Witam wszystkich jestem tutaj pierwszy raz do tej pory jakos sobie radziłam ,ale teraz potrzebuje pomocy.Moja historia wyglada miejwiecej tak,w 2007 roku u mojej córki zdjagnozowano padaczke dopasowano leki (neurotop) szyko okazało sie ,ze niepomaga więc dostawiono keprre potem topomax i iine jeszcze pokolei w pewnym momencie kiedy już wszystkie leki mniej szkodliwe zostały wyczerpane nasza p. neurolog rozłorzyła rece i powiedziała ze nie jest w stanie nam pomóc niekierujac nas nigdzie indziej zostawiła nas z napadami ok 20 dziennie.Zrozpaczona szukałam w internecie numerów tel. różnych neurologów i dzwoniłam niebyło łatwo po kilku dniach wkoncu jeden lekarz zgodził sie nas przyjac zaraz na odział znowu odstawianie dostawianie leków bezskutecznie.Skierowano nas z dnia na dzien do Gdanska.Tam przezyłysmy koszmar.ale postawili diagnoze PADACZKA LEKOOPORNA Z ZABURZENIAMI EMOCJONALNYMI>Znowu nowe leki o skutkach ubocznych o których strach pisac .Od czasu pobytu w Gdansku mijaja właśnie3 lata napady są nadal w tej chwili córka przyjmuje neurotp,lamotrix i sabril ostatnio jeszcze dopisano nam fisium dlatego ze musimy odstawic sabril sa zaburzenia wzroku (skutek uboczny0.Z tym ze niełatwo jest go oddstawic drugi raz podejmujemy próbe .Do tej pory jakos sobie radziłam z tymi wyjazdami lekami ale od kwietnia weszła w zycie ustawa że sabril jest przypisany stwardnieniu rozsianemu a i w padaczce lekoopornej ale tylko jesli wszystkie dostepne leki zostały wykorzystane.w tej chwili 1 opakowanie kosztuje ponad 250 zł na miesiac potrzebne sa dwa plus inne leki wyjazdy.....i tu moja prośba do Was moze korzystaliście kiedyś z pomocy jakiejś fundacji gdzie sie udac jakie dokumęty sa potrzebne i wogóle jakie warunki trzeba spełniać.Za każda podpowiedż z góry bardzo dziękuje .Pozdrawiam Forumowiczów.miłego dnia zyczę.
Podobne tematy
Czytam Twój post i jest mi strasznie przykro,że nie mogę Ci pomóc:(
W szpitalu nie udzielają żadnych informacji o tym gdzie można się udać?W jakim mieście mieszkasz?