nie mam bieżni w domu ale zdecydowanie bardziej wolę biegać w plenerze, skupiam się wtedy na wszystkim w koło i jakoś tak przyjemniej pokonuje mi się te kilometry.
flores18261 Niestety samym chodzeniem dużo nie spalisz. Ja chodziłam do pracy przez ponad roku godzinę w jedną stronę i godzinę w drugą a mój tłuszczyk na brzuchu razem ze mną.
Powiem Ci, że najgorzej jest zacząć. Potem jak już poczujesz tego kopa to bardzo łatwo można się uzależnić. ![]()
A jednak! Zaliczyłam wczoraj kolejny dzień treningu pomimo deszczu i strasznego wiatru. Satysfakcja jeszcze lepsza niż przy zwykłej pogodzie.
![]()
Bieganie jest fajne ale, łatwo o kontuzje spowodowane własną głupotą. Najczęściej popełnianymi błędami jest brak rozgrzewki (lub niewystarczająca) i złe buty. W czasie mojej służby w wojsku biegało się dużo. Dzień zaczynał się od siłowni lub biegu na 3km - niezależnie od pogody: mogło padać, czy być -20 stopni i śnieg do połowy łydki. Potem w ciągu dnia taktyka (plecak/oporządzenie/broń i działania w lesie) albo atletyka terenowa (bieganie i różne ćwiczenia w terenie) albo siłownia. Generalnie to sporo tego było. Oczywiście w międzyczasie jeszcze zajęcia teoretyczne czy obsługa sprzętu.
Wszystko fajnie, pięknie, ale nikt nie układał tych ćwiczeń pod określony cel (ani w określony plan treningowy), ani nie robił za specjalnej rozgrzewki, więc efekty treningu znikome, za to kontuzji sporo. A to kręgosłup, a to kostki/kolana albo piszczela.
Pamiętajcie o rozgrzewce i odpowiednim zakończeniu treningu ćwiczeniami rozciągającymi i rozluźniającymi.
Ja trenowałem bieg z interwałami: 3 minuty biegu i 10 sekund sprintu, potem znowu 3 minuty biegu i 10sekund sprintu. I tak 5 cykli. Z czasem można przejść do 5minut biegu i 15-20 sekund sprintu i biegać ok 30min. Więcej się nie opłaca o ile ktoś nie trenuje pod jakieś konkretne zawody. Muszę przyznać, że efekty były naprawdę super. Trudno jednak do tego przywyknąć. To trening typowy pod filozofię wojskową. Tz jeśli myślisz, że już nie możesz, bo dajesz z siebie 100%, to daj z siebie choć na chwilę 130%, to jak wrócisz do tych początkowych 100%, to ci się wyda to igraszką....
Zgadzam się z Tobą yoghurt007 , buty i rozgrzewka to podstawa. Niestety dobre buty do biegania trochę kosztują dlatego sporo ludzi zaczyna biegać w byle jakich i tak samo szybko jak zaczęli tak samo szybko kończą.
Ja osobiście kilka razy zaliczyłam bieg bez rozgrzewki i skończyło się bólem kostki więc nauczkę mam.
Kiedyś biegłam 5 minut i czułam, że to już mój limit ale twardo popychałam swoje ciało dalej i limit z każdym biegiem się przesuwał i teraz jestem w stanie biec 19 minut bez przerwy.
