Witam wszystkich:) .. nie wiem jak to napisać w wielkim skrócie?? POznałam jakis czas temu fajnego faceta i zabujalam sie w nim na maxa..to drugi facet na którym mi tak zależy że zrobiłabym dla niego wszystko..Na początku naszej znajomości bylo super, świetnie sie dogadywaliśmy, czułam po jego zachowaniu po gestach że mu musi zależeć na mnie....nie mam problemu z wyrazaniem uczuć wiec po jakimś czasie powiedzialam mu że mi na nim zależy a on dał mi buzi, mocno przytulil i niccccc...Porażka. Nasza znajomość przetrwała to że 4 miesiące byłam w Anglii , dzwoniliśmy, pisalismy do siebie praktycznie codziennie. Jak wróciłam powiedziałam mu o tym że mi zależy i ...nie wiem co sie stalo i powiedziałam mu wiele przykrych słów. Po czasie przeprosiłam, wybaczył niby. Mamy kontakt obecnie taki jak dawniej, on zaproponowal spotkanie. Zgodziłam sie lecz napisalam mu że oczekuje czegoś wiecej że zalezy mi na stałym związku a jemu raczej nie - a On mi odp "skąd wiesz" i zaproponował spotkanie . Czy tak cieżko powiedziec napisać czy komuś zależy na kims i że chce sie z nim być albo nie zależy i tyle...na sexie mu nie zależy, i na pewno nikogo nie ma. Ja kompletnie go nie potrafie zrozumieć. Gdy wspominam temat dotyczacej naszej znajomosci, a raczej co dalej z nia to ...z jego strony pada propozycja spotkania . W żartach tak pisaliśmy i pytał sie mnie czy go lubie - odp ..'że tak" a On " że mnie bardzo lubi"...I jak tu zrezygnować z faceta, którego tak sie kocha?? Czułam że swietnie do siebie pasujemy a tu..wielka niewiadoma. Zaznaczyć trzeba to że facet ma prawie 30 stke. Mam mętlik w głowie..
Podobne tematy
Jedyne co ciśnie mi się na usta to autorko pytanie do Ciebie "Czy wątek ,który założyłaś jest na poważnie?"
Jedyne co ciśnie mi się na usta to autorko pytanie do Ciebie "Czy wątek ,który założyłaś jest na poważnie?"
Co masz na mysli??
Shiva napisał/a:Jedyne co ciśnie mi się na usta to autorko pytanie do Ciebie "Czy wątek ,który założyłaś jest na poważnie?"
Co masz na mysli??
Treść Twojej wypowiedzi jest bardzo infantylna. Ogólnie całe Twoje podejscie do sprawy takie jest. Stąd moje zastanowienie czy ten wątek nie jest jakąś formą żartu.
Ale jeśli nie jest to się wypowiem:
Znasz faceta,krótki czas(kilka miesięcy w tym 4 na odległość dużą) i już piszesz "że kochasz na maxa" .To jest gruba przesada.
Na niego naciskasz aby Ci deklaracje składał w stylu "że mu na Tobie zależy". To już w ogóle dziecinada. Trochę zbyt szybko na takie górnolotne słowa.
Na miejscu faceta zwiewałabym jak najdalej.
5 2012-03-31 18:38:40 Ostatnio edytowany przez czekollladkaaa255 (2012-03-31 18:39:59)
Nie znam go od 4 miesiecy, tylko od ponad roku. I nie rzucam słów na wiatr.. Mi kolejny kolega nie jest potrzebny...
Nie znam go od 4 miesiecy, tylko od ponad roku. I nie rzucam słów na wiatr.. Mi kolejny kolega nie jest potrzebny...
Nie napisałam nigdzie,że znasz go 4 miesiące. Tylko,że 4 mieś były na odległość.
Ludzie w różnym tempie się angażują i nic tutaj nie przyśpieszysz.