netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

ZDRADA?

26 odpowiedzi4 653 wyświetleniazałożony przez Hanky, 27.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: ZDRADA?

witajcie, chciałabym opisać Wam moją sytuację, która wpędza mnie w ogromną frustrację. jeszcze nie mam pewności, ale mam wiele podstaw, żeby sądzić, że mój chłopak mnie zdradza.
jakiś czas temu zawiódł moje zaufanie, z czasem było coraz gorzej. ostatnio, kiedy odwiedził mnie i poprosiłam, żeby poszedł do sklepu przeszukałam jego torbę. była to sobota. utrzymywał, że w piątkowe popołudnie i noc spędził w domu. zaraz po zajęciach wrócił do domu i nigdzie się stamtąd nie ruszał aż do godziny 13 w sobotę. w jego torbie znalazłam jednak zeszyty z piątkowych zajęć. nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. kiedy wracał do domu zawsze zostawiał swoje rzeczy. sytuacja pewnie nie wzbudziłaby aż takich podejrzeń u mnie, gdyby nie fakt, że na wyjęcie zeszytów z torby miał mnóstwo czasu. na dodatek w piątkowe popołudnie będąc na mieście jestem niemalże pewna, że widziałam go z dziewczyną, z którą pracuje i z którą - według świadków - ewidentnie flirtuje. ta sama czapka, ta sama kurtka, ta sama torba i spodnie.
co myślicie o tej sytuacji?
ja już nie potrafię sobie z tym poradzić... on wszystkiemu zaprzecza.
telefon trzyma od dłuższego czasu zawsze w kieszeni spodni... kiedy ktoś do niego dzwoni wychodzi z pokoju bądź oddala się ode mnie, żebym nie słyszała kto osoba po drugiej stronie słuchawki mówi.
niedawno zadzwonił jego telefon, on od razu poderwał się z miejsca, odszedł dalej. kiedy zapytałam go kto dzwonił odpowiedział, że "dzwonili z pracy". doskonale wiedziałam, że to ta dziewczyna dzwoniła. usłyszałam kobiecy głos. ona jest jedyną kobietą w firmie...
nie wiem co robić... sprawdzać go? śledzić? puścić sprawę wolno?

2

Odp: ZDRADA?

NAJPIERW stanowczo porozmawiać; pwoiedzieć siadaj i mów w czym rzecz, jasno i czytelnie bo inaczej mocno mnie skrzywdzisz a wtedy będe zła. Dopóki nie jest za późno.   Wiem, łatwo sie mówi a trudniej wykonuje ale ... nie ma na to rady.

3

Odp: ZDRADA?

Masz podstawy do zmartwienia. Ja bym proponowała stanowczo ucinać takie rzeczy. Jakieś chowanie się z telefonem to często pierwszy symptom zdrady lub zbliżającej się zdrady. Rozmowa i konkretne Twoje propozycje wobec niego, jeżeli się nie zastosuje, to dałabym sobie spokój na tym etapie, bo ciężko potem w takim związku, gdzie zaufanie zawiodło...

4

Odp: ZDRADA?

Niech powie wprost co i jak. Skoro Ty mu w zwiazku nie wystarczasz to niech leci do niej.
Jakie to jest okropne. I po co tak klamac?
Przeciez kazdy zauwazylby, ze cos jest nie tak.
A Ty slepa, glucha nie jestes i uzywasz glowki wiec niech przestanie krecic i sie zapierac....

5

Odp: ZDRADA?

dziękuję Kochane za odpowiedzi. ja z nim rozmawiam, mówię mu, że ja wiem, że on gra nie fair a on dalej się wypiera. robi się czerwony, spuszcza wzrok, ale unosi się, że mu zarzucam nieprawdę.
jesteśmy ze sobą już prawie 3 lata... ja jestem długodystansowcem, kocham go i chwytam się jakichkolwiek pozytywnych sygnałów. bo powiedział, że kocha, że uwielbia, że chce się ze mną zestarzeć, bo całował po rękach, po nogach, po brzuchu...
i jeszcze jedno - kiedy kochałam się z nim w sobotę za pierwszym razem doszedł bardzo szybko, jednak miał mało nasienia, a za drugim razem (po około 30 - 40 minutowej przerwie) nie był w stanie dojść. nigdy się tak nie zdarzało...

