Hej, zdecydowałem się napisać na tym forum ponieważ mam zamiar uzyskać tutaj jakąś poradę bo naprawdę sobie nie radzę. Zakochałem się w dziewczynie jesteśmy razem 14 miesięcy , dzieli nas 250 km, spotykamy się co jakiś czas jak są jakieś przerwy Mam 18 lat moja dziewczyna ma 16 przeżyliśmy naprawdę dużo nie będę tego opisywał po prostu historia jak z romantycznego filmu ale ciekawe jakie zakończenie .., a więc do tematu. Jak wiadomo w każdym związku są w zloty i upadki ale to co się dzieje u mnie to prawdopodobnie jakaś żenada.. problem tkwi w tym ,że moja dziewczyna chodzi na "ogniska" polegają one na tym ,że spotykają się znajomi itp . nie raz słyszałem ,że tamtejśi chłopcy zarywają do dziewczyn ,które tam przychodzą zabroniłem mojej dziewczynie tam chodzić nie mam zamiaru zastanawiać się co się tam dzieje.. po zatym kto by puścił dziewczynę na takie coś.. jestem zazdrosny bardzoo i nie potrafię bez niej żyć Kocham ją mino tych kilometrów jakie nas dzielą naprawdę łączy nas coś wyjątkowego. Drugim moim problemem jest to ,że koleżanki mojej dziewczyny nie raz ją zostawiły a teraz nagle wróciły a ona słucha je jak posłuszna służebnica czasami ma na mnie tak niegrzecznie powiem WULGARYZM przez co musi być na jej uważa ,że jestem chory i czasami zachowuje się nienormalnie. Jeśli postawię ją w sytuacji ja albo one to mnie rzuci ,dodam iż kiedyś zrobiła tak i posłuchałe je. Naprawdę nie ogarniam Kocham Tę kobietę ale nie potrafię jej rozgryżć to naprawdę poważny związek jej rodzice mnie zaakceptowali przedstawili rodzinie naprawdę obaj czujemy ,że to prawdziwa miłość. Trzecim moim problemem jest to iż 26 kwietnia mam 18-nastę zaprosiłem moją dziewczynę no ale 26 to ona pisze kompetencje dlatego przełożyłem 18-nastkę na 27 moja dziewczyna nie przyjedzie dlaczego Po 1 nie pozwoli jej na to mama a po 2 30 wyjeżdża na wycieczkę do Włoch uwaga ! ze swoimi koleżankami
no kur.. myślałem ,że się po prostu ukatrupię .. Mam zamiar się z nią spotkać za miesiąc ponieważ wcześniej nie mogę .. Dlatego rzucam wam pytanie czy moja dziewczyna zrozumie ile jestem dla niej wart wróci do mnie i poczeka za imprezami itp czy to wszystko ma jakiś sens i czy warto walczyć o swoją milość czy pora odpuścić i dać jej się wyszaleć a potem udawać ,że mi na niej nie zależy. Dodam ,że jest jej ze mnną idealnie wiadomo każdy ma wady ale naprawdę nie wiem co mam zrobić. Nie zamierzam jej rzucać ponieważ cały czas o niej myślę nie potrafię bez niej żyć. A największą głupotą jakiej nie mogę zrozumieć to to iż wychodzi z gimnazjum, i nie chce się kolegować już z tymi przyjaciółkami ponieważ nie odpowiada jej towarzystwo ich lecz teraz nie chce być sama i musi z nimi trzymać , wszyscy wokół niej mówią jej aby zmieniła towarzystwo ale ona nie posłucha. Jestem jej pierwszym prawdziwym facetem wcześniej miała tam jakiś takich na przelizanie co ją zostawili skoro udowodniłem jej ile dla mnie znaczy dlaczego po prostu zlewa mnie i każe mi to zaakceptować albo jak to ona mówi "masz wybór" czyli jak mi nie pasuje to mam spadać. Po tym wszystkim jak jej udowodniłem co to znaczy kochać otrzymuję takie coś ? Teraz Pytanie co ja powinienem zrobić . Nie odzywać się ,dać jej się zastanowić czy co ? Dodam iż nie potrafię się gniewać i zawszę wyciągam pierwszy dłoń do zgody . Zastanawiam się także czy ona o mnie po porostu teraz zapomni czy co
? Wcześniej rozmawialiśmy dużo na skyp, telefon w nocy i wgl po 5 h teraz wszystko się urywa skupia się na Telewizorze , jak rozmawiamy na skyp uczy się w czasie tego a jak napisze kuzyn to odrazu zaciesz piszez nim po czym ucieka na telewizor a w nocy jak mamy pogadać to coś tam odpowiada po czym zasypia .Przepraszam za wszystkie błędy ..
Proszę o pomoc.
Nie znasz innych, kulturalnych słów nadających się na zamiennik rzucania mięsem?