netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Samobójcza śmierć dziecka

35 odpowiedzi24 349 wyświetleńzałożony przez braksil13333, 02.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samobójcza śmierć dziecka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Samobójcza śmierć dziecka

Polecono mi to forum, może ktoś cokolwiek mi doradzi, jak sam radzi sobie w podobnej sytuacji.
Niedawno, bo dopiero dwa tygodnie temu, mój 14-letni syn popełnił samobójstwo.
Do teraz nie wiem dlaczego, co się stało, dlaczego cierpiał, dlaczego targnął się na życie. Takiego bólu jeszcze nigdy nie czułam. Nic tak nie boli, jak strata dziecka, i to na dodatek poprzez samobójczą śmierć. To wszystko jest świeże, do teraz nawet w pełni to do mnie nie dochodzi. Jestem na silnych lekach uspokajający, na zwolnieniu, bo chyba nie dałabym teraz rady pracować. Na dodatek oprócz mojej bliskiej znajomej nie mam nikogo, komu mogłabym się wypłakać, z kim porozmawiać - ojciec syna odszedł od nas, utrzymywał tylko sporadyczne kontakty, wieść o śmierci syna nie zrobiła na nim większego wrażenia. Rodziców, zwłaszcza mamy, ponieważ choruje, nie chce dodatkowo martwić, chociaż jest mi naprawdę źle.
Były mąż nawet nie był na pogrzebie syna, swojej znajomej prawdopodobnie nigdy się nie odwdzięczę, wiem, że mogę na nią liczyć Nie wiem, co było nie tak, co się stało. Syn nie miał żadnego bliskiego kolegi, był bardzo zamknięty w sobie, wolał przebywać w samotności. Robiłam wszystko, żeby nie odczuwał aż tak bardzo braku ojca.
Teraz chyba jeszcze nie dam rady iść do terapeuty, mimo że naprawde jest mi bardzo ciężko. Bardzo świeża i bolesna rana.
Nie wiem, jak sobie radzić, nie wiem, jak się to dalej potoczy.

2

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Każda śmierć jest trudnym przeżyciem. Śmierć własnego dziecka jeszcze trudniejszym. Samobójcza śmierć - przeżyciem zwielokrotnionym brakiem odpowiedzi na różne pytania. Współczuję Ci bardzo.

Mądra kobieta, psychiatra, Elizabeth Kubler-Ross, zajmująca się problemami umierania i śmierci wyróżniła kilka etapów żałoby:

1. ZAPRZECZENIE
- szok
- niedowierzanie
- zaprzeczenie
- wyparcie

2. GNIEW, BUNT
- obrona
- walka
- reakcja na zdarzenie
- reakcja uzależniona od własności osobniczych

3. TARGOWANIE, NEGOCJACJE, PERTRAKTACJE
- chęć osiągnięcia stabilizacji
- chęć osiągnięcia porozumienia
- chęć zysku
- potrzeba załatwienia "czegoś"

4. DEPRESJA
- przygnębienie
- obniżenie poczucia własnej wartości
- smutek
- żal
- poczucie pustki

5. AKCEPTACJA
- uspokojenie
- pogodzenie
- spokój
- uczenie się nowego życia
- przebaczenie
- pojednanie
- czasami akceptacja faktu zdarzenia bez zgody, przyzwolenia na owo zdarzenie.

Te etapy często nie są tak ostro zarysowane, przenikają się wzajemnie. Ty jesteś na początku tej drogi. Szok to chyba najlepsze określenie Twego stanu. Dobrze, że masz obok siebie tak oddaną znajomą.

Pisz tutaj tak często, jak będziesz tego potrzebowała. Jestem dość często na tym forum, możesz liczyć na moje wsparcie.
Przytulam Cię mocno, choć wirtualnie.

3

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Jak się w ogóle pogodzić ze śmiercią dziecka, zwłaszcza taką śmiercią?
Nie wiem dlaczego, nie wiem co się stało, czego nie zauważyłam. Dlaczego nie powiedział mi, co się dzieje, tylko odebrał sobie życie?
Wiem, że to są pytania bez odpowiedzi.
Teraz po prostu nie potrafię o niczym innym myśleć.