6

Odp: ZDRADA?

Czyli wniosek jaki?
Chociaz moze sam sobie dobrze robil.....? /ale w koncu ma Ciebie-bez sensu/.

Zapytaj dlaczego sie odsuwa z tel?
Skoro NIC sie nie dzieje to skad te tajemnice?

Moze mowic, ze kocha, moze calowac, obiecywac, moze byc z Toba...ale dlaczego nie moze miec nowych "atrakcji" na boku?
Co za tupet.
Mnie by szlag trafil.
Taka zabawa w kotka i myszke.

7

Odp: ZDRADA?

Z tego co piszesz to jego zachowanie na pewno nie jest w porządku i na pewno budzi podejrzenia, ale nie daj się ponieść emocjom i nie popadaj w paranoje. Może on zauważył, że ostatnio jakoś bardziej go kontrolujesz i przez to stał się bardziej tajemniczy... faceci tak mają-nie lubią jak kobiety są podejrzliwe i nie daj boże ich prześladują.
Radze Ci szczerą rozmowę z chłopakiem. Powiedz mu jakie masz obawy i jak się czujesz. Jeśli w czasie rozmowy wczujesz, że coś jest nie tak, albo że unika poważnych tematów to trochę go nastrasz rozstaniem. Jeśli to nie poskutkuje to znaczy, że na prawdę coś jest na rzeczy,a  wtedy do Ciebie należy decyzja co z tym zrobisz.

8

Odp: ZDRADA?

ja już go rozstaniem straszyłam, właściwie to powiedziałam nawet, że to koniec. błagał, żebym nie odchodziła, że on mi udowodni, że mnie kocha, że jeszcze wszystko może być dobrze. a dwa dni później wydarzyła się właśnie ta sytuacja na mieście, kiedy to prawdopodobnie go widziałam (100% pewności nie mam, jedynie 98%, że to był on).

9

Odp: ZDRADA?

Czemu Kochana nie podeszłas i się nie upewniłaś czy to on czy nie? Ciężka sytuacja ja miałam podobnie ze swoim mężem tzn podobne sygnały, z którymi na początku nic wielce nie robiłam bo łudziłam się, że jest Mi wierny. Niestety nie długo po tym prawda wyszła na jaw. Podejrzewam, że skoro nie ma odwagi wybrać jednej z was to też nie będzie miał odwagi przyznać się, że nabroił. Chyba, że dopiero zaczyna znajomość z tamtą dziewczyną i czeka jak się sytuacja rozwinie i zostawia sobie wyjście awaryjne. Pewnie gdyby w tym czasie nie robił nic złego to nie kłamałby gdzie tak naprawdę był. Czy ta dziewczyna wie o Twoim istnieniu? Czy ty tylko o niej z jego opowiadań? Może rozmowa z nią by rozwiała twoje wątpliwości? Tylko, że jeśli jest niewinny to może się ostro zdenerwować. Jak wie to ona też świadomie może wchodzić w układ z nim sad. Cierpliwie czekaj na rozwój sytuacji. Ochłon i przemyśl wszystko bo jak podejmiesz pochopnie decyzję a on okaże się niewinny to później możesz tego żałować. Kłamstwo ma krótkie nogi więc prawda i tak wyjdzie na jaw.

10

Odp: ZDRADA?

