cześć radze się was kobiety bo na pewno lepiej znacie swoja naturę
chodzi o to ze spotykam się z jedna dziewczyna już jakiś czas ale ona nie chce wejść w żaden związek tylko twierdzi ze jako koledzy hmmm czy koledzy uprawiają seks, wychodzi na to ze dałem się wciągnąć w coś na zasadzie luźnego układu
ale się zakochałem, teraz nie wiem co robić bo czuje się jak jeleń od pogaduch i seksu chcąc czegoś więcej
śmieszne ze facet, a nie o seks chodzi he he :)a najbardziej meczy mnie to ze skoro luźny to i inni partnerzy ufff... jak ja rozkochać w sobie da się czy tylko dałem się wykorzystać
?
Podobne tematy
Nikt z nas nie zna tej dziewczyny i nie wie, co siedzi jej w glowie, wiec nikt Ci nie powie, czy masz u niej jakiekolwiek szanse. Masz wybor: albo wyjsc z tego ukladu, albo w nim tkwic z nadzieja, ze moze uda Ci sie ja rozkochac. Sam musisz podjac decyzje, ale pamietaj, ze w przypadku drugiej opcji mozesz otrzymac potezny cios w policzek, jesli ona ciagle bedzie Cie odrzucac albo znajdzie sobie innego. Niestety, to jest minus tzw. wolnych zwiazkow. Zwykle aby kogos w sobie rozkochac i doprowadzic do intymnych zblizen trzeba go dobrze poznac, wiele z nim przebywac i wytworzyc bardzo silna emocjonalna wiez. W luznym zwiazku masz wszystko podane na tacy, nie musisz sie starac, bo kiedy zechcesz, mozesz porozmawiac, spotkac sie, uprawiac seks. Osobiscie nie wierze, aby ta dziewczyna nie poinformowala Cie wczesniej, ze nie ma zamiaru wchodzic w staly zwiazek, wiec moze czujesz sie wykorzystany tylko przez wlasne urojenia?
wyglądało to tak ze poznaliśmy się i po jakimś czasie zaproponowałem poznawać się w "związku" ale ona stwierdziła ze za wcześnie na coś takiego bo jeśli ma się zaangażować to musi się zakochać i nie potrafi tak szybko
jak jej powiedziałem co czuje to chciała to skończyć że nie chce mnie ranić bo nic nie czuje do mnie, ale po jakimś czasie się odezwała że jednak nie potrafi się do mnie nie odzywać, ale układ uległ jeszcze większemu rozluźnieniu
bo początkowo było ze spotykamy się razem bez innych partnerów ale bez większych nakazów i to było oka teraz już bez żadnych ograniczeń
powtarza że bym się odkochał, raz wyszło na to ze to ona boi się zakochać
czuje coś do mnie czy tylko ma mnie bo niema nikogo innego puki co ![]()
A ile macie lat? Bo w ten sposob zachowuja sie dzieci w gimnazjum...
5 2012-03-04 13:58:36 Ostatnio edytowany przez pomurzciemi (2012-03-04 14:03:22)
23 i 25
poszedłem na to bo jest fajnie i sympatycznie ale kiedy jestem dalej od niej to nachodzą mnie głupie myśli czy akurat nie jest z kimś innym i to boli najbardziej, widzisz jakieś szanse w tym czy tylko ja w to idę beznadziejnie ![]()
Witam.
czuje coś do mnie czy tylko ma mnie bo niema nikogo innego puki co
Pomurzciemi, póki co, to mogłabym Ci pomóc w ortografii.
A co do Waszego "związku" (który sam zaznaczasz w cudzysłowie), to z pewnością miłości od pierwszego wejrzenia nie było z obu stron. W miarę spotkań i zbliżeń Ty się zaangażowałeś uczuciowo, na co Twoja partnerka zareagowała zerwaniem. Potem jednak do Ciebie wróciła, chcąc kontynuować znajomość.
Pytanie po co?