4

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
braksil13333 napisał/a:

Jak się w ogóle pogodzić ze śmiercią dziecka, zwłaszcza taką śmiercią?
Nie wiem dlaczego, nie wiem co się stało, czego nie zauważyłam. Dlaczego nie powiedział mi, co się dzieje, tylko odebrał sobie życie?
Wiem, że to są pytania bez odpowiedzi.
Teraz po prostu nie potrafię o niczym innym myśleć.

Pogodzić się ze śmiercią własnego dziecka? Kiedyś to pewnie nastąpi.  Daj czasowi czas.

Twój syn był zamkniętym w sobie dzieckiem.
Być może niczego nie przeoczyłaś, bo bardzo ukrywał swoje trudne uczucia i sytuacje, a być może jego decyzja o śmierci była podyktowana impulsem.

5

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Braksil kochana lacze sie z Toba w bolu.Jesli moge to polecam forum dla rodzicow po stracie dziecka-Dlaczego.Tam sa matki,ktore doswiadczyly tej samej tragedii.Oczywiscie i tu znajdziesz napewno zyczliwe osoby,ktore utula troche Twoje zbolale serce.Jesli zechcesz zajrzyj takze tam kochana.Wszystkie nas tam laczy wspolny bol.Jesli chcesz odezwij sie na meila mojego..takze jestem matka po stracie.11miesiac sie zaczal bez mojego dziecka.Chcialam napisac do Ciebie,ale Twoj meil ukryty jest.

6

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Nie wiem, co powinno się zrobić/powiedzieć w takich chwilach, ale jak przeczytałam o Twojej stracie, to aż mi łzy w oczach stanęły. Bardzo mi Ciebie żal, bardzo Ci współczuję.

7

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Kochana, nie tak dawno temu i w moim otoczeniu znajomi rodzice stracili dzieci tylko że w wypadkach... Najpierw był syn, później syn i córka (dwoje na raz)... Choć mija już rok od tamtych wydarzeń serce ściska mi z żalu gdy o tym pomyślę, tym bardziej, że jedna z tych osób była mi naprawdę bliska.
Chciałabym napisać coś co podniesie Cię choć trochę na duchu ale po prostu... Nie wiem co... Twoje życie ogarnięte ogromnym bólem będzie jeszcze długo... Pytania wciąż pozostaną bez odpowiedzi.
Życzę Ci więc dużo bardzo dużo siły i jedyne co mogę Ci poradzić to wychodź do ludzi, ucz się pomału tego "nowego życia", uczestnicz w nim, wiem że to bardzo trudne ale nie zamykaj się w sobie. Twój syn najwidoczniej nie był szczęśliwy w TYM życiu i to na pewno nie z Twojej winy... Teraz jest szczęśliwy i wierzę w to mocno, że trwa przy Tobie choć w innej postaci.

8

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Dla mnie bardzo dużo znaczy sam fakt, że się w ogóle mogę wygadać. Nawet w takim wirtualnym miejscu. Znajomej nie chce cały czas obarczać sobą, jak siedzę sama i nad tym wszystkim rozmyślam, to różne rzeczy przychodzą mi do głowy.
Czasami zastanawiam się, czy nie zrobić tego samego, chociaż wiem, że to nie ma najmniejszego sensu, i że to nie powinno być tak.
Wiem, że muszę się nauczyć tego ,,nowego życia'' chociaż to dla mnie teraz odległa przyszłość.

9

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Pisz.
Pisz zwłaszcza wtedy, gdy przychodzą Ci do głowy różne, nie najmądrzejsze pomysły.
Tutaj potrafimy przytulić, ale też wylewamy kubeł zimnej wody, gdy jest taka potrzeba. smile

Z tym "nowym życiem" nie bądź zbyt ambitną. Chociaż... już żyjesz inaczej.

