Witam.
Mam na imie Agata mam 27 lat. Od 3 lat jestem mężatka a w związku jestesmy od 10. Niestety wszystko juz od jakiegos czasu zaczelo sie psuc...Mam juz dosc ciaglej walki i kłotni. Moj maz mnie nie zauwaza, woli przebywac w innym towarzystwie, szuka zajec by wyrwac sie z domu. W kazdym moim slowie szuka podtekstow i traktuje jak atak na niego. Denerwuje sie na sam moj widok. Nie potrafimy normalnie porozmawiac bo kazda proba konczy sie klotnia. Kiedys tak nie bylo... Oboje mamy ogromny temperament. 1,5 m-c temu mialam wypadek potracil mnie samochod. Pobyt w szpitalu, bol i lzy, liczne zlamania i przez kolejnych kilka m-c przykuta do lozka. Bylo juz pozno i ciemno, wracalismy razem od znajomych, oczywiscie zaczelismy sie klocic. Maz zatrzymal sie i kazal mi wyjsc z auta, wysiadlam a on odjechal...Na drodze lezal snieg i nie bylo swiatel. Z przeciwka jechal samochod, z tylu wracal po mnie moj maz. Kierowca mijajac sie z moim mezem zjechal na pobocze, niestety prosto na mnie...Nic nie pamietam tylko placz i krzyk mojego meza. W szpitalu przez pierwszych kilka dni byl jak aniol, jak dawniej...Niestety szybko to minelo, bywal juz rzadziej tlumaczac sie ze nie ma juz sam sil bo praca, szpital, dom. Rozumialam to, mial prawo byc tym wszystkim zmeczony. Wypisali mnie ze szpitala do domu. No wlasnie wlasciwie to do siostry bo maz stwierdzil ze nie da rady sie mna zajmowac, ze ktos musi zarabiac,ze wie ze nie sprawdzil sie jako maz... To tez zrozumialam, nie kazdy potrafi zajmowac sie chorym czlowiekiem. Jestem juz 2 tygodnie u siostry. Maz przyjezdza prawie codziennie ale na kilka minut i ucieka. Probowalismy rozmawiac. Stwierdzil ze musimy cos zmienic bo nie warto tracic zycia przez glupote. Spytalam czy chce sie rozstac a on powiedzial ze nie bo boi sie wszytko zaczynac od nowa, dzielic wszystko na pol. Nie powiedzial ze mnie kocha i chce ze mna byc tylko ze boi sie o swoj motor,samochod, mieszkanie ktore razem kupilismy, że jak sie rozstaniemy bede probowala go "zniszczyc..." Tak to przynajmniej odebralam...Powiedzialam mu ze stal sie egoista i zalezy mu tylko na tym by sie pokazac, ze widocznie mnie juz nie kocha i bedzie lepiej jesli naprawde damy sobie spokoj. Stwierdzil ze porozmawiamy jak wydobrzeje a teraz mam sie niczym nie przejmowac. A ja mam juz dosc...nie mam juz sil ale niestety kocham meza. Jestem jak umierajaca roslinka fizycznie i psychicznie...Brak mi czułosci, slow pocieszenia, milosci. Nie wiem co robic, nie wiem co myslec. Jestem z tym sama i sobie nie radze...Prosze o pomoc:(
Podobne tematy
hej przykre to co piszesz,po tym jak przez niego mogłaś stracić życie powinien cały czas latać koło Ciebie jak aniołek,czemu Ci faceci są tacy dziwni,rozumiem co czujesz,chcesz z nim być a czujesz sie odrzucona nie potrzebna nie kochana,miałam podobną sytuacje ,w zwiazku 6 lat po zareczynach ,mieszkaliśmy razem tez podobnie sie zachowywał ,czułam ze unika mojego towarzystwa ,prawie kazda próba rozmowy konczyła sie kłotnią ,czułam ze przestało mu na mnie zależeć,okazywał to i nawet powiedział ze nie jest ze mna szczesliwy bo dosc czesto sie ze sobą kłociliśmy,ale przeciez kłotnie kłotniami jak sie naprawde kocha to da sie dogadać tyle ze trzeba tego chcieć.U mnie zakonczyło sie to zerwaniem,juz nie dałam rady ,był tak jakby w szoku ale przyjął to do wiadomości,i co było pozniej mineło 8 miesiecy a on nadal chce zebym do niego wrociła,poznał nawet jakąś dziewczyne cos próbowali ,ale serce ponoć nie sługa ,niby kocha mnie...wiec gdzie był gdy go potrzebowałam,nie wiem co jest z tymi facetami,dlaczego po paru latach zwiazku przestają sie starać,i wystawiają na szwank cos co budowali przez pare lat...dlaczego musi dochodzic do rozstania zeby zobaczyli co utracili??nie znam odpowiedzi na te pytania,moze jakiś pan by sie w tej kwestii wypowiedział ,co z wami??
Bardzo mi przykro,wiem,że jest Ci przykro i czujesz żal...
Ja będąc w szpitalu nie mogłam się doprosić wizyty mojego EX..
Niektórzy po prostu nie potrafią się zakochać RAZ NA ZAWSZE..
Myślę,że coś się w nim wypaliło, a Ty na to nie zasłużyłaś- na takie wątpliwości z jego strony