Tak jak w temacie. Jestem w prawie dwuletnim związku, obecny chłopak jest moim pierwszym i jedynym
tylko problem w tym że zawsze byłam osobą skrytą i nieśmiałą jeśli chodzi o wyrażanie jakichkolwiek uczuć i tak jest tym razem... nie znaczy to że nie mówię mu nic, potrafię powiedzieć kocham Cie itp ale nie bardzo potrafię ubrać w słowa za co go kocham... wiem że mu tego brakuje bo sam bardzo często wyraża swoje uczucia. Tak bardzo chciałabym się przemóc, staram się cały czas, już jest trochę lepiej ale to jeszcze nie to... jestem tu nowa więc proszę o wyrozumiałość i radę, dziękuję z góry ![]()
Podobne tematy
Nie Ty jedna masz problemy z wyrażaniem uczuć...Ja też tak miałam...z czasem to się zmienia... Ale nie wszystko daje się opisać słowami, czasami nie trzeba dużo mówić, żeby przekazać swoje myśli... Ja mojemu mężowi powtarzałam zawsze, że kocham go za to "że jest"
Można by tu wymieniać... za miłość, za zrozumienie, za to że akceptuje wady, za dołeczki w policzkach
... Jednak ukochaną osobę nie kochamy "za coś" ale mimo wszystko ![]()
niby nie slowa sie licza a czyny, a jednak
na poczatku mozesz mo powiedziec "dziekuje ze jestes" albo przytul sie do niego i powiedz "tak mi dobrze z toba" ![]()
ja też uważam że czyny są ważniejsze niż słowa, tylko czasem głupio mi tak że on tyle mi mówi a ja nie bardzo potrafię to odwzajemnić... a Wam ile czasu zajęło ''otwarcie się''?