10

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
braksil13333 napisał/a:

Polecono mi to forum, może ktoś cokolwiek mi doradzi, jak sam radzi sobie w podobnej sytuacji.
Niedawno, bo dopiero dwa tygodnie temu, mój 14-letni syn popełnił samobójstwo.
Do teraz nie wiem dlaczego, co się stało, dlaczego cierpiał, dlaczego targnął się na życie. Takiego bólu jeszcze nigdy nie czułam. Nic tak nie boli, jak strata dziecka, i to na dodatek poprzez samobójczą śmierć. To wszystko jest świeże, do teraz nawet w pełni to do mnie nie dochodzi. Jestem na silnych lekach uspokajający, na zwolnieniu, bo chyba nie dałabym teraz rady pracować. Na dodatek oprócz mojej bliskiej znajomej nie mam nikogo, komu mogłabym się wypłakać, z kim porozmawiać - ojciec syna odszedł od nas, utrzymywał tylko sporadyczne kontakty, wieść o śmierci syna nie zrobiła na nim większego wrażenia. Rodziców, zwłaszcza mamy, ponieważ choruje, nie chce dodatkowo martwić, chociaż jest mi naprawdę źle.
Były mąż nawet nie był na pogrzebie syna, swojej znajomej prawdopodobnie nigdy się nie odwdzięczę, wiem, że mogę na nią liczyć Nie wiem, co było nie tak, co się stało. Syn nie miał żadnego bliskiego kolegi, był bardzo zamknięty w sobie, wolał przebywać w samotności. Robiłam wszystko, żeby nie odczuwał aż tak bardzo braku ojca.
Teraz chyba jeszcze nie dam rady iść do terapeuty, mimo że naprawde jest mi bardzo ciężko. Bardzo świeża i bolesna rana.
Nie wiem, jak sobie radzić, nie wiem, jak się to dalej potoczy.

Przede wszystkim pogódź się z jego świadomym wyborem śmierci. On tego chciał. I nie wierz w katolickie zabobony, że rzekomo przez samobójczą smierć zostanie wyklęty, bla, bla... To bzdura. Wszystkie dusze podlegają prawu reinkarnacji tak długo, jak długo tego chcą. Może zrealizował już swoje zadanie i postanowił odejść. Poza tym system edukacyjny i wibracje, jakie są codziennością w szkołach są na bardzo niskim poziomie, chłopiec zwyczajnie nie wytrzymał dłużej w bagnie. Osobiście podejrzewam, że zderzenie z grupą rówieśników spowodowało u niego załamanie nerwowe. Każdy wrażliwy nastolatek ma myśli samobójcze, mnie prześladowały przez kolejnych dziesięć lat smile

11

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
braksil13333 napisał/a:

Dla mnie bardzo dużo znaczy sam fakt, że się w ogóle mogę wygadać. Nawet w takim wirtualnym miejscu. Znajomej nie chce cały czas obarczać sobą, jak siedzę sama i nad tym wszystkim rozmyślam, to różne rzeczy przychodzą mi do głowy.
Czasami zastanawiam się, czy nie zrobić tego samego, chociaż wiem, że to nie ma najmniejszego sensu, i że to nie powinno być tak.
Wiem, że muszę się nauczyć tego ,,nowego życia'' chociaż to dla mnie teraz odległa przyszłość.

Ciesze sie ze tu napisalas, ja mame namówiłam tez na takie forum,  jej syn,moj brat  zginał 7 miesiecy temu pod kołami samochodu. Lezał na drodze, ile osądów słyszelismy jak cieżko było słuchac ze sam prosił sie o smierc... Do konca zycia nie dowiemy sie jak na prawde było....

Na razie jestes w szoku. Mama mowi, ze nie wierzy do tej pory ze czeka az przyjdzie do domu, a teraz juz zaczynamy plakac na kazda mysl i wspomnienie. Tesknota. Mama miala tez dwie przyjaciółki, jedna do dnia dzisiejszego jej towarzyszy a druga znalazła kolezankę bez problememow i smutku.
Nie bedzie Ci lepiej i łatwiej.
Ja straciłam brata ale nie mogę porównywać tego do wstrząsu jakie przezywasz TY i moi rodzice i na pewno wielu innych. Kazdy ból jest inny. Bo Twoj syn zdecudował tak, a jej syn zginał taka smiercią, a innny w wypadku. Twoj syn sam wybrał swoją drogę, bedzie ją TAM przechodził na nowo, bo tylko tam na górze wiedzą czym sie kierował.

zycze Ci wytrwałości, pisz tu do nas.

