netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy moge naprawic swoje błędy

22 odpowiedzi4 928 wyświetleńzałożony przez qla13, 01.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy moge naprawic swoje błędy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: czy moge naprawic swoje błędy

Witam wszystkie Panie

  Chciałbym zasięgnąć porady jak większość mężczyzn tutaj.Moja sytuacja jest chyba beznadziejna, rozstałem się z moją dziewczyna ,jako powód rozstania powiedziała ,że nie miała ze mną kontaktu ,że rzadko rozmawialiśmy .Wiem ,że jest to prawda ale taki mam charakter a co gorsze , w tym okresie miałem bardzo skomplikowaną sytuację tzn.nie ułożyło mi się przy prowadzeniu działalności(nie zapłacono mi za prace )do tego doszły problemy z urzędem skarbowym,musiałem pożyczyć pieniądze żeby wszystko uregulować, ciężko chory ojciec.To wszystko spowodowało ,że nie poznała do końca prawdy.Wiedziała ,że mam sprawę w sądzie o odzyskanie pieniędzy ale nic o długach.Porostu nie chciałem jej martwić gdyż sama miała masę swoich spraw .Wtedy kończyła studia i dostała bardzo dobrą pracę za granicą.I kiedy w końcu wszystko zaczeło się mi układać powoli wprowadzałem ją do mego świata poznałem z rodzicami ,pokazałem swoje miejsce urodzenia chciałem poznać ją ze swoimi znajomymi ,których mam niewiele, musiała jechać do pracy ,a ja zostałem w Polsce ,odwiedziłem ją u niej ,potem  sylwestra spędziliśmy razem i w ostatni dzień poczułem że coś nie jest tak jak dawniej ,pomyślałem że jest przemęczona .Ale kiedy odwiedziłem ją dwa tygodnie póżniej z nadzieją ,że wszystko powiem (udało się wszystko załatwić długi,US dosłownie wszystko) , nie poznałem jej była taka obca.Do końca mi nie powiedziała co jest nie tak chociaż pytałem.Wyjeżdżając napisałem list w którym wszystko jej opisałem i kupiłem kwiaty (tak bardzo je lubi).
       Zadzwoniła do mnie rozmawialiśmy wszystko jej jeszcze raz opowiedziałem i przeprosiłem .Powiedziała dlaczego wcześniej tego nie zrobiłem odpowiedziałem ,że bałem się ją martwić i że z tym wszystkim chciałem się z nią podzielić jak najszybciej to było możliwe.No niestety rozstaliśmy się .
      Dodam, że mnie kochała a wiem ,że w jej ustach to nie były puste słowa .

     CZY JA MAM JESZCZE SZANSĘ ,TAK BARDZO JĄ KOCHAM ,MARTWIĘ SIĘ O NIĄ KAŻDEGO DNIA I NOCY.CZY MOGĘ TO WSZYSTKO NAPRAWIĆ ???

Przepraszam za chaotyczne opisanie sprawy ale denerwuję się sad
proszę o poradę i dziękuję

2

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Oczywiście, że masz szansę na naprawę swoich błedów. Przede wszystkim musisz jej pokazać, że naprawdę Ci na niej zależy. Pojedź do niej i porozmawiaj jeszcze raz, na spokojnie bez nerwów. Pozwól aby powiedziała wszystko to, co zamierza, co ją bolało w Waszym związku. Jeśli naprawdę chcesz z nią być, nie możesz powtórzyć tego błedu, że nie mówisz jej o swoich problemach. Pamiętaj, że zaufanie i rozmowa są bardzo ważne w związku. Bądź z nią szczery, mów jej zawsze o wszystkim.
Jeśli Cię kocha i zależy jej na Tobie, uda Wam się.
Zawsze uważam, że należy wrócić do siebie jeśli miłość między partnerami trwa nadal.

3

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Spokojnie:) Szanse masz zdecydowanie i nauczke, ze rozmowa, szczerosc, zaufanie to podstawa.


