Choć nie jestem już z nim , myślałam że mi juz przeszło że moge normalnie zyć. Do czasu kiedy zobaczyłam ich razem... to dla neij mnei zostawił... Byli tacy szczęśliwi , jego gesty były w stosunku do niej takie niezwykłe. Ja zawsze musiałam się prosić o takie coś. Mówił mi że nie umie powiedzieć że mnei kocha... a z nią jest inaczej, przychodzi mu to z taka łatwościa...
Czuje się jak ta gorsza... czemu ja nie zasługiwałam na jego miłość ...
i znów mi jest okropnie. Cały czas płacze , myśle , obwiniam się...
Nie wiem co ze soba zrobić ...
Zostawił mnie sama z tym wszystkim a za moimi plecami układał sobei życie na nowo...
On jest teraz szczęśliwy a ja czuje sie jak najgorsza...
czemu on tak łatwo o mnei zapomniał ...tak jakbym nigdy nei znaczyła dla niego nic a on dla mnie nadal jest całym światem