witam ja mam syna 18 letniego który do tej pory nie stwarzał problemów a od dwóch miesięcy brak kontaktu muszę dopisać że miesiąc temu miał operację przed operacjią zdażyło mu się przyjść pijanym do domu nie robiłam problemu bo to stres przed operacjią delikatnie dałam do zrozumienia że mi się to niepodoba .Operacjia się udała ja postarzałam się o 20 lat a wtym wszystkim byłam sama mąż został z młodszą córką a ja z bratową i jej koleżankami bo one miały ferie pojechaliśmy do zakopanego bo tam była operacjia .Ból matki jest ogromny ale musiałam być dzielna . W takich momentach człowiek poznaje ludzi zostałam zupełnie sama ,w szpitalu musiałam być cały czas płakałam i modliłam się przecierz to mój ukochany synek. bratowa przez cały ten czas nie miała czasu do niego zaglądnoć to był szok chciała mnie ukarać bo była przeciwna tej operacji ale chyba też ukarała mojego syna on nic nie mówi bo to ciocia nie mogłam z nim porozmawiać odcinał się od tego tematu -uszanowałam i nie drązyłam ale teraz to nie mogę się odezwać na każde pytanie odpowiedz przez zęby a jeżeli zwrócę uwagę to AWANTURA że się czepiam .Nie mogę o nic poprosic bo on się uczy a nawet zwykłe prośby siostry kończą się krzykiem on do niej krzyczy na każdym kroku nawet jej słowa to nie pójdę bo będzie na mnie krzyczał .myślałam że przejdzie ale jest jeszcze gorzej . W domu niema żadnych obowiązków sprząta pani jego pokój i cały dom on tylko czasami wyjmuje garki ze zmywarki i to WSZYSTKO!!!!!!!!!!! .Poprosiłam w sobotę o spędzenie wspólnego czasu z moimi rodzicami -wspólny wyjazd -moi rodzice dali by się pociąć za nas a tu wymówki że za póżno powiedziane i on ma inne plany prosiłam o przemyślenie i dodałam że ostatnio wogóle nie poświęca ani siostrze ani mi czasu dwa miesiące temu wziął ja na lody a mieszkamy w jednym domu przechodzi koło niej jak koło obcej osoby i zaczeła się awantura a mój mąz powiedział że się czepiam bo on w jego wieku .............dodam że z mężem od dawna nam się nie układa .Wieczorem syn przyszedł PIJANY ale powiedział że przecierz nie żygał i nie obijał się o ściany przez zęby przeprosił .minął tydzień mijamy się a on pokazuje że jest obrażony a jeżeli coś powiem to odbiera to jako atak .z mężęm śietnie się dogaduje bo jemu to wszystko jedno żeby był pilot mecz i śięty spokój .pomóżcie
Podobne tematy
Ja tu nic z Twojej wypowiedzi nie rozumiem: dlaczego operacja jest źródłem konfliktu? Nie widzę żadnej jasnej przyczyny. No i z tym pijaństwem: nie wiem jak często Twój syn pije, ale ogólnie to chyba normalne, że w tym wieku pije się alkohol...? A skoro jest tylko trochę podpity i chodzi prosto, to raczej bym dramatu nie robiła.
hmm średnio zrozumiałam o co w tym chodzi. Sama mam 20 i nie dogaduję się ze swoimi rodzicami, fakt mojego ojcu jest wszystko obojętne, ale sama rozmowa z mamą sprawia , że się denerwuje. WYdaje mi się, że to po prostu musi minąć. Pozdrawiam! ![]()
Zastanawiam się o co chodzi,
piszesz o kilku rzeczach:
1. o operacji - która jak rozumiem, była źródłem jakiegoś konfliktu w Waszej rodzinie
2. o synu który :
a/ używa alkoholu, co Tobie się nie podoba, a dla Twojego męża nie stanowi problemu
b/ nie ma obowiązków w domu (tu nie wiem, od operacji czy od zawsze?)
3. o mężu z którym Ci się nie układa
Rozumiem, że dla Ciebie jest to trudna sytuacja - chyba dla każdego byłaby trudna.
Prosisz o pomoc - zastanawiam się jakiej pomocy byś oczekiwała - rady, wysłuchania... ?
Magda
Ja mam wrażenie, że ty całą rodzinę przepraszasz że żyjesz, w duchu prosisz syna żeby był grzeczny, ale jednoczesnie najchętniej dalej byś go ubierała, kąpała, żeby czasem nie miał żadnych obowiązków, żadnych stresów ...
Ciężko coś wywnioskować. Napisz coś więcej jeśli wciąż tu zaglądasz. Syn przechodzi teraz TEN czas, kiedy rodzice są wrogami.
Ciężko cokolwiek wywnioskować z tej wypowiedzi.