netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jako kolega?

11 odpowiedzi2 638 wyświetleńzałożony przez pomurzciemi, 04.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: jako kolega?

cześć radze się was kobiety bo na pewno lepiej znacie swoja naturę smile chodzi o to ze spotykam się z jedna dziewczyna już jakiś czas ale ona nie chce wejść w żaden związek tylko twierdzi ze jako koledzy hmmm czy koledzy uprawiają seks, wychodzi na to ze dałem się wciągnąć w coś na zasadzie luźnego układu smile ale się zakochałem, teraz nie wiem co robić bo czuje się jak jeleń od pogaduch i seksu chcąc czegoś więcej smile śmieszne ze facet, a nie o seks chodzi he he :)a najbardziej meczy mnie to ze skoro luźny to i inni partnerzy ufff... jak ja rozkochać w sobie da się czy tylko dałem się wykorzystać wink?

2

Odp: jako kolega?

Nikt z nas nie zna tej dziewczyny i nie wie, co siedzi jej w glowie, wiec nikt Ci nie powie, czy masz u niej jakiekolwiek szanse. Masz wybor: albo wyjsc z tego ukladu, albo w nim tkwic z nadzieja, ze moze uda Ci sie ja rozkochac. Sam musisz podjac decyzje, ale pamietaj, ze w przypadku drugiej opcji mozesz otrzymac potezny cios w policzek, jesli ona ciagle bedzie Cie odrzucac albo znajdzie sobie innego. Niestety, to jest minus tzw. wolnych zwiazkow. Zwykle aby kogos w sobie rozkochac i doprowadzic do intymnych zblizen trzeba go dobrze poznac, wiele z nim przebywac i wytworzyc bardzo silna emocjonalna wiez. W luznym zwiazku masz wszystko podane na tacy, nie musisz sie starac, bo kiedy zechcesz, mozesz porozmawiac, spotkac sie, uprawiac seks. Osobiscie nie wierze, aby ta dziewczyna nie poinformowala Cie wczesniej, ze nie ma zamiaru wchodzic w staly zwiazek, wiec moze czujesz sie wykorzystany tylko przez wlasne urojenia?

3

Odp: jako kolega?

wyglądało to tak ze poznaliśmy się i po jakimś czasie zaproponowałem poznawać się w "związku" ale ona stwierdziła ze za wcześnie na coś takiego bo jeśli ma się zaangażować  to musi się zakochać i nie potrafi tak szybko smile jak jej powiedziałem co czuje to chciała to skończyć że nie chce mnie ranić bo nic nie czuje do mnie, ale po jakimś czasie się odezwała że jednak nie potrafi się do mnie nie odzywać, ale układ uległ jeszcze większemu rozluźnieniu smile bo początkowo było ze spotykamy się razem bez innych partnerów ale bez większych nakazów i to było oka teraz już bez żadnych ograniczeń smile powtarza że bym się odkochał, raz wyszło na to ze to ona boi się zakochać big_smile czuje coś do mnie czy tylko ma mnie bo niema nikogo innego puki co smile

4

Odp: jako kolega?

A ile macie lat? Bo w ten sposob zachowuja sie dzieci w gimnazjum...

5 Ostatnio edytowany przez pomurzciemi (2012-03-04 14:03:22)

Odp: jako kolega?

23 i 25 smile poszedłem na to bo jest fajnie i sympatycznie ale kiedy jestem dalej od niej to nachodzą mnie głupie myśli czy akurat nie jest z kimś innym i to boli najbardziej, widzisz jakieś szanse w tym czy tylko ja w to idę beznadziejnie smile

6

Odp: jako kolega?

Witam.

pomurzciemi napisał/a:

czuje coś do mnie czy tylko ma mnie bo niema nikogo innego puki co smile

Pomurzciemi, póki co, to mogłabym Ci pomóc w ortografii.    hmm

A co do Waszego "związku" (który sam zaznaczasz w cudzysłowie), to z pewnością miłości od pierwszego wejrzenia nie było z obu stron. W miarę spotkań i zbliżeń Ty się zaangażowałeś uczuciowo, na co Twoja partnerka zareagowała zerwaniem. Potem jednak do Ciebie wróciła, chcąc kontynuować znajomość.