Trzymam kciuki i zycze wytrwalosci smile

4

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Nie chcę jej denerwować tak szybko. Jej praca to ciężka harówka bardzo dużo pracuje i w dodatku zagranicą .Boje się że mogę jej się naprzykrzać:( .Bardzo chciałbym ją odzyskać , chciałbym dać znak że zależy mi bardzo na niej ale nie mam pojęcia co będzie dobre.Wiem ,że nie będzie łatwo i że jak kogoś znajdzie to zostanie wykorzystana .Często myślę że jej charakter ma związek z brakiem ojca i surową matką.Tak bardzo chcę jej pomóc dla mnie jest wszystkim.

5

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Jak nie bedziesz sie odzywal to wskorasz?
Ja tez jestem za granicami Polski i mam kontakt z moim P. kazdego dnia.
I wiem, ze jest...

Oj gdyby milczal...nie wyobrazam sobie.

Probuj bo inaczej bedziesz zalowal.

6

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Nie jestes jeszcze na straconej pozycji. Nauczka na przyszlosc, gdy jestes z kims, to dzielisz z ta osoba radosci jak i smutki. Wiec tak jak dziewczyny mowily, nie podlamuj sie tylko pojedz do niej i najlepiej przegadajcie cala noc.

A i tak przy okazji jesli chcesz ja odzyskac to musisz sie jej troszke ponaprzykrzac wink

Powodzenia smile

7

Odp: czy moge naprawic swoje błędy
qla13 napisał/a:

Nie chcę jej denerwować tak szybko. Jej praca to ciężka harówka bardzo dużo pracuje i w dodatku zagranicą .Boje się że mogę jej się naprzykrzać:(

Będziesz się jej naprzykrzać? Nie myśl w ten sposób. Jeśli nic z tym nie zrobisz, nie odzyskasz jej. Kochasz ją, ona na pewno Ciebie też bo miłość nie przechodzi od tak, nagle. Miłość i związek nie są tylko dla dobrych chwil, są też dla złych, gdzie trzeba sie wspierać, mówić sobie o wszystkim. To własnie też m.in po to jest druga połówka, zawsze możesz się jej zwierzyć, wygadać, a ona Ci zawsze pomoże. Pamietaj o tym. Na drugi raz nie tłamś w sobie wszystkich problemów
Porozmawiaj z nią tak jak już wcześniej pisałam. Nic nie jest stracone.
Dawaj znać. Trzymam cieplutko kciuki za Was

8

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Oczywiście twierdzę tak jak wszyscy......szansa jest...tylko jest to bardzo trudny etap w twoim życiu.
Zraniłeś ją mocno tym brakiem zaufania.
Skoro ona nie chce zrywać z tobą kontaktów to staraj się rozmawiać z nią często ....ot tak...na stopie przyjacielskiej o wszystkim.To powinno po pewnym czasie pozwolić ci na ocenę waszego związku.
Życzę ci jak najlepiej......:) myślę,że jak ona ciebie tak mocno kochała to najprawdopodobniej to uczucie całkowicie nie zniknęło...jest tylko trochę "poranione".A to jak każda "choroba" wymaga odpowiedniego lekarstwa.:)

9

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

"musiała jechać do pracy ,a ja zostałem w Polsce ,odwiedziłem ją u niej ,potem  sylwestra spędziliśmy razem i w ostatni dzień poczułem że coś nie jest tak jak dawniej ,pomyślałem że jest przemęczona .Ale kiedy odwiedziłem ją dwa tygodnie póżniej z nadzieją ,że wszystko powiem (udało się wszystko załatwić długi,US dosłownie wszystko) , nie poznałem jej była taka obca.Do końca mi nie powiedziała co jest nie tak chociaż pytałem.Wyjeżdżając napisałem list w którym wszystko jej opisałem i kupiłem kwiaty (tak bardzo je lubi)."

Zastanawiają mnie TE Twoje słowa autorze. coś było nie tak z jej strony zanim poznała prawdę i tu chyba powinniśmy wszyscy zacząć. Przemęczenie przemęczeniem, ale gdy czujem że coś jest nie tak, to znaczy że tak jest.Jaki powód rozstania podała?