12

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?
Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi.
Wiem, że to przykre ale taka prawda.

13

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Nie zgadzam się z Tobą rozana0woda. Nie masz pojęcia przez co on przechodził, co myślał i dlaczego to zrobił... skoro zdecydował się na taki krok na pewno nie zrobił tego dlatego, że zupa była zasłona.
Każdy samobójca jest inny, ma swoje problemy i czasem po prostu nie potrafi inaczej. Potrzebuje pomocy, ale może nie umieją o nią poprosić, walczy ale siła i determinacja nie trwa wiecznie. Co nie czyni od razu z nich tchórzy...

14

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Braksil trudno tu znalezc jakiekolwiek slowa żeby cię pocieszyc sad
Co się stalo że doszło do takiej tragedi? Pewnie mial problemy o ktorych ty nie mialas pojęcia.nie pisze tu o problemach namacalnych,w szkole,czy z rowieśnikami lecz natury psychicznej.Duzo mlodziezy teraz cierpi  na depresje.Moze własnie ona byla skutkiem jego smutku a następnie tak tragicznej decyzji.nic nie dzieje się bez przyczyny-to pewne.Jednak nie obwiniaj siebie.Czasami po prostu trudno być czujnym na każdym kroku.Dostajemy klapek na oczach...W moim bliskim otoczeniu tez mialo miejsce takie tragiczne zdarzenie.Rodzina poukladana,katolicka,a jednak...

Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymaj sie kochana *

15

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Braksil....tak mi przykro...sama mam małą Córeczkę, którą kocham nad życie, jest dla mnie wszystkim, wychowuje się bez ojca. Jest mała więc i problemy są małe. Nie myśl, nie zastanawiaj się dlaczego, a przede wszystkim nie szukaj winy w sobie. Jeśli wierzysz...nie koniecznie w kościół...to pamiętaj, że nie każdą decyzję możemy rozumieć, dlaczego stało się akurat tak, a nie inaczej w naszym życiu. Strata bliskiej osoby, dziecka to najtrudniejsza i najcięższa rzecz, jaka może w życiu się przydarzyć. Trzymam kciuki za Ciebie. Będzie dobrze.
I chyba nie powinniśmy oceniać nikogo...

16 Ostatnio edytowany przez Wojciech Imielski (2012-04-10 21:37:40)

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
rozana0woda napisał/a:

Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?
Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi.
Wiem, że to przykre ale taka prawda.

Mam propozycję - proszę się trochę przejść, albo pobiegać, przewietrzyć i odświeżyć umysł, bo taka gadka zawsze budzi we mnie obawy co do poziomu inteligencji, a już na pewno podejrzenia co do zaburzeń w procesie uspołecznienia.

Stwierdzenie "taka jest prawda" dowodzi poza tym niezwykle dobrego samopoczucia. Szczerze zazdroszczę, jeśli w tej sytuacji, dysponując zawartymi tutaj informacjami, na temat zresztą samobójstwa młodej Osoby, wie Pani tak doskonale, "jaka jest prawda".

Może przy okazji podzieli się z nami Pani informacją, co dla Pani oznacza słowo "prawda"?

Ciekaw jestem swoją drogą, czy odważyłaby się Pani na podjęcie kroku, jakim jest samobójstwo i w czym manifestuje się z kolei Pani tchórzostwo (poza wypisywaniem bzdur pod pseudonimem). Zapewniam, że znalazłbym w Pani życiu dziesiątki takich momentów.

Gratuluję wyczucia, taktu i delikatności.

17

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
Wojciech Imielski napisał/a:
rozana0woda napisał/a:

Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?
Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi.
Wiem, że to przykre ale taka prawda.

