Dzień 1
Czuje siłę i nadzieje ze to nic takiego wydaje mi się że to minie i będzie wszystko dobrze. Nie odzywam się , czekam, nie wiem co robić , jestem załamany myślą o stracie tak wielkiej miłości , zadzwoniła i chce spotkania pretekst wymyślony hmmm zobaczymy jutro.
Dzień 2
Widzieliśmy się dziś , wszystko zaczęło się pięknie: spotkanie, rozmowa i jej widok . Chciała się spotkać to byłem przekonany że wszystko będzie dobrze- nie było. Wszystko jak już mówiłem zaczęło się dobrze lecz przy kolejnym etapie rozmowy ona znów powtarzała swoje zdanie: nic z tego nie będzie. Powiedziała mi prosto w twarz że mnie nie kocha , patrzy na mnie i nic nie czuje jak to możliwe? nie wiem blef mam nadzieje, dalej oddała nasz symbol miłości ? zawieszkę . Po jej twarzy widziałem że się do wszystkiego zmusza . Coś co sobie postanowiła ?samej mi będzie lepiej? i moje ulubione ?już cie nie kocham? było tak nie prawdziwe że nie mogłem tak po prostu w to uwierzyć .
Niestety nie chce ze mną rozmawiać , o czym tu gadać , nie chce cie już widzieć , kochałam cię , nie byłam szczęśliwa , nie zmienię zdania choć nie wiem co ! nawet za miesiąc powiada dalej. Proszę ją o szanse opowiadam o błędach i zapewniam poprawę , już to widzę przecież teraz wiem jak należy zrobić pozwól mi pokazać ci że nie jestem taki zły ! Nie , nie , nie widzę sensu . Druga szansa jest na filmach tak jak długie rozmowy o tym co się stało ? jasne wulgaryzm i koniec tak załatwiają to ludzie których łączyło coś wielkiego ,nie mogę tego w żaden sposób podważyć to była wielka miłość .
Rozmowa z hmm ośmioma osobami daje do myślenia , najczęściej : wszystko będzie dobrze wierze w was ona cie kocha , to jeszcze za wcześnie żeby coś przesądzać.
Dziś jest środa , w piątek widzimy się w szkole . Zaproponowałem żebyśmy pojechali razem ? nie ! Jak ją znam będzie tak uciekać przede mną żeby tylko mnie nie widzieć nie rozmawiać straszne ! Cóż żem ci uczynił !? Dobra twoja wola , chciałem rozmowy nie, chciałem szansy nie , chciałem naprawiać nie, ona chciała końca naszej miłości. Boje się że cierpi , wszędzie problemy , wszystko narastało i dostało się po naszej miłości ? to nie przyczyna twojego braku szczęścia , to nie rozwiązanie ! ona ma to gdzieś , śmieje się tylko ze mnie jak zaczynam bełgotać i rysować na piasku metę i drogę naszej miłości ? to nie fajne , sama ucieka a ja robie źle ?! Ona nie ma z kim pogadać , nie ma na kogo liczyć . Mówiłem : co by się nie działo to zawsze zadzwoń przyjedź pogadamy pomogę jestem kimś bliskim tobie i możesz na mnie liczyć, ona na to: nie bo to będzie wykorzystywanie ciebie ? no tak pomoc osobie którą się kocha / kochało to coś złego sam zaproponowałem larwo! Lepiej się unosić honorem i cierpieć albo popełniać błędy. Jakoś się trzymam, dziś lepiej niż wczoraj ale boje się bardzo że moja siła bierze się z nadziei że to wszystko się ułoży a nasza miłość jest wieczna ! potrzeba jej tylko czasu! Mam nadzieje że tak będzie ale ona słabnie coraz bardziej , moja dewiza : jeśli mnie kocha to wróci , jeśli nie to zanaczy że nigdy nie kochała i tak będzie dla mnie lepiej
wulgaryzmco za brednia ?
Kocham ją i nie mam żalu, to było nam potrzebne może nie w tak brutalny sposób ale było , wulgaryzm dlaczego mówi że mnie nie kocha , widzę to w jej oczach: kocham cię ale nie powiem ci tego bo już uparłam się na bzdurny plan , uparła się że jej decyzja jest ostateczna i słuszna . Jest wulgaryzm ile bym dał żeby być obok niej i widzieć jej śmiejące się oczka. Prawda jest jedna że znam ją i wiem że sama niczego nie naprawi bo jak już się zawzięła to będzie opowiadać sobie że to była jej największa miłość ale to koniec dlaczego a wulgaryzm ją wie muszę działać tylko jak ?! Plan : czekamy, zajmuje się sobą ! staram się o niej nie myśleć mam nadzieje ,że wszystko będzie dobrze z nią ,że jest bezpieczna o wulgaryzm właśnie teraz będzie zmuszona wracać sama po nocy do domu ona: dam sobie radę nic mi nie będzie ja : oooo wulgaryzm ! Dobra jest godzina 4.23 chyba czas spać jutro jest lepszy dzień ? zobaczymy !
Dzień 3
Miałem być silny a obudziłem się załamany . Nie pamiętam momentu obudzenia się tylko to że jestem załamany. Od rana ona siedziała mi w głowie, nie chciałem tego ale ona po prostu była.
Czuje się jak gówno , naprawdę źle . Dlaczego my chodzimy razem do szkoły , wiem że ona będzie chłodna i jestem dla niej nikim , nie pomoże mi nie powie cześć nie pogada ? to będzie straszne uczucie . Rano dostałem też telefon od przyjaciela , który strasznie się w to wszystko zaangażował bardzo mi miło z tym . Od kilku dni nic nie śpię , chodzę spać późno w nocy a wstaje z samego rana.
Wykończy mnie to wszystko , tak zaczyna się ten dzień.
Właśnie rozmawiałem z nią na fb wulgaryzm do tego doszło , jakaś pretensja że coś nie zrobiłem i że mi nie wierzy że bym to zrobił , u niej wszystko ok mam sporo pracy , wulgaryzm ! Jak może być tak chłodna wulgaryzm ale to boli ale i pomaga , jeśli ktoś tak traktuje ukochaną osobę nie jest człowiekiem tylko chłodną smutną kłodą bez życia ? . Ale jaka obojętność na mnie ?! i pisze sobie tak po prostu jak gdyby nic ? wulgaryzm to chore ! jak odnajdę się w tym świecie bez części mnie wulgaryzm ! mam do niej tyle pytań co mam robić ale poradzę sobie sam , muszę, bo w życiu jestem sam ? już .
