netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Koniec na zawsze?

12 odpowiedzi2 903 wyświetleniazałożony przez Mamamciejk, 15.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Koniec na zawsze?

Witam. Juz sam nie wiem co mam na ten temat myśleć.. Moja dziewczyna zostawiła mnie mówiła że to w niej jest problem.. Już kiedyś się rozeszliśmy ale znowu daliśmy sobie szanse. Powiedziała że chce dać temu wszystkiemu czas żeby wszystko przemyśleć a we wrześniu mamy zdecydować ale przecież do września to wszystko może być tylko wspomnieniem. Sam już nie wiem co robić pisać i dzwonić do niej czy dać jej narazie spokój. Nic już nie rozumiem..

2

Odp: Koniec na zawsze?

Z Twojego postu zbyt wiele nie wynika. Czym jej zawiniłeś, że Cie zostawiła? Tak po prostu, uznała że wina tkwi w niej i zakończyła związek? bez żadnych wyjaśnień? Nie rozumiem, jak można zrywać z kimś bez zadnego wyjaśnienia. Jeżeli ktoś traktuje Cie w taki sposób to ja dałabym sobie z tą osobą spokój, bo najważniejsza w związku jest komunikacja, której u Was chyba brakuje. Jeżeli Ty nie masz pojęcia, dlaczego coś Wam nie wyszło, to ja tym bardziej nie wiem...

3

Odp: Koniec na zawsze?
Mamamciejk napisał/a:

Witam. Juz sam nie wiem co mam na ten temat myśleć.. Moja dziewczyna zostawiła mnie mówiła że to w niej jest problem..

Co prawda nie znam sytuacji, ale myślę, że mogę wiedzieć, w czym rzecz. Jeśli dziewczyna mówi coś takiego, to znaczy praktycznie zawsze, że to jednak w Tobie jest problem. I to najczęściej taki, że jesteś "za dobry". I nie mówię tu o nie biciu jej albo nie darciu na nią japy (to oczywistość), ale prawdopodobnie jesteś zbyt uległy i za bardzo starasz się być księciuniem w błyszczącej zbroi. Nigdy się nie sprzeciwiającym, usługującym, wiecznie adorującym. Dla kobiet tacy faceci robią się niebywale szybko nudni (o ile w ogóle dojdzie do czegoś więcej niż strefa przyjaźni) - gdy są one zakochane to trochę wolniej rozczarowują się takimi facetami, ale wciąż. Dziewczyna mówi Ci, że to "z nią jest coś nie tak", gdyż czuje się winna z powodu swej niezdolności do docenienia tego, jaki jesteś dla niej cudowny. Każda kobieta podświadomie pragnie kogoś, kto ją czasem ehm... przyprze do ściany, nazwijmy to. Jesteś facetem, to ty musisz nosić spodnie w tym związku. Być zdecydowany, nie oddawać jej decyzji, które powinieneś podejmować sam etc etc, nie być totalnym pantoflem.

Już kiedyś się rozeszliśmy ale znowu daliśmy sobie szanse. Powiedziała że chce dać temu wszystkiemu czas żeby wszystko przemyśleć a we wrześniu mamy zdecydować ale przecież do września to wszystko może być tylko wspomnieniem.

Dziewczyna po prostu chce trochę za Tobą zatęsknić, bo podejrzewam, że podczas związku niebardzo jej dawałeś. Przez to kupa związków się rozlatuje, przez za duży "kokon" tworzony wokół jednego z partnerów przez drugiego.

Sam już nie wiem co robić pisać i dzwonić do niej czy dać jej narazie spokój. Nic już nie rozumiem..

Nie rozumiesz, to zrozum. Nie pisz do niej. Powstrzymaj się. Czekaj, aż sama napisze. Nie daj poznać, jak bardzo ci zależy. Pokaż trochę niezależności, pokaż, że jesteś mężczyzną. Nie zachowuj się jak obrażony ani zraniony. Jeśli już do ciebie napisze, staraj się być normalny. Spraw, by poczuła przed tobą respekt jak przed mężczyzną.

4

Odp: Koniec na zawsze?

Witaj, może rzeczywiście powinieneś dać jej czas na zastanowienie się nad wszystkim, może ona potrzebuje pobyć z tym wszystkim sama, chce przemyśleć kilka rzeczy, może ona nie jest gotowa jeszcze na stały związek?myślę że czas tutaj pokarze czy jej na Tobie zależy czy nie

5

Odp: Koniec na zawsze?

Saciu masz racje bo często mi mówiła, że jestem dla niej za dobry ale ja zazwyczaj się z tego śmiałem, że to nie możliwe żebym był dla niej za dobry. Powiedziała, że chcę zobaczyć czy uczucie wytrzyma próbę czasu. Często stawiała na swoim mówiła mi wcześniej o tym, że nie powinienem być taki uległy i czasem twardo postawić na swoim no ale ja jakoś po prostu nie chciałem się z nią kłócić bo zazwyczaj jak mi na czymś zależało to na koniec była jakaś sprzeczka. Bałem się trochę, że jak będę tak ją kontrolował to w końcu powie mi coś w stylu że nie może przy mnie swobodnie oddychać albo coś takiego. Co do tematu kokona to wcześniej może i nie dawałem jej zatęsknić za mną ale przez ostatni czas znacznie mniej gadaliśmy i się spotykaliśmy bo miała też swoje spotkania z koleżankami a ja nie chcę jej trzymać jak ptaszka w klatce chcę żeby czuła się przy mnie wolna. Nie pisze do niej nie dzwonię nie spotykam się z nią poczekam aż ona to zrobi  ale do września tyle czasu trochę wątpię żeby do tego czasu coś nadal do mnie czuła albo znajdzie kogoś innego.. Czas pokaże

6 Ostatnio edytowany przez ona6 (2012-03-16 11:26:01)

Odp: Koniec na zawsze?