Mam propozycję - proszę się trochę przejść, albo pobiegać, przewietrzyć i odświeżyć umysł, bo taka gadka zawsze budzi we mnie obawy co do poziomu inteligencji, a już na pewno podejrzenia co do zaburzeń w procesie uspołecznienia.

Stwierdzenie "taka jest prawda" dowodzi poza tym niezwykle dobrego samopoczucia. Szczerze zazdroszczę, jeśli w tej sytuacji, dysponując zawartymi tutaj informacjami, na temat zresztą samobójstwa młodej Osoby, wie Pani tak doskonale, "jaka jest prawda".

Może przy okazji podzieli się z nami Pani informacją, co dla Pani oznacza słowo "prawda"?

Ciekaw jestem swoją drogą, czy odważyłaby się Pani na podjęcie kroku, jakim jest samobójstwo i w czym manifestuje się z kolei Pani tchórzostwo (poza wypisywaniem bzdur pod pseudonimem). Zapewniam, że znalazłbym w Pani życiu dziesiątki takich momentów.

Gratuluję wyczucia, taktu i delikatności.

Dziekuje za tak trafną odpowiedz na post "rozana0woda". Mi brakło słow.

18

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Rozumiem, że ludzie piszący na tym forum również dali się nabrać na rzekome rozpaczliwe posty braksil?

19

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
lekarzdentysta napisał/a:

Rozumiem, że ludzie piszący na tym forum również dali się nabrać na rzekome rozpaczliwe posty braksil?

Tzn co masz na mysli??

20

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
rozana0woda napisał/a:

Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?
Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi.

Gratuluję, to bardzo pomocne, z pewnością podbudujesz tym autorkę tematu :]


rozana0woda napisał/a:

Wiem, że to przykre ale taka prawda.

Wyjątkowo tępa bezczelność przyznawać sobie prawo do orzekania o prawdzie.

Chłopak wybrał rozwiązanie które wydało mu się najlepsze, zostawił po sobie smutek ale przynajmniej już nie cierpi.

21

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

czyżby to nie była prawda?
z takich rzeczy nie powinno robic się żartów!

22

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Tak, to nie jest prawda.
I też nie rozumiem jak można robić sobie jaja z takich rzeczy.
Ale ludzie mają czasami chore pomysły.

23

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Samobójstwo jest skutkiem ciężkiej choroby i depresji, gdzie człowiek już nie myśli racjonalnie, bo nie może myśleć. Robi rzeczy, których normalnie by nie zrobił i nie umie się przed tym powstrzymać. Każdy kto przez to przeszedł wie o czym piszę, a wszystkie komentarze typu "najłatwiejsza droga" "przecież mógł się ogarnąć" są zbędne, bo nie mogł, dosłownie, fizycznie nie mógł. Wybrał samobójstwo bo jego mózg nie dawał rady, "popsuł" się i wysyłał mu błędne sygnały.

Twoje dziecko było chore, to nie ulega wątpliowści. Czy możesz za to winić brak ojca? Po części tak, ale wydaje mi się, że bardziej prawdopodobna była choroba fizyczna, czyli coś w jego organizmie źle funkcjonowało. Bo człowiek jest jak silnik, jak wszystko ma dostarczonee to działa normalnie i dobrze, ale jak tylko czegoś zabraknie, jakiegoś oleju, substancji, to zaciera się, zacina, piszczy i przestaje dobrze funkcjonować.

