Cześć wszystkim...potrzebuje porady....jestem z męzem 7lat po slunie a 4lata wczesniej sie znalismy...mamy synka....pobralismy sie bardzo mlodo...ale zawsze czułam jego milośc wiedzialam ze zrobi dla mnie wszystko....ufalam mu tak bardzo....a teraz dowiaduje sie ze on ma profil na badoo....pisal tam z rózymi kobietami...o sexsie...miłosci.. z jedna chcial sie spotkac....pisal ze jej pragnie....ze ja namieynie całuje....wysylali sobie zdjecia....to juz trwało troche,,,,miedzy nami nie zawsze sie dobrze ukladało....ale nie sadziłam ze on takie rzeczy robi....wiem ze niezawsze dobrze go traktowala....teraz gdy sie juz dowiedziałam chcialam sie spakowac i wyjechac na zawsze do rodzicow....rozwodu chcialam....on plakal blagal ze mnie nad zycie kocha...ze beze mnie umrze....ze nie pozwoli mi odejsc....ze to tylko zabawa byla..bo mielismy kryzys,...ze nigdy juz mnie nie zdradzi...stara sie bardzo na z internetu nie korzysta....ale ja sie boje....nie ufam mu nie wiem czy wytrzymam...pomocy.....
Podobne tematy
to prawie jak u mnie, po 3 tygodniach dalem sobie spokój i tak bedzie to robił, tak mi się wydaje, olej temat, szukaj innych
wtedy go dotknie, bo poczuje zagrozenie... flirtuj !... korzystaj z życia ![]()
3 2012-03-17 22:03:16 Ostatnio edytowany przez zawiedziona76 (2012-03-17 22:04:26)
Wydaje mi się że facecie nie zdają sobie sprawy że przeglądając strony porno lub flirując przez internet bardzo nas ranią ja już ich nie rozumiem i sama jestem w sytuacji patowej
oglądamy strony porno bo to nas podnieca ![]()
Dla mnie to zdrada i po kilku takkich wpadkach,po których zawsze przysięgał,ze nigdy więcej-zakończyłam związek.
Płakał, przepraszał.....no tak...bo poczuł, że rzeczywiście możesz odejść....Nie chcę Cię źle nastawiać absolutnie, ale z autopsji mogę powiedzieć, że nie będzie to jego ostatni raz... takie rozmowy i czatowanie...poczeka, aż sytuacja w domu się uspokoi i wróci do starych praktyk. Ja też kiedyś usłyszałam "już nigdy Ci tego nie zrobię", po czym znów przyłapywałam go na czacie....taki typ po prostu i musisz się na to przygotować...będzie się lepiej pilnował. Pozdrawiam
Płakał, przepraszał.....no tak...bo poczuł, że rzeczywiście możesz odejść....Nie chcę Cię źle nastawiać absolutnie, ale z autopsji mogę powiedzieć, że nie będzie to jego ostatni raz... takie rozmowy i czatowanie...poczeka, aż sytuacja w domu się uspokoi i wróci do starych praktyk. Ja też kiedyś usłyszałam "już nigdy Ci tego nie zrobię", po czym znów przyłapywałam go na czacie....taki typ po prostu i musisz się na to przygotować...będzie się lepiej pilnował. Pozdrawiam
Widze,że nie jestem z tym sama...że inne kobiety,też tego doświadczyły...niestety,choć lepiej mi się zrobiło,że nie jestem jedyna oszukiwana w ten perfidny sposób.
kawa z pianką napisał/a:Płakał, przepraszał.....no tak...bo poczuł, że rzeczywiście możesz odejść....Nie chcę Cię źle nastawiać absolutnie, ale z autopsji mogę powiedzieć, że nie będzie to jego ostatni raz... takie rozmowy i czatowanie...poczeka, aż sytuacja w domu się uspokoi i wróci do starych praktyk. Ja też kiedyś usłyszałam "już nigdy Ci tego nie zrobię", po czym znów przyłapywałam go na czacie....taki typ po prostu i musisz się na to przygotować...będzie się lepiej pilnował. Pozdrawiam
Widze,że nie jestem z tym sama...że inne kobiety,też tego doświadczyły...niestety,choć lepiej mi się zrobiło,że nie jestem jedyna oszukiwana w ten perfidny sposób.
Czy oni tak mają zaprogramowane, czy co....ile kobiet i podobnych przypadków taki sam finał (zazwyczaj), nigdy już nie uwierzę w jego słowa, zresztą sama mu to powiedziałam.....
9 2012-03-19 17:36:57 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-03-19 17:40:05)
Wydaje mi się że facecie nie zdają sobie sprawy że przeglądając strony porno lub flirując przez internet bardzo nas ranią ja już ich nie rozumiem i sama jestem w sytuacji patowej
kobiety nie zdają sobie sprawy, że ranią swoich partnerów, gdy się wyzywająco ubiorą i inni mężczyźni się za nimi oglądają. To jest straszne doznanie, że robia to specjalnie po to by się podobać innym mężczyzną pod przykrywką tego by dobrze wyglądać!
Nie rozumiem kobiet , powinny sie ubierać tak by nie odsłaniać, żadnej części ciała.
zawiedziona76, wyobraź sobie taki związe, że jednym z lepszych afrodyzjaków jest dla tej pary wspólne ogladanie golizny internetowej.
Trzeba rozmawiać - mówić o sowich oczekiwaniach, rzeczach które bolą - a nie żalić się po forach.