Mój plan jest taki:
- skończyć trening 40 minut biegu [ pociągnąć go miesiąc po skończeniu]
- dojść do godziny ciągłego biegu w przeciągu następnych 2-3 miesięcy
- zacząć trening biegu na 10 km i może w maju następnego roku wystąpić w biegu... ![]()
nie no jest troche for poswieconych bieganiu. Tutasj juz jakis czas temu szukalam czegos o bieganiu i slabo w tym temacie stoi to forum a sama mam kilka pytan i pewnie tak jak ja kilka takich osob sie znajdzie. Mnie np interesuje na co zwracac szczegolna uwage zeby trening byl progresywny. Biegam juz jaki czas i niby 20 minut biegu nie robi na mnie wrazenia ale jakos efektow w postaci utraty wagi nie widze
Oczywiście jest sporo for o bieganiu ale mnie chodziło konkretnie o trening który ma doprowadzić do 40 minut ciągłego biegu. Szukałam osób, które mogłyby się podzielić doświadczeniem i jakimiś poradami ale niestety jakoś słabo to idzie. ![]()
Przede mną jeszcze tylko jeden dzień i trening ukończony. ![]()
W zeszłym roku biegałam w lecie i także nie zauważyłam jakiegoś większego efektu na mojej wadze. Codziennie przez godzinę marsz pod górę dosyć stromą(mieszkam w górach), a później bieg jakieś 15-20 min. Za to kolana po dwóch miesiącach odmówiły posłuszeństwa
Nie mogłam chodzić po schodach. Myślę, że raczej lepsze są ćwiczenia ogólnorozwojowe. Od jakiś 8 lat ćwiczę, z różną regularnością ale mój brzuch jest dosyć ładnie wyrzeźbiony, tylko muszę zrzucić warstwę tłuszczyku
Nie ćwiczyłam w zimie, ale jeździłam na biegówkach, widać chyba trochę za mało.
Oczywiście jest sporo for o bieganiu ale mnie chodziło konkretnie o trening który ma doprowadzić do 40 minut ciągłego biegu. Szukałam osób, które mogłyby się podzielić doświadczeniem i jakimiś poradami ale niestety jakoś słabo to idzie.
Przede mną jeszcze tylko jeden dzień i trening ukończony.
ahaaa o takie fora chodizlo:) sory zle zrozumialam:)
I jak widzisz efekty po treningu?
Zwracalas uwage na puls przy bieganiu?
13 2012-05-25 11:07:26 Ostatnio edytowany przez talaaaaa (2012-05-25 11:08:52)
talaaaaa napisał/a:Oczywiście jest sporo for o bieganiu ale mnie chodziło konkretnie o trening który ma doprowadzić do 40 minut ciągłego biegu. Szukałam osób, które mogłyby się podzielić doświadczeniem i jakimiś poradami ale niestety jakoś słabo to idzie.
Przede mną jeszcze tylko jeden dzień i trening ukończony.
ahaaa o takie fora chodizlo:) sory zle zrozumialam:)
I jak widzisz efekty po treningu?Zwracalas uwage na puls przy bieganiu?
Efekty są! W cztery miesiące 5 kg mniej plus 10 cm brzucha mniej i cellulit na udach troszkę mniejszy. Oczywiście wszystko to bez specjalnej diety, staram się po prostu zdrowo jeść ale nie odmawiam sobie czasem małych słodkości i innych śmieci.
Jeżeli chodzi o puls to niestety nie dorobiłam się jeszcze pulsometra ale czytałam sporo o tym temacie i w wielu miejscach piszą o biegu na 70-75 % tętna maksymalnego czyli mniej więcej wygląda to tak, że biegniesz ale dasz radę w miarę swobodnie mówić.
czy bieganie na bieżni /orbitreku przez 40 min też da takie efekty ?
czy bieganie na bieżni /orbitreku przez 40 min też da takie efekty ?
Nie wiem jak wygląda sprawa z orbiterkiem ale na bieżni pewnie tak. Wiele osób jednak szybciej się nudzi poprzez bieg na bieżni [no chyba że masz taką wypasioną z ekranem, że możesz na niej oglądać filmy i inne bajery
] niż w plenerze.
W plenerze może obserwować innych biegaczy, chodziarzy lub po prostu naturę, a ja bardzo to lubię. ![]()
No i ważne żeby robić to przynajmniej przez 30 min 3-4 razy w tyg.
gorąco polecam poniższe artykuły, fajnie i jasno napisane rozjaśniły mi wiele kwestii :
http://trenujmadrze.pl/trening-a-puls
Na początku zapomnijcie o bieganiu. Nie bieganie, nie spacer a właśnie szybki marsz a następnie marsz-bieg. Pamiętajcie - minimum 40 minut w ruchu.