24

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Jakiś miesiąc temu samobójstwo popełniła moja 15letnia koleżanka. Uprawiała sport, odnosiła w nim międzynarodowe sukcesy, była gwiazdką reprezentacji, podobnie jak jej młodsza siostra. Miała mnóstwo znajomych, przyjaciół, osób, które ją bardzo podziwiały i zazdrościły. Całe jej życie matka z ojcem kłócili się, stosowali wobec siebie przemoc psychiczną i fizyczną. Są dwa lata po rozwodzie. Matka mieszka z córkami i ze swoimi rodzicami. Miała w nich wsparcie. Ojciec uciekł za granicę, ze względu na problemy z prawem w Polsce. Przyleciał na pogrzeb. Na stypie już go nie było. Poleciał z powrotem. Co było przyczyną jej śmierci? Nie wiadomo i zapewne nigdy się nie dowiemy. Chodzą plotki, które tak na prawdę są w rzeczywistości niezłymi plotkami. mimo rodziców takich jakich miała, była bardzo pozytywną osóbką, ciągle uśmiechniętą, ambitną. Tym bardziej trudno w coś takiego uwierzyć. A jednak coś się działo u niej w głowie, czegoś miała dość. Problem psychiczny? Na pewno. Jakiś impuls, który poprowadził do czegoś takiego? Być może... Jej matka wini siebie za to, co się stało. Na pogrzebie córki popadła w straszną histerię. Może miała coś na sumieniu, co mogło popchnąć córkę do takiego czynu. Nie wiadomo. Pewne jest to, że w jej umyśle działo się coś złego i nie dawała tego po sobie poznać.

Myślę, że  nigdy nie znajdziemy odpowiedzi, dlaczego ona i Twój syn popełnili samobójstwo. Patrząc na matkę tej dziewczyny wiem, co możesz teraz czuć. Ale nie obwiniaj się to. Nie każę Ci tego zrozumieć, bo nigdy tak się nie stanie. Śmierci samobójczej swojego dziecka nie da się niestety zrozumieć. Starałaś się żeby było mu jak najlepiej. Wcale nie za mało, ani za dużo. Robiłaś co mogłaś. Był samotnikiem, jest to kwestia charakteru bądź wyboru.

Życzę Ci dużo wytrwałości kochana, aby przetrwać te najgorsze chwile. Tak jak już przytoczyła etapy żałoby koleżanka wyżej, dojdzie do momentu akceptacji. Życzę Ci wszystkiego dobrego, aby rany szybko się zagoiły.

25

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Dzień dobry
Jestem studentką piątego roku Społecznej Psychologii Klinicznej. Piszę pracę magisterską na temat wsparcia i radzenia sobie mam po stracie dziecka (samobójstwo, choroba, wypadek). Po śmierci samobójczej mego kolegi zaczęłam obserwować to, w jaki sposób otacza się opieką jego mamę. Później rozszerzyłam krąg obserwacji i zauważyłam, że ludzie nie zawsze potrafią dostosować pomoc do aktualnej potrzeby mamy w żałobie. Postanowiłam więc stworzyć pracę, która będzie także drogowskazem dla osób pomagających. Chciałabym zatem przebadać jak największą liczbę mam, aby moja praca mogła w przyszłości służyć jako rzetelna pomoc osobom po stracie dziecka. Chciałabym więc zapytać czy znalazłyby się wśród Was Mamy, które zechciałyby wypełnić trzy kwestionariusze. Znajdują się w nich dość trudne pytania, ponieważ nawiązują do okresu żałoby. Jednak głos mam, które doświadczyły śmierci dziecka jest bardzo ważny, gdyż pozwoli lepiej zrozumieć osoby w takiej sytuacji, a tym samym umożliwi trafniejszą pomoc i wsparcie ze strony tych, którzy będą próbowali tej pomocy udzielić.
Gdyby któraś z Was chciała mi pomóc byłabym bardzo wdzięczna. Nie mogę niestety wpisać swego adresu e-mail, ponieważ nowy użytkownik forum nie ma takiego przywileju. Prosiłabym więc o kontakt tu na forum.
Ola Ś

26 Ostatnio edytowany przez Olena1990 (2012-08-29 13:18:30)

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
Mercedeska napisał/a:
lekarzdentysta napisał/a:

Rozumiem, że ludzie piszący na tym forum również dali się nabrać na rzekome rozpaczliwe posty braksil?

Tzn co masz na mysli??

Ja również jestem ciekawa co lekarzdentysta miał na myśli. Być może będziesz miał ochotę rozwinąć swoją myśl?