Dzien 4
Byłem w szkole , rozmawiała ze mną przez chwile była obojętna , smiała się jak rozmawiała z koleżanką nie wiem co o tym myśleć czy to jest smiech wymuszony czy po prostu nic w jej życiu złego się nie dzieje ?!pytała o kolosa i takie tam potem już się nie odezwaliśmy ,1 min rozmowy na cały dzień ja się zabije chyba. Miałem być silny a siedziałem w łazience na uczelni i płakałem .
Wczoraj znajoma zabrała mnie do wróżki to była coś niesamowitego , kobieta wiedziała wszystko . Jeśli chodzi o nasz związek to powiedziała że wszystko zależy od niej i że jest zagubiona , między nami jest miłość i jesteśmy sobie pisani ale no właśnie ta rozłąka może potrwać . Ogólnie powiedziała mi parę rzeczy takich że aż włos się jeży na głowie i niektóre sprawy już się sprawdziły, pytałem o zdrowie Marty i wiedziała wszystko dokładnie ,niesamowite. Wtedy myślałem że dam radę czekać ale kompletnie sobie nie radzę . Jest coraz gorzej , w jednej chwili mam wszystko w dupie a w drugiej płacze jak mała dziewczynka .
Jest taki problem od dwóch dni nie od trzech już ! Wstaje rano tak jak bym jeszcze śnił i w głowie mam tylko ją . To straszne śnie o niej a jak wstaje to dalej wszystko siedzi w mojej głowie. Co w praktyce wychodzi na to że budzę się zapłakany . Znajomy mi powiedział raz że użalam się nad sobą a dwa że jeszcze za wcześnie na załamanie , mówił że widział co między nami jest i naprawdę nie wierzy że to się skończy . Myślę o tym wszystkim , ojciec też mówił żebym dał jej czas że zadzwoni .
Dziś wyjątkowo płakałem rano chciałem ją tylko usłyszeć to były straszne tortury , na razie udaje mi się nie dzwonić i nie prosić się jej o nas. wulgaryzm ja nigdy nie płakałem a teraz , razem z nią odeszła moja męskość i zmieniłem się w mała samotną dziewczynkę ? ja wulgaryzm.
Dusi mnie jedna myśl ! czy ona też przeżywa to czy myśli czasem o mnie , nie mogę już uwierzyć że po tych wszystkich słowach po prostu wszystko będzie dobrze i pogodzimy się .
Do moich uczuć zaczyna dochodzić złość i nienawiść , żal mam że ktoś kto był tak kochany po prostu to zostawił . Serce mi wali i nic nie śpię od tygodnia od kiedy zaczęliśmy kłótnie. Dlaczego ona jest taka zimna może naprawdę mnie już nie kocha to by był koniec mojego świata i mich przekonań o świecie , dlatego modlę się żeby tak nie było . Ona była czymś na czym mi najbardziej w życiu zależało, tak naprawdę to jedyną rzeczą na której mi zależało . Popełniłem wiele błędów jeśli chodzi o nasz związek i wiem jak to naprawić ale ona nie chce mi dać szansy dlaczego !? przecież nie wie czy jej ta złości nie minie wulgaryzm jest źle bardzo źle . Zmiana w pracy, mam własną firmę , ale marzyliśmy o tym razem z Martą i teraz nawet nie mam serca ani siły żeby coś z tym zrobić. Dlaczego mnie to spotkało , mam nadzieje że to będzie zwykły koszmar i znów będę kochał moją istotkę a ona mnie .
Dzien 5
To kiepski dzień , mój brat rozmawiał z Martą rzuciła słuchawką i powtarzała że mnie nie kocha. Nie wierze w to oczywiście ale to jeszcze nic co zrobił szwagier. Zaczęło się od telefonu mówił ze kobiety to takie są itd. wulgaryzm myślałem chyba twoje, moja kochana na pewno nie ,mówiłem mu że się kochamy i to jest kryzys a on nic. Następnie zlał mnie jak pisałem sms do niego o rozmowę bo pierwszą nieoczekiwanie zakończył , on do mnie że nie pomoże mi bo ja nie byłem fer wobec Marty !
Co wulgaryzm , jak , że kto ? Wcześniej napisał : daruj sobie i lepiej zapomnij o niej . haha co za kutas mam zapomnieć o miłości mojego życia wulgaryzm wulgaryzm . To wszystko otworzyło mi oczy na parę ważnych kwestii które omówiłem z moją przyjaciółkom . Tego samego dnia byliśmy z ekipom na imprezie dość szalony wypad ale ale ja bawiłem się do dupy nie ma we mnie życia jakie tknęła kiedyś we mnie miłość ,raczej zamartwiałem się dalej. Podczas gdy mój przyjaciel tak się przejął moją sytuacją że do taxi wchodził na czworaka zaraz po tym jak wpadł na płot który wcześniej obsikał, spadł ze schodów , klepnął mamę solenizantki w tyłek i tłumaczył pani w metrze że nie ma nigdzie tabliczki zakaz palenia. Podsumowanie : ukochana mnie nie kocha dalej hmmm i prawdopodobnie opowiada rodzinie o mnie jaki to ja nie byłem zły , super ? wiele myślałem o życiu i nie potrafię wymarzyć sobie inną kobietę niż Marta to straszne . Zawsze w czasie naszego związku każde zdarzenie wyobrażałem sobie iż Marta na pewno zachowa się lub zachowała najgorzej z możliwych opcji . Ale nie dziś , dziś wierzę że mnie kocha i musi to sama zrozumieć a ja nie mam prawa się na razie wtrącać .
