netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

24 odpowiedzi3 687 wyświetleńzałożony przez pannaD., 12.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

wieczny poszukiwacz?
Piotruś pan?
niedojrzały facet?

kobieta jest temu winna?

Co skłania i kieruje facetami w relacjach damsko męskich? Przykładowa sytuacja. Mężczyzna jest z kobietą w 4letnim związku i wszystko jest ok i słodko, dużo czułości dużo śmiechu dużo bliskości ...do czasu... Gdy tylko pojawi się między nimi kłótnia ten szuka kontaktu z innymi kobietami (hurtowo). Wiadomości sms i kontakty internetowe zaczynające się od : "hej ślicznotko co słychać?" , "ślicznie zdjęcie, ale laska, co za nogi mmm..."przechodząc do "trzeba by się kiedyś zgadać ...".
Jak to odbierać? Tolerować? Przemilczeć? Rozmawiać?
To denerwuje a jednocześnie rani partnerkę dość boleśnie i z czasem zaczyna stawiać sobie pytanie "czy czegoś jej brakuje? czy jemu czegoś brakuje? ".
Nie rozumiem bo kobiety zazwyczaj nie uciekają się do takich metod. złość? niedojrzałość? charakter i osobowość? a może zła partnerka?

2

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

To teraz napisałaś. Wiesz ile jest szukających przygód w necie mężatek?

3

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Nie rozumiem pytania,
nie rozumiem jak ma się to do tego wątku...

4

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

Nie rozumiem pytania,
nie rozumiem jak ma się to do tego wątku...

Chodzi o to że kobiety tez szukają wrażeń tak jak faceci. To zależy od osoby a nie płci.

5

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Rozwiniesz? odpowiesz na na te kilka pytań zadanych w wątku? wink

6

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

wieczny poszukiwacz?
Piotruś pan?
niedojrzały facet?

kobieta jest temu winna?

Co skłania i kieruje facetami w relacjach damsko męskich? Przykładowa sytuacja. Mężczyzna jest z kobietą w 4letnim związku i wszystko jest ok i słodko, dużo czułości dużo śmiechu dużo bliskości ...do czasu... Gdy tylko pojawi się między nimi kłótnia ten szuka kontaktu z innymi kobietami (hurtowo). Wiadomości sms i kontakty internetowe zaczynające się od : "hej ślicznotko co słychać?" , "ślicznie zdjęcie, ale laska, co za nogi mmm..."przechodząc do "trzeba by się kiedyś zgadać ...".
Jak to odbierać? Tolerować? Przemilczeć? Rozmawiać?
To denerwuje a jednocześnie rani partnerkę dość boleśnie i z czasem zaczyna stawiać sobie pytanie "czy czegoś jej brakuje? czy jemu czegoś brakuje? ".
Nie rozumiem bo kobiety zazwyczaj nie uciekają się do takich metod. złość? niedojrzałość? charakter i osobowość? a może zła partnerka?

Pierwszy akapit - tak, winna jest temu kobieta- matka, a właściwie w ogóle wychowanie i przykład jaki dany mężczyzna wyniósł z domu.

Drugi akapit, podany przez Ciebie przykład to facet, który nie umie konfrontować się z problemami. Gdy jest źle, zamiast usiąść, zastanowić się i porozmawiać, on szuka nowej, bezproblemowej partnerki. Nie jest to mężczyzna godny zaufania, bo nie ma w nim najmniejszego oparcia.

7

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

To ciekawe co napisałaś Teo...
Matka wpajała mu nie te wartości jakie powinna lub też bardziej prawdopodobna wersja w ogóle ich nie wpajała.
Takie płaskie wychowywanie i nie pokazywanie tego jak radzić sobie z problemami dnia codziennego?
Nie wymaganie niczego ponad?
Nijak to się ma do przyszłości... czy to już tak zostaje? czy potrzebny jest kop? czy warto w ogóle wymagać?

Niestety ostatnie twoje zdanie jest bardzo prawdziwe.

