netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Życie - ciągła seria małych przyrości

11 odpowiedzi3 557 wyświetleńzałożony przez esartas, 19.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Życie - ciągła seria małych przyrości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Życie - ciągła seria małych przyrości

Witajcie ! Jestem na tym forum, bo może pomożecie mi zrozumieć dokładniej jakie błędy popełniam. Jako małe dziecko byłam wyzywana, nielubiana i niejednokrotnie przez inne dzieci. Teraz już wiem, ze była to wtedy zbytnia koleżeńskość i ustępliwość, odbierane przez innych jako nachalność i lizusostwo ( zbyt idealistyczne wychowanie moich rodziców). Gdy miałam 11 lat pojechałam na kolonię i tam tak "skopano mnie po tyłku", że wreszcie do mnie to dotarło. Stałam się waleczna, wyluzowana, wreszcie polubiono mnie - ze znienawidzonej stałam się bardzo popularna. Niestety nie potrwało to długo. 2 lata później wyprowadziłam się z mojej małej mieścinki do miasta 200 tyś mieszkańców. W nowej szkole, wszyscy się znali. I wróciło to co w dzieciństwie - nachalność i zbytnia koleżeńskość. Tym bardziej, że moje gimnazjum to nie takie normalne - kujony, dla których słowo nauczyciele jest święte, sztywniaki, co nie uciekną z lekcji, nie pogada sobie z nimi itd. Przez cały czas niszczyło mnie to wszystko od środka. W końcu trafiłam do alternatywnego towarzystwa - całonocne imprezy, picie, palenie, ćpanie itd. Tyle, że ja była do nich "pozytywnie uprzedzona" - wmówiłam sobie, że oni na pewno będą ok. i mnie polubią. Wszyscy wiem jak dzisiaj jest - prawie każdy tylko chce dla siebie, ludzie są bezwzględni i wykorzystują jak mogą zbytnią otwartość, dobroć i szczerość , zorientowałam się dopiero po ... 2 miesiącach, że mnie nienawidzą .Wiadomo jak to się skończyło - ośmieszenie w następnym środowisku, takie, że wolałam z domu nie wychodzić następne kilka miesięcy. Aktualnie w moim mieście mam 1 znajomą, z którą mogę ew. porozmawiać, ale i tak się bardzo różnimy. Ona właśnie wkręciła się w to towarzystwo, gdzie ja wolę się nie pokazywać. Wczoraj wzięła mnie na imprezie - ona sie bawiła, tańczyła, gadała i śmiała. A ja siedziałam i sie gapiła, bez słowa - bo wolę udawać, że mnie nie ma, niż otworzyć ryj i zrobić z siebie znów pośmiewisko. Ciąglę tylko siedzę przed komputerem, totalne forever alone i no-life ... nie licząc pojedynczych wypadów z tamtą znajomą. Kiedyś była pewna siebie, uważałam się za łądną, teraz nie wychodzę z domu, bo boję się, że zobaczy mnie ktoś, kto mną gardzi (nie mam żadnych konkretów na myśli), uważam się za brzydulę, zresztą dzisiaj nawet tak stwierdził znajomy tamtej koleżaki. Jak zrobić pierwszy krok, aby stać się "bardziej życiową". Nawet nie liczę żeby oni mnie polubili.

2

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Powiem ci tak, ja tez nie mialam latwo w szkole. Mnie nie lubila za to, ze bylam obowiazkowa, mialam dobre oceny i nauczyciele mnie lubili. Ja nic na to poradzic nie moglam. Pare razy nawet chciala isc do szkoly bez zrobionego zadania, zeby mnie inni polubili, ale moja mama bardzo szybko wybila mi to z glowy. Jedyne co ci moge poradzic to nie staraj sie znalezc przyjaciol na sile.
Ja do tej pory pamietam przelomowa sytuacje w moim gimnazjum. Przed zajeciami wszyscy zawsze spotykali sie przed szkola i tworzyli grupki w ktorych rozmwiali o wszystkim i o niczym. Raz przystanelam z nimi i wtedy wszyscy zaczeli mnie ignorowac. Okropnie sie czulam. Nastepnego dnia widzialam, ze zauwazyli mnie, ze ide w ich kierunku i wiesz co nie zatrzymalam sie tylko przeszlam obok i szlam dalej. Wyraz na ich twarzach byl bezcenny, a ja bylam z siebie dumna. W koncu dlaczego mam probowac zaprzyjaznic sie z ludzmi, ktorzy mnie wlasciwie nie lubia. Zajelam sie swoim zyciem wlasnymi zainteresowaniami i nagle wiele osob zmienilo o mnie zdanie.
Nie staraj sie zaprzyjaznic na sile. Masz jakies hobby? Moze zajmij sie tym i poszukaj ludzi o podobnych zainteresowaniach? Przeciez nie jestes skazana na ludzi z twojej klasy. Wiele osob powtarza, ze lidzie nie lubia osob ktorym zazdroszcza, wiec moze cos w tym jest smile

Glowa do gory, bedzie dobrze. Ja orzetrwalam szkole wiec ty tez dasz rade smile

3

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Beautiful Nightmare, dziękuję za radę smile
Może tamci "alternatywni" mieli w jakimś stopniu podobne zainteresowania, ale trzeba szukać dalej. Poza tym aktualnie udaję, że jestem całkowicie zdystansowana,i że, nic i nikt ani nic mnie, żeby ... odpychać od siebie ludzi. Zachowanie jakby sama nie wiedziała, czego chcę ... Tak ze skrajności w skrajność.