Dzień 6
Zero odzewu od Marty to nasz najdłuższy brak kontaktu jakie mieliśmy , dwa dni . Moje myśli o niej , kocham i wierzę w naszą miłość i to że dziewczyna musi odpocząć ode mnie . Pan w taxi powiedział że miał podobnie , a jak to się skończyło się pytam ?! mam nową fajniejszą i tak się dogadujemy że ho ho ? jasne gdzie tu miłość która jest wieczna ?! nie ma . Wracając do mnie to moi rodzice stracili trochę serce do niej . Mówią przykre rzeczy ,żebym się nie poniżał , że to nie była prawdziwa miłość ? to były te najmilsze słowa oczywiście, ale nikt nie będzie mówił złego słowa na moją ukochaną ! nie pozwolę ! Ale na szwagra i jego hmm chomik tak ona wygląda, to już inna sprawa.
Szwagier któremu pomocy i wsparcia nigdy nie szczędziłem i który negatywnie się zwykle wyrażał o kobietach , między innymi swojej , odwraca się i traktuje mnie jak obcego człowieka którym się dla niego właśnie stałem. Nauczyło mnie to bardzo ważnej rzeczy , ludzie są dwulicowi np. teściowa która jest najmilszą osobą w domu i zawsze pomocna , kiedy to człowiek wychodzi zaczyna obrabiać dupę . Zrozumiałem że ta cała więź którą stworzyłem z tymi ludźmi jest dosłownie gówno warta , ja rozumiem że oczywiście staną po jej stronie ale ja mam zostać bez wsparcia no wulgaryzm jeśli to ja mam np. racje to co też mają to w dupie . Ale najważniejsze, a jeśli my znów będziemy razem i np. w dupę wulgaryzm szwagier z chomikiem będą siedzieć w jednym domu ze mną lub będą potrzebować jakiejś pomocy to czego się mogą spodziewać ? wulgaryzm dwulicowe głupie gnoje aa i teraz kochanie jeśli mnie kochasz to proszę unikajmy kontaktów z tym ścierwem ! No właśnie , dlatego teraz zostaną sami bo nie staje się między zakochanymi po żadnej ze stron , bo jak to w miłości bywa raz jest dobrze a raz źle . Ale jak zakochani się zejdą , to oleją wszystkich a szczególnie tych co im coś zrobili .
Dobra teraz fakty przeanalizowane: ukochana ma czyli Marta ma doła , rodzice ganiają ją że ma siedzieć w domu i że całym jej światem jestem ja i że zaniedbuje rodzinę . Teraz co miało miejsce Marta , zrezygnowana w depresji radzi się matki , oczywiście twierdzi że mama nic nie wie , dzieli się z mamą swoim pomysłem że może by to zakończyć , mama wykorzystuje sytuacje i jak tępy wałek wymyśla jak to ona , bo oczywiście musi mieć nad wszystkim kontrole mimo że wszyscy ją zlewają , żeby zostawiła mnie . Będzie miała czas dla rodziny , skupi się na nauce , znajdzie prace , wcale ja nie jestem jej potrzebny! A do tego oczywiście cała masa gówno wartych i nie trafnych spostrzeżeń typu on jest zaborczy. Już kiedyś była sytuacja że Marta rozmawiała z mamą a ta nie wiem jakim cudem przekonała ją że jestem zaborczy , ukochana potrafiła do dziś dzień tak mówić , wulgaryzm co jak co ale mogę być chamem mogę na nią narzekać mogę być wszystkim ale nie zaborczy do nędzy ! to błąd o którym moja miłość sama wiedziała ale jak coś, o tym oczywiście zapomniała, o swoich przemyśleniach , bo mama mówi !
Dalej , Marta nie może pojąć dlaczego mnie zostawia , bo go nie kocham ? nie prawda , nie lada zimna wulgaryzm nie mogła by się tak zachować , ale ona ma wrażenie że nie myli się , bo ona chce kontrolować swoje życie i jak już powiedziała tak to widocznie ma racje , zwraca się do jedynej osoby która może ja wysłuchać ? (...) . Ona znana ze swoich przekoloryzowań w opowieściach i naturalnej tendencji do wiem wszystko mimo że gówno wiem , rozpoczyna się produkować na tematy o których nie ma pojęcia . Zasługujesz na to i na to , ja bym tak nie zrobiła , ble ble jestem krową , nie możesz się tak dać traktować . Mówi o tym wszystkim bratu Marty , a że ma gębę starej bazarowy to koloruje jaki to ja nie byłem, robi szwagrowi pranie mózgu. Dalej w sobotę wieczór na grillu , poruszony pewnie zostaje nasz temat , a ta (...)zaczyna dalej się produkować ? jeśli tak nie było to się cieszę ale marna szansa ? wulgaryzm ! Nie mam zamiaru się załamywać , ale jest jeszcze jedna opcja w której ludzie są uczciwi i mówią dlaczego go już nie kochasz Marta ?? a ona bo bo nie wiem, mmm a wiem ! i zaczyna się sypanie po dupie jaka to ja byłam biedna a on zły ? ale jak już pisałem nie podejrzewam takiej gorszej opcji bo ukochana by mi tego nie zrobiła sama z siebie.
Jutro idę na angielski , potem praca i siłownia ? będzie dobrze, mam nadzieje że nie spotkam Marty jutro a jeśli z łamiącym sercem nie będę jej się naprzykrzał niech odpocznie i pomyśli sama !
Oczywiście muszę dalej planować już alternatywną wersje mojego życia w którym nie ma miłości , nie zostanę na lodzie i nie będę ufał ludziom. Na szczęście to wszystko jest w trakcie realizacji i nie musi okazać się prawdą !
Tępe wulgaryzm! podsumowanie dnia. Wszystko skończy się dobrze i będę mógł skasować to wszystko ?