Fionus, ona wie o moim istnieniu. kiedyś nawet prosiła go, żeby pokazał mnie jak wyglądam na jakimś zdjęciu. ona pracuje w jego firmie od wakacji. ja ją widziałam "na żywo" raz, kiedy ostatnio pierwszy raz poszłam do niego do pracy. z resztą to, jak zostałam potraktowana przez niego w tej pracy również budzi moje podejrzenia - weszłam, on dał mi buzi w policzek, byli akurat klienci, więc ich obsłużył a później oznajmił "to chodź, wychodzimy". żadnego przedstawienia mnie, nawet z imienia (przecież nie musiał już nawet mówić, że jestem jego dziewczyną). kiedy wychodziłam powiedziałam głośno "do widzenia", a ona odpowiedziała do mojego chłopaka "na razie" (mnie olała).
nie mogłam podejść do niego na mieście, kiedy go zobaczyłam, bo jechałam tramwajem akurat. on wchodził w tym czasie do sklepu. ja oczywiście na najbliższym przystanku wysiadłam i popędziłam do tego sklepu, żeby przynajmniej - jeśli okazałoby się, że to nie on, to żeby - upewnić się, że był to ktoś inny, ale nikogo takiego w tym sklepie już nie było.
ten sklep jest niedaleko byłej siedziby jego firmy. od razu potem poszłam w okolice nowej siedziby, bo przecież w końcu musiałby wrócić. stałam tam ze dwie godziny. w tym czasie ona wróciła do pracy. czyli gdzieś wychodziła...
sytuacja mnie dobija. jestem zrozpaczona. on się wszystkiego wypiera.
wiem, że kłamstwo ma krótkie nogi, dlatego też daję sobie trochę czasu, żeby sytuacja się rozwiązała.

11

Odp: ZDRADA?
Hanky napisał/a:

Fionus, ona wie o moim istnieniu. kiedyś nawet prosiła go, żeby pokazał mnie jak wyglądam na jakimś zdjęciu. ona pracuje w jego firmie od wakacji. ja ją widziałam "na żywo" raz, kiedy ostatnio pierwszy raz poszłam do niego do pracy. z resztą to, jak zostałam potraktowana przez niego w tej pracy również budzi moje podejrzenia - weszłam, on dał mi buzi w policzek, byli akurat klienci, więc ich obsłużył a później oznajmił "to chodź, wychodzimy". żadnego przedstawienia mnie, nawet z imienia (przecież nie musiał już nawet mówić, że jestem jego dziewczyną). kiedy wychodziłam powiedziałam głośno "do widzenia", a ona odpowiedziała do mojego chłopaka "na razie" (mnie olała).
nie mogłam podejść do niego na mieście, kiedy go zobaczyłam, bo jechałam tramwajem akurat. on wchodził w tym czasie do sklepu. ja oczywiście na najbliższym przystanku wysiadłam i popędziłam do tego sklepu, żeby przynajmniej - jeśli okazałoby się, że to nie on, to żeby - upewnić się, że był to ktoś inny, ale nikogo takiego w tym sklepie już nie było.
ten sklep jest niedaleko byłej siedziby jego firmy. od razu potem poszłam w okolice nowej siedziby, bo przecież w końcu musiałby wrócić. stałam tam ze dwie godziny. w tym czasie ona wróciła do pracy. czyli gdzieś wychodziła...
sytuacja mnie dobija. jestem zrozpaczona. on się wszystkiego wypiera.
wiem, że kłamstwo ma krótkie nogi, dlatego też daję sobie trochę czasu, żeby sytuacja się rozwiązała.

Rzeczywiście dużo dziwnych niejasności. Kochanka Mojego Męża również wiedziała o Moim istnieniu.  Teraz to już coraz częściej dziewczyny świadomie wchodzą w różne układy nie trzeba im specjalnie mydlic oczu sad teraz pewnie będzie się bardziej pilnował. Życzę Ci aby się okazało, że dmuchasz na zimne i że Twój chłopak się z nią nie spotyka a jeśli już to tylko w sprawach czysto zawodowych.

12

Odp: ZDRADA?

Fionus, dziękuję Ci za Twoje odpowiedzi w tym temacie. domyślam się, że wiesz co przeżywam - w końcu również przez to przeszłaś.
ja sobie nie pozwolę robić ze mnie idiotki, dlatego też choćbym miała wynająć detektywa dowiem się jaka jest prawda. nie chcę później pluć sobie w brodę, że ślepo wierzyłam w jego zapewnienia.