Pytanie po co?
Skoro nie darzy Cię żadnym uczuciem i wręcz wzbrania się przed nim to:
- może być tak jak myślisz, że ma Cię w rezerwie, dopóki nie pozna kogoś innego,
- została kiedyś mocno zraniona i na ten moment boi się zaangażować.

Napisałeś:

pomurzciemi napisał/a:

ale układ uległ jeszcze większemu rozluźnieniu smile bo początkowo było ze spotykamy się razem bez innych partnerów ale bez większych nakazów i to było oka teraz już bez żadnych ograniczeń smile

Co znaczyło u Was poprzednio "spotykanie się bez większych nakazów", a obecnie wprowadzenie zasady "żadnych ograniczeń". Kto takie reguły Waszej znajomości ustalał?

7

Odp: jako kolega?

dziwny ten wasz zwiazek. Niby luzny a niby nie. To nie wiesz, czy ona sypia z kimś jeszcze oprócz Ciebie? Zapytaj jej, i bynajmniej nie dlatego ze jestes zazdrosny tylko dla własnego bezpieczeństwa. Różne cholerstwa ludzie mają.

8

Odp: jako kolega?

zawsze po obgadaniu sprawy, dochodzi do jakiegoś porozumienia smile nie przespała się ze mną w pierwszym tygodniu znajomości smile twierdząc że nie robi tego z pierwszym lepszym poznanym, a jak już zacznie się z kimś spotykać to pewnie się dowiem jak pierwszy smile na tyle jej ufam choć wiem że ona mi nie do końca, tak wynika z tego co mówi. kto to ustala hmm.. jak nieudała się na moich zasadach to jesteśmy teraz na jej smile chciałem to wszystko odreagować skoro układ to dopuszcza i umówiłem się z inna ale do spotkania nie doszło, bo po co komuś robić nadzieje jeśli się nie widzi w tym sensu, a jedynie szuka ucieczki, a może nie chciałem bo za bardzo mi zależy i wpadłem jak śliwka w kompot po uszy smile chciałbym ale jakoś nie mogę złapać dystansu do tego wszystkiego,ale jak to ktoś kiedyś powiedział taki układ skutecznie wyjaławia uczucia smile dystans się przyda smile

9

Odp: jako kolega?

Co znaczyło u Was poprzednio "spotykanie się bez większych nakazów", a obecnie wprowadzenie zasady "żadnych ograniczeń" to znaczy że początkowo było bez dodatkowych partnerów, a resztę hulaj dusza wink ale po cięższym okresie czy to związek czy jeszcze nie jak takie coś było i próbie zakończenia tego wszystkiego najpierw z mojej potem z jej strony, też chciałem to skończyć wink wyszło ze spotykamy się bez żadnych ustaleń smile

10

Odp: jako kolega?
pomurzciemi napisał/a:

zawsze po obgadaniu sprawy, dochodzi do jakiegoś porozumienia smile nie przespała się ze mną w pierwszym tygodniu znajomości smile twierdząc że nie robi tego z pierwszym lepszym poznanym, a jak już zacznie się z kimś spotykać to pewnie się dowiem jak pierwszy smile

Hej...szybki Bill z Ciebie...

pomurzciemi napisał/a:

taki układ skutecznie wyjaławia uczucia smile

No i masz...sam sobie udzieliłeś odpowiedzi    hmm

11 Ostatnio edytowany przez pomurzciemi (2012-03-04 18:43:00)

Odp: jako kolega?

nie przespała się ze mną w pierwszym tygodniu znajomości[/b] smile bo to by ja skreśliło na starcie wink
Hej...szybki Bill z Ciebie...  możesz to jakoś rozwinąć smile

taki układ skutecznie wyjaławia uczucia smile
No i masz...sam sobie udzieliłeś odpowiedzi    hmm
ale ja nie chce takiej pustki w sobie, dlatego chce ja przekonać do siebie, a nie czekać aż wszystko wygaśnie bo jednostronne uczucie prędzej czy później czeka taki koniec sad a mi zależy, pierwszy raz udało się komuś tak mnie zakręcić, może ja nie potrafię się odnaleźć w nowych warunkach bo zawsze to panny o mnie zabiegały smile i nigdy nie czułem czegoś takiego jak teraz smile

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026