Z Twojego opisu niestety mi to wygląda raczej na "podanie powodu do rozstania na racy", ale mam nadzieję że się mylę. Jesli możesz, opisz dokładniej czym odbiegało jej zachowanie od normy przed wyjazdem i jak ja odwiedziłeś.

10

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Z wyjazdem do niej jest spory problem,ponieważ nie dość że pracuje w niemczech to na dodatek na delegacji bardzo często.Nie łatwo ją zastać .Obawiam się ,że pisanie sms czy ciągłe telefony mogłyby pogorszyć sprawę.A co powiecie na list??


"podanie powodu do rozstania na racy"-??
    Jako powód podała,że mieliśmy zły kontakt,że nie poznała mnie do końca jak zachowuje się w swoim środowisku, wśród swoich znajomych,że czas spędzaliśmy głownie z jej znajomymi.Ale jak mówię ja naprawdę mam niewielu znajomych,moi najlepsi przyjaciele zginęli w wypadku.Wydaje mi się że pomyślała że jej się wstydzę co oczywiście nie jest prawdą.Tak bardzo tego żałuję:(.

     Przed wyjazdem wszystko było dobrze,razem spędzane dni, noce ,pomagałem jej jak tylko mogłem ,zapewniałem że jestem z nią .Ona zapewniała mnie ,mówiła kocham,chciała żebym z nią jechał.(nie było to możliwe w tym czasie dopiero teraz ,gdyż była na bardzo intensywnym  trzymiesięcznym szkoleniu). Po spotkaniu (po 3 miesiącach) teraz to zauważyłem ,nie mówiła już kocham,ale reszta była dobrze pocałunki na powitanie,sex wspólne spędzanie czasu aż do momentu kiedy znowu musiała jechać,wtedy stała się obojętna,cicha,zamknięta w sobie.Następnego dnia odwiozłem ją na lotnisko,i pozornie wszystko wróciło do normy.tak wtedy myślałem.
  Na następna wizytę pojechałem już z samymi dobrymi wiadomościami ale gdy zobaczyłem ją nie była już taka sama.zdobyłem się na powiedzeni wszystkiego w liście za co bardzo mi podziękowała niestety telefonicznie,pytała dlaczego jej nie powiedziałem wiec wyjaśniłem,mówiła żę to wszystko przemyślała przez te 3 miesiące.Powiedziałem ,kończąc rozmowę że ją kocham,żałuję tego co zrobiłem i że nie będę mógł już zasnąć .Może odniosłem mylne wrażenie ,że coś ją ruszyło bo powiedziała że i ona nie będzie mogła spać,że bardzo mnie lubi i mogę do niej przyjeżdżać jak tylko będzie.Ale boję się ,że ona już nie będzie chciała zmienić decyzji , że uzna jak już powiedziała to zdania nie zmieni.
    Jeszcze jedno ,gdy byłem u niej pojechała w delegację na dwa dni ,miała wracać pociągiem.Kiedy wstałem rano włączyłem wiadomości podawali że pociąg miał wypadek nie wiedziałem czy to ten sam którym miała wracać wiec próbowałem się do niej dodzwonić-bezskutecznie cały byłem w nerwach ,że coś mogło jej się stać,kiedy wróciła powiedziałem że tak bardzo się o nią martwiłem nie powiedziała nic,poszła się kąpać,kiedy wyszła jej oczy wyglądały jakby płakała pytałem ją ale powiedziała że jest ok,choć wiem że nie było.:(((

CO MAM ZROBIĆ???

11

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Tak sobie myślę ,że przez ten czas jak była sama straciła do mnie zaufanie i powoli postanowiła to skończyć a praca jej w tym pomogła ,do niej może uciekać pracuje cały czas od rana do wieczora choć wcześniej mówiła że jednak ta praca jej nie odpowiada i że najchętniej by ją zmieniła.Obecnie twierdzi że jej się podoba taka zmiana?? Raczej pozwala jej nie myśleć sad.

BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNY ZA RADY

12

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

właśnie napisałem krotki list , boję się wysłać tak szybko sad(

13

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Wyslij ten list.
Moze chcesz jeszcze poczekac 3 msc?