8

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

To ciekawe co napisałaś Teo...
Matka wpajała mu nie te wartości jakie powinna lub też bardziej prawdopodobna wersja w ogóle ich nie wpajała.
Takie płaskie wychowywanie i nie pokazywanie tego jak radzić sobie z problemami dnia codziennego?
Nie wymaganie niczego ponad?
Nijak to się ma do przyszłości... czy to już tak zostaje? czy potrzebny jest kop? czy warto w ogóle wymagać?

Niestety ostatnie twoje zdanie jest bardzo prawdziwe.

Byłem kiedyś w Urzędzie Skarbowym i z mamą pita wypełniałem. Do dziś pamiętam jej słowa - zobacz - dziewczyny się na ciebie spoglądają. A ja - Nie. Ale byłem wstydliwy smile
Niemniej jeśli facet poszukiwacz- szuka tej jedynej. I szukać będzie swego ideału. Każdy z nas po trosze poszukiwaczem. Taka natura. Spotka się ideał - poszukiwania zakończone i czas na odkrywkę i eksploatację zasobów naturalnych smile By ciepło było smile
A panie - to poszukiwaczki ogromne - nikt jak one nie lubi podróży, tajemniczych miejsc, niecodziennych sytuacji, dziwnych zbiegów okoliczności smile
Pozdrawiam

9

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Tzn że kobieta z którą spędził wiele lat mówił jak bardzo kocha, ma z nią dziecko zwyczajnie nie jest tym ideałem?
Przykre. Tym bardziej przykre że kobieta owszem kocha podróże, lubi przygody nie ma w sobie nic z typowego 'piotrusiowania' ...

10

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Remi ale coś w tym niemniej jednak jest. chyba dotychczas zbyt silnie wpajano nam że jesteśmy monogamiczni smile

11

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

facet ewidentnie nie potrafi sobie radzić z problemami, ucieka (już nie powiem, ale w najdurniejszy możliwy sposób) boi się odrzucenia? dlatego chce się dowartościować?

Kiepski kandydat na męża...

12

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

modzia7  : ale wystrzeliłaś ale i trafiłaś ;p z takim mężczyzną miałam brać ślub i ostatecznie to ja wzięłam nogi za pas... tylko ciągle zadaje sobie pytania które ty również postawiłaś. boi się odrzucenia ? dlaczego chce się dowartościować? po całym tym rozstaniu, po 4 latach powiedział mi że czuł się niżej niż ja. Że ja na studiach - od nie dał rady, że wśród znajomych traktuje go jak głupiego smarkacza (ale naprawdę tak się zachowuje).
Chciałam go poprawić (ale nie zmienić) chciałam żeby dorósł, żeby zrozumiał pewne podstawowe kwestie żeby złapał jakiś kręgosłup moralny, ale on był jak chorągiewka na wietrze, a ja byłam be bo mu to powiewanie ograniczam... Tylko że ja chciałam dobrze, próbowałam jak umiałam, dosadnie przy wszystkich , delikatnie gdy między sobą. Jak głową o beton , nie dałam rady czy to on taki niereformowalny?

13

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

wieczny poszukiwacz?
Piotruś pan?
niedojrzały facet?

kobieta jest temu winna?

Co skłania i kieruje facetami w relacjach damsko męskich? Przykładowa sytuacja. Mężczyzna jest z kobietą w 4letnim związku i wszystko jest ok i słodko, dużo czułości dużo śmiechu dużo bliskości ...do czasu... Gdy tylko pojawi się między nimi kłótnia ten szuka kontaktu z innymi kobietami (hurtowo). Wiadomości sms i kontakty internetowe zaczynające się od : "hej ślicznotko co słychać?" , "ślicznie zdjęcie, ale laska, co za nogi mmm..."przechodząc do "trzeba by się kiedyś zgadać ...".
Jak to odbierać? Tolerować? Przemilczeć? Rozmawiać?
To denerwuje a jednocześnie rani partnerkę dość boleśnie i z czasem zaczyna stawiać sobie pytanie "czy czegoś jej brakuje? czy jemu czegoś brakuje? ".
Nie rozumiem bo kobiety zazwyczaj nie uciekają się do takich metod. złość? niedojrzałość? charakter i osobowość? a może zła partnerka?