Skoro nie darzy Cię żadnym uczuciem i wręcz wzbrania się przed nim to:
- może być tak jak myślisz, że ma Cię w rezerwie, dopóki nie pozna kogoś innego,
- została kiedyś mocno zraniona i na ten moment boi się zaangażować.
Napisałeś:
ale układ uległ jeszcze większemu rozluźnieniu
bo początkowo było ze spotykamy się razem bez innych partnerów ale bez większych nakazów i to było oka teraz już bez żadnych ograniczeń
Co znaczyło u Was poprzednio "spotykanie się bez większych nakazów", a obecnie wprowadzenie zasady "żadnych ograniczeń". Kto takie reguły Waszej znajomości ustalał?
dziwny ten wasz zwiazek. Niby luzny a niby nie. To nie wiesz, czy ona sypia z kimś jeszcze oprócz Ciebie? Zapytaj jej, i bynajmniej nie dlatego ze jestes zazdrosny tylko dla własnego bezpieczeństwa. Różne cholerstwa ludzie mają.
zawsze po obgadaniu sprawy, dochodzi do jakiegoś porozumienia
nie przespała się ze mną w pierwszym tygodniu znajomości
twierdząc że nie robi tego z pierwszym lepszym poznanym, a jak już zacznie się z kimś spotykać to pewnie się dowiem jak pierwszy
na tyle jej ufam choć wiem że ona mi nie do końca, tak wynika z tego co mówi. kto to ustala hmm.. jak nieudała się na moich zasadach to jesteśmy teraz na jej
chciałem to wszystko odreagować skoro układ to dopuszcza i umówiłem się z inna ale do spotkania nie doszło, bo po co komuś robić nadzieje jeśli się nie widzi w tym sensu, a jedynie szuka ucieczki, a może nie chciałem bo za bardzo mi zależy i wpadłem jak śliwka w kompot po uszy
chciałbym ale jakoś nie mogę złapać dystansu do tego wszystkiego,ale jak to ktoś kiedyś powiedział taki układ skutecznie wyjaławia uczucia
dystans się przyda ![]()
Co znaczyło u Was poprzednio "spotykanie się bez większych nakazów", a obecnie wprowadzenie zasady "żadnych ograniczeń" to znaczy że początkowo było bez dodatkowych partnerów, a resztę hulaj dusza
ale po cięższym okresie czy to związek czy jeszcze nie jak takie coś było i próbie zakończenia tego wszystkiego najpierw z mojej potem z jej strony, też chciałem to skończyć
wyszło ze spotykamy się bez żadnych ustaleń ![]()
zawsze po obgadaniu sprawy, dochodzi do jakiegoś porozumienia
nie przespała się ze mną w pierwszym tygodniu znajomości
twierdząc że nie robi tego z pierwszym lepszym poznanym, a jak już zacznie się z kimś spotykać to pewnie się dowiem jak pierwszy
Hej...szybki Bill z Ciebie...
taki układ skutecznie wyjaławia uczucia
No i masz...sam sobie udzieliłeś odpowiedzi ![]()
11 2012-03-04 18:41:53 Ostatnio edytowany przez pomurzciemi (2012-03-04 18:43:00)
nie przespała się ze mną w pierwszym tygodniu znajomości[/b]
bo to by ja skreśliło na starcie
Hej...szybki Bill z Ciebie... możesz to jakoś rozwinąć ![]()
taki układ skutecznie wyjaławia uczucia ![]()
No i masz...sam sobie udzieliłeś odpowiedzi ![]()
ale ja nie chce takiej pustki w sobie, dlatego chce ja przekonać do siebie, a nie czekać aż wszystko wygaśnie bo jednostronne uczucie prędzej czy później czeka taki koniec
a mi zależy, pierwszy raz udało się komuś tak mnie zakręcić, może ja nie potrafię się odnaleźć w nowych warunkach bo zawsze to panny o mnie zabiegały
i nigdy nie czułem czegoś takiego jak teraz ![]()