13

Odp: ZDRADA?

witajcie!
Jestem rowniez po dziwnym zdarzeniu ,ktorego do dzis nie potrafie zrozumiec.Maz zdradzil mnie a wlasciwie zakochal sie w kolezance .Doszlo do tego ze jak ja wyjechalam z dziecmi to przywiozl ja do domu naszego ,nie przeszkadzaly jej zabawki ani nasze rzeczy laczyl ich sex z tego wywnioskowalaam gdyz ciagle pisali i mowili o sexie .Wiedziala ze dopiero urodzil sie nam drugi syn wiec latwo weszla w jego laski ,Nie o tym chce pisac tak naprawde ,raz czlowiek moze zbladzic ale o jego zachowaniu po tym romansie .Po pierwsze jestem szczupla od kilku lat cwicze itp od zawsze uzalezniony byl od porno itp.Zauwazylam cos dziwnego jakby nieumial tworzyc wiezi emocjonalnej ani w lozku ani w zyciu .Mialam sporo czaasu na przemyslenie wszystkiego od tego zdarzenia minelo ok dwuch lat nasz synek ma juz dwa latka starszy szesc.Po tym romansie nie sypiamy ze sobom,ani nie ma bliskosci ale on uwaza ze jestem miloscia jego zycia,dziwne po tym romansie zalozxyl konto na sex fotce i kilku innych portalach randkowych ,nierozumiem tego czego on chce.On uwaza ze to tylko internet ,ale ja juz jestem w depresji zle sie czuje mysle o rozwodzie ale gdzies w glebi cchcialabym gfo zrozumiec.Pomuzcie

14

Odp: ZDRADA?

według mnie to zdrada sad

15

Odp: ZDRADA?

bebina, czy Twoja odpowiedź tyczy się moich postów czy też postu pati31?

16

Odp: ZDRADA?

Jak dla mnie tez to zdrada... hmm

17

Odp: ZDRADA?

Hanky  nie pozostaje Ci nic więcej jak obserwować..skoro sie wypiera a Ty nadal masz niepewność.. obserwuj..

18

Odp: ZDRADA?

Miałam podobną sytuację-jakiś czas temu mój chłopak zaczął mieć manię z tatuażami .Zaczął jeździć do miasta niedaleko od naszego aby sobie robić ten tatuaż. I wtedy on zaczął się inaczej zachowywać , wpadł w to złe towarzystwo bo okazało się że poznał tam kolesi,jak są dziary to i ćpanie-wiadomo. Chcę mu zrobić test ale na razie szkoda mi kasy, pewnie pomagał im coś przemycać. Jeździł tam bardzo często,raz nawet dowiedziałam się że nie spał w domu i nie poszedł przez to do pracy-jak mi później tłumaczył nawalił samochód. Telefon non stop nosił przy d***, nawet z nim spał i nie dawał mi do niego dojść. Pewnego razu zasnął, wzięłam telefon z ręki i spisałam jakiś nr z którym kilka razy ostatnio się kontaktował. Ale nic z tym nie zrobiłam. Po tym jak właśnie się dowiedziałam że nie spał w domu ,tylko niewiadomo gdzie, jego ciotka u ktorej mieszka chciała go za to wyrzucić z domu . Ja już byłam też gotowa na rozstanie.( Nie pierwszy raz) Chciałam mu powiedzieć że albo wybiera tych kolegów z tego miasta albo koniec. Wcześniej mi mówił że jest zły, że ja jestem za dobra dla niego , tak jak by wolał żebym odeszła od niego, więc jak wtedy tak mu było obojętne, chcciałam postawić kropkę nad i.  Ale wtedy był inny powiedział że już nie chce do nich jeździć ,tatuaż już zrobił i nie są oni mu do niczego potrzebni. Póżniej było ok aż do czasu gdy weszłam na jego profil gdzie dawno nie zaglądałam. Zobaczyłam tam komentarze dziewczyny. Niby nic, ale miala na sobie tatuaż i już wiedziałam że to tamto towarzystwo. Coś mnie wzięło i wykręciłam nr , który kiedyś spisałam gdy spał. I to był głos laski. Byłam pewna że mnie zdradzał. Przyjechał tego samego dnia, pokazałam mu ją i zapytałam o nr telefonu. Powiedział że to dziewczyna kolegi. A nr powiedział że dzwonił pod niego żeby kontaktować się z kolegą , który ma tą samą sieć co on... Dzwonił do niego wciąż jakiś nr, mówił że to oni ale nie chce odbierać bo chce się już odbić od tamtego towarzystwa.Powiedział że nie będzie od niech odbierał żeby zapomnieli o nim .Teraz faktycznie już nie dzwonią za nim, pozwala zaglądać do swojego telefonu, ale i tak twierdzi że telefon to prywatna sprawa. On ma dużo kolegów, ja nie poradzę nic na to że ma wysokie zapotrzebowanie na stymulację, martwi mnie tylko ta sytuacja z tą dziewczyną, nie mam odwagi zadzwonić i zapytać się czy coś ich łączyło, on mnie zapewnia że nie i nie chce żebym mu robiła tym siarę...Mam chęć zadzwonić albo napisać na nk.....Tylko jeśli będzie chciała na złość powiedzieć kłamstwo jeśli nic nie zaszło? Po jej profilu nie było widać aby miała chłopaka, przynajmniej normalnego.