nie, kobieta nie jest temu winna, to wina tylko i wylacznie faceta, ktory jest lekkoduchem i wcale nie traktuje tego zwiazku jako cos powaznego. jest bo mu tak wygodnie, zaczynaja sie awantury to szuka innego kontaktu bo zwykle te poczatki sa bardziej ekscytujace, brakuje nudy, codziennosci.
I do Piotrka82 to dziala w obie strony - sa tez takie kobiety. ja tylko chce odpisac na konkretny watek od pannyD.
jesli szuka kontaktow z innymi pannami gdy jest zle oznacza, ze ma niedojrzaly charakter - nie rozumie co oznacza byc w zwiazku i widac brakuje mu czegos.
ja bym wiala od takiego faceta gdzie pieprz rosnie smile
a on tego nie ukrywa przed partnerka? to ze szuka innych? to moze znak ze on chce odejsc? ze mu sie nie chce ciagnac tego zwiazku i zeby bylo latwiej chce zeby partnerka odeszla
______________________________________________________________________

Wieczne Miasto BG

14

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Ukrywa i nie ukrywa Aggy. Raz mówi tak , raz inaczej. Kłamie a jeżeli przyciśnie się go do muru to co tam powie ale jeszcze też nie wszystko. Po spotkaniach ze mną coś mu się zapala -ostatnio powiedział że podświadomie praniemy siebie nawzajem. A potem znów emocje opadły i kontynuacja ciszy. A mi się  nie chce szarpać, na coraz więcej zadawanych pytać odpowiadam "nie wiem", bo naprawdę nie wiem, uprzedziłam się tak bardzo że chociaż coś pewnie jeszcze czuję to wcale nie mam ani odwagi ani siły tego pokazywać. Dlatego coraz częściej milczę, zamykam się na tego człowieka. Chciałam przyjaźni, on mówi że nam ta przyjaźń bokiem wychodzi. I wszystko byłoby ok bo przecież można odciąć się zupełnie ale nie w moim przypadku bo jest trzecia osoba - dziecko. Nie wiem jak mam wobec tego postępować, nie wiem jak wyglądać dalej będą zwykłe odwiedziny...

15

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

aaa to z innej beczki. sorry chyba nie doczytalam ze dziecko jest. slonko rzadko da sie przyjaznic ze swoimi bylymi. ja sie ludzilam ale widze ze swojego doswiadczenia, ze sie nie da.
moze powinnas jednak zdystansowac sie do niego i poszukac kogos kto bedzie cie szanowal i nie uciekal jak zaczna sie klopoty. jestes mlodziutka i napewno znajdziesz porzadnego faceta. to co najwazniejsze to ufac komus i byc lojalnym wobec siebie. ja mialam zupelnie niedawno taka mala przykra historie z moim mezem - przyszedl wytlumaczyl i zrozumialam, ale wygladalo to brzydko. wlasnie taka rozmowa i swoim zachowaniem utwierdzil mnie w przekonaniu, ze jest mi wierny i lojalny. i ze moge na nim polegac.

____________________________________________________________

Wieczne Miasto BG

16

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

Chciałam go poprawić (ale nie zmienić) chciałam żeby dorósł, żeby zrozumiał pewne podstawowe kwestie żeby złapał jakiś kręgosłup moralny, ale on był jak chorągiewka na wietrze, a ja byłam be bo mu to powiewanie ograniczam... Tylko że ja chciałam dobrze, próbowałam jak umiałam, dosadnie przy wszystkich , delikatnie gdy między sobą. Jak głową o beton , nie dałam rady czy to on taki niereformowalny?

Jednym słowem chciałaś być jego matką, a takie dziewczyny najczęściej się zostawia. Wiem, że chciałaś dobrze, ale wychowaniem zajmują się rodzice.

17

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Aggy: Co znaczy zdystansować się? jak mają przebiegać rozmowy, czy może w ogóle nie wchodzić w dyskusje? Nie odzywać się? nie wyobrażam sobie tego na dłuższą metę...