Smialo:)

NAbroiles to teraz dzialaj.

14

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Niezapominajka81
    Cioteczka Dobra Rada jestes podalbym ci moje gg moze dokladnie bym ci wyjasnil

2320818 napisz

15

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Daj jej odetchnąć, nie bądź aż taki napastliwy, takie jest moje zdanie. A najlepiej przeczytaj artykuł umiesczony przez un_himbre gdzies tu na forum o prawie przyciągania.

16

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Moim zdaniem powinieneś dać jej nieco odetchnąć. Wiem, że Cie ciągnie do niej, że ją kochasz i tęsknisz, ale nie możesz od razu tak szybko tego wszystkiego robić, bo dziewczyna się kompletnie pogubi i Twoje działania mogą przynieść odwrotny efekt.
Spokojnie, bez nerwów. Daj jej czas.
Dobrze, że napisałeś list ale jeszcze go nie wysyłaj, to będzie za szybko.

17

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Dziękuję za rady i słowa otuchy.Dam jej odetchnąć .I przygotuję się bardzo dobrze by jej nie zawieść.Zostanę tutaj na forum ,bo chcę się uczyć by w przyszłości nie popełnić błędu.Jeśli będę miał wiadomości napiszę.


pozdrawiam smile

18

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

dalej nie daje mi spokoju ta mysl :


Mam pytanie,rozstałem się z dziewczyną ,która straciła ojca jako małe dziecko a mama miewała częste depresję.Tyle się dowiedziałem nie chciała o tym opowiadać oprócz sytuacji kiedy za dużo wypiła wtedy płakała i mówiła o takich rzeczach :że chce mieć dom ,rodzinę .Po prostu normalne życie.Czy możliwa jest pomoc takiej osobie ? W jaki sposób mógłbym jej pomóc,gdyż nadal ją kocham ale ona mnie przekreśliła ,ona również mnie kochała.Problem polega na tym ,że ona nie chce dać sobie pomóc,nie mówi o tym.A ja nie mogę choć (bardzo chciałbym )do niej na razie dzwonić,nie chce by mnie znienawidziła.Jej charakter jest ciężki.Ona odcina się i ucieka zawsze do swoich zajęć,skreśla ludzi.Ucieka w swoją samotność.Z tego co wiem to matka też nie jest jej podporą.Nawet jej przyjaciel twierdzi żeby odpuścić.Czy można tak postawić krzyżyk,może to właśnie ją boli ??oczywiście i ja się nie popisałem ale to w innym moim poście .Bez względu czy do mnie wróci czy nie chciałbym jej pomóc.

Jeśli ktoś zna taką sytuację lub jest taką osobą proszę o odpowiedz.

p.s Umieściłem ten post gdzie indziej ale nie dostałem żadnej odpowiedzi wiec wróciłem do tego wątku.Naprawdę mi zależy na niej ,a do tych którzy uważają ze to mnie trzeba pomóc odpowiem krotko mam wokół siebie ludzi którzy mnie kochają i wyrzuciłem z siebie wszystko co mnie bolało.

19

Odp: czy moge naprawic swoje błędy
qla13 napisał/a:

(...)Bez względu czy do mnie wróci czy nie chciałbym jej pomóc. (...)

Rozumiem Twoje chęci.
Tyle tylko, że nie można komuś pomóc wbrew niemu.
Z tego, co do tej pory napisałeś wynika, że Twoja eks dziewczyna nie chce żadnej pomocy.
Jedyne, co możesz w tej sytuacji zrobić, to zapewnić ja o swej pomocy, jeśli ona podejmie taką decyzję.
To jest jej życie i ona podejmuje decyzje związane ze sobą.

20

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Stary, mam to samo, też nie miała ojca moja, i też z mamą ma niezbyt różowo. Też ucieka w samotność, albo co gorsza w losowy związek jak jest skrzywdzona. Sam się zastanawiam co zrobić, ale ja mojej pokazuje że ją bardzo kocham, że się dla niej staram i że nie jest "przyszła, poszła" tylko że Ona konkretnie jest dla mnie bardzo ważna. Że nie wymienię jej na inną, że jest dla mnie jedyna.