Dzien 7
Byłem na angielskim , jej nie było. Myślę o niej bez przerwy, siedzę w pracy i wspominam, strasznie się zadręczam . Ale wierzę że mnie kocha i wszystko się ułoży , mam nadzieje że się nie denerwuje za bardzo i nie wmawia sobie że jestem zły. Wierzę że mnie kocha i będziemy szczęśliwi ,że założymy rodzinę ? to będzie spełnienie moich marzeń ! Rodzice mi mówią że ją znają i że mnie kocha , że zadzwoni , że rozłąka będzie dobra , pozwoli nam przejść na kolejny etap życia . Strasznie chciałbym z nią porozmawiać choćby o jakiś pirerdołach ,co u ciebie jak mama jak idą kursy jak zdrowie no wulgaryzm przytulić się , zobaczyć jak oczka się śmieją być szczęśliwym . Już jestem pewien co w życiu dawało mi radość, nie podróże , nie imprezy , nie spotkania z kolegami tylko i wyłącznie miłość do mojej małej istotki . Mój aniołek jest teraz sam serce się kraja ale to mądra dziewczynka i poradzi sobie doskonale ze wszystkim bez mnie . Dziś siłownia , mam nadzieje że wiara mi nie osłabnie i że wszystko będzie tylko koszmarem z którego się nareszcie obudziłem i że będę kochany dalej .
Oglądałem właśnie wzruszający film , chce mi się płakać , był o miłości , samotności , potrzebie bycia kochanym . Chce do niej zadzwonić ale boje się że jak to zrobię to stracę ją na zawsze . Strasznie mi źle , nie wiem czemu mnie to spotkało , tak bardzo ją kocham że nie poradzę sobie bez niej , nie jestem w wstanie żyć . Zawszę jej powtarzałem że ją kocham , że zawszę przy niej będę i że kiedyś zostanie moją żoną . Ale to chyba ja bardziej potrzebowałem takiego zapewnienia . Niby nic nie jest przesądzone ale moje serce nie widzi już nadziei . Wszędzie problemy , a ja nie mam do kogo się odezwać . Nie wiem dlaczego to wszystko mnie tak boli , postanowiłem że będę pisał do 11 maja , potem już nic nigdy nie będzie takie samo . Nie wiem czy dam jej to przeczytać , chciałbym żeby wiedziała co czuje ale problem polega niestety na tym iż to ona nie wierzy w swoje uczucia . Jak to naprawić ,może list będzie odpowiedni , właśnie to sprawi że otworzy się przede mną i poczuje ulgę , moją ulgą będzie tylko ona. Nie mogę patrzeć na inne kobiety żadna nawet jej nie dorównuje , uważam że to minie ale chyba się oszukuje . Zawszę jej powtarzałem kiedy było źle , pytała mnie dlaczego ze mną jesteś ? nie lubię twoich teorii spiskowych , nie lubię dalekich i niebezpiecznych podróży dlaczego jesteś ? Zawsze odpowiadałem że jak już się zakocham to na całe życie i że będę ją kochał bez względu na to co się stanie , po prostu zawszę będę ją kochał . Dziś jest szczególny dzień bo pokonuje własne słabości , to że do niej nie dzwonie jest chyba jakimś cudem . Ona jest taka delikatna i wrażliwa , zawszę z byle powodu potrafi się rozpłakać , boji się życia i świata . Serce mi się kraja kiedy to widzę , a teraz myśl że może być gdzieś tam sama i płakać rozrywa moje serce . Warto być lepszym człowiekiem pomagać , kochać i szanować ludzi. Nigdy nikogo nie krytykować bezpośrednio , zwracać uwagę nie obrażając . To jest straszne , nie powinienem się tak zachowywać nigdy, zdarzyło mi się to , choć pracowałem nad sobą i w ostatnim czasie wyeliminowałem ze swojego życia te zachowanie . Piszę coraz dłużej bo coraz więcej jest we mnie samotności i cierpienia . Błagam niech to się skończy już , już , już . Mam sporo obowiązków a nie mogę się na niczym skupić , wiara mi pozostaje wierze że ona myśli o mnie i że kocha mnie choć wmawia sobie że miedzy nami nie będzie już szczęścia , wierze że się myli choć ten raz niech to ona się pomyli .
Dobra koniec bycia cipką ! Będę silny ona mnie bardzo kocha a ja ją , będziemy mieć dzieci . Będę cierpliwy i dam jej czas żeby ochłonęła i pomyślała o nas.
Byłem na siłowni ! ooooo ale super sprawa ! jestem jak nowo narodzony , będę chodził codziennie , obiecałem sobie to i dotrzymam obietnicy , podobnie jak z papierosami jak to mawia Marta kończę z tym ? . Rozmawiałem z całą masą ludzi dziś na siłowni , starsi koledzy przekonali mnie że byłem za dobry. Naprawdę analizując wszystko zaczęło się psuć jak zaczynałem być ustępliwy i zbyt nachalnie odnosić się z swoim uwielbieniem. Opiekowanie się kimś , dawanie miłości , wierność ? wulgaryzm na co to było . Dziś się dowiedziałem że kumpel zszedł się z dziewczyną mimo że ją zdradził to ona go kocha i dalej chce z nim być , wulgaryzm jak to ? zdradził dziewczyno olej ! ale cóż jej miłość jej życie a raczej ich razem . Miłość jest dla ludzi którzy potrafią ją docenić , Marta była za młoda żeby to wszystko zrozumieć nie ma jej co winić . Ważne jest to że już nie cierpię , minęła już godzina a ja dalej uważam że nie powinienem się załamywać i rozmyślać . Jest tyle kobiet na świecie które zrobią wszystko dla tego kto będzie je kochał a do tego nauczyłem się wiele jakich błędów nie popełniać jest super.