27

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

no wlasnie co?nie sadze  zeby ktora kolwiek matka czy w ogule osoba zdrowa psychicznie robila sopbie zarty z takiego tematu.to wcale nie jest smieszne......a wrecz wstrzasajace.kekarzdentysta powinien do konca sie wypowiedziec a nie ulotnic sie po jednym zdaniu

28

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

O co tu chodzi? i skąd taka pewność, że to nie prawda. Czytam to wszystko, wstrząsająca historia, same łzy lecą, a to tylko głupie żarty wymysły? kogo stać na wymyślenie czegoś takiego?

29

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
lekarzdentysta napisał/a:

Tak, to nie jest prawda.
I też nie rozumiem jak można robić sobie jaja z takich rzeczy.
Ale ludzie mają czasami chore pomysły.

A mnie aż dusiło gdy czytałam. sad
Tymczasem nie odzywa się autorka wątku, a także oponent.

30 Ostatnio edytowany przez lydia_70 (2012-09-03 12:57:07)

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
jutrzenka31 napisał/a:

O co tu chodzi? i skąd taka pewność, że to nie prawda. Czytam to wszystko, wstrząsająca historia, same łzy lecą, a to tylko głupie żarty wymysły? kogo stać na wymyślenie czegoś takiego?

Np. idiotów.

A że się nie odzywa: jak robiła sobie jaja, to może jej się głupio zrobiło, żeby cały czas naciągac na to ludzi?
A jeżeli jednak to prawda, to było to już kilka miesięcy temu, może nie wchodzi na forum.

31

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Szanowne Panie, proszę się tak nie denerwować, cały ten wątek to najprawdopodobniej zwykła prowokacja, pełno tego wszędzie, ot - dobrodziejstwa internetowej anonimowości....

32

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Moja corka odebrala sobie zycie 15 marca 2012 r.....zostalam zupelnie sama.......to jest prawie tak jak bym nie zyla....bo co to za zycie....ponadto z dnia na dzien jest gorzej.....a jest ten czas co ponoc leczy rany ? Brak  mi slow....

33

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
rozana0woda napisał/a:

Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?
Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi.
Wiem, że to przykre ale taka prawda.

Nienawidzę kiedy ktos w ten sposob innych ocenia.Samobojstwo nie jest tchórzostwem.Na ucieczkę mogę sie zgodzic. Na pewno nie jest pojsciem na latwiznę. Kiedy juz nie ma innego ratunku pozostaje tylko to.

34

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
marzec152012 napisał/a:

Moja corka odebrala sobie zycie 15 marca 2012 r.....zostalam zupelnie sama.......to jest prawie tak jak bym nie zyla....bo co to za zycie....ponadto z dnia na dzien jest gorzej.....a jest ten czas co ponoc leczy rany ? Brak  mi slow....

Jak sobie radzisz? Jak się czujesz?

35

Odp: Samobójcza śmierć dziecka
rozana0woda napisał/a:

Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?
Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi.
Wiem, że to przykre ale taka prawda.

Dwa tygodnie temu moja ledwie 18 letnia córka, po dwóch latach leczenia depresji, popełniła samobójstwo.
Jak masz tak wspierać zrozpaczona matkę lepiej obetnij sobie palce. To co piszesz to bzdury. Samobójstwo to łatwiejsze wyjście, ale dla zdrowej psychicznie osoby, do tego dorosłej, która już nauczyła się radzić sobie z problemami. 
My mówimy o dzieciach, których mózg ma pipieprzone szlaki, przez dojrzewanie i warunki środowiskowe.
Ja mimo leczenia  u córki depresji przegrałam walkę. Choroba ja zabiła. Do końca życia będę zadawać sobie pytania, co jeszcze mogłam zrobić, jak mogłam jej pomóc, jak dotrzeć do niej. Serce mi pęka.

Może Twój syn też cierpiał na depresję. Moja córcia leczyla się od 16roku, ale kilka miesięcy w ogóle nie zorientowałam się co się dzieje. Myślałam, że to hormonki

36

Odp: Samobójcza śmierć dziecka

Bardzo mi przykro ... Rozumiem, że nie jest Pani jeszcze gotowa na terapię, jeżeli Pani poczuje, że to jest ten moment - proszę to zrobić. Terapia pomoże Pani przepracować stratę.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samobójcza śmierć dziecka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026