Też miałem to że nie chciała za bardzo kontaktu, ale mimo ze to droga przez mękę, starałem się mieć z nią kontakt, tak co 1-2-3 dni, żeby miała oddech a jednocześnie żeby wiedziała że o niej pamiętam. Staraj się czasem pokazać że się nie poddajesz, ale jednocześnie musisz przede wszystkim szanować to co Ci mówi, daje do zrozumienia, np jak mniej chętnie rozmawia to warto odczekać extra dzień żeby chętniej rozmawiała. U mnie to powoli pomaga, i mam wrażenie że jest szansa.

Ten typ dziewczyny jak są problemy, jest zraniona albo się na kimś zawiedzie, to zagryza zęby, akceptuje to że szczęścia nie ma i idzie dalej swoją smutną drogą. Nie wiem czy i u Ciebie tak jest, ale moja uważa że i tak każdemu minie ta "miłość" a przynajmniej mi. Ja pokazuje że jest dla mnie jedyna, żeby poczuła że naprawdę naprawdę mi na niej zależy. Codziennie myślę o tym gdzie zaproponować jej wyjście, czasem napiszę krótkiego smsa żeby wiedziała że myślę o niej, jak jest w nastroju to porozmawiam, próbuję jakieś rzeczy organizować tak żeby czuła że się starałem bardzo dla niej.

Ogólnie jeśli masz podobnie, to będzie bardzo ciężko, u mnie tez nie wiadomo czy coś się uda, ale jest trochę lepiej chyba. Może i u Ciebie jakaś z tych rzeczy się sprawdzi, sądzę że podstawa to nie być nachalnym, a jednocześnie pokazać że jest dla Ciebie naprawdę ważna, a jeśli mało rozmawialiście to zacznij się interesować jej życiem, pokaż że się zmieniasz dla niej. Nigdy nie wiesz co z tego wyjdzie, ale nie sądzę że odpuszczenie jest dobrym wyjściem, tylko utwierdzi się w przekonaniu że aż tak jej znowu nie kochałeś. Ale pamiętaj, szanuj to na ile pozwala Ci się ze sobą kontaktować, i dostosowuj się żeby nie zerwać tej cienkiej linii kontaktu.

Nie wiem czy Twoja sytuacja jak moja, ale może coś Ci się z tego przyda. Powodzenia!

21

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Straciła ojca w młodym wieku, a z matką również nie miała miłych sytuacji. Tak naprawdę od dziecka nie miała, nie czuła żadnej podpory, żadnego stabilnego gruntu pod nogami.
Nic więc dziwnego, że boi się rozmawiać o tym.
Od dziecka nie miała wsparcia tak naprawdę, nie miała normalnego domu, szczęśliwego dzieciństwa.
A dzieciństwo jest bardzo ważnym okresem w naszym życiu - to ono kształtuje w dużej mierze nasz światopogląd.

Przede wszystkim nie pozwól aby czuła się sama. Dawaj jej wsparcie. Nawet w tych najgorszych chwilach, gdy jest zła, bądź po prostu jej bardzo smutno, przytul ją. Nie musicie nawet nic mówić wtedy. Ale obejmij ją. Gdy zacznie opowiadać, słuchaj jej i dawaj jej poczucie, że nigdy nie zostanie sama, że jesteś przy niej i będziesz. Że jej marzenia o szczęśliwym i kochającym domu się spełnią.

Ona musi zobaczyć i przede wszystkim poczuć Twoją obecność, Twoją bliskość i chęć pomocy wobec niej.
Widać, że ją kochasz, że Ci na niej bardzo zależy, a to najważniejsze.

22

Odp: czy moge naprawic swoje błędy

Witam drogie panie

    Kocham swoją byłą dziewczynę ,walczę o nią cały czas ale ona od czegoś ucieka sądzę ,że ona jest " niedokochana  ".

    Szukam kontaktu z kobietami mającymi ten sam problem.Chcę jej pomóc ona jest strasznie samotna.Może drogie panie pomogą do niej dotrzeć.

pozdrawiam.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy moge naprawic swoje błędy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026