Właśnie napisała do mnie znajoma , zaprasza na imprezę jak za dawnych czasów , doskonale wiem że ona już wie że miała racje i że stało się to co miało się stać : ) na pewno tym razem nie będę zapłakany całą noc rozmyślał dlaczego ona mnie zostawiła , jak jej było źle to zobaczymy czy ktoś lub czy sama da sobie tyle radości co ja jej dałem : _ na tą chwile nawet się cieszę że to się skończyło , Marta wiecznie nie miała na nic ochoty , sama nie była w stanie nic dać lub zaproponować , wiecznie na wszystko narzekała , całe życie złe np. ja nie mogę mieć swojego zdania , ja : kochanie to może to i to lub to ,ona : nie , nie , po co , nie damy rady , drogo , ja: to co kochanie robimy , ona : nic może spać . No tak mogę robić nic byle by z tobą , ale ona dalej nie zadowolona . Myślę że chyba na dobre mi to wszystko wyjdzie , zaczynam od nowa , tym razem będę się bardziej cenił . Ja ciągle krytykuje , nie po porostu wyrażam swoje zdanie na dany pomysł jeśli sama neguje na każdym kroku moje pomysły ale mi nie wolno heh, ja zaborczy ? kochanie proszę cię w to wierzy tylko twoja mama , ja nie pewny noo chyba zawszę byłem w tobie zakochany, ja przeklinam jak się kłócimy , no zmieniłem się no a nie ? kiedyś to dopiero były kłótnię teraz to ty przeklinasz . No i takie tam , oczywiście moja kochana ma też trochę racji dobry zawsze nie byłem i wielu rzeczy które zrobiłem żałuje i będę żałować . A najbardziej chyba tego że kiedyś jak wysiadła z samochodu to po prostu sobie pojechałem , po chwili się ściemniło a jej padła bateria ! jak ja się wtedy bałem co ja wtedy przeżywałem zjechałem całą okolicę poruszyłem wszystkich bałem się jak nigdy . Na szczęście wróciła cała i zdrowa do domu autobusem ,bez problemu . Od tej chwili nawet jak mnie biła i wyzywała mówiłem zawiozę cię do domu cała i zdrową potem możesz się wulgaryzm i tak było już zawsze . Może ja muszę za każdym razem dostać po dupie żeby się czegoś nauczyć ?? nie wiem żałuje wielu rzeczy i czynów . Najważniejsze że już ze mną jest lepiej , będzie co ma być , martwi mnie to że jesteśmy sobie pisani ale może to akurat się nie sprawdzi . Jeśli kocha to wróci i będę szczęśliwy , jeśli nie to będę się cieszył że wyszło szydło z worka i to nie była miłość i znajdę swoje szczęście ? prawdziwe.
Oczywiście boje się że znów jak co dzień obudzę się z łzami w oczach mówiąc Marta , kochanie , gdzie jesteś , kocham cię i ble i ble ble . Mam nadzieje że obudzę się szczęśliwy i gotowy do życia !
Dzień 8
Jest lepiej , siłownia dodaje mi ochoty do działania. Gdzie moja ukochana ? nie ma nie zadzwoniła nie odezwała się , brak znaków życia . Robi coś co by mi się nie spodobało , pije , cipa , może ma kogoś ? Chyba nie, to mądra dziewczyna i chyba mogę jej ufać że mówi mi prawdę , czy będzie tak teraz?
Powoli tracę nadzieje że nam się ułoży , bardzo bym chciał mieć z nią dzieci , po mimo zniechęcania mnie do niej przez ludzi wiem że była by idealna .Ludzie mi mówią żeby się szanować , jeśli teraz mnie zostawiła a to nie jest tylko kryzys czy nawet jeśli będzie czy uda nam się? Może tak może nie , chciałbym się przekonać , jeszcze ten rok .Jeśli nic by z tego nie było ,trudno to było coś . Powoli układam sobie świat bez mojej ukochanej , nie wygląda już tak pięknie ale nadal jest . Cierpię z każdym dniem , myślę sobie może ma kogoś , może robi coś złego dla nas ? Ale chyba właśnie to jest najlepszy sposób na przekonanie się do ufania jej. Ufam że jest dobra i mnie kocha, nawet teraz. Jeśli robi coś złego to pewnie się o tym dowiem niedługo i nie mam co żałować straty kogoś takiego, ale jeśli nie ? To będę jej nareszcie ufał. Tymczasem planuje plan b czyli życie bez mojej istotki , nawet nie mam zamiaru płakać po niej . Ona nie płakała jak się rozwodziliśmy dlaczego ja mam , jeśli tak to nie była miłość, to czego tu żałować. Wiem że ona nigdy nie będzie tak szczęśliwa jak ze mną ale nich sama się przekona , tylko może być już za późno . Kolega z siłowni nazwał ją (..) nie wiem co o tym myśleć , to może do niej czasami pasuje zwłaszcza teraz bo nie zachowywała się jak ktoś kto kończy związek w którym kiedyś była miłość , teraz tez pewnie jest , tylko jak ktoś zły , pogniewany ,zimny . Dziwi mnie że nawet nie zadzwoniła zapytać co u ciebie , jak się czujesz , radzisz sobie ? ale z drugiej strony dobrze że się wulgaryzm tylko to by oznaczało że nie jest taka jak myślałem . Wykorzystała mnie ? jak było źle to wulgaryzm , ja byłem zły a ona nie szczęśliwa ? może w ostatni weekend nasz bo nie wmówi mi że planowała to albo o tym myślała bo pamiętam wiele radosnych chwil i wyznań miłości , nawet te w niedziele kiedy obrażona powiedziała tak kocham cię naprawdę . Później pokłóciliśmy się a ona wybuchła i nie puściło jej aż do teraz . Na pewno w końcu spuści z tonu i kamień który splótł jej serce opadnie . Nie mam co się spodziewać że to nastąpi jutro albo w tym tygodniu ale wkrótce . Oczywiście nie będę czekał wiecznie , już po tym symbolicznym 11 maja daje sobie spokój i rozważam tylko opcje nowego życia . Więcej wiary w człowieka , pewnie tak się nie stanie i będziemy mieć dzieci, będziemy rodzinną a ja będę dobrym ojcem albo gdzieś tam jest moja ukochana która mnie nie zna i czeka aż się spotkamy choć pisana mi jest Marta to właśnie jest problem : ( wulgaryzm. Jeśli dalej będzie pod wpływem tej suki i mamy to nic nie posuniemy się do przodu ,jeśli wrócimy do siebie chciałbym żebyśmy się usamodzielnili , znajdzie sobie prace , zamieszkamy razem w nowym mieszkaniu które razem urządzaliśmy , nie będziemy spędzać ze sobą tyle czasu no bo praca będzie ?! super sprawa ! ale na razie to tylko marzenie . Dlaczego nie dzwonisz w sprawie rzeczy ? a no tak ,, ustaliliśmy że za miesiąc,, a komputer ? ,, nic nie mówiłeś i sama się tym zajęłam , poradziłam sobie hę bez ciebie na szczęście ,, na pewno tak powie : ) albo gdzieś tam jest uczucie które nie pozwala jej tego skończyć ! było by super : )
Rozmawiam z koleżanką z roku , śmieje się że marcie przejdzie i pyta czy jutro będziemy heh mam nadzieje że jeszcze kiedyś będziemy , ale jeśli nie to co z tego nie była warta widocznie będę miał jeszcze fajną kochającą żonę . A jeśli ona zbłądziła a ja muszę ją ocalić ? wulgaryzm nic nie jest proste . Ciekawi mnie czy ona też tęskni , czy myśli o mnie ? ciekawy jestem , bo ja mimo że już się oswoiłem to chyba tęsknie , no wulgaryzm nawet bardzo . Jutro widzimy się w szkole , ciekawe czy będzie dalej mnie zlewać i siedzieć zdenerwowana , ciekawe , pewnie jej jeszcze nie przejdzie bo to za wcześnie żeby zatęsknić ale wiadomo ?! w piątek idę na dziką imprezę mam nadzieje że tym razem będę miał lepszy humor . Oj co te kobiety robią z facetem .
