netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co się tak naprawdę liczy?

3 odpowiedzi2 385 wyświetleńzałożony przez ananaasowa_, 24.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co się tak naprawdę liczy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Co się tak naprawdę liczy?

Witam smile
Nie jest to mój pierwszy wątek ale musiałam założyć kolejny bo jest sprawa która mnie strasznie męczy, a dzisiaj chyba najbardziej.
W poprzednie wakacje spotykałam się z facetem którego umownie nazwę tu D. kiedyś mieliśmy sprzeczkę,zawiodłam się na nim i myślałam ,że to już koniec znajomości. Musiałam z kimś pogadac o tym wszystkim,weszłam na czat i poznałam S. Jak się potem okazało D. odezwał się i znowu się spotykaliśmy (ta sytuacja miałam miejsce chyba jakoś na początku sierpnia) . Przez cały czas miałam kontakt z S. ale czysto koleżeński a kiedy D. i ja zaczęliśmy być parą znajomośc z S. się skończyłam. Niestety po wielu niefajnych sytuacjach,z których wynikały wieczne kłótnie, ok grudnia D. stwierdził ,że 'nie wie czy mu tak bardzo zależy czy tak bardzo mnie lubi' i najzwyczajniej w świecie przestał się odzywać,odpisywać i odbierać neutral Miałam mega doła i napisałam do S. po radę. On mnie pocieszał,radził,rozmawiał...i mimo,że D. nie zmienił zachowania to pisać z S. nie przestałam. Po jakimś czasie , chyba ok stycznia umówiłam się na pierwsze spotkanie z S. No i miałam mieszane uczucia...przeszkadzało mi,że jest minimalnie wyższy ode mnie, nie był 'w moim typie', i zachowywał się troszeczkę zniewieściale...ale kontakt mieliśmy i spotkaliśmy się jeszcze pare razy... te detale tak mnie zraziły,że zaczęłam sobie tłumaczyć,że on mnie nie kręci, że jest totalnie inny niż D...I jakoś w połowie marca napisałam ,że nie dam tak rady,że przepraszam... On podziękował za szczerość , napisał,że się nie gniewa etc.
Ale dzisiaj tak siedze sama w pokoju i myślę o tym wszystkim i chyba trochę tęsknie za S. ... Dopiero teraz zdałam sobie sprawę,że to facet ,który jest w porządku wobec każdego, zawsze dotrzymuje słowa, bardzo szanuje innych, nie ma w nim nic z egoizmu, troszczył sie o mnie, wiem,że nigdy by nie zdradził,rozumiał każdy mój problem, ZAWSZE mogłam na niego liczyć...zupełne przeciwieństwo D...(egoista, zawsze każda kłótnia to byłam moja wina, nie przejmował sie kiedy czymś się martwiła...I nie wiem czemu mimo to siedzi tak głęboko we mnie neutral)

I tak teraz myślę... co jest ważniejsze? to żeby facet przypadł do gustu czy to żeby mieć przy sobie naprawde wartościowego człowieka? Ja się już sama pogubiłam... Jak Wy to odbieracie?Myślicie ,że najpierw zakochujemy się w osobie a potem reszta przychodzi sama?

Sama nie wiem co czuję.. tęsknie za nim i za wiadomościami od niego, za rozmowami i tym jak wszystkich usprawiedliwia...I nie spotkałam dawno faceta który byłby tak bardzo fair...

2

Odp: Co się tak naprawdę liczy?

No wiesz, na niektóre znajomości potrzeba czasu. Pewnie szukasz w S. wad, bo tęsknisz za D. ale glupotą jest go od razu skreślać skoro tak dobrze Ci sie z nim rozmawia i widzisz, że to wartosciowy czlowiek. Daj jemu i sobie szanse smile przecież nie musicie od razu być parą, możecie się po prostu spotykać i poznawać, a poźniej zobaczysz co z tego wyjdzie. Co masz na myśli pisząc "facet przypadł do gustu"? Jeżeli chodzi o wygląd, to też mialam tak, ze ktoś tam mi sie na początku nie podobal, bo nie był w typie facetow z którymi wcześniej sie spotykałam. Ale z czasem  zakochiwałam się właśnie w tym facecie, nie od pierwszego wejrzenia, ale po bliższym poznaniu.

3

Odp: Co się tak naprawdę liczy?

ja mam dośc sztywne poglądy jeśli chodzi o sytuację tego typu.

Uważam, że jeśli doszłaś do wniosku, że nie możesz się z nim spotykac bo przeszkadzają Ci jego pewne cechy charakteru to daj mu spokój. Tak właśnie jemu. Nie zachowuj się jak egoistka. Tesknisz, faaajnie, tylko czy nie przypadkiem dlatego, że jesteś teraz sama a on był dla Ciebie taki miły, a Tobie przydałoby się teraz trochę zainteresowania? Jeśli tak, to powtarzam daj mu spokój. Wyobraź sobie sytuację, kiedy wznawiasz znajomośc z nim, rozmawiacie, piszecie, spotykacie się, ale z Twojej strony nic się nie zmienia. Dalej rażą Cię jego cechy ale traktujesz go jak kumpla więc w sumie potrafisz z tym życ. Tyle, że on odbiera to całkiem inaczej, widzi, że potrzebujesz jego towarzystwa ale nie wie tak naprawdę dlaczego więc do głowy przychodzi mu tylko jedno - zależy Ci na nim. No i powiedzmy, że w pewnym momencie S. się w Tobie zakochuje, a uwierz mi będzie miał pełne prawo myślec, że jest szansa że Ty też to do niego czujesz. Powiedz mi zatem , jak się będziesz czuła musząc mu powiedziec ,że go lubisz, że jest porządnym człowiekiem ale go nie chcesz? Powiedz jak się będziesz czuła wiedząc, że go skrzywdziłas?

Oczywiście to nie jedyne rozwiązanie. Możesz mu zaproponowac dalszą znajomosc z zaznaczeniem, iż dla Ciebie narazie to tylko przyjażń i nic mu nie możesz obiecac.

W każdym razie rozegraj to tak, żeby przez Twoje niezdecydowanie nikt nie musiał cierpiec.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co się tak naprawdę liczy?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026