19

Odp: ZDRADA?

witajcie jestem nowa na forum,sledzilam was od dluzszego czasu ,wlasciwie to szukam jakiegos sensu ,moje zycie to jedna wielka riuna.
Pozdrawiam

20 Ostatnio edytowany przez Hanky (2012-03-26 10:52:32)

Odp: ZDRADA?

witajcie. nowy wątek, który założyłam, został zamknięty i zostałam poproszona o kontynuowanie tematu w tym wątku.
wstawiam zatem tutaj treść posta.

piszę tutaj z kolejnym problemem, który mnie frustruje. wczoraj mój partner był u mnie, kiedy zadzwoniła do mnie przyjaciółka z płaczem, że jej chłopak zostawił ją. oczywiście od razu zaproponowałam, żebyśmy się spotkały, więc po 30 minutach przyjechała do mnie. cała nasza trójka zna się ze szkoły, w związku z czym mój partner zna moją przyjaciółkę.
kiedy ona wypłakiwała mi się w rękaw w jednym pokoju, on czekał w drugim. później przeszłyśmy do pokoju, w którym on siedział. ona wciąż płakała, rozmawiałyśmy. on przez cały ten czas patrzył w jej biust. przytulał się do mnie i patrzył jej w dekolt.
zdaję sobie sprawę z tego, że moje "A" jest niczym w porównaniu do jej "C", aczkolwiek zawsze powtarzał, że większy biust niż "B" nie podoba mu się. a tymczasem takie zaskoczenie. nigdy nie miałam większych kompleksów w związku z rozmiarem moich piersi, aczkolwiek po wczorajszym wydarzeniu moja samoocena spadła poniżej zera. nigdy nie byłam pewną siebie kobietą, nie miałam wysokiego poczucia własnej wartości, nie uważałam siebie nigdy za atrakcyjną kobietę. wszelkie komplementy traktowałam jako miłe, acz nieszczere, słowa.
on tak wpatrywał się w biust koleżanki, że w pewnym momencie pojawiły się na jego policzkach wypieki, w związku z czym posunął się nawet do tego, że poszedł do łazienki obmyć twarz zimną wodą. w pierwszym momencie nie skojarzyłam tego faktu z jego podnieceniem, ale kiedy tylko się pożegnaliśmy zaczęłam zastanawiać się nad tym i doszłam do wniosku, że to ochlapanie twarzy zimną wodą miało na celu "zamaskowanie" narastającego podniecenia z jego strony.
również kiedy się żegnaliśmy postanowiłam sprawdzić czy moje podejrzenia są słuszne. przytuliłam się do niego i wyczułam, że ma wzwód. nie było to bynajmniej spowodowane moją osobą, ponieważ przez ten czas nie zrobiłam nic, co mogłoby wpłynąć na jego podniecenie.
ja zdaję sobie sprawę, że facet jest tylko facetem, ale to jest nie w porządku. moja przyjaciółka ma sporą nadwagę, jest dziewczyną otyłą, można powiedzieć. jej biust również nie jest w najlepszej kondycji - jest obwisły, mimo, że jest młodą dziewczyną.
jesteśmy przeciwieństwami - ja jestem szczupłą osobą, aczkolwiek mam wyraźnie zarysowaną talię i biodra, ona zaś ma figurę diametralnie inną od mojej - spory brzuszek, bardzo masywne uda. różnica w kilogramach (waga jej minus moja waga) wynosi około 25 kg przy prawie identycznym wzroście (ona jest 2 - 3 cm niższa ode mnie).

jest mi bardzo przykro, czuję się bardzo źle...

próbowałam z nim porozmawiać, ale on powtarza, że nie wie o co mi chodzi. udaje głupka, krótko mówiąc.

co robić, kiedy rozmowa nie przynosi rezultatów?