Dzień 9
Byłem na siłowni , zaraz jadę do szkoły Marta powinna być wieczorem na makro, mam nadzieje że będzie chcę z nią pogadać jak mnie oleje to poproszę ją na bok po zajęciach i wszystko jej powiem o mojej niepewności o moich obawach nic nie mogę planować ale chciałbym żeby tak było wiem że mnie kocha i jest uparta . Radzę sobie nieźle tylko tyle ze chciałbym mieć żonę moją z powrotem ! Zobaczymy jak będzie jeśli mnie oleje to kończę to wszystko ! Modlę się żeby tak było ,zobaczymy taka miłość się nie kończy od tak .
Byłem, widziałem się i jest źle ! Na początku powaliła mnie , zimna , wredna , oschła , cały czas się śmiała i pokazywała wszystkim jak to ona jest szczęśliwa . Rozmawiając ze mną uparta , nie miła , raniła mnie na każdym kroku i była obojętna jak wobec starej pralki , która już nie działa . Czułem się okropnie , a najbardziej to byłem w szoku że można być tak obojętnym wobec tego wszystkiego.
Rozmowa była nawet długa ale teksty męczy mnie już gadanie z tobą idź sobie albo mam to wszystko gdzieś , no wiele gorzkich słów naprawdę . Zadzwoniłem do niej w nocy , zapytałem czy nie potrzebuje pomocy czy coś się nie stało bo jej nie poznaje , nie chciało mi się wierzyć co ją tak odmieniło ?! No i powiedziała mi ! Postanowiła zmienić swoje życie , bo uważa że zaniedbywała swoje cele i rodzinę , no i przy okazji poleciałem ja! Powiedziała mi że ma do mnie żal , ciągle rozpamiętuje złe rzeczy i ma tylko to w głowie . Nienawiść wzięła nad nią górę i myśli tylko o niej , wypełniła się cała złymi wspomnieniami i gdyby nie dzisiejsza rozmowa to w ogóle nic dobrego by nie pamiętała . Strasznie się uparła , wkręciła się i jest potwornie zimna . Oczywiście wracając do domu nie byłem na nią zły no może potem przez chwile , opadła mi szczęka , jak ona może tak się zachowywać . Ja wulgaryzm.
Dzień 10
Zaczynam nowe życie , będzie ciekawie , kocham Martę z całego serca ale daje sobie przerwę na jakiś czas . Rozmawiałem z nią w nocy , była oczywiście nie chętna do rozmowy ale powiedziała mi więcej niż wcześniej przez 30 min , całą sobą pragnie zmian , myśli że zaniedbała swoje życie i że jej będzie lepiej samej . Kocha mnie na pewno , wiem to mimo jej strasznego zachowania . Mówiła jak to sobie przypomina złość do mnie i jaki byłem zły , myśli tylko o gorszych chwilach. Gra i wmawia sobie że było strasznie , to naprawdę dobre na krótką metę i się sprawdza ale jak długo będzie wstanie oszukiwać samą siebie , te złe wspomnienia wkrótce miną razem ze złością , przypomni sobie i te dobre i wtedy dopiero będzie miała mętlik w głowie i będzie rozdarta . Jak to ona mówi że nawet za pół roku nie wróci do mnie ? jasne , zobaczymy , po tygodniu jeszcze jest wstanie się stawiać wszystkiemu ale jak będzie za dwa tygodnie , za trzy , za dwa miesiące . Zobaczymy , ona nie jest królową mrozu i nawet jak będzie bardzo chciała to dopadnie ją to całe uczucie którym mnie darzyła. Tak jak ja nie ucieknę od tego tak nie zrobi tego ona , wydaje się jej że to wszystko może być takie łatwe jak teraz ,ale nie będzie . Powiedziała mi , oczywiście sam z niej to wyciągnąłem że kochała mnie najbardziej na świecie , że dałem jej najwięcej szczęścia na świecie , że zawsze będę kimś bliskim oraz że będę w jej sercu , to ostatnie chyba sam sobie dodałem , ale kocham Martę , podziwiam jej siłę i upór w tym co sobie postanowi . Mam nadzieje że będzie szczęśliwa ,ja postaram się być , mam nadzieje że wszystko się dobrze skończy i że będziemy razem szczęśliwi , na pewno się tak kiedyś stanie . Teraz czeka mnie życie w samotności , będę pracował nad sobą i nad własną kartą . Ta piękna historia jeszcze się nie skończyła , zobaczymy czy przejdziemy ten kryzys czy to będzie koniec . Zrobię wszystko żeby Marta mogła być ze mnie dumna i powiedzieć za jakiś czas , on jest świetnym człowiekiem . Biorę się za karierę biorę się za kondycje , za moją dykcje, za operacje , za mieszkanie , za interesy . Będzie ze mnie dumna , a jeśli nie dane będzie nam być razem to mam nadzieje że znajdę moją małą istotkę z którą będę szczęśliwy . Bo jeśli okażę się prawdą ta cała historia z Martą to nie będę już w stanie uwierzyć w miłość i to że ktoś nigdy cię nie zostawi , bo wychodzi na to iż nie znasz dnia ani godziny kiedy to ukochana osoba cię zostawi bo człowiek myśli tylko o sobie!