Teo: Wiec jaka powinnam być? uległa i przyzwalająca? to kłóci się z moim sumieniem...

18

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

Teo: Wiec jaka powinnam być? uległa i przyzwalająca? to kłóci się z moim sumieniem...

Powinnaś dać sobie spokój i poszukać już wychowanego i ułożonego partnera. Szkoda życia na prostowanie cudzego charakteru, bo tylko sobie wrogów robimy, nie znam mężczyzny, który byłby wdzięczny swojej wybrance, że ta go na ludzi wyciągnęła. Owszem, niektórym się udało i facet się ogarną, ale gdy tylko stanał na nogi od razu zerwał ze swoją "matką- nauczycielką", bo raz, że ją szczerze znienawidził, a dwa, że skoro jest odnowiony to wolał mieć nową partnerkę. Prostowanie faceta nigdy nie wychodzi na dobre kobiecie.

19

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
pannaD. napisał/a:

Remi ale coś w tym niemniej jednak jest. chyba dotychczas zbyt silnie wpajano nam że jesteśmy monogamiczni smile

Niekoniecznie. Może nam wpajano, że jesteśmy monogamiczni. Można mieć tu różne poglądy, gdy się jest dorosłym.
Ale czy miłość nie jest monogamiczna? O to wszystkim chodzi, nie o te parę złotych na koncie, pogonią za lodówką, ale o to ulotne czasami, krótkie, nieosiągalne uczucie. I ono nie wydaje się poligamiczne...
A ty jak sądzisz?

Teo - Prostowanie faceta nigdy nie wychodzi na dobre kobiecie.
Nie trzeba prostować, to kobiece i nieprzyjemne dość stwierdzenie. Może by zamienić na - pokazywanie lepszej drogi w życiu. Bo o to w sumie chodzi i wtedy to ma sens.
Bo każdy chciałby żyć inaczej, a przeważnie tylko dzięki drugiej osobie tak się staje wink

20

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Fakt może mu matkowałaś a on się zachowywał jak głupi zbuntowany nastolatek???

Nike ma też co zwalać na Ciebie... chciałaś jak najlepiej... ale muszę jednak to powiedzieć... chciałaś go zmienić...
poprawiałaś a to już o czymś świadczy... wytykałaś w towarzystwie, a to największy problem...
takie rzeczy mówi się na osobności... o tym się rozmawia a nie wytyka...

ale to i tak nie usprawiedliwia jego zachowania!

21

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
Remi napisał/a:

Teo - Prostowanie faceta nigdy nie wychodzi na dobre kobiecie.
Nie trzeba prostować, to kobiece i nieprzyjemne dość stwierdzenie. Może by zamienić na - pokazywanie lepszej drogi w życiu. Bo o to w sumie chodzi i wtedy to ma sens.
Bo każdy chciałby żyć inaczej, a przeważnie tylko dzięki drugiej osobie tak się staje wink

Osobiście wolę już takiego naprostowanego i nakierowanego i taki, który juz zobaczył tą drogę. Energię pokazywania świata zachowam dla dzieci smile

22

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??
Teo napisał/a:
Remi napisał/a:

Teo - Prostowanie faceta nigdy nie wychodzi na dobre kobiecie.
Nie trzeba prostować, to kobiece i nieprzyjemne dość stwierdzenie. Może by zamienić na - pokazywanie lepszej drogi w życiu. Bo o to w sumie chodzi i wtedy to ma sens.
Bo każdy chciałby żyć inaczej, a przeważnie tylko dzięki drugiej osobie tak się staje wink

Osobiście wolę już takiego naprostowanego i nakierowanego i taki, który juz zobaczył tą drogę. Energię pokazywania świata zachowam dla dzieci smile

Ale jak pokażesz drogę temu co właśnie tym i nie wie, że taka jego droga być powinna, jak to widzisz. To potem dzieciom już nie trzeba drogi pokazywać a skupić na odbijaniu kuponów smile
Nie sądzisz?

