Rok temu chodziłam na prawo jazdy. Uczył mnie młody i przystojny instruktor. Stało się zauroczyłam się. Bardzo fajnie mi się z nim rozmawiało. Ah ten jego usmiech i głebokie spojrzenie.Na każdą jazdę leciałam jak na skrzydłach. Po skończonym kursie kontakt sie nie urwał.:) Mamy ze sobą kontak na facebooku.Przypadkowe spotkania na ulicy nie tylko u mnie bylo widać radość u niego tez:):)Moja kumpela stwierdziła, że On musi wiedzieć co do niego czuję.Postanowiła wysłać wiadomość za mnie. Napisała całą historię mojego zauroczenia..Napisałam mu, że to nie moja wina, że dostał taką wiadomość. A on odpisał: Madzia nie przejmuj się.To miła,pozytywna historia.Dalej bardzo Cię lubię i dobrze wspominam nasze jazdy.Mam nadzieję, że będzie okazja o tym porozmawiać. Eh.. nie wiem co robić:( Ciągle myśle o Nim..chciałabym aby coś wyszło... ale czy ja będę miała u Niego jakieś szanse? eh.. jak Go zdobyć... Ma pecha na moja rodzinkę, bo dostał teraz do nauki mojego kuzynka i moją ciocię:)
Podobne tematy
zauroczenie to nic złego
pamiętam kiedyś bardzo przystojnego instruktora ,którego ja zauroczyłam i on mnie
jezdził z moim byłym ale ze względu,że on ma żonę ja sobie darowałam mimo,że np. proponował mi spotkanie... a jak jest u Cb czy Twój wybranek jest wolny? jeżeli tak to po prostu umów się z nim na wspominki ![]()
pewnie ze wolny;);)
Ale po tym smsie jaki Ci wyslal, w ogole nie widze jego zainteresowania.
Po prostu mila, grzeczna odpowiedz.
A jaka jest miedzy wami roznica wieku?
Młodzi instruktorzy to niezłe ziółka, flircikami urozmaicają sobie czas. Dochodzi wątek psychologiczny, kobieta w stresie za kierownicą, więc automatycznie zaczyna czuć do niego sympatię. Odpuść sobie, nie warto.
motylkowa93 ale zawsze warto spróbować może trochę niepotrzebnie Twoja koleżanka napisała mu o Twoich uczuciach ale co tam...dziewczyny nie zakładajcie zaraz najgorszego po prostu ja bym się umówiła na niezobowiązującą kawę:)rosalinda555 tylko,że ta sympatia trochę trwa przecież motylkowa93 napisała,że na prawo jazdy chodziła rok temu
a tam
ja wychodzę z założenia,że lepiej żałować ,że się zrobiło niż całe życie się zastanawiać jakby mogło to być gdyby...
7 2012-03-04 20:18:48 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-03-04 20:20:23)
Ach ci instruktorzy.... rok temu też jezdziłam z takim jednym, któremu wpadłam w oko.
Uważaj, to instruktor jazdy - dziewczyn ma na pęczki....
Nie pakuj się w to ....
To specyficzny zawód, patrzenie w oczy podczas jazdy możesz interpretować na różne sposoby ![]()
8 2012-03-04 23:00:47 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-04 23:01:31)
Nie chcę Ciebie martwić, ale po tym sms-ie czy wiadomości facebookowej, jaką od niego otrzymałaś ja nie widzę z jego strony oznak zainteresowania. Napisał, że byo miło i chyba tylko tyle..
Nie nakręcaj się dlatego za bardzo, dla swojego dobra
.
Ah dziewczyny...;) On nie jest typem flirciarza, ze kazda kursantka jego itp. Do pracy instruktora podchodzi profesjonalnie znam to z swojego doswiadczenia i z innych. Była mowa ze mam zaprosic na kawke. Więc obiecywalam mu kiedys ze jak zdam egzamin to zrobie mu nalesniki.Ostatno sie widzielismy i powiedzial ze on nadal pamieta o nalesnikach ze ja mam o tym nie zapomniec hihi;P. Roznica wieku no troche duza jest bo az 9 lat;/;/;/;/