Jadę do USA , załatwiłem sobie wyjazd , zawszę mówiłem że bez Marty nigdzie nie pojadę ale wszystko się zmieniło , czy mam uwierzyć że jeśli mnie tak kochała teraz to się wszystko zmieniło ? nigdy w to nie uwierzę nigdy ! wiem że zawszę będzie mnie kochać i kiedyś będziemy razem szczęśliwi , będę żył tak jak by jej nie było ale nigdy nie zapomnę mojej istotki . Kocham cię Marta i jeśli kiedyś dam ci to do przeczytania , wiedz że jeśli mam swoje życie i swój świat , jeśli mam kogoś , to zawszę będziesz moją największą miłością , nie będę czekał na ciebie całe życie , nie przybiegnę na twoje zawołanie ale los kiedyś nas znów złączy zobaczysz sama , będziemy razem .
Dzień 11
U mnie wszystko dobrze , jest mi coraz lepiej. Marta dziś w szkole wyglądała strasznie , coś ja przybiło, nawet przez chwilę nie pomyślałem że to z mojego powodu , ma pewnie jakieś problemy w domu , źle mi z tym że nie mogę jej pomóc , chciałbym ją przytulić. Dziś zaczepiła mnie w sprawie komputera , nie byłem dla niej miły , ani może nie miły na pewno nie spodobało jej się to wszystko . Nie pozwolę się już poniżać jej , ostatnio trochę przegięła , niech pomyśle : odejdź bo męczy mnie rozmowa z tobą , cooo jak można tak do osoby a nie ważne to już. Mam nadzieje że się ułoży , wszyscy na roku mi to życzą i mówią że będzie dobrze , też mam taką nadzieje choć już coraz mniej w to wierze . Rozmawiałem ze starą dziewczyną , może mnie odwiedzi , mieszka za granicą , nie wiem co będzie z tego spotkania , nic poważnego bo kocham martę i będzie raczej przyjacielskie , mam nadzieje . Chodzę na siłownie co dzień , mam o niebo lepszą formę a to dopiero początek ? nie mogę się skupić na pracy ? nie daje mi już radości jak nie mam Marty : ( nauka też jakoś mnie już nie specjalnie cieszy . We wtorek były zajęcia na które powinienem uczęszczać, Marta była i na pewno widziała że ja nie będę miał pojęcia że się już zaczęły, nic nie powiedziała chyba naprawdę gówno ją obchodzi co się ze mną stanie , powiedziała że to nie jej sprawa żeby mnie informować , oczywiście że już nie twoja wampirze , poradzę sobie sam. Dziś było kolokwium , ważne , oddałem pustą kartkę nic nie umiałem nie miałem jak się nauczyć , Marta miała mi pomóc w nauce tego, obiecała mi a teraz zostałem na lodzie , ale zapamiętam sobie , pogadam z kimś innym i na pewno mi pomoże . Nic od niej nie chce , chłopaki mówili mi żebym jej nie naprawiał laptopa że będę frajerem , słabym popychadłem ale obiecałem to dotrzymam słowa ! zrobię jej go i niech się wypcha , poprosiłem żeby mi przywiozła buty ale oczywiście zapomniała to pokazuje jak bardzo ma na mnie wulgaryzm , no normalna osoba nie zachowywała by się tak w stosunku do ukochanego no ex ale jednak . Nawet już o niej nie myślę , przestaje mi się podobać , jeszcze w autobusie w środę nie mogłem się napatrzeć , moja piękna kochana moja , moja ale dziś już nie ma w oczkach miłości tylko gorycz którą sama na siebie wylała . Idę do przodu , mam nadzieje że ogarnę sprawy szkolne i egzaminy , będzie dobrze !
Dzień 12
Jeszcze strasznie ją kocham , myślę co mogło by być gdybyśmy byli razem , boje się że sama zostanie w domu i będzie się bała . Wierzę że nie będzie mogła się związać z kimś z powodu tego że jest sama ,wiem że nie jest taka dlatego ją tak bardzo kocham. Wiem że będziemy kiedyś razem czuje to cały czas, taka miłość nie może się skończyć od tak na pewno. Układam sobie życie sam jakoś mi idzie tylko że nie ma we mnie radości , ani chęci do życia. Staram się wszystko układać żeby Marta miała do czego wrócić , wiem że jeszcze nie raz się spotkamy i że w końcu zrozumie miłość do mnie . Jeśli się tak nie stanie to znaczy że nie była tak jak mi się wydawało . Czuje że o mnie myśli , wiem że jeszcze za wcześnie żeby coś się mogło wydarzyć ale wiem że to się skończy dobrze . Chciałbym żeby została moją żoną , chciałbym i wiem że jestem w stanie dać jej szczęście i że to co pokazała ostatnio nie było jej prawdziwym obliczem . Jest uparta jak nie wiem co , nie zmieni zdania , jeśli nie poczuje miłości do mnie a na razie myśli tylko o tym złym , przejdzie jej i przypomni sobie ile szczęścia było między nami . Było go sporo , miłości , emocji . Jeszcze jest młoda i ma prawo popełniać błędy , rozumiem to nareszcie . Wiem jak nie powinienem się zachowywać i wiem jak sprawić żeby nasze problemy zniknęły bezpowrotnie. Jeśli się tak nie stanie to dam szczęście innej problem jest tylko taki że zawszę będę też kochał Martę . Kiedyś na pewno się uwolnię z tego ale i tak będę zawszę coś do niej czuł . Czas który spędziliśmy razem może jest niewielki odnośnie do całego życia ale wystarczy tylko chwila żeby kogoś kochać całe życie. Jaka była by radość moja , gdyby okazało się że nasz konflikt nie będzie trwał tak długo jak się zanosi , boję się o nią ale chyba jest gotowa żeby stawić czoła światu . Mam nadzieje że dobrze jej pójdą testy i będzie szczęśliwa. Co przyniesie mi przyszłość nie wiadomo , ale na pewno będzie dobrze jeśli tylko znów się połączymy razem. Dostrzegłem ostatnio wiele jej wad , ale mimo to nie przestaje jej kochać może to tak działa rozłąka ale ostatnio nie byłem siebie pewien przez jakieś krótkie momenty , teraz jestem pewien na 100 % że to właśnie ona i nie chcę innej . Przypominam sobie jak mówiła mi jak bardzo mnie kocha i jak bardzo nie wyobraża sobie życia bez mnie . Wierzę jej jeszcze zobaczymy co przyniesie przyszłość . Wiem czego pragnę z całego serca , a marzenia się spełniają jeśli się czegoś bardzo pragnie ? chyba , czekam na to co się stanie , jeszcze za wcześnie żeby cokolwiek myśleć . Słyszałem że ludzie roztają się na rok i potem są małżeństwem i mają dzieci i są szczęśliwi dlatego wierze że nasza miłość nie była wcale gorsza . Na pewno nie była , na pewno , Marta to najlepsze co mogło mnie spotkać . Jeśli się okażę inaczej to nie będę płakał ani rozpaczał po czymś takim . Zobaczymy się pewnie we wtorek , nie mam zamiaru rozmawiać z nią , niech ma czas dla siebie niech myśli i będzie pewna .