23

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Remi: "Niekoniecznie. Może nam wpajano, że jesteśmy monogamiczni. Można mieć tu różne poglądy, gdy się jest dorosłym.
Ale czy miłość nie jest monogamiczna? O to wszystkim chodzi, nie o te parę złotych na koncie, pogonią za lodówką, ale o to ulotne czasami, krótkie, nieosiągalne uczucie. I ono nie wydaje się poligamiczne...
A ty jak sądzisz?"

Trafna uwaga. Miłość jest monogamiczna. Nie zawsze musi być krótka i ulotna - bardzo chcę w to wierzyć. Ale mam tylko 20 lat i niewiele miłości za mną. Z obserwacji jakie wyniosłam do tej pory mogę powiedzieć tylko tyle że miłości trzeba dorosnąć. Czym więc było to 4letnie coś? boje się powiedzieć że to nie miłość bo sama kochałam bardzo, nie wiem jak jest teraz nie chcę się nawet zagłębiać we własne uczucia wobec mężczyzny bo wszystko parzy jak cholera...

Nie zrzucam winy na niego. Masz rację modzia7. To moje błędy, które dopiero teraz rozumiem i czasami przychodzą chwile refleksji i analizy własnego postępowania. Zaczynam być krytyczna wobec siebie ale stąd krótka droga do wyrzutów sumienia a skoro wyrzuty sumienia to chęć naprawy tylko że tak strasznie mimowolnie mój organizm i dusza się przed tym broni. Blokada w moim przypadku to mało powiedziane. Ja już nawet nie rozmawiam z tym mężczyzną, nie zaczynam głębszych rozmów, zbywam słówkami "nie wiem" "nie rozumiem". I choć potrafię się czasami przytulić to wewnątrz jest ściana. I nie wiem czy nie chcę czy nie potrafię czy zwyczajnie boje się ją zburzyć. Cielesność jest dla mnie łatwiejsza niż duchowość. To przykre...

24

Odp: Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Remi napisał:
"  Teo - Prostowanie faceta nigdy nie wychodzi na dobre kobiecie.
    Nie trzeba prostować, to kobiece i nieprzyjemne dość stwierdzenie. Może by zamienić na - pokazywanie lepszej drogi w życiu. Bo o to w sumie chodzi i wtedy to ma sens.
    Bo każdy chciałby żyć inaczej, a przeważnie tylko dzięki drugiej osobie tak się staje "

Remi próby były też takie też próbowałam pokazywać, pokazywać że można żyć inaczej że można czegoś się wyzbyć a coś innego zyskać.
Nie chciałam żeby tyle pił, nie chciałam żeby zmieniał przyjaciół jak rękawiczki próbowałam czasami nawet za niego naprawiać te relacje i za niego utrzymywać kontakt. Ale on wolał od nowa poznawać ludzi i tak naprawdę przychodzi co do czego a przyjaciele są tylko "do piwka".
Chciałam żeby studiował. Nie dał rady. Potem ja poszłam na studia, on za mną , ponownie podjął studia - znudziło mu się ponownie po 2 miesiącach. Dla niego liczyło się co innego, powiedział że praca. Potem zrezygnował też z pracy. Obecnie pomaga w gospodarstwie.
Mówiłam że ranią mnie kontakty z innymi dziewczynami. Przestawał. Pojawiała się kłótnia - znowu zaczynał. Ukrywał przede mną wiele rzeczy. Chyba że go coś naprawdę zabolało, wtedy powiedział.
Ja byłam dobra - naiwna, dwa dni i złość przechodziła. Wracałam bo kochałam i tęskniłam.
Nie byłam święta też miałam swoje za skórą tylko że ja o tym rozmawiałam ilekroć on mi to wytykał rozmawiałam tłumaczyłam przepraszałam. Jemu przechodziło bo trawił to wszystko z czasem, mi nawet nie dawał szansy, nie było tłumaczeń a jeśli były to krótkie i zwięzłe.
Nie radziłam sobie z tym wszystkim...

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mężczyzna - wieczny poszukiwacz??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026