4

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Nie odpychaj od siebie ludzi, po prostu nie zadawaj sie z tymi ktorzy albo sie z ciebie smieja, albo chca od ciebie czegos i nie sa sympatyczni tylko dlatego, ze jestes fajna dziewczyna. Musisz po prostu poznac kiedy ktos probuje cie wykorzystac i po prostu powiedziec nie.
Napisz mi email jesli bedziesz chciala pogadac kiedykolwiek. smile

5

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Beauty Nightmare, a może być nr gg ? Jak tak to podam na prywatnych

6

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Moze byc gg, aczkolwiek nie zawesze jestem dostepna, wiec latwiej mi jest odpowiedziec na email. Ale postaram sie wpadac na gg jak najczesciej smile

7

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

41266914 wink

8

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Przede wszystkim nie możesz udawać kogoś kim nie jesteś. Szukanie na siłę przyjaciół w odmiennych towarzystwach nic nie da... musisz dobrać sobie przyjaciół wedle swoich wartości, a nie według popularności danej grupy. Wiek gimnazjalny jest typowy na tworzenie grupek walczących ze sobą dziewczyn. Tak jak napisała Beautiful Nightmare poszukaj ludzi o podobnych zainteresowaniach, a wtedy na pewno znajdziesz godnych siebie znajomych smile

9

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

lepiej jedna normalna przyjaciółka niż masa fałszywych znajomych...
nigdy  nie osiągniesz takiego stanu że wszyscy Cię polubią... inni mniej inni więcej
ale ważne jest żeby jedni lubili Cię za to jaką jesteś, albo nienawidzili Cię za to!
wtedy będziesz sobą i nie będziesz miała już sobie nic do zarzucenia tak jak teraz to że starałaś się na siłę przypodobać...
wyluzuj, bądź olewczo nastawiona i się nie przejmuj wtedy przynajmniej łatwiej będzie Ci przez to przechodzić

10

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Zgadza się, "lepiej jedna prawdziwa przyjaciółka niż masa fałszywych znajomych" Przede wszystkim musisz uwierzyć w siebie, nie myśleć, że jesteś gorsza czy brzydka... To Ci "źli ludzie" do tego doprowadzili.... Nie żyj w takiej świadomości. Spróbuj żyć jak kiedyś... A ludzi którzy źle Ci życzą bądź się naśmiewają - omijaj szerokim łukiem.

11

Odp: Życie - ciągła seria małych przyrości

Cześć wszystkim!

Ja również popieram dziewczyny, w tym co piszę, mieści się wiele cennych rad. Zgadzam się z nimi w stu procentach, że lepiej mieć jedną prawdziwą przyjaciółkę niż kilka innych pseudo koleżaneczek. Nie patrz na to, że inni są przebojowi, a Ty nie, inni mają wielu przyjaciół, a Ty jedną koleżankę, którą jak sama piszesz nie możesz nazwać przyjaciółką. Przecież, to wcale nie świadczy o Tobie źle, wręcz przeciwnie, to oni mają się czego wstydzić, bo nie są dorośli pod względem emocjonalnym, nie potrafią Ci w twarz powiedzieć co im przeszkadza w Tobie, co ich irytuje, wolą za to naśmiewać się z Ciebie i odrzucać Twoją dobroć. Moim zdaniem, jesteś dobrą duszyczką, której ktoś ciągle podstawia nogi i przez to nie możesz się dalej rozwijać, ale zastanów się czy warto? Jaką cenę kiedyś za to zapłacisz? Czy nie będzie tak, że "zapuścisz korzenie" w domu i zostaniesz w nim na zawsze? Czy nie pomyślałaś o tym, że wciąż szukając powodów, dlaczego Cię nie lubią, sama sobie możesz zaszkodzić? Nie rozmyślaj, tyle tylko weź się do pracy nad sobą, znajdź sobie jakieś hobby, zacznij uprawiać sport, zacznij zwiedzać nowe miejsca, a zobaczysz, że znajomi, z czasem sami się znajdą i wiesz jacy, to będą znajomi? PRAWDZIWI!!! Tacy dla których Ty będziesz wyjątkowa, niepowtarzalna, którzy będą z Tobą za to jaka jesteś, a nie tylko dlatego, że próbujesz im dorównać i zmieniać siebie na siłę! Powodzianie życzę!

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Życie - ciągła seria małych przyrości

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026