Uwazam, ze przez wakacje chce się zabawić z innymi facetami, poflirtować, "wypróbować" innych - może akurat coś lepszego się trafi. A jak nie to wróci do Ciebie. Tak się zabezpieczyła. Cwaniara.

7

Odp: Koniec na zawsze?

Ooo dzięki lepiej się czuję haha nie no ona taka nie jest.. a może. Nie no nie jest. Nie rozumiem jak można być za dobry dla dziewczyny no ale dobra jak wróci to  "założę spodnie" i zobaczymy jak wtedy będzie. Najwyżej znajdzie tego innego.. Widać nie rozumiem kobiet ale kto je tam rozumie smile

8 Ostatnio edytowany przez ona6 (2012-03-16 12:15:19)

Odp: Koniec na zawsze?

Nie było moim zamierzeniem, abys się lepiej, bądź gorzej czuł, tylko przedstawienie innego punktu widzenia. Ale Ty ją znasz najlepiej, miejmy nadzieję, ze taka nie jest smile Oczywiście życzę Ci tego, zarówno jak i tego, żeby wcześniej się odezwała i wróciła do Ciebie. Jeżeli Cię kocha, a potrzebowała tylko chwilę, aby odpocząć, aby móc sobie to uświadomic to powinna po krótszym czasie wrócić. Podejrzane jest po prostu wyznaczanie jakiegoś terminu, jak w tym przypadku ten wrzesień. Akurat wrzesień, gdy kończy się lato....no dziwne.

A że kobiety lubią, gdy mężczyzna zachowuje się męsko i nie daje sobie po głowie skakać potwierdzam. Musisz nauczyć się być bardziej stanowczy. Na Twoim miejscu powiedziałabym - ok, skoro tego chcesz, niech będzie wrzesień, ale nie czuj się pewna, że do tego czasu nic we mnie się nie zmieni. Może wtedy trochę się przestraszy smile

Trzymam kciuki, aby sie ułożyło!

9

Odp: Koniec na zawsze?

Heh wiem żartowałem. Dziękuje też mam taką nadzieję smile. A termin na wakacje byłby lepszy? No wiem sam to zauważyłem też wcześniej że powinienem być bardziej stanowczy no ale cóż jest jak jest wtedy bałem się, że jak będę taki bardzo stanowczy to wtedy mnie kopnie w dupę a tutaj wyszło na odwrót haha ale to życie jest pokręcone. Myślę, że jak bym tak powiedział to mimo, że by się wystraszyła nie dałaby tego poznać po sobie tylko powiedziała okej albo coś w ten deseń i mimo, że chciała by wrócić to uniosła by się honorem. Po prostu nie będę się pierwszy odzywać i pokazywać tego, że za nią tęsknie może coś pomoże jak zobaczy, że już tak na niej mi nie zależy sam nie wiem. Albo nie chciała mi wprost powiedzieć, że to na zawsze i liczy na to, że do tego czasu mi przejdzie. Ech.. jakieś głupie myśli. Odbija mi chyba haha big_smile

10

Odp: Koniec na zawsze?

Wyznaczanie jakiegokolwiek terminu uważam za głupie i dziecinne smile
W tej chwili, jeżeli już się na taki układ zgodziłeś, to faktycznie najlepszym wyjściem jest nie odzywanie się. Jeżeli ona uważa, że byłeś dla niej "za dobry" itp. to gdybyś w tej chwili zaczął za nią wydzwaniać na pewno miałoby to odwrotny skutek i jeszcze bardziej by się zniechęciła. Musi zatęsknić. I jeszcze taka rada na przyszłość - jak już będzie chciała wrócić (jeżeli) nie zgadzaj się na to tak od razu. Potrzymaj ją trochę w niepewności. Zobaczysz, jak jej wtedy zacznie zależeć - nawet jeśli na początku się wkurzy, że nie ma na zawołanie tego co chce. Oczywiście w delikatny sposób to zrób, a nie jakoś chamsko.

Powodzenia!

11

Odp: Koniec na zawsze?

No znaczy akurat wtedy przyjedzie do mnie to o to chodzi smile. Dzięki. Na pewno skorzystam z tych rad trochę się martwię, że do tego czasu wszystko się zmieni ale cóż pozostaje czekać. Ładna pogoda i nie chcę jej zmarnować zamartwianiem się. Miłego dnia wam życzę smile

12

Odp: Koniec na zawsze?

Wczoraj z nią rozmawiałem. Chętna do rozmowy na ten temat nie była ale po trochu coś wyciągnąłem z niej. Powiedziała, że nie nadaje się do związku ponieważ nie czuje się w nim wolna i nie może oddychać swobodnie, dusi się. Co chwile jakiś inny problem ostatnio był taki, ze nie będę z nią szczęśliwy ale skąd ona może wiedzieć decyduje za mnie jak mi będzie lepiej chociaż jej tłumacze cały czas, że jestem szczęśliwy ale to wpada jednym uchem a wypada drugim a w głowie zostaje tylko ta jej głupia mądrość.. Chyba sama nie wie czego chce albo coś kręci chociaż wiem, ze nadal coś do mnie czuje i teraz to ja nie wiem czy się śmiać czy płakać bo gubię się razem z nią w tym wszystkim..

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026