Spotkałem ja w pracy , powiedziała że przyjechała tylko kupić rajstopy , była uśmiechnięta i zadowolona powiedziała że idzie sama na wesele , pytała czemu byłem taki nie miły ostatnio i że niby teraz się dziwnie zachowuje , jak mam się zachowywać , serce mnie boli ktoś kto tak mnie kochał teraz chodzi obojętny całkowicie ? wulgaryzm uczucie . Powiedziałem że muszę wracać do pracy i ruszyłem w swoją stronę, pytała czy przywieźć mi buty , nie chciałem, radze sobie bez jej pomocy . Była strasznie obojętna , ale cierpię czuje się jak gówno , po co z nią rozmawiałem wulgaryzm , nie widzę jakoś tęsknoty w jej oczach , nie widzę już chyba nas , to nie ta sama kobieta która mnie kochała , jestem zrozpaczony mam nadzieję że da jej to do myślenia , mam nadzieje że zatęskni za mną , myślę że wszystko będzie dobrze , ale nie jest , muszę się oswoić z myślą że to nie jest już moja kobieta , że nie obchodzi ją mój los , ma swoje życie w którym nie ma miejsca dla mnie to straszne , czuje się skrzywdzony ,oszukany , strasznie samotny , nie wiem co robić , nie radzę sobie nie potrafię o niej zapomnieć nie potrafię , co za wulgaryzm życie , dlaczego mnie to spotkało , dlaczego zostałem tak oszukany , dlaczego ? wulgaryzm nie ma miłości na tym świecie , nie ma nadziei , co z tęsknotą za drugą osobą , ona wszystko kończy a ja nie potrafię się z tym pogodzić , nie potrafię się opanować przed bólem który mnie przeszywa . Co jest nam pisane , co się stanie , podobno jesteśmy sobie pisani i przeznaczeni i że będzie miłość między nami ale jak to możliwe skoro ona tak się zachowuje , wulgaryzm co za los , nie mam już siły oddychać nie mam siły ani ochoty żyć w szczęściu , jak mam kogoś pokochać skoro mnie to spotkało , dlaczego mam tak się męczyć wulgaryzm dziś jest okropny dzień znów się załamałem , chyba to kwestia jej uśmiechu bo jeśli jest szczęśliwa to myślę jak bardzo gówno znaczyłem dla niej i jak bardzo jestem nikomu nie potrzebny . Może ona specjalnie tu przybyła ? wątpię , może coś sprawia że się widujemy , może to pomoże i coś zmieni , nie była uśmiechnięta jak się rozstaliśmy gdy powiedziałem że muszę iść , coś się we mnie łamie i mnie dusi . Nie ma szans żeby coś się poprawiło , chyba to wszystko na nic .
Jestem spokojny , myślę i się zadręczam , dlaczego tak się stało , dlaczego nie mogę tego naprawić, nie może być za późno , co mogę uczynić ? Jeśli przez ten tydzień nic się nie stanie to zaczynam po swojemu , ja zdobyłem moją kobietę , ona nie była zakochana ani chętna , zamknięta w sobie i samotna , szukała tego jedynego , naglę zjawiłem się ja i byliśmy szczęśliwi , choć bywało sporo gorzkich słów , była miłość i marzenia. Będę walczył , jeśli nadal tak czuje to będę walczył o nas , postaram się jak tylko najlepiej potrafię , wykorzystam wszelkie środki , wszystkie emocje , zmienię nasz los , chcę żebyśmy byli razem , mam nadzieje że to pomoże . Jeśli potrafiłem ją uszczęśliwić nadal mogę to zrobić , musze tylko pomyśleć jak ? Nie mogę jej zawracać dupy , nie mogę się poniżać , może jedyną metodą to sprawić żebym był lepszym człowiekiem , ale jak ona się dowie ?
Dziś wydaje mi się że posmutniała jak powiedziałem że muszę już iść , była uśmiechnięta jak mnie widziała i to nie był ten uśmiech z środy kiedy to się sztucznie uśmiechała żeby nie dawać pozorów że u niej wszystko ok. Nie mogę o niej zapomnieć , wulgaryzm , co robić , dlaczego to musi trwać a efektów nie widać ? prawda jest taka że nie wiem co mnie czeka , to jest jak wyrok który może na mnie spać lada chwila , kara śmierci albo karnet na basen w którym nie pływają dzieci , nie wiem czy ludzie mi dobrze doradzają . Mam wrażenie czasem że zazdrościli mi miłości i radości i dumy z tego jak byłem szczęśliwy . wulgaryzm gdybym mógł cofnąć czas , żeby zareagować odpowiednio szybko , chyba przestane słuchać rad ludzi i sam wezmę sprawy w swoje ręce , sam wiem kim jest moja miłość i czego potrzebuje , wiem że mnie kocha i choć nie wierzy w szczęśliwe zakończenie to sprawie że uwierzy pokaże jej je i zrealizuję .
Używanie wulgaryzmów na forum jest zabronione.
moderatorka apoteoza