Witam
Troszke poszperalam ale nie znalazlam takiego watku, jesli jest to prosze o przekierowanie ![]()
Otóż moja 3 letnia córeczka ma poważny problem z zabkami. Jak miala póltora roczku , spadla mężowi z ławki i udezyla przednimi górnymi ząbkami w posadzke. Odrazu pojechal z nia na pogotowie, w sumie to odwiedzili 4 szpitale, i wszedzie ze ok trzeba poczekac. No ok czekalismy. Za miesiac poszlismy na wizyte kontrolna do dentysty jak nam zalecono na skierowaniu. Trafilysmy do kliniki-poradni wieku wczesnorozwojowego, nawet nie zrobiono badan za zywotnosc miazgi. Generalnie w tej klinice nie robili nam nic ,bo mala nie wspolpracowała tylko wszyscy sie madrzyli jak mam dbac o zeby dziecka. Za 2 tyg na nastepnej wizycie jedna jedynka juz byla martwa, druga widocznie uszczerbiona, dwojka jedna tez uszczerbiona. Jedynki na dole lekko zjechane ale okolnie ok. Generalnie na tych zebach bardzo oslabionych zaczela rozwijac sie prochnica, ktora mimo bardzo dbalosci o zeby i ograniczenia slodkosci do minimum, przeszla na wszystkie czwórki. W lostopadzie ta martwa jedynka ukruszyla sie do kozenia, ktory byl Bardzo popsuty. Obok dwojka tez sie ukruszyla ale w połowie. W koncu trafilysmy na konkretnego stomatologa bo licznych wizytach, ktory wyleczyl juz nam 2 czworki, ale niestety korzen po jedynce i druga jedynka musialy zostac usuniete. Druga jedynka tez bo juz nadawala sie do leczenia kanalowego, a tu nie bylo pewnosci czy podczas leczenia sie nie ulamie. Teraz jak nam sie zagoi dziaslo, i wyleczymy dwójki (wizyte mamy za miesiac), to bedziemy kombinowac z proteza na te jedynki.
Mam pytanie czy moze jest ktos kogo dzieciątko tez mialo podobny problem ? Zastanawiam sie nad tymi protezami z NFZ , tylko nie wiem jak dlugo to trwa, bo do stomatologa chodzimy prywatnie. Nie powiem tani nie jest, ale skuteczny.