A co do flirtu - kurcze, kobieto, flirtowanie to domena właśnie kobiet.
Ponad to żeby facet mógł flirtować, to z drugiej strony musi mieć z kim - zakładam, że z drugiej strony siedzi babka, która ten flirt ciągnie i podgrzewa. zatem można by spokojnie Twoje słowa odwrócić --- ja kobiet nie rozumiem, bo one flirtując przez internet ranią swoich partnerów.
Żeby nie było, że jestem gołosłowny, kolega z forum pisze o swojej żonie: http://www.netkobiety.pl/t35541.html
(bo niby gdzie jest napisane że te co flirtują, nie pozostają w związkach z innym mężczyznami szukajacymi przygód, znudzonymi etc. hmm?)
Sorki sorki..w normalnych układach mozna potraktowac oglądanie filmów porno jako afrodyzjak.. razem .. owszem.. osobno tez.. o ile wynik oglądania nie jest ujemny dla związku czyli wtedy gdy mąz ogląda porno ZAMIAST robic to z żona..
zawiedziona76 napisał/a:Wydaje mi się że facecie nie zdają sobie sprawy że przeglądając strony porno lub flirując przez internet bardzo nas ranią ja już ich nie rozumiem i sama jestem w sytuacji patowej
kobiety nie zdają sobie sprawy, że ranią swoich partnerów, gdy się wyzywająco ubiorą i inni mężczyźni się za nimi oglądają. To jest straszne doznanie, że robia to specjalnie po to by się podobać innym mężczyzną pod przykrywką tego by dobrze wyglądać!
Nie rozumiem kobiet , powinny sie ubierać tak by nie odsłaniać, żadnej części ciała.
zawiedziona76, wyobraź sobie taki związe, że jednym z lepszych afrodyzjaków jest dla tej pary wspólne ogladanie golizny internetowej.
Trzeba rozmawiać - mówić o sowich oczekiwaniach, rzeczach które bolą - a nie żalić się po forach.
A co do flirtu - kurcze, kobieto, flirtowanie to domena właśnie kobiet.
Ponad to żeby facet mógł flirtować, to z drugiej strony musi mieć z kim - zakładam, że z drugiej strony siedzi babka, która ten flirt ciągnie i podgrzewa. zatem można by spokojnie Twoje słowa odwrócić --- ja kobiet nie rozumiem, bo one flirtując przez internet ranią swoich partnerów.
Żeby nie było, że jestem gołosłowny, kolega z forum pisze o swojej żonie: http://www.netkobiety.pl/t35541.html(bo niby gdzie jest napisane że te co flirtują, nie pozostają w związkach z innym mężczyznami szukajacymi przygód, znudzonymi etc. hmm?)
No pewnie-Ty byś nas ubrał w czadory!
Czador jest dużą połówką koła z materiału, noszoną otwarciem z przodu. Czador nie ma otworów na ręce ani zamknięć, ale jest utrzymywany na ciele za pomocą rąk lub zębów, lub przez owinięcie końcówek czadoru wokół pasa.
Super!
Dunkis napisał/a:zawiedziona76 napisał/a:Wydaje mi się że facecie nie zdają sobie sprawy że przeglądając strony porno lub flirując przez internet bardzo nas ranią ja już ich nie rozumiem i sama jestem w sytuacji patowej
kobiety nie zdają sobie sprawy, że ranią swoich partnerów, gdy się wyzywająco ubiorą i inni mężczyźni się za nimi oglądają. To jest straszne doznanie, że robia to specjalnie po to by się podobać innym mężczyzną pod przykrywką tego by dobrze wyglądać!
Nie rozumiem kobiet , powinny sie ubierać tak by nie odsłaniać, żadnej części ciała.
zawiedziona76, wyobraź sobie taki związe, że jednym z lepszych afrodyzjaków jest dla tej pary wspólne ogladanie golizny internetowej.
Trzeba rozmawiać - mówić o sowich oczekiwaniach, rzeczach które bolą - a nie żalić się po forach.
A co do flirtu - kurcze, kobieto, flirtowanie to domena właśnie kobiet.
Ponad to żeby facet mógł flirtować, to z drugiej strony musi mieć z kim - zakładam, że z drugiej strony siedzi babka, która ten flirt ciągnie i podgrzewa. zatem można by spokojnie Twoje słowa odwrócić --- ja kobiet nie rozumiem, bo one flirtując przez internet ranią swoich partnerów.
Żeby nie było, że jestem gołosłowny, kolega z forum pisze o swojej żonie: http://www.netkobiety.pl/t35541.html(bo niby gdzie jest napisane że te co flirtują, nie pozostają w związkach z innym mężczyznami szukajacymi przygód, znudzonymi etc. hmm?)
No pewnie-Ty byś nas ubrał w czadory!
Czador jest dużą połówką koła z materiału, noszoną otwarciem z przodu. Czador nie ma otworów na ręce ani zamknięć, ale jest utrzymywany na ciele za pomocą rąk lub zębów, lub przez owinięcie końcówek czadoru wokół pasa.
Super!
Ale zauważyłaś, że to był przykład na to, iż z każdym punktem widzenia na to, że czasami zarzucając coś innym, samemu możne dostać się po łapkach - za to co uważa sie za dopuszczalne, prawda?
Osobiście wolałbym , by lato trwało cały rok i zawsze obowiązywały miniówki - no oczywiście w granicach dobrego smaku, bo nie wszystkie Panie powinny je nosić.