*podkreślam, że fakt, że moja koleżanka jest "przy kości" nie ma żadnego znaczenia. jest ona bardzo sympatyczną dziewczyną.
dodam jeszcze, że mój partner nigdy za nią nie przepadał. uważał bowiem, że jest "zbyt głośna, piskliwa, rozchichotana".

21

Odp: ZDRADA?

Nieraz widziałem, jak moja Ślubna przygląda się facetom zbudowanym przy mnie jak Huta Katowice, czy wręcz rozbiera ich wzrokiem. Do głowy mi nie przyszło, żeby choć dać jej do zrozumienia, że coś widzę a tym bardziej sprawdzać czy ma mokro w kroku.

Chodziłem kiedyś całe trzy lata z kimś, jak się wydaje, podobnym do Ciebie. Zastanów się dobrze co robisz, o ile już nie jest za późno.

Życzę powodzenia smile

22

Odp: ZDRADA?

Janie, moje zachowanie nie wynika z jakiejś obsesyjnej zazdrości, a jedynie z wszelkich przykrych wydarzeń, które miały miejsce kiedyś. mój partner jest dziwnym osobnikiem. dwa razy próbowałam zakończyć ten związek - z marnym skutkiem. przemoc seksualna, autodestrukcja. myślę, że mam podstawy, żeby oczekiwać szacunku do mojej osoby i nie wgapianie się w biust kobietom w momencie, kiedy przytula się do mnie? co on robi kiedy ja nie widzę to jego sprawa i nic mi do tego. ja także patrzę na mężczyzn, ale na pewno nie w momencie kiedy przytulam się do niego czy w ogóle kiedy z nim przebywam.

23

Odp: ZDRADA?

Wspomniałaś o zawiedzionym zaufaniu i pewnych poszlakach. To mało. Co to znaczy przemoc seksualna ? Zgwałcił Cię ? Jeżeli tak to już jest materiał dla policji i prokuratora. "Autodestyrukcja" - ciął się wieszał ? Co to znaczy, że dwa razy próbowałaś z ty skończyć z marnym skutkiem ? Jak to rozumieć ?

24

Odp: ZDRADA?

Janie (czy pasuje Ci, kiedy tak się do Ciebie zwracam?), nie, nie zgwałcił mnie. to bardzo ciężka sytuacja. mój partner ma bardzo specyficzne preferencje seksualne i któregoś razu po prostu puściły wszystkie hamulce. przywiązał do łóżka, zlał po całym ciele linami, ciągnął za włosy, a później uprawiał ze mną seks. autodestrukcja - owszem, ciął się. wyszedł z tego z moją pomocą. kiedy ostatni raz próbowałam od niego odejść pociął się znowu.

25

Odp: ZDRADA?

Jeżeli faktycznie jest tak, że ma sadystyczne skłonności a Ciebie to nie kręci a wręcz odpycha to powinien sobie znaleźć partnerkę, której będzie to pasowało. Wy razem raczej nie będziecie dobrą parą.

Ciął się, ale jakoś na śmierć nie wykrwawił. Manipuluje Tobą i tyle. W diabelnie ostrym stylu.

Pomyśl czy czasem nie jest, że zamiast zastanawiać się nad tym czy Cię zdradza i dlaczego staje mu na widok cycków Twojej kumpeli, lepiej było by pomyśleć o całej tej reszcie. Wygląda na to, że jest o czym.

26

Odp: ZDRADA?

Witaj niedojrzaly facet,szantazuje Cie emecjonalnie boi sie odejsc odciac od ciebie,dlatego podniecaja go przeciwnosci ty szczupla ona wieksza(niewie sam co mu odpowiada i co preferuje ),do tego nie kreci go ,lub porzestal go krecic normalny sex .
jest to zwiazek do zastanowienia co dalej
Pozdrawiam

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026